wtorek, 24 lipca 2012

"Dom na krawędzi" - przedpremiera.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:01
wydawnictwo: Znak
data wydania: 23 sierpień 2012 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-240-2177-2
liczba stron: 270
kategoria: literatura współczesna
ocena 5+/6

W ostatnim czasie coraz częściej zauważam, że na rynku wydawniczym pojawiają się liczne kontynuacje książek, które są bardzo popularne. Zazwyczaj, jeśli powstaje kolejna cześć jakiegoś bestselleru, to sięgam po nią, tylko wtedy, kiedy pierwsza cześć przypadła mi do gustu. Czasami się zdarza, że kontynuacja bywa kompletnym nieporozumieniem. Twórcy, który są niesieni sukcesem swojego dzieła, piszą i piszą, byle pisać. Lecz bywa i tak, że zdarzają się perełki. Następuję coś, co mnie bardzo cieszy i zachwyca, czyli kolejna część bywa jeszcze lepsza niż poprzednia.

Jakiś czas temu, na blogu zamieściłam recenzje ostatniej książki Marii Nurowskiej pt. „Drzwi do piekła”. Nie będę streszczać fabuły owej pozycji. Znajdziecie ją tutaj. Maria Nurowska, także postanowiła napisać książkę, która odwołuje się do poprzedniej. Lektura nosi tytuł „Dom na krawędzi”. Sięgnęłam po nią, ponieważ „Drzwi do piekła” były dobra książką, wprawdzie nie taką, jaką się spodziewałam, ale na tyle dobrą, by się przekonać, czy pisarka ponownie mnie urzeknie.
Czy tak się stało? O tym za chwilkę.

W poprzedniej części poznaliśmy Darie Tarnowską. Kobieta trafiła do więzienia, po tym , jak zabiła swego niewiernego męża. W więzieniu analizowała dogłębnie swoje dotychczasowe życie oraz zmuszona była stawić czoła trudnej i niejednokrotnie przerażającej rzeczywistości za kratami.
Teraz Daria wychodzi na wolność I niby, w tej sytuacji powinna czuć się wyswobodzona i szczęśliwa, że wraca do normalnego życia. Jednak jest zupełnie inaczej. Czuję się zagubiona. Staje przed obliczem nieznanej rzeczywistości. Nie wie, co ze sobą począć. Świat staje się dla niej czymś nowym i równie odległym, jak dawniej.

Kobieta jest właścicielką mieszkania, które odziedziczyła po wuju. Nie wyobraża sobie, by mogła w nim mieszkać. Te cztery ściany przypominają jej, rzeczy złe, ból i osamotnienie, którego doświadczała. Postanawia je sprzedać. Za otrzymane pieniądze, buduje dom w Zakopanem. Dom staje się pensjonatem. Daria, by zamknąć swoje dotychczasowe życie za sobą, zmienia imię na Marta. 

I mogło, by się wydawać, że los Marty zacznie się układać, lecz tak się nie dzieje. Na drodze ku ciszy i zapomnieniu staje Iza. Iza zostawia swoją siedmioletnią córkę w pensjonacie. Nagle świat naszej bohaterki przewraca się do góry nogami. Marta musi wykrzesać z siebie uczucia, które do tej pory były jej kompletne obce. Dodatkowo jej ścieżki przecinają się z towarzyszkami z celi. Przypadek sprawił - a może przeznaczenie? O tym musicie przekonać się sami.

Książkę czytało mnie się o niebo lepiej, niż „Drzwi do piekła”. Akcja jest bogata w wiele wątków. Kobieta jest zagubiona, a sytuacje, niejednokrotnie niełatwe. Zmuszają one Martę do działań zdecydowanych i konsekwentnych. Dzięki temu Marta, kształtuje swoją tożsamość oraz buduje wewnętrzną siłę, by pomimo przeszkód iść do przodu. Pisarka idealnie wykreowała postać kobiety. Tworzyła nieszablonowa postać. Postać, która się zmienia, ewaluuje, nabiera charakteru i dojrzewa. Oczywiście Marta nadal posiada tą swoją swoistą naiwność, duchowe uzależnienie od Izy (która bezsprzecznie była wielkim wsparciem w więzieniu), a teraz jest ona źródłem wielu kłopotów i emocjonalnych rozterek...

Co mi się bardzo podoba, to to, że pisarka zrezygnowała z mieszania współczesności z przeszłością.
Forma tez jest inna, czyli czysta i przejrzysta. Bohaterka (w pewnym momencie nazywa, to listem do Izy) , opowiada wydarzenia, od wyjścia z więzienia , aż do chwili obecnej. Zamykając książka odniosłam wrażenie, że Maria Nurowska nie zakończyła tej historii. Jestem niemalże pewna, że za jakiś czas powstanie trzecia część. Ja po nią z chęcią, sięgnę i będę na nią oczekiwać. Polecam i pozdrawiam.

Książkę miałam możliowść przeczytać dzięki uprzejmości Pani Igi z Wydawnictwa Znak. Dziękuję.

13 komentarze:

Anne18 pisze...

Nawet nie wiedziałam , że powstała kontynuacja. Dobra wiadomość.

Agata pisze...

Pomimo dobrej recenzji i Twojej opinii, nie przeczytam. Nie mój typ ;)

retro77 pisze...

Ciekawie się zapowiada:)

hadzia pisze...

nie wiem czy dla mnie:D

Trinity pisze...

Nie pozostaje mi nic innego, jak poszukać i przeczytać "Drzwi do piekła" :)

Hanna pisze...

Czekam zatem z niecierpliwością na premierę :)

Taki jest świat pisze...

Apetyt wzrósł :)

Ola pisze...

Też nie wiedziałam, że powstała kontynuacja i to tak szybko:)

Melania pisze...

Nic nie czytałam Nurowskiej , wiem że sa książki w mojej bibliotece, muszę dokładniej poszukać. Pozdrawiam

Sun.Shine pisze...

Nie czytałam pierwszej części, tak więc, póki co spasuję. Pozdrawiam ;)

Miłośniczka Książek pisze...

przede mną póki co "Drzwi do piekła" :)
po lekturze pomyślę nad tą książką :)

Larysa pisze...

Jeszcze pomyślę nad ta serią :D

Littleveronica pisze...

Już od jakiegoś czasu mam ochotę przeczytać coś autorstwa Marii Nurowskiej. Prędzej czy później sięgnę po "Drzwi do piekła", a jeśli mi się spodobają, nie omieszkam też zapoznać się z drugim tomem. Pozdrawiam. :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review