piątek, 13 kwietnia 2012

Koszmar "Za wszelką cenę".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:00
tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
tytuł oryginału: Trading Up
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 2008
ISBN: 9788374696722
liczba stron: 624
kategoria: Literatura piękna

Tytuł "Za wszelką cenę " jest adekwatny do moich odczuć związanych z tą książką.

Już wczesniej miałam do czynienie z "twórczością" Candace Bushnell.
Jako wielka fanka serialu "Seks w wielkim mieście", sięgnęłam po książkę autorki pod tym samym tytułem, na którego podstawie powstał ów serial. Już wtedy się rozczarowałam stylem pisarskim autorki, lecz postanowiłam po jednym niepowodzeniu nie skreślać pisarki. Czy było warto? O tym później . Teraz trochę o fabulę.

Janey Wilcox jest modelką. Miewa wygórowane ambicje, a kiedy przychodzą pierwsze poważne sukcesy, okazuje się klasycznym przypadkiem wody sodowej. Candace Bushnell przestawia przygody Janey na tle świata olśniewającego pozornym przepychem: świata samochodów za sto tysięcy dolarów, graczy w polo o powalającej muskulaturze, wszechpotężnych magnatów medialnych, apartamentów na nowojorskiej Piątej Alei oraz znajomości, których interesowność potrafią dostrzec tylko znawcy arkanów towarzyskich.

Jak wcześniej wspomniałam sięgnęłam po te pozycję w celu by się dowiedzieć, czy złe doznania związane z wcześniejszą książką Bushnell były jednorazowym incydentem.
Niestety nie. "Za wszelką cenę" to najgorsza książka jaką do tej pory czytałam w tym roku.
Wynudziłam się strasznie. Świat bohaterów jest płytki, nic nie wnosi nowego.
Główna bohaterka jest egocentryczką , jest wyniosła, próżna. Nie ma praktycznie żadnej akcji.Wszystko jest takie jednostajne, jakby pisane od niechcenia przez autorkę.
Nie mam się o czym rozpisywać, ponieważ mogę określić te książkę jednym słowem. Mianowicie NUDA.

To było moje drugie podejście do autorki i moje ostatnie.

3 komentarze:

toska82 pisze...

nie znam autorki i raczej myślę, że już nie poznam :)

Sylwuch pisze...

Tak czy siak, raczej nie sięgnęłabym po tę książkę. Poza tym, Twoja opinia utwierdziła mnie w tym przekonaniu. ;-)

GumcioBook pisze...

Ojej, aż tak źle? Napewno nie przeczytam.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review