wtorek, 5 stycznia 2021

"Niedaleko pada trup od denata" Iwona Banach

Autor: figlarneczytanie.pl o 06:22 0 komentarze Linki do tego posta

 


Małe miasteczko, a w nim grono zaczytanych pań w romansach pewnego pisarza. Małe miasteczko, a w nim Emilia- kobieta "opętana" myślą o nieuchronnym końcu świata. Małe miasteczko, a w nim nagle pojawia się śmierć, zbrodnia. Otruto poczytnego pisarza, i to w domu byłej żony czyli Emilii. A narzędziem zbrodni był sernik. 

Ażeby było ciekawiej, to w miasteczku dochodzi do kolejnego zgonu. Tym razem umiera znana pisarka...

Kto zabija? Jakie koniugacje łączą tzw. lovelasa Pawła z siostrzenicą Emilii- Magdą, a zaradnym policjantem Mikołajem? A może to demony są sprawcami wszystkiego , co złe w tym miasteczku? To nam wyjaśnią trzy nawiedzone mieszkanki miasteczka. 

Książka "Niedaleko pada trup od denata" miała być komedią kryminalną. Czy tam było? Nie jestem do końca przekonana. 

O ile nie mamy do czynienie z dużą ilością bohaterów, to zabrakło mi w nich życia. Jedynie "czułam" osobowość Emilii. Kobiety zafiksowanej na przetrwanie w razie końca świata. Kobiety gromadzącej zabójcze ilości konserw i uprawiająca fluorescencyjne grzyby. Zaczytana miłośniczka kotów i znienawidzona przez sąsiadów. 

Natomiast Magda i policjant byli tacy niejacy. Pawła mogłabym bardziej scharakteryzować. Moim zdaniem wątek demonów jest motywem nietrafionym. Jest to taka próba upchnięcia jakieś tajemnicy paranormalnej do kryminału.    

Powiem wam, że długo czytałam tę książkę. Ni to kryminał, ni książka z wątkiem miłosnym czy paranormalnym. Komedia też to nie jest, bo jedyna Emilia to za mało, aby sprawić, że ta opowieść mnie będzie bawić. 

Rozwiązanie zagadki też mną nie wstrząsnęło. Autorka musi jeszcze popracować nad rozbudowaniem zawiłości, nacechowaniem bohaterów oraz dialogami, które mają sprawić, że czytelnik zaniesie się śmiechem. 


poniedziałek, 4 stycznia 2021

No i my 2021 rok.

Autor: figlarneczytanie.pl o 05:22 0 komentarze Linki do tego posta

 



Witajcie w nowym roku. Rok 2020 był rokiem wyjątkowym. Dopadła nas pandemia i wielu z nas musiała zmierzyć się z przeszkodami, które często były bardzo trudne do pokonania. Jednakże , rok 2020 szybko zleciał, a nowy budzi nadzieję, że pomału będziemy wracać do lepszych chwil.

Przekraczając "próg" roku 2021 wszyscy życzymy sobie przede wszystkim zdrowia.  Tego oczywiście, i ja, Wam życzę. Jako baczny obserwator rzeczywistości dostrzegam. że lockdown spowodował, że niektóre jednostki pokazały swoje drugie , niekoniecznie pozytywne oblicze. Polacy stali się podzieleni, zacietrzewieni, złośliwi i mało życzliwi dla innych.

Dlatego, oprócz zdrowia życzę Wam w 2021 roku więcej uśmiechu, radości, satysfakcji, rozwoju, słońca, wiary w siebie i ogromnego dystansu do otaczającej nas rzeczywistości.

Figlarneczytanie.pl jest blogiem książkowo-filmowym, więc nie mogłoby zabraknąć życzeń dotyczącej tej strefy. 

Życzę Wam wielu fascynujących, niezmierzonych przygód książkowych i filmowych. Nowych odkryć, przekraczania swoich granic oraz wszystkiego tego czego oczekujecie od kultury.

Najlepszego!!!!! 

  

środa, 4 listopada 2020

"A ja żem powiedziała...." Kasia Nosowska

Autor: figlarneczytanie.pl o 00:04 0 komentarze Linki do tego posta

 



Katarzynę Nosowską zna niemal każdy, kto choć trochę interesował się polską muzyką rockową. Ci, którzy swoje lata nastoletnie przeżywali w latach 90-tych ubiegłego wieku (jak to brzmi) na pewno nie raz nucili pod nosem tekst piosenki pt:" Moja i twoja nadzieja".

czwartek, 6 sierpnia 2020

Nie łatwo żyć bez końca , czyli przygoda z "The old guard"

Autor: figlarneczytanie.pl o 06:26 0 komentarze Linki do tego posta
"The old Guard"
         
  
    Netflix jest platformą, która jest coraz popularniejsza wśród odbiorców. Nie dziwi mnie to wcale. Dla fanów seriali i filmów Netflix jest, jak do tej najkorzystniejszym sposobem na znalezienie czegoś dla siebie.
    Również ja, w wolnej chwili od zawodowych czy domowych obowiązków siadam przed telewizorem i odprężam się przy dobrym kinie.
    10 lipca 2020 r. Netflix udostępnił nową produkcję z cudowną Charlize Theron. Aktorkę na pewno znacie, a jeśli nie to na bank kojarzycie. Któż nie słyszał o jej oskarowej roli w MONSTER? 
 "The old guard" to film fantastyczno-przygodowy.  Choć, ja bym tę produkcję bardziej zakwalifikowała do gatunku-akcja. 
    Ale zakreślmy fabułę, zanim skupię się na moich wrażeniach. 

