poniedziałek, 20 sierpnia 2012

"Domek z piernika".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 06:41
tłumaczenie: Robert Kędzierski, Anna Krochmal
tytuł oryginału: Pepparkakshuset
seria/cykl wydawniczy: Hammarby tom 1
wydawnictwo: Rebis
data wydania: maj 2012
ISBN: 978-83-7510-783-8
liczba stron: 368
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena 5+/6

Tak sobie siedzę i myślę, co mają w sobie kryminały skandynawskie, że pochłaniam i pochłaniam i nigdy nie czuję przesytu? Coś w nich musi być, nie wiem, czy to styl, specyficzny język? A może ta "zimna" aura, którą autorzy roztaczają wokół zbrodniczej zagadki?

Pisarzy skandynawskich jest sporo. Czytuję Wasze recenzję i są tacy twórcy, którzy dominują w naszym blogowym świecie (np. Mankell). A ja chciałabym Wam dziś przedstawić nową twarz, a właściwie powinnam napisać świeże pióro.



Carin Gerhardsen urodziła się w 1962 r. w Katrineholm. Z wykształcenia jest matematykiem. W wolnym czasie lubi podróżować, rozwiązywać łamigłówki oraz grać w golfa. "Domek z piernika" jest jej pisarskim debiutem. Spotkać ją można w Sztokholmie.

Skoro jest to kryminał, to musi i być zbrodnia. I jest. W środkowej Szwecji dochodzi do kilku bestialskich zabójstw. Conny Sjöberg- inspektor policji w Hammardy rusza tropem zabójcy. Nie jest to prosta pogoń, gdyż zabójca zabija osoby niby zupełnie względem siebie obce. Jakże jest to mylne twierdzenia. Ofiary "coś" łączy. Ale co? Tego już musi się dowiedzieć inspektor sam, bo przestępca nie zostawia żadnych śladów. Nie wiadomo czy to kobieta, czy mężczyzna? Czemu pierwsza zbrodnia zostaje popełniona w domu staruszki, która przebywała z szpitalu i nie znała ofiary? Jakie motywy kierowały zabójcą, by w taki okrutny sposób zabijać?

Muszę przyznać, że jest to bardzo udany debiut pisarki. Napisać dobry kryminał nie jest łatwą sztuką. Kryminał to świat iluzji, czytelnik już myśli, że zna tożsamość zabójcy,a tu lipka. Autorka skonstruowała niebanalną fabułę. Mamy do czynienia z dwoma płaszczyznami. Z jednej strony mamy świat inspektora, jego rozumowanie oraz próby rozwiązania śledztwa, z drugiej mamy zabójce, o bardzo złożonej psychice. Książka jest podzielona na rozdziały. Niektóre z nich są nazwane "Pamiętnik mordercy", w którym morderca przedstawia czytelnikowi swoją sylwetkę. Ujawnia cechy samotnika, skrzywdzonego dziecka. Pokazuje swój ból, watpliwości, ale też siłę i dumę ze swoich karygodnych czynów.
Pamiętajmy, że nasz czarny bohater taki się nie urodził, a ukształtowało go dramatyczne dzieciństwo. Ale czy go to usprawiedliwia?

Zdradzę Wam, że zabójcza jest bardzo złożoną postacią. Niby zwyczajna, nic nie znacząca i niemalże niewidzialna dla otoczenia osoba, a wewnątrz duszy rodzi się człowiek pragnący uwagi, troski, poczucia bezpieczeństwa. Pisarka przedstawia nam Thomasa, samotnika, gnębionego przez rówieśników w przedszkolu. Nigdy nie stworzył ciepłego i rodzinnego domu. Otoczył się kokonem i odgrodził się od społeczeństwa. Traumatyczne przeżycia z przedszkola sprawiły, że stał się płochliwy, małomówny, z małym poczuciem własnej wartości postacią, z najniższego szczebla drabiny społecznej. Ale czy to on zabija? Czy to on się mści? Tego już nie zdradzę, przekonajcie się sami.

Ten kryminał ma według mnie wielki pozytyw. Otóż Carin Gergardsen skupia się na zbrodni, nie opisuję szarej i zagmatwanej pracy szweckiego policjanta. Akcja jest płynna i nastawiona na konkrety, a nie na rozbudowane wątki poboczne.

Polecam Wam jeśli lubicie dreszczyk emocji, zagadki, główkowanie, błądzenie i rozwiązanie całej sprawy na ostatnich stronach książki. Jest to pasjonująca i wciągająca pozycja. I nawet jeśli są zabójstwa- jest to lektura bardzo przyjemna.


                                                    Książke można nabyć w..



Książkę także przeczytałam w ramach wyzwania czytelniczego










13 komentarze:

Marta_Kornelia pisze...

Brzmi ciekawie. Zapamiętam na przyszłość. Pozdrawiam ;)

Sylwia_85 pisze...

Po tytule myślałam, że to jakaś książka dla dzieci ;), a tu takie zaskoczenie. Chętnie przygarnęłabym te pozycję do siebie :)

Bibliofilka pisze...

Czytałam, tez mi się podobał :) Godny polecenia.

Taki jest świat pisze...

Ciekawa recenzja :)

Ola pisze...

lubię dreszczyk emocji i dobry styl, tytuł odnotowany:)

binola pisze...

Lubię kryminały, a po te skandynawskie zawsze z chęcią sięgam. O autorce dotychczas nie słyszałam. Może uda mi się dostać tę książkę w bibliotece. Pozdrawiam :)

Miłośniczka Książek pisze...

nowy cykl widzę i do tego z gatunku tych, które lubię ^^ no to trzeba się rozejrzeć ;]

toska82 pisze...

Czeka na mnie na półce :)

Melania pisze...

Zainteresowałaś mnie, poszukam, chętnie przeczytam.

wampirów książka pisze...

to prawda, może to być ciekawa pozycja na koniec wakacji, pozdrawiam

Azumi pisze...

Na czym polega fenomen skandynawskich kryminałów? Myślę że na tym, że różnią się klimatem, sposobem pisania od kryminałów angielskich i amerykańskich. Jest to coś nowego. I, oczywiście, dobrze napisanego;)
O tej autorce nie słyszałam. Okładka mi się nie podoba, ale po samą książkę chętnie kiedyś sięgnę.

krzyzacy pisze...

po tytule, oraz po okładce można tak mniemać

folwark pawcia pisze...

no co ty krzyżak, po okładce nie ocenia się książki

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review