sobota, 29 grudnia 2012

Czas powoli nadrabiać zaległe recenzję o...

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 07:37 16 komentarze Linki do tego posta
Kłopoty  z dostawcą internetowym oraz choroba pozostawiła po sobie żniwo w postaci zaległych recenzji, które gdzieś tam  w głowie są i kiedyś trzeba się ich stamtąd pozbyć:) Więc zaległy stosik , a wrażenia wkrótce...



środa, 26 grudnia 2012

"Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:07 4 komentarze Linki do tego posta

seria/cykl wydawniczy: Sensus
wydawnictwo: Helion
data wydania: październik 2012
ISBN: 978-83-246-5189-4
liczba stron: 256
słowa kluczowe: związki międzyludzkie, partnerstwo
kategoria: poradniki
ocena5/6

Relacje między nami a innymi ludźmi jest szczególnie ważna i nie piszę tego z powodu świątecznego czasu. Ale piszę to w kontekście wyzwania. Nie ma co ukrywać, że układanie relacji w dzisiejszym świecie, gdzie człowiek jest zabiegany, na głowie ma mnóstwo problemów i spraw do załatwienia taka relacja jest nie lada wyzwaniem. Nasze „być” zależy od różnorodnych relacji między ludzkich, tak pełnych emocji, wzajemnych zobowiązań, naturalnych uczuć sympatii , a nawet niechęci do drugiego człowieka.
Jednak czy wszystkie relacje między ludzie są tak samo ważne? Chyba nie. Wg psychologów najważniejsze kontakty interpersonalne to te, które na nas oddziałowują bezpośrednio , czyli relację zaledwie z kilkoma osobami : partnerami życiowymi, rodzicami, dziećmi. To takie kontakty nas kształtują, mogą nas uszczęśliwić lub niszczyć pomału. Ale co zrobić by nauczyć się tworzyć zdrowe i twórcze stosunki innymi?

Ostatnio czytałam bardzo interesującą książkę, która porusza wyżej wspomniany temat.

Tym bardziej uznaję ją za ciekawą pozycję, gdyż nie jest to poradnik emanujący teorią , a jest to dialog między mężczyzną a kobietą, czyli spojrzenie na jedna relację z różnych stron płci, doświadczenia i wiedzy.

Osobami, które ze sobą rozmawiają, wymieniają poglądy , a nawet dyskutują są:

Paweł Droźdzak- psycholog, mediator rodzinny, który pracuje z osobami mającymi trudności w kontrolowaniu zachowań impulsywnych oraz prowadzi psychoterapię osób uwikłanych w związki, w których występuje element uzależnienia emocjonalnego.
oraz Renata Mazurowska- dziennikarka zajmująca się edukacją, psychologią i zdrowiem. Publikuje swoje teksty w magazynach „Sens”, „Charaktery”, „Rzeczpospolita”, „Cogito” oraz „Elle” Jest założycielką i autorką portalu WWW.wpelnidnia.pl o pięknych, mądrych i dojrzałych kobietach.

Te dwie osobowości w tym poradniku poruszają relacje naturalnie istniejące, te tworzone sztucznie, te trudne i mające niszczycielską moc. Rozmowa toczy się w kręgu kontaktów: matka-córka, ojciec-córka, my i nasza pierwsza miłość, negocjacje w związku, co czuje kochanka/kochanek , rozwód i rozstania, samotne rodzicielstwo, zdrada, kolejna szansa na miłość, co nas przyciąga w tym złym chłopcu, uzależnienie od partnera oraz kiedy musimy pomyśleć o udaniu się na terapię.

Jak widzicie tematów jest ogrom, ale każdy jest istotnym elementem współczesnego człowieka. Dlatego polecam tym, którzy są ciekawi takich rozmów, ich skutków , a co najważniejsze wniosków w nich płynących.

Polecam wyzwanie Polacy nie gęsi...





"Miłosne konstelacje"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:00 5 komentarze Linki do tego posta

Boże Narodzenie jest bardzo klimatycznym świętem, aczkolwiek nie same kolędy towarzyszą mi w tych dniach. Osłuchanych a'la świątecznych przebojów" np. Georga Michael'a czy Michaela Buble'a mam dość , a na dźwięk ich pierwszych nut mam kolejny raz  nerwowe dreszcze . Wtedy lubię posłuchać czegoś "innego" .



Pierwszy raz się spotykam , by sondtrack powstał do książki. Zazwyczaj to płyta z utworami powstaje w duecie z filmem, a tu taka odmiana. Książki jeszcze nie czytałam , ale opis wydawcy zapowiada  całkiem fajną powieść. I tu owy opis pozwolę sobie przytoczyć...

