czwartek, 31 maja 2012

Informacja:)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:21 0 komentarze

Hejka , widzę, że po ostatnim poście i zabiegu napisania treści w edytorze tekstu coś mi się niefajnego stało z wyglądem bloga. Nienajlepsza jestem w te klocki i dlatergo imam się wszelkich sposobów. W mojej rozpaczy, spróbuj wykasować ostatni post i wklepać go ponownie. Jeśli to nie pomoże, to chyba usiądę i ...
Post pojawi się jako nowy, więc za nieudogodnienia sorki:)


wtorek, 29 maja 2012

Ostatni majowy .

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 22:22 12 komentarze


To ostatni stosik, w który zaopatrzyłam się w maju. Jest to też stosik na początek czerwca. Tak więc przedstawiam.

Miłość, małżeństwo i cała reszta.  Paul Burton
Teraz i na zawsze                           Nora roberts
Historie filmowe                      Carole Mortimer
Pożeracz myśli                                   Steven Hall
 Za wszystko trzeba płacić  Aleksandra Marinina
Słodkie pieczone kasztany         Aleksandra Seigi
Kobiety dyktatorów                       Diane Ducret




poniedziałek, 28 maja 2012

Stosik recenzecki # 1

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 07:21 16 komentarze
W  związku z nawiązaną w ostatnim czasie współpracą z internetową Ksiągarnią Merlin chcę się za wami podzielić moim pierwszym stosikiem do recenzji :)

Burza drepcze mi po piętach  Dorota Głuska

Komu zaufać?                          Nora Roberts

Przypadki pani Eustaszyny     Maria Ulatowska


Dwie pierwsze są w trakcie czytania (od dołu) , więc niedługo się podzielę z Wami moimi wrażeniami :)

                            

niedziela, 27 maja 2012

Czy każdy człowiek posiada swoja maskę normalności.?

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:19 8 komentarze
wydawnictwo: Papierowy motyl
data wydania: 2012 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-62222-34-6
liczba stron: 106
kategoria: publicystyka literacka i eseje

"Ludzie nosza maski do czasu, aż powszedni dzień nie da om porządnie w kość. Wtedy można zrobić tylko jedno: pozbyć się ciężaru i odkryć swoją wersję 2.0 skrytego oprawcy, szaleńca, nihilisty...A może do bólu przeciętnego człowieka? Bo w zasadzie nie ma ludzi normalnych, są tylko źle przebadani.

Takim słowami Wydawnictwo Papierowy Motyl próbuje zachęcić czytelnika do sięgnięcia po tomik opowiadań autorstwa Izy Korsaj.

O autorce swół kilka...
Urodziła się w Gdyni. Ukończyła filologię polską oraz maketing i zarządzanie. Jest laureatką IV Konkusu Literackiego Uniwersytetu Gdańskiego.  Obecnie pracuje nad powieścią.

Twórczości Izy Korsaj nie znałam do tej pory, tymbardziej chetnie sięgnęłam po " Maski normalności". Tomik opowiadań nie ejst zbyt obszerny, lecz pisarka zawarła w nim obszernerefleksje na temat życia wewnętrznego współcześnie żyjącego człowieka

Tomik jest podzielony na cztery opowiadania. Między innymi autorka opowiada o Royu, który jest zakompleksjonym, zastraszony wewnętrzną paranoją przed światem. Bohater jest młodym człowiekiem, zamożnym a jednocześnie choruje na schizofremie. Chowa się przed ludźmi prywatnie, zawodowo udaje pewnego siebie i apodyktycznego mężczyznę. By uciec przed światem popełnia samobójstwo.
Jest również opowiedziana historia Muszki. Dziewczyna żyjąca pod czujnym okiem matki, ukrywa opętańczy pociąg do krzywdzenia niewinnych zwierząt. Los Muszce poskompił urody i bystrego umysłu. Muszka stara się zdobyć chłopaka o przewrotnej nazwie- Pajączek. Czy jak to się zazwyczaj w przyrodzie dzieje Pajączek zeżre Muszkę? Przekonajcie się sami.

Jest to interesująca lektura. Jest pełno ozdobnych określeń, licznych metafor i przenośni. Jednocześnie jest psychologiczna prawda o nas samych. Nie jeden z nas wielokrotnie robił dobrą minę do złej gry.
Ten tomik to tylko namiastka analizy ludzkiego umysłu, człowieka zagubionego, chaotycznego, błądzącego bez celu we współczesnym, skomplikowanym świecie.
Autorka ukazauje w trafny sposób ludzkie emocje, lęki , fobie, kompleksy oraz ograniczenia ciała, umysłu i duszy. Każda historia bohaterów jest pisana przez samo życie i tak autorka pragnie by czytelnik to spostrzegł i odnalazł być może w nich część siebie.

Tomik ten jest zapowiedzią młodego, dojrzewającego talentu Izy Korsaj. Pisarka w neibanalny sposób podeszła do historii każdego swojego bohatera.Polecam tym, którzy szukają niebanalnych a zarazem tak głęboko prawdziwych ludzkich historii.

Za możliwość przeczytania książki dziekuję portalowi

piątek, 25 maja 2012

Ogrom cierpienia i "Kwiaty na poddaszu".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:15 8 komentarze
tłumaczenie: Wiercińska Bożena
tytuł oryginału: Flowers in the Attic
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania:  2012
ISBN: 9788371291883
liczba stron: 345
kategoria: literatura współczesna
Ocena 6/6

Książka autorstwa Virgini C. Andrews pod tytułem "Kwiaty na poddaszu" bije rekordy popularności w świecie  czytelniczym. Skuszona licznymi pochwałami i wielbiącymi kunszt pisarki opiniami i ja sięgnęłam po te książkę. Czy się również zachwyciłam?

Temat na fabułę jest niezwykle delikatnym i poruszającym zabiegiem ze strony pisarki.

