wtorek, 15 maja 2012

Kobieta w więzieniu i jej "Drzwi do piekła".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:15
wydawnictwo: Znak
data wydania: styczeń 2012
ISBN: 978-83-240-1875-8
liczba stron: 272
kategoria: literatura współczesna
Ocena 4+/ 6


Co myślę, gdy słyszę Maria Nurowska? Myślę sobie, fantastyczna pisarka. Jedna z najpłodniejszych w dziedzinie pisania i wydawanych powieści w ostatnich latach. Myślę sobie, że i tym razem powieść będzie niezwykłą czytelniczą podróżą.
Czy ta podróż obyła się spokojnej i miłej atmosferze? A, co najważniejsze czy bez wybojów i niespodzianek?
Już Wam pisze.

Książka opowiada o losach pisarki Darii, która trafia do więzienia po tym jak zabija męża. Daria zostaje osadzona w Kowańcu, tam gdzie siedzą kobiety z długimi wyrokami.. Ona sama ma odsiedzieć 12 lat. Czuje się ona wyobcowana, samotna i niezauważalna w tym specyficznym miejscu. Poznaje miłość, lojalność łączące kobietę z drugą kobietą. Z czasem staje się powierniczką współwięźniarek. Zaprzyjaźnia się ona ze swoją wychowawczynią i uzależnia się od niej mentalnie i uczuciowo...

Daria jest postacią kontrowersyjną. Budziła ona we mnie sprzeczne uczucia.

Z jednej strony ją rozumiałam. Rozumiałam to, że czuła się "brudna społecznie" ze względu na swoje "nijakie pochodzenie". W żyłach Darii płynie białorusko-polska krew, co wychowującemu się dziecku w latach PRL-u życia nie ułatwiało. Dodatkowo bohaterka dorasta bez wzorca rodzica, co nakreśla jej skomplikowany rys charakteru. Jest ona osobą anty-seksualną. Zbliżenie fizycznie, nawet z mężem, którego bezsprzecznie kocha, budzi w niej paniczny lęk. 
To ten lęk przez intymnością, niepohamowanym temperamentem męża powoduje, że Daria decyduje się na miłosną grę z mężem.

I tu właśnie ten moment w powieści zmienia moje uczucia sympatii względem Darii. Ona sama popycha męża do zdrad. Wybiera mu kochanki. Oboje bawią się kobietami, jakby to były wyimaginowane postacie z literackich klasyków. Daria nie odczuwa prawie wcale zazdrości, a wręcz czuje ulgę,że mąż otrzyma poza domem to wszystko, czego ona nie chce mu dać.

Emocjonalny dramat bohaterki zaczyna się w momencie, gdy jedna z kochanek przestaje być marionetką w rękach mężczyzny, a staje się obiektem uczuć. Tego Daria znieść nie może. Czuje, że straciła kontrole, została porzucona i zdradzona. Kłębią się w jej sercu i umyśle myśli wszelkiego rodzaju. Postanawia ona męża odzyskać, a gdy widzi,że nie da rady uwodzi go i zabija...
Mąż Darii- krytyk literacki imponuje Darii. Jest starszy, bardziej doświadczony. Daria poszukuje w nim ostoi i wsparcia. Z czasem dostrzega jego zakłamanie wobec współpracowników i innych ludzi. Budzi w Darii to uczucia oburzenia i wstrętu.

Autorka opisuje postacie i ich losy czystym, nieskomplikowanym językiem. Wtajemnicza nas w świat politycznych przemian oraz w świat ówczesnych literatów. Jednakże chciałabym się przyczepić do zastosowanego przez Nurowską zabiegu retrospekcji, dzięki któremu poznajemy dzieciństwo i czasy małżeństwa Darii. Wgłębiamy się w psychikę i pobudki, którymi kierowała się bohaterka powieści.
Zabieg retrospekcji jest zastosowany tak, że mi to przeszkadzało w czytaniu. Nurowska stosuje go jako kolejny akapit w opisywanej współczesności. Zakłóca to harmonie czytania. Przez to, czytało mi się ciężej i zdecydowanie dłużej. 

Książka była zapowiadana jako opowieść kobiety skrzywdzonej przez mężczyznę. Jako książkę odkrywczą i nowatorską. Nie wiem czy takie zdania są odpowiednie do tej powieści. 
Zgodzę się, że temat więziennictwa nie jest poruszany zbyt intensywnie w polskiej literaturze, ale Daria otrzymała to, na co pracowała latami. Za jej los nie obwiniałabym tylko i wyłącznie jej męża. Uważam, że oboje byli siebie warci, a swoją skomplikowaną relacje tworzyli wspólnie i na obopólnie znanych zasadach.
Jest to dobra książka, ale nie bardzo dobra. Trochę się zawiodłam, ale polecić mogę.


7 komentarze:

Ruda pisze...

ciekawa fabuła! podejrzewam, że kiedyś sięgnę po tę książkę.

Trinity pisze...

Muszę się bliżej przyjrzeć tej książce, spodobała mi się Twoja recenzja :)

Miłośniczka Książek pisze...

niby wygląda ciekawie, recenzja również zachęca, ale jakoś tak, no nie wiem, niezbyt mi leży ta historia
zastanowię się, czy sięgnę

deszczowa_nimfa pisze...

spotkałam sie z ta ksiazka w ksiegarni, mam nadzieje jeszcze ja przeczytac. Nurowska jest jedna z moich ulubionych pisarek

Azumi pisze...

Nie czytałam jeszcze nic Marii Nurowskiej i jeśli sięgnę po jakąś jej książkę, to raczej nie po tą. Główna bohaterka, a raczej jej zachowanie, zbytnio mnie nie zachęca.

Dosiak pisze...

Czytałam kilka powieści Nurowskiej i nadal nie wiem, jaki mam stosunek do tej pisarki. Z jednej strony mnie czasami drażni, ale z drugiej niektóre fragmenty ma naprawdę udane. Planuję kiedyś sięgnąć po "Drzwi do piekła". Pozdrawiam :)

Anne18 pisze...

słyszałam dużo dobrego ale jeszcze nie czytałam

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review