środa, 3 października 2012

"Uliczka aniołów" Sheila Roberts.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:23
tłumaczenie: Agnieszka Lipska-Nakoniecznik
tytuł oryginału: Angel Lane
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: lipiec 2012
ISBN: 978-83-779-9843-4
liczba stron: 368
kategoria: Literatura piękna
ocena 5+/6

Chyba nie ma takiej osoby, która by nie lubiła Świąt Bożego Narodzenia. Nie ma takiej osoby, która nie lubi czuć cudownego i niepowtarzalnego klimatu świąt, zapachu świerzych pierniczków, czy też tego najbardziej oczekiwanego momentu jakim jest ubierania choinki. Ale czas około świąteczny to nie tylko cały ten ferwor związany z przygotowaniami to tych wyjątkowych dni. Jest to także czas refleksji i czas dobrych uczynków. 

Uwielbiam książki w takim świątecznym klimacie, tym bardziej, że niedługo sama zatonę w kuchennych przygotowaniach, razem z dziećmi będę ubierała choinkę i cieszyła się obecnością bliskich mi osób. Ale i pomyślę o tych, którzy tego dnia będą samotni. Wczoraj skończyłam czytać książkę, która mi swoim stylem i tematyką ten czas już przybliżyła.

Książka nosi tytuł "Uliczka aniołów" i wyszła spod pióra Sheili Roberts.
Bohaterkami są trzy przedsiębiorcze kobiety.
Emma jest właścicielką sklepiku z materiałami do szycia.
Sarah posiada piekarnie, natomiast Jamie zajmuje się sprzedażą czekoladowych słodkości.
W związku z nadchodzącymi świętami trzy przyjaciółki postanawiają zrobić coś dla innych . Inicjują one ambitną kampanię pod hasłem "Miej serce". Proszą one mieszkańców miasteczka Heart Lake, by codziennie zrobili jeden niezobowiązująco dobry uczynek. Nie są one inicjatorkami tej kampanii, a jego czynnymi uczestniczkami, ponieważ wyznają zasadę "czynienie dobra jeszcze nikomu nie zaszkodziło". Ale czy można być tak bezgranicznie wspaniałomyślnym, że zapomina się trochę o sobie?

Emma postanawia drastycznie obniżyć ceny swoich produktów, co skutkuje problemami finansowymi.Sarah postanawia organizować kursy pieczenia ciast. Podczas jednego z takich kursów dochodzi do popełnienia przestępstwa. Natomiast Jamie musi się zmierzyć z odżywającym uczuciem do miejscowego policjanta. Jak te panie sobie poradzą ze swoimi problemami? I czy przyświecająca im idea pomagania nie wyjdzie im bokiem?

Muszę przyznać, że czytało mnie się nad wymiar szybciutko. Działo się tak zapewne przez styl autorki. Jest on lekki, przejrzysty, plastyczny i obrazowy. Czytelnik czuje klimat nadchodzących świąt, "czuje" zapachy potraw i wczuwa się w sytuację każdej z bohaterek. Warto wspomnieć, że na drugim planie występują też inni niebanalni bohaterowe (np. Lissy, Mandy, Beanie i Damaris). Jest to ciepła, humorystyczna opowieść o tym, co w życiu powinno być najważniejsze, czyli miłość, przyjaźń, wzajemny szacunek i pomoc bliźniemu.

Rozdziały są krótkie. Ciekawym zabiegiem jest zastosowanie przez pisarkę pewnych niedopowiedzeń. Każdy rozdział kończy się zdaniem urwanym z kontekstu, co zachęcało mnie , by nie odkładać książki i iść spać, a zacząć nowy rozdział, by dowiedzieć się co będzie dalej. Co też czyniłam.

Książka klimatem przypomina powieści Katarzyny Michalak. Styl jest bardzo podobny, a i znajdziemy też przepisy kulinarne np. na ciasteczka z nadzieniem rodzynkowym, czy rogrzewające krówki. Smacznego.

Sheila Roberts pisze o sprawach, które są bliskie każdej kobiety: o rodzinie, przyjaźni i o czekoladzie. A czy jest ktoś spośród nas, kto nie lubi słodkości?

Książkę można kupić w...


10 komentarze:

Trinity pisze...

Ta książka już wcześniej zwróciła moją uwagę okładką, jest prześliczna :)

Ola pisze...

rzeczywiście, idealna na święta:)

ederlezi pisze...

Czyżbyś to Ty zwinęła mi tę książkę sprzed nosa z Merlinowej listy? A teraz jeszcze tak pozytywnie piszesz, co sprawia, że jeszcze bardziej żałuję, że nie trafiła w moje łapki... Jak możesz? ;D A na serio - świetna recenzja, muszę koniecznie nabyć powieść. :)

Miłośniczka Książek pisze...

mi też zwinęła :)) też się na nią czaiłam :))
wszystkie ciekawe tytuły mi pouciekały :))

tajus pisze...

O, nawet nie wiedziałam, że ta książka taka świąteczna jest :). Dobrze wiedzieć, zwrócę na nią uwagę w okolicach Bożego Narodzenia :).

Aleksnadra pisze...

książka wydaje się przepiękną i ciepłą opowieścią. Lubię takie powieści :)

Taki jest świat pisze...

Słodycze lubię, a książka w takim klimacie jest w sam raz dla mnie :)

toska82 pisze...

Mam ją w planach od kiedy tylko o niej usłyszałam ;) A słodkości uwielbiam ;D

Scarlett pisze...

Mnie są święta kompletnie obojętne, tak mam, dlatego odpuszczę sobie książkę.

Tirindeth pisze...

Ojej, cóż za śliczna okładka! I tematyka też ciekawa, więc jestem na tak - chętnie przeczytam :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review