Po tragicznej śmierci ojca w wypadku samochodowym czwórka rodzeństwa Dollangangerów i ich matka zmuszeni są szukać pomocy u dziadków. Matka wmawia dzieciom,że będą musiały ukrywać swoje istnienei do śmierci dziadka. Matka jako jedyny spadkobierca będzie mogłą im zapewnić wymarzoną przez dzieci przyszłość. Matka znika na wiele tygodni, a dziećmi zajmuje się apodyktyczna i nieludzka w zachowaniu babcia, która czuje misję, by im ciągle wypominać ich pochodzenia. Rodzeństwo po wielu mięsiącach życia w skandalicznych warunkach odkrywa bolesną prawdę o matce, która budzi w nich strach i grozę...

Czytając  "Kwiaty na poddaszu" bolało mnie serce z każdym kolejnym wersem. Uczucia przedstawione przez pisarkę są tak realne, tak bliskie każdemu z nas.  Dzieci się boją, meczą, chorują, czują nienawiść przeplatany z miłością i ufnością do matki. Matka budzi takie sprzeczne uczucia. Na początku i czytelnik wierzy w dobre intencje matki, by następnie stracić resztki szacunku i sympatii do postaci matki.

Narratorką jest Cathy, najstarsza z dwóch sióstr. Ma ona oparcie w starszym od siebie bracie, który na jej nieszczęście później niż ona sama zauważa zakłamanie matki. Cathy cała sobą opowiada historię rodzeństwa. Opowiada uczucia płynące z głębi serca do matki, do swego rodzeństwa. To ona odkrywa prawdziwe intencje matki i próbuje ratować siebie i rodzeństwo z tej patowej sytuacji.
Pisarka porusza w obszerny sposób proces dojrzewania płciowego jak i mentalnego dzieci. Pokazuje zmiane w ocenie całej sytuacji, powodując, że współczucie rodzi się w czytelniku automatycznie.

Bardzo się ciesze, że również się zaraziłam tą książką. Jest ona napisana w sposób fenomenalny i w tak naturalny sposób, że wciągnęła mnie bez reszty. Musiałam doczytać szybko do końca, by wiedzieć czy wydostaną się dzieci z tego zamknięcia?  Zaraz jak dotrę do kolejnej drugiej z czterech części przeczytam natychmiast i podzielę się z Wami moimi refleksjami.
b

środa, 23 maja 2012

Czy nasze życie zależy od "Szczęśliwego trafu"?

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 12:29 6 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Maria Zawadzka
tytuł oryginału: Serendipity
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: sierpień 2011
ISBN: 978-83-247-2191-7
liczba stron: 336
kategoria: Literatura piękna
OCENA 5+/6

Choć ostatnio zaczytuję się głównie z kryminałach, to drugim, co do ulubionych książek są te, które są z historią rodzinną w tle.
I taka własnie jest książka pt. "Szczęśliwy traf".

O samej autorce wiem niewiele. Za to wiem, że styl pisarski zastosowany w "Sczęśliwym trafie" bardzo mi odpowiada. Gdy po raz kolejny wpadnie w moje ręce kolejna powieść pisarki bez wahanie po nią sięgnę.

Jak już wspomniałam wyżej fabuła opiera się na historii rodzinnej. Konkretnie jest to rodzinna opowieść czterech pokolenia kobiet, zaczynając na włoskiej emigrantki, kończywszy na córce wybitnego kopozytora i zasłuzonej działaczce charytatywnej.
Główną bohaterka jest Carrie Manning. Dziewczyna załamuje się po śmierci matki. W tym całym smutku próbuje zrozumiec czemu, mimo fortuny ona i matka żyły ubogo. Chce poznać swoją babkę, słynną śpiewaczkę i zrozumieć czemu jej matka i babka żyły w niezgodzie przez niemalże 30 lat. Dociera ona w swych poszukiwaniach do brata babki, przyjaciela babki i samej babki. Każda z tych osób opowiada jej niezwykle porywającą i skomlikowaną historię rodzinną. Zagadkowy obraz matki zaczyna nabierac kształtu...

Jest to fascynująca podróż w lata 50-60 ubiegłego stulecia. Poznajemy los kobiet z "wściekła krwią", których dobro lub zguba nie zależy tylko wyłącznie od nich, lecz też od szczęśliwego trafu. We frabujący sposób pisarka pokazła zasady działające w showbiznesie w latach 50-tych. Jaki trud trzeba było ponieść, by odnieść sukces. Wraz z Carrie poznajemy świat zagorzałej katoliczki, prababki Carrie, jej babki i jej matki. Dziewczyna zagubiona, wierząca w klątwe miłości, z każdym krokiem zbliża się do zapoznania siebie samej. Czy się odnajdzie , czy pozwoli się kochać?

Styl pisarki jest lekki i przejrzysty. Rozdziały odnoszą się do poszczególnych lat tej historii, co czyni te powieść zharmonizowaną całością. Czyta się szybciutko i miło.
Ja moge zdecydowanie polecić każdemu.

wtorek, 22 maja 2012

hejka

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 12:27 8 komentarze Linki do tego posta
Moi Kochani teraz będzie lekki przestój w moim blogowniu, ponieważ zmieniam operatora internetu i czekam na podłączenie nowego. Będę korzystać u zaprzyjaźnionego pasjonata netu, żeby mi się nie nagromadziło recenzji w magicznym notesie. Jestem zła jak osa, bo uzależnienie od netu jest okrutne:) W czasie mojej "niecodziennej " obecności przeczytam moje stosiki, zaliczę sesję:) Ściskam Was gorąco i NIECH CZYTANIE BĘDZIE Z WAMI:)

poniedziałek, 21 maja 2012

"Tam gdzie ty".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:24 12 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska
tytuł oryginału: Sing You Home
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: styczeń 2012
ISBN: 978-83-7839-013-8
liczba stron: 568
kategoria: literatura współczesna
Ocena 6/6

Dziecko jest darem miłości danym niemal każdemu, kto tego pragnie lub nie. Zazwyczaj los jest tak dowcipny i być może złośliwy i odbiera możliwość posiadania dziecka tym, który niemal obsesyjnie tego pragną.

Jodi Picoult na podstawie tego motywu napisała swoją kolejną książkę pt. "Tam gdzie ty". Po ostatniej książce autorki "Dziesiąty krąg" sięgałam po kolejną pozycję z nadzieją na lepszą lekturę. Czy "Tam gdzie ty" była lepsza? O tym za chwilkę...