Powieść Katarzyny Błeszyńskiej "Miłosne konstelacje" to porywająca historia! On nie potrafił zrezygnować z erotycznych przyjaciółek, choć kochał tylko ją. Ona nie umiała wybaczyć i uciekła w bezpieczne ramiona. Dwie perspektywy, dwa losy, jedna miłość. Czy los da im drugą szansę a miłość zwycięży ?

Płyta z soudtrackiem jest wg. słów Katarzyny Błeszyńskiej uzupełnieniem do powieści. domyślam się, że zabieg ten jest dokonany w celu wprowadzenie czytelnika w romantyczny nastrój. Wyboru piosenek dokonała sama autorka , co chyba dowodzi mojej tezy.

Płyta jest o tyle fajna, że zawiera nastrojowe piosenki te starsze i te bardziej współczesne. Na płycie znajdują się wykonania artystów, których na pewno znacie, a jeśli nie, to zapewne chociaż kojarzycie nazwiska. Szczegółową listę napiszę Wam za chwilę, a teraz wspomnę, że na krążku znajdują się moje ulubione piosenki , takie jak :


  Florence and The Macine - You've got the love


   Amy Winehouse - Love is a losing game


Lana Del Rey - Ride



    Goya - Mój

A wykaz wszystkich wykonawców i ich utworów to:
1,Bogdan Kierejsza - Lovendoor (Intro)
2. Robyn - Indestructible (Acoustic)
3. Simply Red - Sunrise
4. Smolik (Feat. Victor Davis) - U Missing
5. Chris De Burgh - High On Emotion
6. Maroon 5 - The Sweetest Goodbye
7. Fergie - Big Girls Don't Cry
8. Goya - Mój
9. Nelly Furtado - All Good Things (Come To An End)
10. Lana Del Rey - Ride
11. Kasia Kowalska - Ikar
12. Kayah - Za Późno
13. Texas - I'll See It Through
14. Florence And The Machine - You've Got The Love
15. Amy Winehouse - Love Is A Losing Game
16. Gabrielle - Out Of Reach
17. Ania Szarmach - Dlaczego
18. Oh Laura - Release Me
19. Rihanna - Russian Roulette
20. Kasia Kowalska - A Ty czego chcesz ?

Jest to płyta pełna nastrojowych, harmonijnych utworów. Są one idealne na romantyczny wieczór lub chwilę odprężenia. Ja polecam serdecznie.

Płytę kupicie w



poniedziałek, 24 grudnia 2012

W ten szczególny dzień...

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 07:59 7 komentarze Linki do tego posta


sobota, 22 grudnia 2012

Mikołaju Święty jakie masz dla mnie prezenty?

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:47 3 komentarze Linki do tego posta

Jak każdy mam pewne marzenia książkowe. Co na to Mikołaj?

Opowieść o metamorfozie z kobiety w matkę.I z matki w kobietę.
Najpierw strategiczne inwestycje: studia, staże, kursy. Praca. Ślub. Kredyt. Kalkulacje, analizy. Kolejne, coraz bardziej ambitne projekty. A projekt "dziecko"? Nie teraz, może później, nie w tym kwartale. I tak bez kwalifikacji? "Święty Mikołaju, daj mi na próbę trzylatkę. Od osiemnastej do dwudziestej, w dni robocze. Przymierzę się". Aż któregoś dnia budzisz się i masz dzieci, dom, pracę.
Za krótką dobę. Tylko dwie ręce. Tylko jedną głowę. I coraz mniej siebie.
Książka Małgorzaty Łukowiak nie jest zapisem wyidealizowanego macierzyństwa, ale i nie martyrologii pieluchowo-smoczkowo-słoiczkowej. To reportaż o (r)ewolucji od bezdzietności do wielodzietności, rejestracja stanów ducha i ciała kobiety, z której wykluwa się matka. Ze wzrostem liczby dzieci rośnie nie tylko zmęczenie narratorki, ale i jej samoświadomość; zmienia się postrzeganie świata.
Niestereotypowa i bardzo prawdziwa opowieść wielomatki o macierzyństwie i ocalaniu siebie każdego dnia.

Jest ekspertem w dziedzinie najnowszych technologii, szaleńcem o umyśle geniusza i sercu zabójcy.
Poluje na swoje ofiary z ukrycia, a potem prześladuje policję tajemniczymi łamigłówkami dotyczącymi zbrodni, które zamierza popełnić; zagadkami, które udaje się rozwiązać dopiero wtedy, kiedy jest już za późno, by ocalić życie nieszczęśników. Porucznik nowojorskiej policji, Eve Dallas, znajduje pierwsze zmasakrowane ciało w domu ofiary, drugie w opuszczonym luksusowym apartamencie. Zamordowani nie mieli ze sobą nic wspólnego, poza tym, że obaj cierpieli przed śmiercią niewyobrażalne męki. Okazuje się jednak, że łączy ich również straszliwy sekret z przeszłości.

