sobota, 29 września 2012

"Będziesz tam? Guillaume Musso

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:55

wydawnictwo: Albatros
data wydania: czerwiec 2008
ISBN: 9788373596825
liczba stron: 320
kategoria: Literatura piękna
ocena poza skalą

"Qui vivra verra- Przekona się  ten, kto będzie żyć dalej.
Qui mourra verra"-Przekona się ten, kto również umrze"

Jak zdążyliście już zauważyć, mam szczególny sentyment do książek odnoszących się swoją treścią do tematyki pamięci, wspomnień i podróży w przeszłość. Już od pewnego czasu miałam na oku książkę pt. "Będziesz tu?" Guillaume Musso. Czytałam wiele pochlebnych recenzji na temat autora, a  zaprzyjaźniona blogowiczka zawsze go polecała i zaufałam jej opinii i nic, a nic się nie zawiodłam. Ale po kolei.


"Oddalam od siebieśmierć, żyjąc-cierpiąc, myląc się, ryzykując, dając, tracąc".

Guillaume Musso ur. 1974 r. Francuski pisarz, któremu się wróży się wielką karierę. I słusznie. Jego książki, począwszy od debiutu, czyli "Skidamarink" po "Potem", "Uratuj mnie" czy właśnie "Będziesz tu" biją rekordy popularności, a nawet jedna z jego powieści została przeniesiona na wielki ekran , a w filmie wystąpili kluczowi aktorzy amerykańskiego kina.

"Tak bardzo pragnę , byś nie zapomniała wspólnie spędzonych szczęśliwych dni. Życie w tych czasach piękniejsze było, a słońca blask silniejszy niż dziś"

Bohaterem powieści przedstawianej przeze mnie jest 60-letni chirurg chory na raka- Elliot Cooper. Poznajemy go, gdy dokonuje zabiegu plastycznego na twarzy dziecka, na misji. W podziękowaniu za okazaną pomoc stary Khmer- członek społeczności zadaje lekarzowi pytanie, czego pragnię najbardziej na świecie? Elliot nie chce żadnych dóbr, on pragnie tylko zobaczyć miłość swojego życia-piękną Brazylijke, Ilene. Niestety kobieta nie żyje od 30 lat. Khmer daje mężczyźnie 10 dziwnych kapsułek. Elliot pewnego dnia zażywa jedną i dzieje się coś niesamowitego, mianowicie cofa się w czasie i spotyka siebie, młodego i zakochanego po uszy młodego Elliota. Z początku spotkanie jest krótkie i nie do końca zrozumiałe dla obu (a właściwie jednego mężczyzny, tylko i innym czasie). Młody Elliot opowiada o dziwnym staruszku Mattowi, który jest jego największym przyjacielem, ale także narwanym "bożyszczem" damskich serc. Matt jest kochliwy, natomiast Elliot od lat jest w związku z Ileną, ale na propozycji poczęcia dziecka, robi się płochliwy. Stary Elliot poprzez zażywanie tabletek dostrzega szanse na cofnięcie się w czasie i zobaczenie po raz ostatni przed śmiercią ukochanej. Ukochanej, która jako młoda kobieta była piękna, nie tylko na zewnątrz, ale również miała fascynującą osobowość. Niestety zabiła ją orka, a Elliot po części się do tego przyczynił. Nadchodzi ten dzień kiedy  lekarz może ją zobaczyć, ale też wyjawia "młodemu", że Ilena niedługo umrze. "Młody" zaczyna wywierać presje na "starego" by mu opowiedział co się stanie i pomógł mu zapobiec śmierci dziewczyny."Stary" stawia warunki" młodemu", ten na nie przystaje i zaczyna się walka z nieuchronnościa losu. Czy się uda uratować dziewczynę? Czy wkraczanie na tory czasu ma sens? I czy można ot tak chcieć zmienić nasz los bez konsekwecji?

"Gdybyśmy mogli zacząć wszystko od początku, jakie błędy pragnęlibyśmy naprawić? Jaki ból, jakie wyrzutysumienia, jaki żal chcielibyśmy wymazać?"

Książka jest fantastyczna. Postawa Elliota w obu czasach chwyta za serce. Jego miłość do Ilena, ale także do Matta i córki są głębokie i poruszające. Czytelnik przygląda się powoli jak "stary" Elliot gaśnie, a z nim tak wiele wspomnień i pięknych zawodowych czynów. Paradoks polega na tym, że całe życie walczył o każdego pacjenta, a los odebrał mu kogoś, kto go wspierał i w niego wierzył. "Młody" podjął trud i musiał dokonać trudnych wyborów, by spróbować odwrócić koleje losu.
Autor zachwycił mnie nie tylko historią, bohaterami, ale także stylem. Podzielona książka na króciutkie rozdziały, gdzie na całość patrzymy z perspektywy obu panów, ale także duża ilość dialogów, częste odniesienia się do popkultury, które dziwiły 'młodego", a "stary" znał je z autopsji. Uśmiechnęłam się w momencie, gdy "młody" zobaczywszy książkę Kinga pomyśłam, ze za trzydzieści lat nikt o nim nie będzie pamiętam. A co się okazało ?Kinga kochają wszyscy czytelnicy po dziś dzień. Mogłabym się rozpisywać o zaletach, ale nie będę. Polecę Wam tylko, może i Was zachwyci.




6 komentarze:

Antyśka pisze...

Nie słyszałam nic o tej książce, ale czuję się zachęcona dzięki Twojej recenzji ;)

Marta_Kornelia pisze...

Musso pisze specyficznie, kiedy poczuję potrzebę przeczytania właśnie takiego typu książki, to chętnie sięgnę. Pozdrawiam!

tajus pisze...

Zdążyłam już polubić twórczość Musso, a że tej książki jeszcze nie czytałam, chętnie to nadrobię :).

Miłośniczka Książek pisze...

nie miałam okazji czytać książek tego autora, może w swoim czasie sięgnę po którąś z jego powieści, ale jeszcze nie teraz

Larysa pisze...

Jeszcze pomyślę :D

Trinity pisze...

Widzę, że i Tobie się podobała.... Uwielbiam tę książkę :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review