Bohaterami książki jest małżeństwo Zoe i Max Baxter. Toczą oni wieloletnią walkę z obopólną bezpłodnością. Każda próba in vitro przynosi nadzieję, radość z ciąży i smutek z kolejnego poronienia. Po wielu próbach Zoe zachodzi w ciąży i ciąża się utrzymuje do 26 tyg. Do momentu, gdy na przyjęciu dla nienarodzonego dziecka Zoe rozpoczyna się przedwczesny poród.
Niestety tak długo oczekiwane dziecko rodzi się martwe. Cały świat pary się załamuje. Każde zatapia się w swoim zamkniętym kręgu smutku i rozpaczy. Oddalają się od siebie, co skutkuje rozwodem.
Zoe odnajduje się w pracy. Swoją pustkę w sercu próbuje zapełnić pomagając innym równie mocno doświadczonym przez los jak ona.
Natomiast Max popada w alkoholizm. Pomaga mu jego brata z żoną, którzy również mają za sobą wielokrotne próby o potomstwo. Dzięki tej pomocy Max angażuje się w działalność lokalnego kościoła.
Sytuacja między ex-małżonkami staje się bardzo napięta w momencie, gdy Zoe odnajduje szczęście przy boku kobiety i prosi Maxa o pozwolenie, by wykorzystać ich wspólne zamrożone zarodki. I tu zaczyna się dramat pary. Zaczyna się bolesna i trudna batalia sądowa o nienarodzone dzieci...

Miałam ochotę zostawić czytanie książki po pierwszym rozdziale. Bynajmniej, nie dlatego, że jest kiepska. Nie jest kiepska, jest świetna, ale opisy porodu martwego dziecka są w tak dramatyczny sposób opisane, że łzy ciekły mi ciurkiem. Może to wynikło z osobistych doświadczeń, a może z realizmu przekazu? Nie wiem. Ale Picout napisała w cudowny sposób rozterki, odczucia i emocje związane z marzeniami o posiadaniu dziecka, o zmianie orientacji seksualnej czy poglądów religijnych. Książka jest nasycona uczuciami wszelkiego rodzaju oraz natężenia. Czytałam i czytałam nie mogąc oderwać wzroku od każdej strony.

Autorka podzieliła książkę na rozdziały, a każdy z nich na podrozdziały, w których każdy z bohaterów opisuje każdy aspekt tej historii z własnego punktu widzenia. Opisują uczucia i obawy przed tym, co przed bohaterami.

Temat niepłodności oraz temat in vitro jest trudnym tematem. Społeczność jest w tym względzie bardzo podzielona poglądowo. I ten podział pisarka chciała pokazać. Chciała również pokazać, że to zazwyczaj się kobiecie współczuje, a co z mężczyzną? On też ma uczucia, równie mocne i bolesne jak kobieta. Ta książka idealnie pokazuje wrażliwość mężczyzny.

Dodatkowy atutem jest BONUS dołączony do książki. W przypadku "Dziesiątego kręgu " były to ilustracje komiksowe nawiązujące do zawodu głównego bohatera. Natomiast tu jest dołączona płyta z muzyką, co również nawiązuje do zawodu Zoe.

Jest to moja trzecia przeczytana książka Picoult i zdecydowanie najlepsza.
Polecam zdecydowanie.

sobota, 19 maja 2012

Niewyjaśniona zagadka morderstwa i "Umierający detektyw".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:09 8 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Dominika Górecka
tytuł oryginału: Den doende detektiven
seria/cykl wydawniczy: Czarna seria
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: luty 2012 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-7554-398-8
liczba stron: 448
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
Ocena 5/6

Gdybyś wiedział, że czas, który jest Ci dany kurczy jest w zastraszającym tempie, a ty z każdym dniem zbliżasz się do śmierci, co zrobisz? Czy poświęcisz się rodzinie, hobby czy może oddasz się wyłącznie pracy?
Przed takim wyborem staje emerytowany szef szwedzkiej policji Lars Martin Johansson.

Lars jest bohaterem powieści autorstwa Leif GW Perssona. Autor jest uznawany za mistrza szwedzkiego kryminału.
Jest to moje pierwsze spotkanie z Perssonem. Z miłą chęcią sięgnęłam po te powieść, gdyż wiele dobrych opinii słyszałam o piórze pisarza.

Bohater powieści jak już wcześniej wspomniałam jest Lars Martin Johansson. Bohatera poznajemy w momencie, gdy doznaje on nagłej choroby. Trafia do szpitala, tam dowiaduje się, że musi kategorycznie zmienić tryb życia. Zwolnić tempo, zdrowiej się odżywiać i zażywać więcej ruchu. Czeka go bardzo długa rehabilitacja. W szpitalu poznaje pewną lekarkę, która opowiada mu historię swego ojca pastora sprzed lat. Otóż ów pastor wysłuchuje spowiedzi starszej kobiety, która mówi, że wie, kto zgwałcił i zamordował 9-letnią dziewczynkę. Zbrodnia ta wydarzyła się 25 lat temu i uległa zgodnie z nowym prawem przedawnieniu.
Sprawa ta Larsowi nie daje spokoju. Mimo choroby, pracoholizm i zmysł gliniarza bierze górę. Porusza on swoje znajomości w policji oraz prosi przyjaciół o pomoc w rozwiązaniu zagadki z przed lat. Czy uda mu się odkryć sprawcę? Czy sprawce mimo przedawnienia sprawy spotka należyta kara?

Bardzo lubię skandynawskie kryminały, które cieszą się ostatnimi czasy wielką popularnością. I ja tej modzie uległam. Bardzo się cieszę z tego powodu.
Jest to inny szwedzki kryminał niż do tej pory czytałam. Pisarz nie skupia się na działaniu szwedzkiej policji, ale na sprawie. Jest dużo logicznego myślenia, łączenia faktów oraz wiele niedopowiedzianych przemyśleń. Bohaterów jest mało, imiona są nieskomplikowane i jest mało wulgaryzmów.

Bohater jest bardzo charyzmatyczny, ma silną osobowość, a jednocześnie ma w sobie coś z mężczyzny czułego o gołębim sercu. Jest on człowiekiem oddanym sprawie, wierzącym w sprawiedliwość i ideały.