Niezwykła książka o dążeniu do miłości i wyrwania się z getta tradycyjnej społeczności muzułmańskiej.
Autorka powieści Dziewczynki ze Świata Maskotek Przejmująca opowieść o młodej muzułmance i jej rodzinie, mieszkających od kilku lat w Finlandii.Anyżka chce być jak inne nastolatki. Malować paznokcie. Tańczyć flamenco. Chodzić na imprezy. Rozmawiać z chłopcami. Iść na koncert Madonny.Nic nadzwyczajnego. Nawet balkon chciałaby mieć zwyczajny, jak inni mieszkańcy kraju, do którego sprowadziła się z rodziną: obsadzony kwiatami, zachęcający do pogawędek. Zdaniem ojca każde z tych pragnień zasługuje na karę a bicie jest tylko jedną z możliwości.

Cztery siostry, które nigdy nie poznały swojego ojca - ani siebie nawzajem - spotykają się przy jego łożu śmierci. Czy będą chciały dowiedzieć się prawdy? Chory na raka, zamożny biznesmen Jessie Reed pragnie odnaleźć cztery swoje córki, które opuścił przed laty. Prosi o pomoc prawniczkę Lucy, która składa kobietom niecodzienną propozycję: 10 milionów dolarów dla każdej z nich, pod warunkiem że zgodzą się co miesiąc spotkać i wysłuchać pozostawionych przez Jessiego taśm.

Jesienią 1960 roku, na tytułowej nowojorskiej Piątej Alei, o piątej rano, padł pierwszy klaps na planie "Śniadania u Tiffany'ego" - jednego z najsłynniejszych filmów w historii. Dlaczego filmowa opowieść o Holly Golightly, sympatycznej dziewczynie "z przeszłością", miała kłopoty z cenzurą? Czym różni się od głośnej powieści Trumana Capote'a? Co zmieniła w życiu milionów młodych kobiet, które nie chciały żyć jak ich matki, i w karierze grającej główną rolę Audrey Hepburn? Pełna faktów i anegdot kronika powstawania filmu na burzliwym tle Ameryki przełomu lat 1950/1960.






99 % z tych książek pochodzi z Wydawnictwa Świat Książki. Jeśli go zabraknie , kto będzie wydawał , tak rewelacyjne pozycje?

piątek, 21 grudnia 2012

Skoro końca świata nie widać to może jakiś figlarny konkursik?

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 07:01 6 komentarze Linki do tego posta
  Skoro Majowie pomylili się w obliczeniach :) i o 12 godzinie nie nastąpił tak zapowiadany koniec świata , to tak sobie pomysłałam , że zapowiem "figlarny konkursik". Miał być on  świateczny, ale z przyczyn czasowych , takim stać się nie może. Dlatego postanowiłam, że konkurs będzie bardzo fajnym rozpoczęciem roku 2013 . Muszę go jeszcze odpowiednio rozplanować i co najważniejsze wymylić jakieś ciekawe pytanko ( co to mogłoby być? ). Nagroda już wybrana i czeka na nowego właściciela. A dziś już zapowiadam bądźcie czujny i niech radość z kolejnych książek będzie z Wami. Pozdrawiam



czwartek, 20 grudnia 2012

"Narty.Dancing-Brydź w kurortach Drugiej Rzeczypospolitej" Maja i Jan Łozińscy

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:50 2 komentarze Linki do tego posta

wydawnictwo: Wydawnictwa Naukowe PWN
data wydania: 2010 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-01-16490-4
liczba stron: 184
kategoria: albumy
ocena 5/6

Jakiś czas temu zachęcałam Was do zapoznania się z książką/albumem noszącym tytuł „Smaki dwudziestolecia”, która wyszła spod pióra Mai Łozińskiej. Dziś chciałabym polecić inny tytuł tejże pasjonatki przeszłości.
Tym razem jest to pozycja, którą Maja Łozińska napisała i stworzyła wraz ze swoim mężem Janem. Lektura nosi tytuł „Narty-Dancing-Brydź w kurortach Drugiej Rzeczypospolitej”.
Jak sam tytuł wskazuje autorzy w przypadku tej pozycji ponownie wracają do lat międzywojennych i skupiają się na życiu elit, czyli artystów, pisarzy czy polityków.
W odradzającej się Polsce to właśnie wspomniane elity sprawiły, że dziś możemy się cieszyć pięknie zagospodarowanymi kurortami, takimi jak: Zakopane, Hel, Gdynia, Gdańsk Krynica. Jeśli chodzi o Zakopane to zakończenie pierwszej wojny światowej i odzyskanie niepodległości rozpoczęły najznakomitszą epokę tego miasta. Wśród poetów, pisarzy, malarzy, arystokratów, polityków czy innych znakomitości królowała moda na jeżdżenie na nartach. A gdzie rozszerzyć swoje kręgi towarzyskie, jak nie tam, gdzie są wszyscy? Czyli w Zakopanem.

