sobota, 6 października 2012

"Trzy oblicza pożądania" Megan Hart

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:39
seria/cykl wydawniczy: Mira
wydawnictwo: Harlequin Mira
data wydania: 03 październik 2012
ISBN: 978-83-238-6650-3
liczba stron: 416
słowa kluczowe: literatura erotyczna, piękna
kategoria: Literatura piękna
ocena poza skalą

Długo się zastanawiałam od której strony mam ugryść tę recenzję. Po przeczytaniu musiałam ochłonąć dwa dni, bo choć już jestem pełnoletnia i seks nie jest mi obcy, to takie podejście do tego intymnego tematu jest dla mnie czymś nowym w literaturze. 

Wydawnictwo Mira ma to do siebie, że wydaje książki, które mają podteksty erotyczne. Doceniam odwagę wydania tej fantastycznej książki, gdyż zdaje sobie sprawę, że wzbudzi ona wiele kontrowersji. No wygadałam się, ale cóż na to poradzę, że fabuła mnie poruszyła. Zagłębiałam się w losy głównych bohaterów i z każdą stroną było mi żal, że zbliżam się ku niechybnemu końcowi.

"Podniosłam powoli ręce, ujęli moje dłonie i wtedy ich przyciągnęłam. Poczułam na plecach ręce męża obok rąk Alexa. Nie byliśmy już trójkątem o ostrych wierzchołkach, lecz tworzyliśmy krąg. Spleciony z ramion, nóg i złączony wspólnym pragnieniem"

Główną bohaterką jest 29-letnia Anne. Jest ona żoną Jamesa, córką ojca alkoholika, nielubianą synową swojej wścibskiej teściowej oraz najstarszą z czterech sióstr. Jej małżeństwo jest niemal idealne. Seks jest boski. James potrafi ją zaspokoić na różne wyszukane sposoby. Kobieta nigdy nie narzeka na brak orgazmów, ale jest na tyle powściągliwa, by te częśc swojego pożycia małżeńskiego trzymać wewnątrz siebie. Nie dzieli się ona swoimi tajemnicami, przeżyciami i nabytym doświadczeniem nawet z Clare, która jest najmłodsza z sióstr (jest także bardzo frywolna w swoich kontaktach oraz jednorazowe kontakty nie są jej obce). Choc życie z Jamesem jest satysfakcjonujące, to istnienie w jego rodzinne to nie idylla, a koszmar. Matka mężczyzny zamęcza Anne nieustającymi radami, wskazówkami, pytaniami o dziecko (o które niby małżonkowie się starają, a Anne ukrywa przed mężem,że stosuje antykoncepcje). Napiszę to, teściowa to po prostu niezła cholera. Anne boli fakt, że James jest zbyt uległy wobec matki, a ona musi spełniać jej oczekiwania i udawać cichą i pokorną synową. Miarka w tej kwestii się przebierze. Kiedy? Nie powiem.
Do domu Anne i Jamesa wprowadza się Alex-kolega Jamesa. Anne na początku jest nastawiona sceptycznie do mieszkania pod jednym dachem z zupełnie nieznaną osobą, ale powoli zaczyna się do niego przekonywać. A już zupełnie się do niego przekona, gdy mężczyźni po misternej grze przemienią cichą, powściagliwą Anne w demona seksu. Z pary powstanie trójkąt, którego poczynania są tak śmiałe, że ja będąca mężatką czytałam z wypiekami na twarzy, z "rozdziabionymi" ustami oraz szeroko otwartymi oczyma. Opisy aktów seksualnych są bardzo śmiałe i obrazowo napisane. Stosunki są dokładnie przedstawione, bez zasłony tajemnicy. Słownictwo jest obcesowe, dosadne, ale i idealnie pasujące do tego typu relacji. Słowo „pieprzyć” występują chyba najliczniej w całej powieści.

"Nigdy nie zdradziłam męża. Nie miałam też żadnych  powodów. by podejrzewać, że on mnie zdradził. A teraz zapraszaliśmy obcą osobę do naszego łóżka. Musiałam być stuknięta, żeby nie czuć niepokoju"

Książka ta nie jest powieścią, której fabuła toczy się od stosunku do stosunku. Jest to lektura wielopłaszczyznowa, ponieważ bohaterka musi się zmierzy z traumatycznymi przeżyciami z dzieciństwa (nałóg ojca, odejście matki, poronienie, prawie utonięcie), kłopotami sióstr-jedna ma męża hazardziste, druga jest lesbijką, trzecia zachodzi w ciąże z żonatym facetem (one też wprowadzają zróżnicowanie temperamentów, cech i zachowań, ale także są nieodzownym elementem całej powieści), ale przede wszystkim musi się uporac się z rodzącym się uczuciem fascynacji do Alekxem. Musi okiełznac swoje popędy seksualne oraz zapanować nad strachem, że okłamuje siebie, męża itp.  Dodatkowo Anne podejrzewa męża o skłonności homoseksualne. Podejrzewa, że mąż zainicjował "miłosny trójkąt" po to, by być z Alexem w łóżku. Czy tak jest? Czy to może hormony?