Język jest zwyczajny, bez ozdobników i fachowych określeń. Fabuła jest tak skonstruowana, by wciągnąć czytelnika w świat Larsa.

Książka naprawdę jest godna uwagi. Jest inna niż inne skandynawskie kryminały czytane przeze mnie do tej pory, jednocześnie styl szwedzkiej powieści można odnaleźć w tej pozycji. Polecam.

czwartek, 17 maja 2012

Policyjna "Zdrada i śmierć".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 13:32 6 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Bogumiła Nawrot
tytuł oryginału: Treachery in Death
seria/cykl wydawniczy: Oblicza śmierci
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: styczeń 2012
ISBN: 978-83-7839-014-5
liczba stron: 416
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
Ocena 6/6

Bardzo oczekiwałam na wydanie na polskim rynku wydawniczym nowej książki Nory Roberts "Zdrada i śmierć". W końcu się doczekałam i od razu po nią sięgnęłam.

"Zdrada i śmierć" to sensacyjny kryminał. Jest to kolejna z części serii Death z detektyw Eve Dallas. Eve Dallas jest panią porucznik policji, jest ona kobietą po przejściach. Zabiła ona w młodości ojca, który się na nią znęcał psychicznie i molestował. Mimo bolesnej przeszłości wyrasta na ludzi. Teraz to ona broni słabszych, a tym, którzy już nie żyją pomaga znajdując sprawców morderstwa.
Akcja dzieje się w przyszłości, dzięki temu, Eve ma mnóstwo gadżetów, które ułatwiają jej pracę. Ma również grono oddanych współpracowników i sprytnego, bogatego męża. Mąż w przeszłości żyjący na granicy prawa, dziś nieodzowne ogniwo w pracy policji.

Tym razem Eve nie tropi skomplikowanej zbrodni. Tym razem jej partnerka i zarazem najlepsza przyjaciółka podsłuchuje rozmowę dwójki skorumpowanych gliniarzy. Jednym z nich jest Porucznik Oberman, dowódca oddziału do walki z narkotykami oraz jest córką komisarza Obermana- legendy policji.
Gliniarze rozmawiają o zabiciu pewnego informatora i upozorowaniu jakoby zażył śmiertelną dawką narkotyku i popełnił samobójstwo. Ten fakt staje się punktem zaczepienia dla Eve. Stawia ona sobie za cel, odkryć, dlaczego informator zginął i jak bardzo w te skandaliczną sprawę są wplątana Oberman i jej ludzie. Zaczyna się misterna intryga, by zdemaskować ludzi niegodnych odznaki stróżów prawa oraz wyścig z czasem. Eve nie raz staje w obliczu niebezpieczeństwa...

Nora Roberts przyzwyczaiła mnie do swojego świetnego pióra. I nie zawiodłam się.
W pierwszym rozdziale zdziwiło mnie, że zabójstwo sklepikarza zostaje szybko i bez problemu rozwiązane. Trochę nie wiedziałam, w którą stronę autorka chcę popchnąć te historie. Pierwszy raz autorka tam mnie zmyliła, co jest atutem tej książki.
Tak jak w poprzednich książkach było mnóstwo opisów prac techników, tak teraz jest logiczna praca. Autorka pokazała zepsuty świat "pseudo" gliniarzy od środka. Pokazała nam determinację i strach przed odkryciem. Są zgony, jest broń, ucieczka i pogoń. Jest wszystko to, co musi mieć sensacja.

Akcja jest wartka, język jest szybki i nieraz dialogi są dowcipne. Bohaterowie są bardzo autentyczni. Są silni, logiczni i przewidujący następny krok wroga.

Zawsze czytam książki z tej serii z mocniejszym biciem serca. Co kolejna książka to dochodzę do wniosku, że jest lepsza od poprzedniej. Czytam nie chronologicznie, bo nie mogę się oprzeć. Tak jak się w tym stylu pisania zakochałam od "Śmierć cię pokocha", tak jestem zakochana do dnia dzisiejszego.

Polecam każdemu, kto lubi akcję, niespodzianki, niewybredne dialogi i silne i mądre bohaterki.
b

wtorek, 15 maja 2012

KONKURSOWO PO RAZ PIERWSZY :)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 14:11 85 komentarze
  Widzę, że jednak odnajduję się w środowisku blogowiczów i sprawia mi to wielką radochę. Chciałabym z Wami podzielić się moją radością. Uczynić to chcę poprzez moją pierwszą Wygrywajkę . 

Zasady konkursu są proste:
1. Należy się wpisać w komentarzach poniżej. W zgłoszeniu należy podać imię i swój adres mailowy.
2. Osoby posiadające konto Google proszę o dołączenie do obserwatorów, a posiadaczy blogów o dodanie mojego bloga do listy czytanych.
3. Proszę o umieszczenie na swoich blogach informację o konkursie.
4. Osoby nie posiadające bloga powinny tu po prostu od czasu do czasu zaglądać, aby nie przegapić końca konkursu.
5. Termin składania zgłoszeń upływa 20 czerwca .
6. Osoba przeze mnie wylosowana będzie miała dwa dni na napisanie do mnie maila z danymi do wysyłki. 

7. Osoby zainteresowane muszą mieszkać na terenie Polski.




Nagrodami jest egzemplarz "Taniec ze smokami II " George R.R. Martin

ufundowane przez księgarnie internetową






Serdecznie dziękuję i zapraszam do udziału :)



U W A G A!!!!!  Z W Y C I Ę Ż CA                 T  O ......














KASIA fiolkowa@onet.pl
czekam do wtorku do północy na dane do wysyłki
mój mail to dorsz_21@wp.pl

Dziękuję wszystkim za udział i do następnej wygrywajki:)

Kobieta w więzieniu i jej "Drzwi do piekła".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:15 7 komentarze Linki do tego posta
wydawnictwo: Znak
data wydania: styczeń 2012
ISBN: 978-83-240-1875-8
liczba stron: 272
kategoria: literatura współczesna
Ocena 4+/ 6


Co myślę, gdy słyszę Maria Nurowska? Myślę sobie, fantastyczna pisarka. Jedna z najpłodniejszych w dziedzinie pisania i wydawanych powieści w ostatnich latach. Myślę sobie, że i tym razem powieść będzie niezwykłą czytelniczą podróżą.
Czy ta podróż obyła się spokojnej i miłej atmosferze? A, co najważniejsze czy bez wybojów i niespodzianek?
Już Wam pisze.