„Szlagony z kresów, Lu z Poznańskiego, aferzyści, Radziwiłłowie, zawodowi taternicy, Boy z Makuszyńskim, przemysł i handel, inteligencja, studenteria, suchotnicy, górale- wszystko mieszało się na Krupówkach- wspomina Witold Gombrowicz”

Po kurortach w górach podróżowało się specjalnymi pociągami, które były urządzane na styl paryski. Pociągi zwane rajdowymi jeździły od Jaremcza do Wisły.

Oprócz bogatego w wiedzę rozdziału o górskich miejscach wypoczynkowych, autorzy skrupulatnie opisują również kurorty uzdrowiskowe takie jak: Truskawiec, Jastrzębia Góra (która moim zdaniem latem jest przecudna), Jurata czy Spała i inne. W takich kurortach wypoczywali i leczyli swoje dolegliwości takie osobistości jak: prezydent Mościcki, premier Grabski i inni.

Książka jest pełna anegdot, fragmentów wspomnień i niepublikowanych fotografii dokumentujących letnie i zimowe wojaże m.in. : Piłsudskiego, Adolfa Dymszy, Hanki Ordonówny czy Witkacego.
Warto wspomnieć, że zamieszczone fotografię są bardzo dobrej jakości. Z nich poznamy nie tylko wybitne jednostki, ale i modę oraz obyczaje. Polecam , gdyż jest to pięknie wydany album obrazujący to , co było i miało wpływ na dzisiejsze „wypoczynkowe” czasy.

Polecam wyzwanie Polacy nie gęsi...

Książkę kupicie w


środa, 19 grudnia 2012

„Trzy mądre małpy” Łukasza Grassa

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:01 2 komentarze Linki do tego posta


26 listopada, miała miejsce premiera wydanego przez nas audiobooka „Trzy mądre małpy” Łukasza Grassa czytanego przez Bartłomieja Topę. Będzie to pierwszy tytuł z cyklu „Audiobiblioteki sportowca”, do którego dołączą kolejne. Możemy śmiało komunikować, że „Trzy mądre małpy” to pierwszy sportowy audiobook w Polsce!

Wbrew pozorom nie jest to książka dedykowana wyłącznie sportowcom czy poruszająca tylko taką tematykę. „Trzy mądre małpy” to nie sucha opowiastka czy poradnik o tym jak zacząć trenować i przechodzić na kolejne poziomy. Jest to przede wszystkim audiobook inspirujący, motywujący do działania i skłaniający do zmian... do wstania z kanapy i rozpoczęcia aktywności. To osobista historia człowieka, który postanawia coś zmienić w swoim życiu. Można więc stwierdzić, że jest to właśnie książka do osób, które ze sportem mają niewiele lub nic wspólnego.Została również stworzona specjalna strona internetowa dla „Audiobiblioteki sportowca”: www.audiotrening.pl

Audiobook dostępny na:





niedziela, 16 grudnia 2012

"Bohaterowie polskiej transformacji"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:32 3 komentarze Linki do tego posta

seria/cykl wydawniczy: I
wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
data wydania: marzec 2009
ISBN: 978-83-7414-606-7
słowa kluczowe: Polityka, Polska, Gospodarka, Ekonomia
kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
ocena 5/6

13 grudznia każdego roku dzieją się podniosłe, kontrowersyjne i przerażające chwile. Jest to szczególny dzień w historii polskiego narodu. To tego dnia generał Jaruzelski ogłosił stan wojenny. Można go uznać za początek wielkich zrywów polskiego społeczeństwa, by porzucić socjalizm i udać się w stronę demokratycznej Europy.

I choć socjalizm trwał jeszcze w Polsce kilka lat, to w tym czasie wykreowały się postacie, które po 1990 roku spełniły swoje niepowtarzalne rolę w czasach najważniejszych polityczno-ekonomicznych przemian .

Na 20-lecie polskiej transformacji gospodarczej powstała książka z dwudziestoma wywiadami z wyśmienitymi postaciami polskiej polityki czy gospodarki. Wywiady prowadzą dziennikarze, którzy byli i są ważnymi komentatorami polskiej rzeczywistości . A są między innymi : Kazimierz Krupa - redaktor naczelny polskiej edycji miesięcznika "Forbes", Małgorzata Mierżyńska- dziennikarka Pulsu Biznesu, Danuta Walewska , która zajmuje się transportem lotniczym i motoryzacją i inni .

Natomiast osobami, którzy podzieliły się swoim doświadczeniem, przeżyciami i wspomnieniami są m.in. : Leszek Barcelowicz, Krzysztof Bielecki, Henryka Bochniarz, Irena Eris, Adam Góral, Jerzy Hausner, Jan Kulczyk, Wojciech Morawski, Krzysztof Olszewski, Janusz Palikot i inni.

