wtorek, 24 kwietnia 2012

Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:25
tłumaczenie: Marzena Chrobak
tytuł oryginału: Travesuras de la niña mala
wydawnictwo: Znak
data wydania: 2007 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-240-0871-1
liczba stron: 384
kategoria: literatura współczesna

OCENA 6/6

Szelmostwo-podstępność, łobuzerstwo, chytrość, przebiegłość, filuterność, zalotność.

I właśnie taka jest książka peruwiańskiego pisarza Maria Vargasa Llosa pt. "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki".
Mario Vargas Llosa jest wybitnym dziennikarzem oraz pisarzem. W swym dorobku ma niezliczoną ilość bestsellerów. Pisarz został uhonorowany nagrodą Nobla. Nagroda ta już dowodzi, jakim wielkim kunsztem pisarskim wykazuje się Llosa.

"Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" jest moim pierwszym spotkaniem z tym pisarzem. Po przeczytaniu książki zachodziłam w głowę jak to możliwe, że wcześniej nie zapoznałam się z jego powieściami?

A może zacznę od fabuły...
Akcja zaczyna się w połowie XX wieku w Peru. Na potańcówce Mambo, nastoletni Ricardo poznaje młodą czilijeczkę. Dziewczyna kompletnie zawróciła mu głowie, zakochał się w jej sposobie bycia, ruchu, ciele, nieuchwytności itp. Nagle chilijeczka znika...
Pytanie, czemu? To pytanie zastanawia Ricarda przez długie lata. Ricardo dorasta, kształci się. Jako już dwudziestoparoletni młodzieniec wyjeżdża do Paryża, by objąć stanowisko tłumacza w UNESCO. I kogo niespodziewanie spotyka?

Fabuła książki mogłaby się wydawać jako banalna. Lecz wcale tak nie jest.
"Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" jest to powieść obyczajowa. Oprócz historii Ricarda i "niegrzecznej dziewczynki" jest także bogatym źródłem socjologicznej sytuacji Londynu czy Paryża na przełomie 60 i 70 lat poprzedniego stulecia. Autor wspomina o rewolucyjnych zmianach politycznych w swojej ojczyźnie Peru. Akcja toczy się w wielu miastach- Londyn, Paryż, Tokio...

Jednakże najważniejszym wątkiem powieści jest perwersyjna gra między "Niegrzeczną dziewczynką" a "chudopachołkiem", jak zwykła mawiać do Ricarda kobieta.

Autor stworzył niezwykłą opowieść życia Ricarda, który na przestrzeni piędzięsieciu lat goni za czymś nieuchwytnym. Ricardo goni za kobietą tak inną od innych kobiet, tak ulotną jak chwila.
Niegrzeczna dziewczynka jest kobietą wyjątkową. Świadoma swojej urody, seksualności owija sobie mężczyzn wokół palca, by wykorzystać ich do swoich celów. Jej sposób bycia jest niesamowity. Jest pełna kobiecej siły, zalotna a jednocześnie chytra i przebiegła. W życiu Ricarda pojawia się i znika. Ten zakochany w niej od zawsze, pozwala sobą manipulować i tańczy tak jak nasza bohaterka mu zagra.
"Niegrzeczna dziewczynka" nie ma imienia.
Zdradzę Wam, że Ricardo w końcu poślubi miłość swojego życia. Lecz czy to już naprawdę koniec tej historii?

Książka jest rewelacyjna. Od pierwszych stron wiedziałam, że ten styl pisarski mi odpowiada.
Historia Ricarda jest tak frapująca, intrygująca, że trudno oderwać się od czytania.
Czytając czytelnik się nie nudzi, uśmiech na ustach zagości wielokrotnie. Dialogi są zabawne. Zdrobnienia takie jak: usteczka, cycuszki tylko protegują zabawności rozmów między bohaterami.