Książka opowiada o losach pisarki Darii, która trafia do więzienia po tym jak zabija męża. Daria zostaje osadzona w Kowańcu, tam gdzie siedzą kobiety z długimi wyrokami.. Ona sama ma odsiedzieć 12 lat. Czuje się ona wyobcowana, samotna i niezauważalna w tym specyficznym miejscu. Poznaje miłość, lojalność łączące kobietę z drugą kobietą. Z czasem staje się powierniczką współwięźniarek. Zaprzyjaźnia się ona ze swoją wychowawczynią i uzależnia się od niej mentalnie i uczuciowo...

Daria jest postacią kontrowersyjną. Budziła ona we mnie sprzeczne uczucia.

Z jednej strony ją rozumiałam. Rozumiałam to, że czuła się "brudna społecznie" ze względu na swoje "nijakie pochodzenie". W żyłach Darii płynie białorusko-polska krew, co wychowującemu się dziecku w latach PRL-u życia nie ułatwiało. Dodatkowo bohaterka dorasta bez wzorca rodzica, co nakreśla jej skomplikowany rys charakteru. Jest ona osobą anty-seksualną. Zbliżenie fizycznie, nawet z mężem, którego bezsprzecznie kocha, budzi w niej paniczny lęk. 
To ten lęk przez intymnością, niepohamowanym temperamentem męża powoduje, że Daria decyduje się na miłosną grę z mężem.

I tu właśnie ten moment w powieści zmienia moje uczucia sympatii względem Darii. Ona sama popycha męża do zdrad. Wybiera mu kochanki. Oboje bawią się kobietami, jakby to były wyimaginowane postacie z literackich klasyków. Daria nie odczuwa prawie wcale zazdrości, a wręcz czuje ulgę,że mąż otrzyma poza domem to wszystko, czego ona nie chce mu dać.

Emocjonalny dramat bohaterki zaczyna się w momencie, gdy jedna z kochanek przestaje być marionetką w rękach mężczyzny, a staje się obiektem uczuć. Tego Daria znieść nie może. Czuje, że straciła kontrole, została porzucona i zdradzona. Kłębią się w jej sercu i umyśle myśli wszelkiego rodzaju. Postanawia ona męża odzyskać, a gdy widzi,że nie da rady uwodzi go i zabija...
Mąż Darii- krytyk literacki imponuje Darii. Jest starszy, bardziej doświadczony. Daria poszukuje w nim ostoi i wsparcia. Z czasem dostrzega jego zakłamanie wobec współpracowników i innych ludzi. Budzi w Darii to uczucia oburzenia i wstrętu.

Autorka opisuje postacie i ich losy czystym, nieskomplikowanym językiem. Wtajemnicza nas w świat politycznych przemian oraz w świat ówczesnych literatów. Jednakże chciałabym się przyczepić do zastosowanego przez Nurowską zabiegu retrospekcji, dzięki któremu poznajemy dzieciństwo i czasy małżeństwa Darii. Wgłębiamy się w psychikę i pobudki, którymi kierowała się bohaterka powieści.
Zabieg retrospekcji jest zastosowany tak, że mi to przeszkadzało w czytaniu. Nurowska stosuje go jako kolejny akapit w opisywanej współczesności. Zakłóca to harmonie czytania. Przez to, czytało mi się ciężej i zdecydowanie dłużej. 

Książka była zapowiadana jako opowieść kobiety skrzywdzonej przez mężczyznę. Jako książkę odkrywczą i nowatorską. Nie wiem czy takie zdania są odpowiednie do tej powieści. 
Zgodzę się, że temat więziennictwa nie jest poruszany zbyt intensywnie w polskiej literaturze, ale Daria otrzymała to, na co pracowała latami. Za jej los nie obwiniałabym tylko i wyłącznie jej męża. Uważam, że oboje byli siebie warci, a swoją skomplikowaną relacje tworzyli wspólnie i na obopólnie znanych zasadach.
Jest to dobra książka, ale nie bardzo dobra. Trochę się zawiodłam, ale polecić mogę.


poniedziałek, 14 maja 2012

Co jest w planach?

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 14:46 8 komentarze Linki do tego posta
Moi Drodzy miałam zaplanowane na jutro kolejną recenzje, ale jutro (za parę minut to już dziś:) )mam egzamin z prawa, więc sami rozumiecie:)
Jak wrócę to skrobnę, bo się nagromadzi i co wtedy ?
W najbliższych dniach ogłoszę moją pierwszą WYGRYWAJKĘ:)
Myślę ,że nagroda , będzie zachęcająca.
Kończę jakże obszerny wywód:) i lecę czytać:)

niedziela, 13 maja 2012

Pytania Sylwucha :)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:56 4 komentarze Linki do tego posta
Pytania Sylwucha

1. Jaki gatunek literacki jest Twoim ulubionym?
Czytam niemalże wszystko. Najbardziej ostatnimi czasy jednak lubię sensancja/kryminał/thriller. Bardzo lubię książki z historią rodzinną w tle.

2. Za jakimi książkami nie przepadasz?
Rzadko czytam książki okresu międzywojennego.Książek o tej tematyce unikałam/unikam/unikać się staram. Tematyki religijne też mnie szczególnie nie kręcą.

3. Do jakiej książki chętnie wracasz?
Skupiam się na nowych doznaniach czytelniczych, moje ukochane książki noszę w sercu i wrócę do nich z pewnością.

4. O nabyciu jakiej nowości aktualnie marzysz?
Nie mam specyzowanego zakupu. Chciałbym wszystkie:) Wówczas musiałabym na allegro wystawić psa, kota, marudzących członków rodziny itp:)i jeszcze by nie starczyło :)

5. Ile średnio książek czytasz w miesiącu?
Różnie. Zależy od chęci, czasu, możliwości.Nie pobiłam jeszcze swojego rekordu ze stycznia tego roku(wtedy było 27 książek). Pora roku jest ważna, zimą czytam więcej. Zachowuję się jak osoba uzależniona, jak już wpadnę w cug to czytam i czytam, a gdy np.jetem chora to po kilku dniach przerwy trochę się siłuję z lenistwem.