Z książki tej dowiemy się wielu informacji, o których nie dowiedzielibyśmy się prawdopodobnie nigdy. Bohaterowie tej książki wyjawiają kulisy tamtejszej władzy. Czytelnik się dowie, jak trudno było podjąć niewygodne społecznie reformy, jak trudno było zmagać się z przeszłością , z zacofaniem oraz konkurentami, którzy kiedyś byli przyjaciółmi, teraz stają się opozycją. Dowiemy się również jak to było, gdy zakładało się pierwsze przedsiębiorstwa, z czym wtedy i teraz trzeba się zmagać i jakie są plusy i minusy obecnej sytuacji. Np. Jan Kulczyk zdradzi, jak się zarabia miliony, Jerzy Hausner opowie jak widzi obecnie zmiany np. w edukacji.

Można wymieniać tematy tych wywiadów, ale warto samemu sięgnąć po te pozycję, żeby się dowiedzieć wielu ciekawych informacji z ekonomiczno-politycznego świadka, również by pogłębić swój światopogląd na to, co nas otacza i co dzieje się na naszych oczach. Polecam serdecznie.

Polecam wyzwanie Polacy nie gęsi...

Książkę kupiecie w ...








czwartek, 13 grudnia 2012

"Wojownik Rzymu. Wrota kaspijskie" Harry Sidebottom

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 08:55 3 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Marta Dziurosz
tytuł oryginału: The Caspian Gates
seria/cykl wydawniczy: Wojownik Rzymu tom 4
wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
data wydania: 2012 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-7510-771-5
liczba stron: 410
kategoria: historyczna
ocena 4/6

Jest rok 262, w imperium rzymskim wrze. Trwają zacięte walki o tron. Efez leży w ruinie , zniszczony żywiołem –trzęsieniem ziemi. Jego obywatele żyją wiecznie w strachu: tłuszcza przejmuje władze nad miastem i domaga się ofiar, by je złożyć ku czci bogów. Ale to nie jedyne zmartwienie obywateli, gdyż z północy nadciąga cos znacznie gorszego- plemiona przybijają do brzegów metropolii. Jest jeden człowiek ,który zna obyczaje barbarzyńców i może się podjąć walki z wrogiem. Jest nim Balista-wojownik Rzymu. Zostaje on uwikłany w kłótnie z wrogiem . Czy uda mu się go pokonać i ocalić skórę?

„Wojownik Rzymu. Wrota kaspijskie” jest to część czwarta opowieści o przygodach Balisty. Cykl składa się z pięciu części, jednak w Polsce na razie ukazały się tylko cztery. Autorem książek o wojowniku Rzymu jest Harry Sidebottom.

Harry Sidebottom wykłada historię starożytną na Uniwersytecie Oksfordzkim. Publikacjami na temat antycznego rzemiosła wojennego, sztuki klasycznej i historii kultury Imperium Romanum zdobył międzynarodowe uznanie.

Ta książka potwierdza znajomość tematu starożytnej sztuki walki przez autora. Stworzył on postać nieszablonową, która walczy niczym zaciekłe zwierzę. Balista tym razem znów musi stać się strategiem, wojownikiem, katem i tym sprawiedliwym. Musi wziąć na swoje barki odpowiedzialność, której inny mężni się obawiali. Jest on bezkompromisowy, nie boi się niczego i nikogo. Trochę mi przeszkadzało, że wojownik był starożytnym „Bondem” , wychodził z każdej opresji bez szwanku, bez zachwianego poczucia walki.

Jest to również pozycja obyczajowa. Nie brak w niej opisów obyczajów ludu Efezu, ale głównie jest to książka walki. Bój goni bój, przygoda przygodę. Nie brak krwawych i brutalnych opisów pojedynków.

Nie jest to książka dla wrażliwców. Emocji nie brakuje, aczkolwiek poprzednie części czytało mi się szybciej, jak i ciekawej. Bo ileż można zwyciężać i to jedną parą rąk?
CZy polecam? Polecam, tym, którzy lubią przenieść się w starożytny świat i poczuć dreszcz emocji podczas spadania kolejnej głowy.

środa, 12 grudnia 2012

"Filozofia przypadku" Michał Heller

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 08:59 1 komentarze Linki do tego posta


wydawnictwo: Konsorcjum Akademicki Copernicus Center
data wydania: 2012 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-7886-005-1
liczba stron:331
kategoria: filozofia i etyka

Profesor Michał Heller urodził się w 1936 roku. Jest on wybitnym uczonym, kosmologiem, filozofem i teologiem. Heller w matematycznych równaniach teorii naukowych potrafi dostrzec dzieła sztuki, a wielkich fizyków uważa za genialnych artystów tworzących swe kompozycje z liczb i matematycznych formuł. Sam w swoich licznych książkach i artykułach naukowych z powodzeniem odnajduje się w obu rolach: naukowca-artysty i pisarza-uczonego.

