poniedziałek, 15 października 2012

"Potem" Guillaume Musso

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:29

tłumaczenie: Melech Wiktoria
tytuł oryginału: Et apres
seria/cykl wydawniczy: Pi
wydawnictwo: Albatros
data wydania: 2006 (data przybliżona)
ISBN: 8373592199
liczba stron: 304
kategoria: Literatura piękna
ocena 4/6

Guillaume Musso urzekł mnie powieścią "Będziesz tam?" dlatego biorąc do ręki "Potem" miałam naprawdę duże oczekiwania. Oczekiwałam podobnych wzruszeń, szybszego rytmu bicia serca, jak i akcji, która nie pozwoli mi odłożyć książki, aż do ostatniej przeczytanej kartki. Czy "Potem" spełniło moje wymagania?

Głównym bohaterem jest nowojorski adwokat Nathan Del Amico. Pochodzi on z bardzo biednej rodziny, a jego wychowaniem zajmowała się wyłącznie matka. Ojca nie zna. Matka Nathana jest kobietą odpowiedzialną i gotową na cieżką, niewolniczą pracę by zapewnić odpowiedni byt dla jedynaka. Kobieta zatrudnia się u bogatych Wexlerów, gdzie Nathan zaprzyjażnia się z ich córką Mallory. Odtąd dzieci razem dorastają, by później połączyła ich wielka miłość. Jednak ten związek nie był w stanie przetrwać nagłej śmierci synka pary. Małżeństwo się rozpada. Mallory zabiera córkę i się przeprowadza. Nathan rzuca się wir pracy niezważając na objawy potencjalnej choroby serca. Kancelarie, w której pracuje Del Amico odwiedza Garrett Goodrich, chirurg i opiekun ludzi śmiertelnie chorych. Posiada on dar-dostrzega świetlistą aureolę nad osobami, która mają w niedługim czasie umrzeć. Jest on tak zwanym posłańskiem. Nathan nie wierzy chirurgowi, ale po kilku "śmierciach", które przewidział lekarz , Nathan zaczyna wierzyć w posłańców i uświadamia sobie, że i on niedługo odejdzie. Zaczyna inaczej spoglądać na dotyczasowe życie i porządkuje swoje stosunki z byłą żoną i teściami. Ale czy to on ma umrzeć? Przecież Goodrich nie powiedział mu tego wprost...

Książka jest dobra i przejmująca, ale dla mnie to za mało. Moje oczekiwania przerosły efekt przeczytania tejże książki. Nathan jest dla mnie za mało wyrazisty, za mało było go w samym sobie. Jest to nostalgiczna i refleksyjna opowieść o śmierci, ale tylko w takim wnioskiem, że nie znamy dnia, ani godziny. Niepodobało mi się zakończenie historii. Myślę, że mogłaby się zakończyć bardziej pozytywnie, by uwierzyć, że człowiek próbuje się zmienić i żyć lepiej dla określonego celu. A tymczasem jego kolejne chwile to cierpienie i ból.

Język jest plastyczny i prosty. Nie ma żadnych zagmatwań i utrudnień w czytaniu. Jednak ja czytałam prawie trzy dni, kiedy powinnam pochłonoć "Potem" w jeden dzień. Były momenty, gdy się lekko nudziłam, oczekiwałam szybszego przebiegu akcji. Choć rozumiem, że zapewne celem autora było pokazanie, że człowiek w obliczu groźby śmierci powinien zwolnić bieg.

Podsumowując. Ksiązka jest dobra, nie rewelacyjna jak jej poprzedniczka. Ale wszystko nie może być takie same, bo byłoby to bezcelowe. Na pewno nie straciłam sympatii do pisarza i gdy tylko nadarzy się okazja, to bez zwłoki sięgnę po jego kolejną książkę.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Z LITERĄ W TLE.

14 komentarze:

ederlezi pisze...

Muszę w końcu sięgnąć po coś tego autora.
Zapraszam do mnie na mały konkurs :)

Marta pisze...

Jeszcze nie wiem czy mam ochotę na tą książkę, ale okładka jest rewelacyjna!

Tirindeth pisze...

Mimo wszystko mam ogromne nadzieje co do tej książki i mam nadzieję, że wkrótce ją dorwę :)

toska82 pisze...

Nie znam twórczości tego autora, ale mam nadzieję, że to się zmieni ;)

Miłośniczka Książek pisze...

Jeszcze nie znam książek tego autora. Ale wszystko da się nadrobić.

Sylwuch pisze...

Jeśli mnie pamięć nie myli to chyba jeszcze nie przeczytałam żadnej książki tego autora. Na pewno sięgnę po jego powieść w najbliższej przyszłości.

Trinity pisze...

Mnie się zakończenie Potem też za bardzo nie podobało, jednak nic nie pobije Będziesz tam? :) Polecam Ci jeszcze Wrócę po Ciebie, też jest magiczna :)

Azumi pisze...

Mimo wszystko czuję się zachęcona. Nawet pomimo tego niezbyt pozytywnego zakończenia. Tyle osób czyta ostatnio książki Guillaume Musso, że chyba wypada poznać chociaż jedną;)

Natasha pisze...

Moze kiedys po nia siegne:)

kasandra_85 pisze...

Lubię Musso, więc książkę z pewnością kiedyś przeczytam:))

Larysa pisze...

Jeśli czas pozwoli to przeczytam.

Anonimowy pisze...

najlepsza jest"Telefon od Anioła" wciąga się nosem w jeden dzień i to z gęsią skórką prawie na każdej stronie;->

Anonimowy pisze...

"Ponieważ Cię kocham" polecam.Ja zaczynałam od tej książki przygodę z Musso i zauroczył mnie na amen,byłam absolutnie zaskoczona zakończeniem( nie czytajcie od końca nie będzie efektu:-)) przeczytałam wszystko co jest na rynku. Najmniej wciągajaca jest "Papierowa dziewczyna"

Marie Bell pisze...

Polecam Ci "Uratuj mnie" albo "Telefon od anioła" :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review