6. Dlaczego zdecydowałaś się na prowadzenie bloga z recenzjami
Sylwuchu Drogi, pozwolę sobie na to pytanie nieodpowiedzieć,gdyż odpowiedziałam u Maytea:)

7. Skąd najczęściej zdobywasz książki?
Ostatnio zdobycze to konkursowe, było ich 29 sztuk:) Napadam również na naszą powiatową bibliotekę. Kupuje. A dwie ostatnio dostałam od nakanapie.pl

8. Gdzie najczęściej czytasz?
W fotelu, gdzie pupą już odpowiednie wgłębienie zrobiłam:) A,że ciepło już to pod parasolem na ławeczce, na huśtawce itp.

9. Czy masz jakieś nawyki związane z czytaniem? Jakie?
Nigdy nie czytam w ciszy, której swoją drogą,nienawidzę.Zawsze coś gra w tle, musi chociaż burczeć komputer. No i pijam moje ukochane herbatki.

10. Jaki jest Twój ulubiony autor? Za co go tak cenisz?
Zdecydowanie Małgorzata Gutowska-Adamczyk, za saga "Cukiernia pod Amorem". Za cudowną opowieść, jest to najlepsza książka ostatnich lat, którą czytałam. Zato, że ta książka zasłoniła mi cały swiat, jeden tom-jeden dzień. BAJKA:)

11. Jaki jest Twój ulubiony serial?
Niedawno uwielbiałam "Chirurdzy", "Plotkara". Teraz nr 1 jest "Dynastia Tudorów".

Pozdrawiam i zabieram się do pisania nowych recenzji, bo 3 w kolekce czekają:) No i na egzamin z prawa bym musiała się pouczyć.

sobota, 12 maja 2012

Internetowy " Dr@pieżca ".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:24 8 komentarze
wydawnictwo: Vocatio
data wydania: marzec 2012
ISBN: 978-83-7492-192-3
liczba stron: 304
kategoria: thriller/sensacja/kryminał

„Masz profil na portalu społecznościowym, do którego logujesz się kilka razy dziennie? Infor„mujesz swoich znajomych o tym, co robisz, gdzie idziesz, jakie są twoje plany i marzenia? Zamieszczasz swoje zdjęcia w Internecie? Myślisz, że jesteś bezpieczny? ABSOLUTNIE SIĘ MYLISZ”

Takie oto pytania zadaje czytelnikowi Terri Blackstock, autorka książki pt. „Dr@pieżca”.
Terri Blackstock jest znana z licznych powieści opublikowanych na całym świecie. Powieści głównie z gatunku od chrześcijańskich romansów do chrześcijańskiego misterium / suspensu. Jej książki sprzedano na całym świecie w nakładzie około sześciu milionów egzemplarzy.

Na polskim rynku wydawniczym ukazała się najnowsza książka tejże autorki. Tym razem z gatunku thriller/ kryminał.
Od razu jak nadarzyła się okazja do zapoznania z „Dr@pieżcą”, od razu wzięłam się do czytania. Czy mi się podobała? O tym za chwilę.

Akcja książki dzieje się w amerykańskim mieście , w którym zostaje porwana, zgwałcona i bestialsko zamordowana 14-letnia Elli Carmichael. Ta zbrodnia wstrząsa całą okolicą. Pogrążona w bólu siostra Elli- Kristy i ojciec za wszelką cenę pragną znaleźć mordercę i go ukarać. Kristy odkrywa, że zabójca wybrał Elli na portalu społecznościowym GrapeVyne.pl. Kristy w sieci zastawia pułapkę na mordercę w nadziei, że ten w nią niechybnie wpadnie. Kristy zwraca się o pomoc do właścicieli portalu GrapeVyne.Pl. ,lecz ci niechętnie jej pomagają. Z pomocą odnalezienia sprawcy przychodzi jej Ryan, pracownik owego portalu. Policja z powodu braku poszlak jest bezradna. Tymczasem zostaje zaatakowana kolejna dziewczyna…

Jeszcze zanim miałam możliwość przeczytania „Dr@pieżcy”, byłam pozytywnie nastawiona do tej lektury. Ciekawa i intrygująca szata graficzna okładki zapowiadała moc emocji.

Powiedzenie „nie oceniaj książki po okładce” tu się nie sprawdza. Książka jest rewelacyjna. Fabuła wciągnęła mnie z ogromną siłą. Motyw przewodni książki jest niebanalnie nakreślony. Pomysł na fabułę jest nieszablonowy i bardzo oryginalny, a zarazem bardzo życiowy i współczesny. Losy bohaterów śledziłam z zapartym tchem .
Autorka tak wykreowała bohaterów, że każdy z nich jest niepowtarzalny. Czytając książkę zagłębiamy się w ich dusze i umysł. Rys psychologiczny postaci jest szeroko przedstawiony.
Autorka porusza wiele trudnych tematów: śmierci, przechodzenia żałoby, gniewu, żalu, chęci zemsty, nienawiści i wiary w Boga.
Język jest bardzo elastyczny, co sprzyja szybkiemu czytaniu. Moim przypadku jeden dzień, gdyż nie potrafiłam zająć się niczym innym niż rozwiązać zagadkę seryjnego gwałciciela i mordercy.
Akcja toczy się płynnie i trzyma do ostatniej strony.
Wielką zaletą jest fakt, że sprawcę zbrodni odkrywamy w końcowej fazie czytania.
Zaletą jest również ładny format książki, wcześniej wspomniana szata graficzna, ale przede wszystkim w dogodnym rozmiarze czcionka.
Polecam każdemu, kto szuka niebanalnej fabuły, ciekawych bohaterów, dreszczu emocji i wszystkich cech wyśmienitego thrillera.