Za wybitne osiągnięcia naukowe Michał Heller został uhonorowany w 2008 roku prestiżową Nagrodą Templetona.

„Filozofia przypadku. Kosmiczna fuga z preludium i codą” to kolejna książka Michała Hellera . W pozycji tej pisarz próbuje wyjaśnić kwestie przypadku. W filozoficzno-matematyczny sposób tłumaczy czytelnikowi , że wszystko nie jest ślepym przypadkiem i ,że w każdym prawdopodobnym wydarzeniu dostrzec misterne szczegółów interwencji Projektanta jakim jest Bóg. Z tej książki dowiadujemy się, że jeżeli liczymy na konkretyzacje przypadku, to możemy się sromotnie zawieźć , ponieważ przypadki niczego nie wyjaśniają, bo same wymagają wyjaśnienia. Są tak misternie wplecione w strukturę wszechświata, że bez niej tracą sens i nie mogą istnieć.

Uczony zastanawia się jaki sposób jest lepszy na określenie zasad przypadku. Matematyczna teoria prawdopodobieństwa czy może wiara w Boga. Porównuje liczne teorie uczonych , jak i ludzi wiary, by określić granice najbardziej do zaakceptowania. A czyni to w sposób prosty, bez górnolotnych objaśnień i zagmatwanego języka . Bo na co by się zdał język naukowy, jak jest to książka dla zwyczajnych ludzi, ciekawych owej kwestii.

Język jest poparty teoria-przykład, czyli skutek –przyczyna. Jest to szersze spojrzenie. Podsumowując całą tą wykładnie przypadki zajmują w strukturze całego wszechświata miejsce nieprzypadkowe…

Dla kogo jest tak lektura? Sam autor poleca ją każdemu, kto potrafi dostrzec głębie samego pytania o istotę przypadku. I ciekaw jest odpowiedzi.

Polecam wyzwanie Polacy nie gęsi...

wtorek, 11 grudnia 2012

"Bądź sobą. autentyczność jest w cenie" Mike Robbins

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 07:17 4 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Katarzyna Schmidt
tytuł oryginału: Be Yourself, Everyone Else is Already Taken: Transform Your Life with the Power of Authenticity
wydawnictwo: Sensus
data wydania: wrzesień 2012
ISBN: 9788324636433
liczba stron: 224
kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
ocena 5/6

„Jedynie, czego żałuję w życiu , to tego, że nie jestem kimś innym”.
Woody Allen

„Bądź sobą. Autentyczność w cenie” jest poradnikiem psychologicznym o życiu wewnętrznym każdego człowieka. W świecie, gdy naszym postrzeganiem innych rządzą stereotypy, bycie innym nie jest proste, a bywa naprawdę kłopotliwe. Nasze osobowość jest kreowana od dnia narodzin przez rodzinę , potem , przedszkole i szkołę. Dorosłe życie nie jest wolne od konieczności przestrzegania tysiąca wymagań, wpasowywania się w sztywne ramy zachowawcze. Nic dziwnego , że często popadamy ze skrajności w skrajność. Często obawiamy się w obawie przed osądzeniem i odrzuceniem , by pokazać jakie mamy poglądy, jacy jesteśmy, co lubimy itp.

Różnymi rodzajami zahamowań , ale również ćwiczeniami, które pomogą nam zrozumieć, że bycie sobą, że życie w harmonii ciała i ducha są bezcenne postanowił napisać Mike Robbins.
Mike Robbins jest popularnym mówcą motywacyjnym. Prowadzi on warsztaty z rozwoju osobistego i programy coachingu indywidualnego, grupowego. Jest on również autorem bestselleru pt. „Fokus on the Good Stuff”. Pisarz wystąpił między innymi u Oprah.
Autor w „Bądź sobą” wskazuje czytelnikowi ścieżkę ku innemu spojrzeniu na autentyczność. Pokazuje, że by zachować zdrowie psychiczne trzeba czuć się dobrze we własnej skórze. Pokazuje, że trzeba się nauczyć żyć zgodnie ze swoimi pasjami, pragnieniami i przekonaniami. Często dajemy się manipulować innym ponieważ paraliżuje nami strach np. przed konfliktami , ale czy to jest dobrze?

Podoba mnie się w tej pozycji, że nic nie jest narzucane, nic nie trzeba zmieniać w swoim życiu , jeśli ten stan rzeczy nam odpowiada. Ale jeśli czujemy, że gdzieś nasza wewnętrzna tożsamość nam umyka , to ta książka zawiera wskazówki do uczciwego przyznania się do tego, co udało nam się zrobić, co myślimy, co czujemy i co dostrzegamy.
Język tego poradnika jest szczery i otwarty, przystępny i wyczerpujący. Co jest ważne, to to ,że autor namawia nas do ciągłej samorealizacji, do spojrzenia w głąb siebie. Dostarcza nam narzędzi za pomocą licznych testów i ćwiczeń, ale jednoznacznie określa , by nasza przemiana nie krzywdziła bliskich nam osób.

