sobota, 27 października 2012

"Gra o tron" George R.R. Martin

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 07:40

tłumaczenie: Paweł Kruk
tytuł oryginału: A Game of Thrones
seria/cykl wydawniczy: Pieśń Lodu i Ognia tom Tom I
wydawnictwo: Zysk i Spółka
data wydania: kwiecień 2011
ISBN: 978-83-7506-729-3
liczba stron: 844
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction


Parę lat temu moim sercem zawładnęła trylogiaTolkiena „Władca pierścieni.. Wówczas myślałam,ze nie pojawi się w moim czytelniczym życiu podobnie rewelacyjna, a może i lepsza książka z gatunku fantastyki. Jakże byłam w błędzie.
Jakiś czas temu oglądałam program Pani Doroty Wellman z opiniami o książkach. Był to pierwszy moment, kiedy usłyszałam o książce „Gra o Tron”. Już wtedy poczułam, że muszę koniecznie przeczytać te powieść i sama wyrobić sobie zdanie o tej książce.

Książka okazała się obszernym dziełem, ale bynajmniej tego czytając nie odczułam. Zacznijmy jednak od zarysu samej fabuły.
Przenosimy się do Zachodnich Krain, tam, gdzie widmo wojen, zagrożenie katastrofą jest stanem nieustannym, który wisi nad ludnością niczym cień.

Niedługa zacznie się zimowa pora roku, lodowate wichry wieją z północy. Z kierunku, gdzie przebywają pradawne rasy i starszy bogowie.
Krainą rządzi Robert, lecz gra o tron właśnie się zaczęła.
Gra, gdzie wszystkie ruchu są dozwolone. Gra, gdzie intryga, spisek, zdrada, wierność i kopanie dołków nawet pod „przyjaciółmi” to dla bohaterów tejże powieści to chleb powszedni.

Przechodząc do bohaterów, no cóż, kogo mogłabym szczególnie wyróżnić?
Trudna to by była sztuka, ponieważ bohaterów jest ogrom. Jest ich tak dużo, że podczas czytania powieści można się nie jednokrotnie pogubić. Ja się gubiłam, lecz jak się mówi „Im dalej w las…”, i tak było ze mną. Im głębiej się wczytywałam w „Grę o Tron”, coraz bardziej się zaznajamiałam z tym fantastycznym światem.

Pisząc fantastyczny nie mam na myśli jedynie rodzaju literackiego, do którego można zakwalifikować tą pozycję. Mam na myśli fantastycznie nakreślonych bohaterów przez autora. Są oni bardzo charakterystyczni i niepowtarzalni. Każdy z bohaterów ma swoje specyficzne oblicze, ma swoje poglądy, opinie, doświadczenie oraz niebywałą historię.
Autor nie nakreślił od samego początku, który z danych bohaterów ma być postrzegany jako dobry czy czarny charakter. To uczynić już musi każdy czytelnik indywidualnie, według swojej skali.

Jeśli już koniecznie miałabym wybrać postacie, które zdobyły moje serce to byłyby to zdecydowanie Eddard Stark oraz Daenerys.
Eddark Stark jest postacią, przy której ma się poczucie, że zaraz jego postać opuści stronnice powieści i rozgości się w naszym świecie, by z nami usiąść na kanapie i zwierzyć się nam ze swoich dylematów, zmartwień i zaciągnąć rady w rozstrzygnięciu kłopotliwych decyzji.

Natomiast Daenerys zachwyciła mnie swoją kobiecą siłą, niezłomnością i podejściem do brzemienia, które musi na swych barkach nieść.

George R.R. Martin stworzył piękną, fascynującą opowieść epicką. Jego kunszt pisarski jest nie do opisania. Oddaje mu ukłony za książkę, która ma w sobie to „coś”. „Coś”, co pochłonęło mnie na dnie, wieczory i noce. „Coś”, co nie dawało chwili wytchnienia, każda wolna chwila była przeznaczona na czytanie.
Z każdą literka, wyrazem i zdaniem zatracałam się w fabule i chciałam „już i teraz” wiedzieć, kto zdobędzie trofeum w tej misternej grze.

Język jest plastyczny, bez górnolotnych określeń oraz wolny od banalnych opisów czy dialogów. Zdecydowanie w czytanie pomógł wybrany przez Martina sposób narracji w formie trzecioosobowej. Akcja jest wartka, wciągająca i zaskakująca.
Mogłabym opisywać zalety i walory tej książki w nieskończoność, lecz nie o to chodzi. Polecam każdemu, kto szuka czegoś niebanalnego, dreszczyku emocji i wielkiej przygody.
Z pewnością ta książka zawładnie Wami, jak zawładnęła moim sercem i umysłem.
Skonsumowałam ją jak ukochanego pączusia i proszę o więcej.

Książkę w wersji papierowej , jak i audiobook kupicie w...


12 komentarze:

hadzia pisze...

Mam zamiar się z nią zapoznać:D

Antyśka pisze...

Czytałam i bardzo mi się podobała ;)
Ciekawa jestem kolejnych tomów.

Larysa pisze...

Chyba dam się namówić :)

Tristezza pisze...

Jeszcze nie czytałam i jakoś mnie do niej nie ciągnęło, ale postaram się dać jej szansę :)

Miłośniczka Książek pisze...

Gdybym nie miała tylu zaległych tytułów na półce, to może i bym sięgnęła. Jednak na dzisiejszy dzień jeszcze się wstrzymam.

tetiisheri pisze...

Oglądałam serial i był cudowny. Jestem ciekawa jak by mi się książka podobała.

toska82 pisze...

Mam nadzieję, że zawładnie moim sercem podobnie jak Władca pierścienia! Wiele sie spodziewam po tej książce!!!

Trinity pisze...

Od dawna mam ochotę na tę książkę... Jednak na kupno na razie nie mogę sobie pozwolić, a nie mogę jej znaleźć w żadnej bibliotece...

Faledor pisze...

Ja obejrzałam najpierw serial, potem przeczytałam książkę. Podpisuję się czterema kończynami pod tym co napisałaś. Książka rewelacyjna!

Tirindeth pisze...

Planuję się kiedyś zabrać za dzieła Martina, ale to chyba odległa przyszłość (potrzebuję na to czasu)...

Skrzat pisze...

Moja ulubiona postać to Karzeł :) nienawidziłam początkowo go za knucie, cwaniactwo, ale o dziwo później właśnie tymi cechami mnie urzekł - pierwszorzędny intrygant, mistrz ciętej riposty i lawirant :D i uwielbiam Martina za wykreowanie postaci, przy których opisach krew się we mnie po prostu gotuje.

Joanna Krawczyk pisze...

Czekam na kolejną część, ale martwi mnie ilość rozpoczętych w książce wątków... i co z Jonem Snow...? ;) Ja lubię Daenerys, Karła i Snowa. Moi ulubieńcy :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review