RECENZJE ZNAJDIESZ RÓWNIEŻ NA PORTALU http://nakanapie.pl pod adresem http://nakanapie.pl/drapiezca-terri-blackstock-ksiazka,732416

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi   

piątek, 11 maja 2012

oTAGowana jestem :) Pytania Maytea:)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 00:58 7 komentarze Linki do tego posta
ZASADY:
1. Każda oTAGowana osoba ma za zadanie odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez "Taggera" na swoim blogu.
2. Po udzieleniu odpowiedzi na zadane pytania, wybierasz i wymieniasz kolejnych 11 osób do oTAGowania.
3. Tworzysz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu zapisując je w swoim poście.
4. Nie oznaczaj oTAGowanych już osób.
5. Poinformuj oTAGowane przez Ciebie osoby o tym, że zostały zaproszone do zabawy.

Zostałam oTAGowana przez Maytea oraz Sylwucha - dzięki. Tak więc z wielką chęcią odpowiadam.

Pytania Maytea

Z jakim bohaterem literackim chciałbyś/chciałabyś się zaprzyjaźnić i dlaczego?
Trudno by mi było wybrać jednego bohatera literackiego. Było i jest nadal przede mną tak wielu. Każdy zostawił swój namacalny ślad podczas mojej czytelniczej podróży.
Ale jeśli już muszę, to chyba chciałabym spotkać się z Eve Dallas.Jest to główna postać książek z serii Death Nory Roberts vel J.D. Robb. Dlatego, że jest to kobieta silna, nieugięta, wierząca w prawość i uczciwość. Opowiedziałaby mi, jak to jest być policjantką w przyszłości, pokazała gadżety, poznała mnie ze swoim super mężem itp.

2. Dlaczego zdecydowałeś/łaś się na prowadzenie bloga dotyczącego książek?
Długo zwlekałam z tą decyzją, chyba z powodu braku wiary w swoje siły. Oglądałam blogi ludzi z LC i tak pewnego razy pomyślałam co tam...Jest to sposób na walkę z zanikającą poprawnością ortografii. Stale przestawiam literki i myślę sobie, że pewnie mam niezdiagnozowane coś tam. Po za tym jest to też sposób na wyrzycie się. Jestem straszną gadułą, a przeprowadzając się z Gdańska,do odległego jak dla mnie miejsca to grono wiernych słuchaczy się skurczyło:) Poza tym blog jest odskocznią, możliwością poznania Was i dzieleniem się z Wami tym kawałkiem tortu jakim jest recenzja.

3. Co jest w stanie spowodować, że przestaniesz czytać książki?
Przestanę czytać, jak oślepnę, lub wiek mi na to nie pozwoli. Wtedy zacznę słuchać.

4. Potrafisz zrezygnować z Internetu oraz telewizji? Dlaczego?
TV nie oglądam niemal wcale, wyjątek robię na wiadomości. I na coś co mnie wciągnię. Obecnie oglądam Tudorów, bo interesuję się historią. W moim domu dominują bajki i wszelkie Discovery wsród domowników. Od 3 dni Tv nie był włączony.
Z internetem jest gorzej, to moje łącze ze światem, z przyjaciółmi, z Wami. 2 dni ze zepsutą myszką to koszmar:).

5. Jakie myśli towarzyszą Tobie podczas zakupu książki?
Nie mam sprecyzowanych myśli. Zawsze skupiam się na wizualnym wrażeniu okładki, potem na rozmiarze czcionki i szeleście stron, zapach itp.

6. Której książki za nic w świecie nie oddasz (mimo, że są lepsze i wiesz o tym)?
Wszystkie moje książki są mi drogie, czasami do oddania ich zmusza mnie groza bankructwa i brak funduszu na nowe. Nie mam w zwyczaju oddawać książek naukowych, ze szkół, studiów. Ale za nic, bym nie oddała bajek, które mama kupiła mi zanim się jeszcze urodziłam. Mam je do dziś.

7. Jakie pasje towarzyszą Tobie oprócz czytania?
Oprócz czytania lubię bardzo politykę (zamierzam założyć bloga Okiem obywatela), nie jestem zwolenniczką żadnej partii, ale lubię wiedzieć, co to mi szarakowi się szykuje. Jestem pasjonatką historii (do okresu wojen, bo ty lat ze względu na okrucieństwo nie lubię)od zawsze, krajów Dalekiego Wschodu, piszę do szublady z nadzieją, jestem zaangażowana w działalność oddawania szpiku kostnego, swego czasu byłam wolontariuszem w schronisku dla zwierząt itp.

8. Jeśli jedziesz autobusem, widzisz osobę, która coś czyta, co o niej myślisz?
Myślę sobie, że wnioski jakoby mało osób czytało są błędne. Podpatruje, co czyta? Po mimice próbuje ocenić czy czytana książka jest interesująca.

9. Jakie jest Twoje największe marzenie?
Z tych prozaicznych marzeń, to chyba jak wszyscy: miłości, zdrowia dla siebie i bliskich, pokój na świecie, by dzieci nie umierały z głodu oraz 6 w Totka.
Ale chciałabym mieć dodatkowe godziny na czytanie, chciałabym przeczytać wszystkie jakie są i będą. Boję, że gdy umrę, coś mnie ominie.

10. Którego autora polskiego cenisz najbardziej i dlaczego?
Zdecydowanie Małgorzata Gutowska-Adamczyk, za sage "Cukiernia pod Amorem". Za cudowną opowieść, jest to najlepsza książka ostatnich lat, którą czytałam. Za to, że ta książka zasłoniła mi cały swiat, jeden tom-jeden dzień. BAJKA:)

11. Czy masz jakieś wady (lub słabości) związane z tym, że interesujesz się literaturą?
Brak czasu na inne rzeczy, odsuwan naukę daleko, daleko w czasie:) Pani w bibliotece już jak mnie widzi to się krzywi:), bo wie,że znowu zasoby nowości uszczuple haha.
Jest taki człowieczek w mojej rodzinie, co stale się pyta czy mi za czytanie, blogowanie ktoś płaci? Czy od tego jestem mądrzejsza?

MOJE PYTANIA.