Llosa zachwycił mnie lekkością swojej powieści, swoim komunikatywnym stylem czy chociażby rozbrajającymi opisami schadzek Ricarda i czilijeczki. Spowodował, że czułam się, jakbym gdzieś stała za rogiem i obserwowała tę grę w "kotka i myszkę". Książka jest nasycona emocjami wszelkiego rodzaju. Znajdziemy miłość, nienawiść, pożądanie, złość, zakłopotanie i niemoc i wiele innych.

Język jest tak giętki, tak łatwy w obyciu, że czytało się naprawdę szybko. Wielki plus dla autora, że akcja powieści nie toczy się jednostajnie tylko w jednym miejscu. Zmienność scenerii, obyczajowości i zmienność charakterów postaci dodaję pikanterii całej powieści.

Jestem zachwycona i po uszy zakochana w tej powieści. Polecam ją każdemu, bo warto poznać tego inteligentnego, wiernego swemu sercu mężczyznę, lecz przede wszystkim warto poznać "niegrzeczną dziewczynkę". Jej zalotność i łobuzerskie a zarazem zabawne podejście do życia. Warto się dowiedzieć, czy pisarz zdradzi czytelnikowi, kim naprawdę jest i skąd pochodzi bohaterka. Czy może autor zostawi czytelnika w niewiedzy?

14 komentarze:

Trinity801 pisze...

Nie wiem czemu do tej pory omijałam tą książkę i tego autora szerokim łukiem... :)

Mery pisze...

Ja chcę! Od dawna planuję ją przeczytać!

Azumi pisze...

Słyszałam dużo o tym autorze (zresztą od koleżanki, której ulubionym pisarzem jest właśnie Llosa). Jednak...nie przekonuje mnie fabuła jego książek. Nie mogę kwestionować tego, że Llosa jest naprawdę dobry w tym co robi (nagroda Nobla w końcu o czymś świadczy;) ale jakoś nie mam ochoty sięgnąć po jego powieści.
PS. Dziękuję za odwiedziny;) Bardzo przyjemny wystrój bloga;)

toska82 pisze...

To jedna z moich ulubionych książek !

Paulaaaa pisze...

Dziękuję za komentarz i też z jego powodu tutaj jestem ;) Widzę, że również jesteś dość "świeża" w blogosferze, więc życzę powodzenia.

Jeżeli mogłabym coś doradzić to zmianę czcionki, bo te ozdobne nie nadają się za bardzo w notkach, standardowe lepiej się prezentują i łatwiej się czyta, ale oczywiście to Twój wybór i jeżeli Ci się podoba to niech tak będzie.

Co do książki to nie czytałam, ale natknęłam się na kilka bardzo pozytywnych recenzji, więc będę musiała kiedyś po nią sięgnąć ;)

Agnesto pisze...

"Szelmostwa.." mnie też się podobały, choć tak nieco mieszane miałam uczucia.
Pozdrawiam wiosennie!

Tristezza pisze...

Wcześniej o niej nie myślałam, ale bardzo mnie zachęciłaś ! :)

Książkowe zauroczenie pisze...

Jest mi bardzo miło, dziekuję za miłę słowa.
Zachęcam.
Pozdrawiam

Książkowe zauroczenie pisze...

Ja również dziekuję i zagoszczę u Ciebie na stałe:)

Książkowe zauroczenie pisze...

Też jedna z moich ulubionych od teraz:)

Książkowe zauroczenie pisze...

Odkładałam i odkładam i w końcu się zabrałam.Wiadomo, jak juz planujemy to pojawia się coś co w danej chwili bardziej nam podchodzi i odkładamy. Każda książka ma swój czas:)

Książkowe zauroczenie pisze...

Ja chyba bałam się tego NObla:) Zawse odnosiłam,że nobliści owszem wielkimi pisarzami są, aczkolwiek ich książki są za ciężkę jak dla mnie. Ta książka zakłóca mój pogląd na te kwestie:)

Sophie pisze...

Raczej nie dla mnie, chociaż recenzja jest zachęcająca. :)

tetiisheri pisze...

To jedna z moich ulubionych książek :))

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review