"Podążanie zwyciężyło nad zdrowym rozsądkiem. Zupełnie jak w przeszłości, gdy moje ciało zignorowało rady umysłu i serca. Dojrzałam, ale nie zmądrzałam"

Przez całą powieść dostrzegamy jak bohaterka się zmienia, przekształca swoje priorytety. Zaczyna oswajać swoje demony przeszłości. Godzi się sama ze sobą. Musi wybrać czy taki układ, gdzie funkconuje wśród dwóch mężczyzn jej odpowiada. Czy może czas wracać do spokojnego życia małżeńskiego? A może odejść? Nasuwa się oczywiście pytanie czy "trójkąt" nie wpłynie na normalne relacje między małżonkami? Czy świat będzie taki jak dawniej?

Wielki plus otrzymuje ode mnie garfik, który projektował okładkę.Jej ciemne tło budzi zmysły, a element w postaci jabłka byl doskonałym pomysłem. Możby, by iść na łatwiznę i wrzucić wizerunki ludzi, ale nie , i dobrze. Jabłko symbolizuje coś zakazanego i grzesznego. Czyta taka jest ta książka?

Książka jest skierowana do odważnego odbiorcy. Czytelnika, który odrzuca pruderię i oprócz scen seksu dostrzerze głębie kobiecej natury i problematykę psychiki głównej bohaterki. Ja nie jestem pruderyjna i bardzo się cieszę, że przeczytałam tę książkę i Wam polecam również.

                                   Książkę kupicie w


13 komentarze:

Aleksnadra pisze...

Już dostałaś książkę?????? Kurczę. Pewne na dniach będzie i w moich rękach. Trochę się jej boję ale i jednocześnie czekam z niecierpliwością...
Bardzo fajna i ciekawa recenzja :)

Książkowe zauroczenie pisze...

Dostałam dokładnie 2 października i tego samego dnia ją przeczytałam , bo oderwać się nie mogłam.

Antyśka pisze...

Zazdroszczę Ci, że masz ją już za sobą. ;) Do mnie powinna dotrzeć na dniach!

Kruszynka pisze...

Też ją chciałam :)

Larysa pisze...

Właśnie na nią czekam :D

Miłośniczka Książek pisze...

przyznam, że jestem ciekawa tej książki
sama nie wiem, co konkretnie mnie do niej ciągnie
ale przeczytałabym ją

Sylwuch pisze...

Bardzo lubię takie książki i już nie mogę doczekać się kiedy dotrą do mnie "Trzy oblicza pożądania". :)

Sol pisze...

Ooo jestem bardzo ciekawa tej książki :) Czy mnie zszokuje, czy może coś innego, zobaczymy ;D

Gosiarella pisze...

Podobnie, jak dziewczyny już się jej nie mogę doczekac. Wyglądam listonosza od tygodnia!

Anytsuj pisze...

Hmm... Aż nie wiem co powiedzieć... Sporo jest książek o zabarwieniu erotycznym, ale rzadko która ma w sobie coś więcej niż seks. Zwykle erotyka jest wykorzystywana jako chwyt marketingowy, ma przyciągnąć, zaciekawić, zaintrygować, ale często okazuje się, że autor poza seksem nie proponuje czytelnikom nic głębszego. A szkoda. Ostatnio z resztą głośno jest o kilku takich niegrzecznych książkach. Ja w dalszym ciągu mam mieszane czucia, może kiedyś przeczytam, żeby się przekonać, czy naprawdę warto poświęcić chwilkę "Trzem obliczom pożądania".

A co do okładki muszę Ci przyznać rację- faktycznie ma coś w sobie, co przyciąga i elektryzuje, zwłaszcza, jeśli się wie, co jest treścią książki.

Anonimowy pisze...

Fantastyczna książka:) przeczytała ją w ciągu 7 godz.:):)

mala5317 pisze...

polecam ja też już po lekturze warto było

eMBe pisze...

zachęciłaś mnie ta recenzją :) myślę, że niebawem po nią sięgnę. pozdrawiam

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review