poniedziałek, 3 września 2012

"Pieśń Jedwabnego Szlaku". Mingwei Yip

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:19
tłumaczenie: Hanna Kulczycka-Rymuza
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: czerwiec 2012
liczba stron: 464
kategoria: literatura współczesna
0cena poza skalą

Co byście zrobili, gdyby ktoś obiecał Wam trzy miliony dolarów za udanie się w podróż, w tereny, które są Wam kompletnie obce? Czy byście się zgodzili na wykonanie szeregu zadań, często dziwnych i niebezpiecznych?

W taką podróż musi się udać dwudziestodziewięcioletnia Chinka Lily Lin, która obecnie mieszka w Nowym Jorku, pracuje, jako kelnerka, jest kochanką żonatego mężczyzny i niespełnioną pisarką. Pewnego dnia do Lili Lin dociera wezwanie do kancelarii prawniczej. Tam kobieta dowiaduje się, że jej nieznana jej ciotka postanowiła jej ofiarować trzy miliony dolarów. Ale jest tzw. haczyk. Dziewczyna musi się udać w podróż po Jedwabnym Szlaku, dostaje wyznaczoną trasę i musi spełnić kilka zadań. Z początku Lily Lin ma wątpliwości. W jej głowie kłębią się pytania, kim jest owa bogata krewna? Dlaczego chce jej ofiarować, aż tak dużą kwotę? I , co oznaczają te zadania. Jednak się decyduje na to wyzwanie. Tym bardziej, że jest w kropce finansowej, kochanek traktują, jak odskocznie od domu, a z pisaniem swojej debiutanckiej powieści stoi w miejscu. Bohaterka żegna się z Nowym Jorkiem i wyrusza ku nieznanemu...




Wspomnę, że bohaterka "Pieśni Jedwabnego Szlaku" musi m.in. zeskrobać trochę gliny z wojownika Tekturowej Armii, który jest bacznie strzeżony w muzeum, musi odnaleźć określonego mnicha, uwieść go i odbyć z nim stosunek w pozie -odwrócony kwiat lotosu. Tych zadań jest więcej, ale nie będę Wam psuła lektury wymieniając je wszystkie.

Autorką "Pieśni Jedwabnego Szlaku" jest Mingwei Yip. Urodziła się ona w Chinach, a od dwudziestu lat mieszka w USA. Jest autorką książek po chińsku i angielsku. W Polsce ukazały się również "Płatki z nieba" i "Pawilon Kwiatu Brzoskwini".

Książka jest niezwykła. Bohaterka musi sprostać trudnym wyzwaniom, niebezpiecznym podróżom, porywom serca, rosnącej jej w sercu miłości do dwudziestoletneigo studenta, który ujmują ją swoją opiekuńczością, musi się dowiedzieć kim jest ciotka i czego tak naprawdę od niej chcę.

"Wszyscy twoi kochankowie noszą w sobie element samodestrukcji, pozostający w ścisłym związku z wodą".

"Gdy na drodze nurtu rzeki staje skała, woda opływa ją bokiem i podąża dalej. Woda nigdy nie walczy. Jej siła polega na miękkim elastycznym dostosowaniu się stanu istniejącego, żeby wciąż płynąć do przodu".

"Dzisiaj moje ciało powróciło do ziemi przodków. Jutro dokładnie to samo stanie się z twoim".

Miałam już z autorką do czynienia. Po drugiej lekturze mogę nakreślić styl pisarki. W swych książkach odwołuje się do wierzeń, legend Chin. Pięknym, poetyckim językiem opisuje chińskie krajobrazy i społeczne realia. Stwarza bajeczny klimat i tajemniczość rośnie w siłę z każdą przerzuconą kartką. Miłość w dziełach autorki są nieodzownym elementem. Elementem wspólnych książek jest również stan duchowy bohaterek. Często mają one pogmatwane dotychczasowe życie i szukają spokoju, harmonii i spełnienia.

Spotkałam się z recenzjami, gdzie czytelnicy podkreślali fakt, iż Lily LIn była zbyt frywolna w swych kontaktach z mężczyznami, którzy stawali na jej drodze. Ja bym tego nie powiedziała. Owszem ma żonatego kochanka, potem ma romans ze studentem. Lecz stosunek z wcześniej wspomnianym mnichem był zadaniem do spełnienia. Więcej mężczyzn nie naliczyłam. W prawdzie pojawia się zielarz, ale jest to jej przyjaciel, jej mentor, który ma jej pomóc w kolejnym wyzwaniu. Moim skromnym zdaniem seks nie jest wyrażony w sposób obcesowy i nachalny. Wiem, że każdy czytelnik odbierze te fragmenty na swój sposób. Ponieważ każdy z Nas ma inne poglądy, doświadczenia w tej sferze życia. Ocenę pozostawiam Wam.

Mnie ta książka bardzo się podobała. Długo na nią czekałam i się nie zawiodłam. Styl pisarki to zdecydowanie moja stylistyka. Dostrzegam same walory, zaczynając od pięknej okładki, ciekawego pomysłu na fabułę, barwnych opisów krajobrazu i wierzeń, zaskakującej tajemnicy "ciotki" i zakończenia całej tej historii. Polecam

                   Tę fantastyczną książkę można kupić...


10 komentarze:

karkam pisze...

Chętnie ją przeczytam. Mam już za sobą lekturę "Pawilonu..." i byłam z niej bardzo zadowolona. Podoba mi się ta "ocena poza skalą". :)

Antyśka pisze...

Bardzo ciekawy pomysł na fabułę. Jestem zaskoczona. Na pewno jej poszukam. ;)

Taki jest świat pisze...

Moje klimaty :)

Melania pisze...

Powiem że jakoś nie ciągnęło mnie do tej książki, mimo że maiłam ją w rękach parę razy, ale teraz chętnie pi nią sięgnę. Pozdrawiam.

Marta pisze...

Zaciekawiłaś mnie recenzją, ale książki z tamtej części świata jakoś zawsze mnie nudzą... Pozdrawiam :)

Miłośniczka Książek pisze...

czytałam już jedną pozytywną recenzję na temat tej książki
jednak mimo to nie ciągnie mnie do lektury
pozdrawiam

hadzia pisze...

A korci, korci;)

Sylwuch pisze...

Koniecznie muszę sięgnąć po tę książkę!

kamyk pisze...

Miałam okazję poznać twórczość tej autorki i z chęcią poznam inne jej dzieła, które jeszcze nie wpadły w moje ręce. Czasem lubię zagłębić się w świat Dalekiego Wschodu, który mimo wszystko jest mi obcy ;)

Pozdrawiam!

ewelina b pisze...

Autorka w sposób niezwykle ciekawy ukazuje nam świat Dalekiego Wschodu.Polecam

http://czytamtocodobre.blox.pl/2013/07/Pie-jedwabnego-szlaku-Mingmei-Yip.html

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review