 Czwórka odwiecznych obrońców ludzkości, których śmierć się nie ima, odkrywa nową nieśmiertelną i mierzy się z przeciwnikiem, który za wszelką cenę, gdzie ich pojmać....

   "The old guard" bardzo mi się podobał. Na początku myślałam, że będzie to typowa strzelanka. I na moje szczęście się pomyliłam. Oczywiście nie brakuje krwawych jatek, ale brutalność samego aktu nie jest centralnym obrazem jaki widzi widz. To główna bohaterka, Andy, jest centrum. Reżyserka, Gina Prince-Bythewood, skupiła się na pokazaniu kunsztu walki w ręcz. 
    Charlize Theron wiele godzin ćwiczyła przewroty, podskoki, uderzenia i to widać. Jestem zachwycona, że tocząca się fabuła ma ukryte drugie dno. To otwiera furtkę do nakręcenia drugiej części "The old guard".
    Zachwyciła mnie także gra aktorska. Charlize Theron jest jak kameleon. Potrafi grać rolę pięknych, eterycznych kobiet, ale ta drapieżność, która w niej drzemie na ekranie się wyostrza właśnie w takich produkcjach. 
    Nie jest aktorką jednowymiarową. Zapewne zadacie mi pytanie, dlaczego nie skupiam się na grze innych aktorów? Być może dlatego, że są to dla mnie mniej znane twarze. 
        Kojarzę jedynie Matthiasa Schoenaertsa, którego możecie obejrzeć w takich kinowych przebojach jak: "Z dala od zgiełku" czy " Czerwonej Jaskółce". Co nie zmienia faktu, że dobór aktorów jest wyśmienity. Widz wierzy w tę więź między bohaterami. W tę nierówną walkę ze złem .
    Więc jeśli szukacie dobrego filmu akcji na wieczór, to ja wam "The old guard" naprawdę polecam.




 



    

środa, 5 sierpnia 2020

"Wytęż wzrok! Czyli ukryte obrazki " Magdalena Wosik

Autor: figlarneczytanie.pl o 12:25 3 komentarze Linki do tego posta





Oj, lubimy łamigłówki, zagadki. Tak jak sama jako dziecko uwielbiałam godzinami siedzieć nad książeczkami z zagadkami, tak i teraz podsuwam podobne pozycje moich pociechom.

sobota, 11 stycznia 2020

"Zmuś mnie" Lee Child

Autor: figlarneczytanie.pl o 16:44 0 komentarze Linki do tego posta


Pierwszą książką przeczytaną w 2020 r. jest pozycja napisana przez jednego z moich ulubionych , amerykańskich pisarzy, jakim jest Lee Child.

Seria o przygodach słynnego na całym świecie Jacka Reachera. 
Tym razem nasz bohater kontynuują podróż donikąd i nagle postanawia wysiąść z miejscowości o dziwacznej nazwie- Matczyny spoczynek.

Miejscowość znajduje się na tzw. zadupiu, wśród zbóż i jest z stamtąd wszędzie daleko. Jednak Jack Reacher lubi takie mieścinki. W nich dzieje się zawsze coś ciekawego.

Tym razem nie jest inaczej. Bohater rozpytuje lokalnych mieszkańców, skąd się wzięła nazwa Matczyny Spoczynek. Nikt nie jest w stanie mu jej wytłumaczyć, a ich wrogość budzi w Jacku podejrzenia.

Na drodze Jacka staje Michelle Chang, prywatną detektywkę, poszukującą wspólnika, który w Matczynym Spoczynku przepadł bez wieści. Więc , co robi Jack? Oczywiście pomaga Michelle...

Jack Reacher jest niezwykłym bohaterem literackim . Zawsze skory do bójki. Niczego się nie lęka. Zawsze pomoże.

Lee Child soje powieści piszę na określonym schemacie-schemacie super bohatera. Czytelnik jest pewien ,że otrzyma liczne opisy bójek, pościgów, "rozminiania" zagadek. 
Ale w tym cały urok. Któż z nas nie chciałby takiego Jacka spotkać na swojej drodze?\

Ja bym chciała. A jeśli i wy, to zachęcam was do lektury. Na pewno się nie zawiedziecie. 

środa, 2 maja 2018

" Baśnie Barda Beedle'a" J.K. Rowling

Autor: figlarneczytanie.pl o 08:49 0 komentarze Linki do tego posta

Baśnie , baśniami, ale jeśli ktokolwiek skusi się na tę książkę sądząc, że każda historia, przedstawiona przez J.K. Rowling posiadają szczęśliwe zakończenie mogą się srogo rozczarować.

Rozczarowani nie będą fani mrocznych , tajemniczych , magicznych historii, które są powiązane z kultową serią -"Harry Potter".

Takich fanów nie brakuje Szkoda, że ta pozycja jest tak mega króciutka, że nawet nie ma nad czym się rozwodzić.
Okładka jest cudna, obrazki znajdujące się w środki także.
Nic mnie nie zostaje , jak serdecznie polecić, gdyż jest to książka na przyjemną, wieczorną godzinkę z książką
 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review