czwartek, 5 lipca 2012

"Więzień nieba"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:42
tłumaczenie: Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodán Casas
tytuł oryginału: El Prisionero del Cielo
seria/cykl wydawniczy: Cmentarz Zapomnianych Książek
wydawnictwo: Muza
data wydania: kwiecień 2012
ISBN: 978-83-7758-187-2
liczba stron: 416
kategoria: literatura współczesna
ocena 5+/6

Czy ktoś z Was zna twórczość Carlosa Ruiza Zafona? Dziwne pytanie, prawda? Należałoby zapytać, kto z Was nie zna twórczości wspomnianego pisarza. Tych nieznających, a raczej jeszcze nie czytających żadnej jego powieści byłaby zdecydowanie krótsza.

"Więzień nieba" jest kolejną cześci serii o Cmentarzu Zapomnianych Książek. Ja wcześniejszych części nie czytałam, ale jak zapewnia sam autor, każda cześć jest odrębną historią i nie trzeba czytać chronologicznie, by poczuć klimat Barcelony.
Pozycja ta miała bardzo rozdmuchany PR, co krok spotykałam się z hasłem "muszę przeczytać", więc nic nie pozostało mi, jak rzucić się na "Więźnia nieba" przy nadarzającej się okazji. Zafon jest mi znany z "Księcia mgły". Teraz spodziewałam się podobnego klimatu, lecz ów klimat okazał się zupełnie inny.

Przenosimy się do Barcelony, do 1957r. Księgarnia Sempere przechodzi kryzys finansowy. Daniel, jego ojciec zamartwiają się o przyszłość rodzinnego interesu, jak również o zdrowie popadającego w przygnębienie swego przyjaciela Fermina. Fermin jest postacią bardzo zagadkową, jego przeszłość jest owiana tajemnicą , aż do momentu, gdy do drzwi księgarni puka starszy, kulawy mężczyzna....

Choć książka była nacechowana innymi walorami niż "Książe mgły", to jednak podobała mi się ta różnica, która świadczy o wszechstronności autora. Ta książka jest skierowana do starszego czytelnika, nie ma w niej elementu magicznego. Jest za to okrutna prawda o wojnie, samotności i o niegodziwych czynach wobec drugiego człowieka. Jest też miłość w każdym wydaniu, są rozsterki uczuć, jest złość, gniew, potępienie, czyli cały wachlarz uczuć. Ale co jest charakterystyczne dla twórczości Zafona jest furtka do kolejnej historii. Czytelnik pozostaje w niespełnieniu, musi czekać na kolejna kawałek układanki, która być może dopełni całośći. 

Czytało mi się bardzo dobrze, szybko i zwieźle. Choć język jest zastosowany, jak ja to określam "szlachecki", to taki zabieg czyni powieść autentyczną. Rozumiem entuzjazm wszystkich tych, co przeczytali bądź chcą przeczytać tą lekturę, gdyż jest ona godna uwagi.

9 komentarze:

Sylwia_85 pisze...

Cały czas mam na uwadze :)

Miłośniczka Książek pisze...

uwielbiam Zafona i tę książkę z całą pewnością przeczytam!!

toska82 pisze...

Z wszystkich jego książek ta podobała mi się najbardziej !

Sun.Shine pisze...

Polubiłam Zafona, ale na razie planuję te bardziej młodzieżowe książki ;) Pozdrawiam!

Trinity pisze...

Uwielbiam Zafona, więc do tej książki nie trzeba mnie przekonywać :)

versatile pisze...

Czytałam dwie poprzednie, dłuższe powieści Zafona i niesamowicie mnie urzekły. Z "Więźniem nieba" z pewnością też się zapoznam ;)

Sylwuch pisze...

Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie czytałam żadnej książki Zafona. Muszę to nadrobić jak najszybciej!

Melania pisze...

Czytał cztery książki Zafona i każda bardzo mi się podobała, na tą też czekam niecierpliwie, już niedługo będę miała pożyczoną. Pozdrawiam.

Larysa pisze...

Niestety nie mam przekonania co do tej książki.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review