„Bądź sobą. Autentyczność jest w cenie” przeznaczona jest dla czytelnika, który sam siebie jest w stanie skrytykować i dostrzec własne ograniczenia.




poniedziałek, 10 grudnia 2012

"Smaki dwudziestolecia" Maja Łozińska

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:17 6 komentarze Linki do tego posta

wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
data wydania: 2011 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-01-16749-3
liczba stron: 184
kategoria: literatura faktu

„Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr”

To powiedzonko zna każdy i jest ono nadużywane w każdej dziedzinie życia codziennego. W literaturze ono się nie sprawdza. Obecnie wydawnictwa poczuli lukę w zainteresowaniu czytelnika i prześcigają się w proponowaniu ciekawej literatury na temat dawnych czasów, obyczajów , tradycji itp.
Wydawnictwo PWN wydało serię książek-albumów na temat życia Polaka w międzywojennej Polsce. I właśnie ostatnio miałam okazję zapoznać się z pozycją , która nosi tytuł „Smaki dwudziestolecia. Zwyczaje kulinarne, bale i bankiety” autorstwa Mai Łozińskiej.

Maja Łozińska zajmuje się historią życia codziennego w dawnej Polsce, szczególnie pasjonuje ją okres XIX wieku. Z wielką pasją oddaje się czytaniu listów, wspomnień, pamiętników, poradników i archiwów prasowych. Swoje książki tworzy sama, ale też zaprasza do wspólnych projektów swojego męża – Jana Łozińskiego. Razem są autorami takich pozycji jak : „Wokół kuchni i stołu”, „Bale i bankiety Drugiej Rzeczpospolitej”. „ Narty-Dancing-Brydź”, „ Życie codzienne i niecodzienne” oraz „W ziemiańskim dworze”.

Z tej pozycji, którą dziś wam przedstawiam można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy na temat obyczajów żywieniowych w międzywojennej Polsce. Największe zmiany dokonały się po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. Zmiany były wymuszone nieuchronnymi czynnikami ekonomicznymi i cywilizacyjnymi. Ekonomia, która się dopiero kształtowała spowodowała skok wartości pieniędzy i wzrost cen produktów spożywczych. Obyczaje i spojrzenie na drogą i wystawną kuchnie musiały się drastycznie zmienić. Prywatnych dostawców zamieniono na liczne bazary, wyrafinowane potrawy na szybkie, proste i syte danie. Zaczęto jadać więcej owoców i warzyw , a tłuste mięsa poszły w odstawkę. 

W prowadzeniu nowoczesnej kuchni gospodyniom pomógł postęp techniczny. Pojawiły się lodówki oraz środki transportu, które pozwalały na dłuższe zachowanie terminu do spożycia potraw. W latach trzydziestych najdroższe restauracje Warszawy i Lwowa oferowały już świeże ostrygi przywożone samolotem z Paryża.
Zmieniały się również też miejsca bankietów, imprez okolicznościowych itp. Prywatne , zamknięte przyjęcia w ziemskich posiadłościach przeniosły się do modnych restauracji i klubów, gdzie poszerzało się znajomości i spotkać było można wielu artystów, jak również ludzi z najwyższej półki władzy.

Pozycja jest wydana w formie albumu, są w nim zawarte stare zdjęcie, plakaty propagujące ten czas. Jest ona nie wielkich rozmiarów, owszem cena może odstraszać, ale dla ciekawego tego okresu czytelnika , może to być tylko płotek do biegu ku wiedzy.

Polecam wyzwanie Polacy nie gęsi ...

sobota, 8 grudnia 2012

Top 10: muzyczni idole

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:01 5 komentarze Linki do tego posta


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Dziś moje gusta muzyczne (kolejność przypadkowa):)

                                            Florence and the Machine




30 SECONDS TO THE MARS




COMA




NIRWANA


TORI AMOS



SKUNK ANANSIE



CREED



P.O.D


MUZYKA INDYJSKA


MELA KOTELUK


PEARL JAM

 
AGNIESZKA CHYLIŃSKA







wtorek, 4 grudnia 2012

"Srebrna dziewczyna" Elin Hilderbrand

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:33 8 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Jakubowska Alina
tytuł oryginału: Silver Girl
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: lipiec 2012
ISBN: 9788377993750
liczba stron: 464
kategoria: literatura współczesna
ocena5/6

Bywają takie chwile, kiedy mam po prostu dość przygód , trupów w szafie, ucieczek i pogoni za zabójcą. Bywają chwilę, gdy szukam czegoś lekkiego, o niezbyt wyimaginowanej fabule i z skomplikowanym i trudnym do przełknięcia językiem . Szukam czegoś przy czym odpocznie i się wyciszę, a przyjemność z czytania również będzie, jak przy ukochanym gatunku literackim . Czy tak się stało tym razem?

Główną bohaterka powieści jest Meredith Dellinn, która do tej pory byłą szczęśliwą, żyjącą w dobrobycie mężatką. Jej idelny świat wali się, gdy na światło dzienne wychodzą finansowe machlojki jej męża. Wszyscy odwracają się do małżeństwa plecami, a Meredith w przerażeniu opuszcza Nowy Jork i skrywa się u przyjaciółki, w domku, na uroczej wyspie Nantucket. Bohaterka próbuje się podnieść , by na nowo móc spojrzeć w lutro z uśmiechem na ustach. Czy to jej się uda?

Chciałam lekkiej pozycji, to ją dostałam. Mój umysł idealnie się odpreżył, a zmysłowe i bajeczny opis wyspiarskich krajobrazów pobudził moją wyobraźnie. Podobała mi kreacja bohaterów. Byli oni prości w budowie charakterystycznej, lecz każdy jednoczęsnie inny i na tyle ciekawy, by nie nudziła się i nie chciała rzucić książką w kąt. Języch książki nie jest skomplikowany, jest spójny i harmonijny. O takich książkach , gdzie miłość pzreplata się z ludzkimi bolączkami wiele napisac nie można, gdyż nie ejst to wyrafinowana pozycja. Ale na tyle przyjemna , bym mogła ją polecić takim jak ja- szukających czegoś innego , niż to co kręci nas najbardziej, ale i tym, którzy bardzo lubią takie kobiece lektury.

Warto wspomnieć, że wyspa Nantucket itnieje. To tam właśnie żyje i tworzy sama autorka, czyli jest kolejny plus jej książki. Cała sceneria jest autentyczna, klimat , obyczajowość mieszkańców opisane realnie, bez upiększeń. Elin Hilderbrand na swoim koncie ma również inne kobiecie powieści . Takie jak: "Blue Bistro", "Piasek w butach"oraz "Powrót na wyspę".

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Prezentów czas

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:39 3 komentarze Linki do tego posta
Święta Bożego Narodzenia to bardzo szczególny czas w życiu niemalże każdej rodziny. To czas celebracji tradycji, obyczajowości, cieszenia się z bliskości kochanych osób, ale także jest to długo wyczekiwany moment na pierwszą gwiazdkę, by szybciutko biec pod pachnącą choinkę w poszukiwaniu tego, co jestem przekonana każdy kocha najbardziej - prezentów.
W tym roku MERLIN przygotował szeroką ofertę propozycji prezentów (z każdej dziedziny), dla dziecka, jak i dla osoby straszej . Warto zajrzeć, być może coś w padnie Wam w oku i ucieszycie nimi swoich bliskich. Udanych zakupów Kochani:)






niedziela, 2 grudnia 2012

Mini podsumowanko:)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 08:39 12 komentarze Linki do tego posta
Listopad mi minął za szybko. Od jednych wykładów do drugich. Z czytaniem książek było słabiej niż w miesiącach poprzednich, ale liczy się frajda. Muszę przyznać, że momentami łapało mnie zmęczenie materiału. Kładłam się na kanapie i odlatywałam. Tak , jak kiedys potrafiłam nocami czytać, tak teraz zasypiam wcześnie jak dziecko. Rano wstaje, by córę odprowadzić na autobus do przedszkola i leci godzinka za godzinką. Cóż ja zrobię, jak zakończy mi się urlop i wrócę do pracy?? Gdzie ten uciekający czas? Listopad to też kłopoty (zresztą notoryczne) z moim operatorem Orange, który doprowadza moje nerwy na skraj wyczerpania. W końcu uznali moją reklamację i mogę już blogować i cieszyć się z Waszych osiągnięć. Mam tak wiele do nadrobienia. Przepraszam, że nie będę komentować, ale mam sporo do przeczytania  waszych świetnych recenzji  Choć grudzień się zaczął to narazie nic nie czytam, bo dopadł mnie suchy , uporczywy kaszek itp, co utrudnia mi funkcjonować i skupić się na czymkolwiek( moje dzieciaki już marudzą, że nie czytam im książek na dobranoc), a i egzaminy za chwil kilka mam. Dlatego najpierw muszę nadrobić zaległe recenzje, by wbić się ponownie w rytm. Ale do rzeczy, czyli maxi krótko:)

Listopadowe czytanie to 9 książek.
Więcej statystyk nie robię, gdyż muszę lecieć zażyć coś , bo się zaraz uduszę. Papatki
 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review