1. Czy masz ulubioną postać literacja, która posiada podobne cechy charakteru do Ciebie?
2. Czy jest postać, której się boisz/bałeś/bałaś podczas czytania?
3. Co myślisz o haśle "Nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka"?
4. Co na Twoją pasję czytania mówią najbliżsi?
5. Czy na przełomie dłuższego okresu czasu twój gust czytelniczy się zmienia?
6. Jakie dobierasz kryterium przy wyborze książki?
7. Wolisz czytać w dzień czy nocą?
8. Czy pora roku wpływa na Twoje statystyki?
9. Zdarza Ci się czytać książki dla dzieci? Komuś?
10.Lubisz oglądać stosiki innych blogowiczów?
11.Ulubiony rodzaj, artysta, zespół muzyczny? (jeśli posiadasz)

Zapraszam: JEŚLI KTOKOLWIEK ZOSTAŁ JUŻ OTAGOWANY, NIE MUSI ODPOWIADAĆ :)

Tośka82
Miłośniczka książek
Anne18
Dusia
Mery
Dariusz DŁużeń
Violy
Z głową w książce
Deszczowa_nimfa
Sophie
Tristezza


TO by było na tyle:) Zabieram się za odpowiedzi zadane mi przez Sylwucha:)

czwartek, 10 maja 2012

Zakręcone życie i "Powrót do Poziomki".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:39 8 komentarze Linki do tego posta

seria/cykl wydawniczy: Rok w Poziomce tom 2
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: listopad 2011 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-08-04770-5
liczba stron: 295
kategoria: Literatura piękna
Ocena 5/6

I tak oto po raz kolejny sięgam po książkę Katarzyny Michalak:)
Jej owocowa seria spowodowała, że coraz częściej sięgam po polską literaturę kobiecą.
"Powrót do Poziomki" to kolejna powieść tejże polskiej pisarki. Świadoma jestem, że jest to kontynuacja "Roku w Poziomce", której jeszcze nie czytałam. Tłumacząc swój brak chronologii tłumaczę sobie i Wam swoją zachłannością na twórczość K. Michalak:)

Czy komukolwiek trzeba przedstawiać pisarkę? TAK/NIE? No to słów kilka...
Katarzyna Michalak jest to pisarka młodego pokolenia. Z zawodu jest weterynarzem, co ma wpływ na liczne "zwierzęce" motywy i nawiązania w jej książkach. Na koncie ma wiele poczytnych powieści m.in. "Poczekajka", "Zmyślona", "Lato w Jagódce" (recenzja w miesiącu marcu)," Rok w Poziomce" i wiele innych tytułów.

W "Powrocie do Poziomki" przenosimy się w niespotykany świat harmonii z przyrodą. W podwarszawskim Urle znajduje się malutki domek zwany Poziomką. W Poziomce mieszka sobie główna bohaterka Ewa z niepełna roczną córeczką Julką i przystojnym i zaradnym mężem Witoldem. Ewa zajmuje wysokie stanowisko w wydawnictwie, które zajmuje się wydawaniem na powieści młodych talentów.

Sama notabene właśnie próbuje napisać swoją pierwszą powieść. Ewa jest zakochana w przyrodzie i zwierzakach, których ma bez liku.
Sielanka rodzinna trwa do momentu, gdy Witold dostaje propozycje nie do odrzucenia. Witold wyjeżdża na parę tygodni do Azji.
Tymczasem świat Ewy zaczyna wariować. Musi znaleźć opiekunkę dla Julci, wrócić do pracy i tam zmagać się problemami finansowymi wydawnictwa, pomóc przyjaciółce Karolinie, która lada moment urodzi bliźnięta. Jednak największym wyzwaniem dla Ewy jest określenie toru swoich uczuć. Ewa zaczyna żyć w przekonaniu, że kocha nie Witolda a Andrzeja, swojego wspólnika i zarazem męża Karoliny.
Ewa robi wszystko, by uwieść, wielokrotnie wyznaje mu miłość, a on opiera się jej jak może...

W książce jest wiele charakterystycznych i zarazem nietypowych postaci.
Wcześniej wspomniana Ewa - kobieta zwariowana, impulsywna, zagubiona w "czasoprzestrzeni". Gubi ją zbyt pochopne postępowanie, za mało racjonalne. Zazwyczaj kieruje się sercem, a nie rozumem, co doprowadzi do wielu nieoczekiwanych zawrotów w akcji.
Kolejnym głównym bohaterem jest Andrzej. Mężczyzna szarmancki, przyjaciel, którego każdy by chciał mieć. Pomocny i zawsze pod telefonem. Jest jednocześnie dobrym mężem i ojcem. Nie ulega on chwila namiętności, gdy nadarzy się ku temu okazja. Mimo problemów z prawem dba o byt najbliższych...
Wymieniłabym też Jasie, opiekunkę Julki. Jest to postać bardzo tajemnicza, skrywająca bardzo nietypowy sekret. Sekret bardzo społecznie skrywany i temat tabu, ale jakże życiowy i ważny.
Jest również TA MICHALAK- dobra dusza, która bez pozoru, cichutko prowadzi wszystkich bohaterów za rączkę i nakierowuje im ich los.

Książka uznaje za bardzo dobrą, jak większość, które wyszły spod pióra pisarki. Jest to książka lekka, przesycona poczuciem humoru i groteską, lecz nie przemilcza ważnych problemów życiowych.
Język jest plastyczny, giętki, namacalny. Czyta się nader szybko, z uśmiechem na twarzy i nieraz z wypiekami.
Ja w bohaterce w tym całym zwariowaniu odkryłam namiastkę siebie. Bywam tak mało zorganizowana, zbyt impulsywna i też byłabym w stanie zgłosić kradzież samochodu, zapominając, że sama go zostawiłam w innym miejscu niż w tej chwili myślę:)

Polecić mogę każdemu, kto lubi takie kobiece powieści, i tym, którzy po cięższej lekturze chcą przeczytać coś innego dla odmiany.

poniedziałek, 7 maja 2012

Drugi majowy stosik:)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 15:22 8 komentarze Linki do tego posta
By "zabójczy stosik" mną nie zawładnął to na przemian dobrze przeczytać coś mniej mrocznego:)


1. " Tam gdzie ty" Jodi Picoult - po ostatnim nie zbyt udanym spotkaniu szansa na lepsze wrażenia.

2. " Dziewczyna w czerwonym pelerynie " Sarah Blakley-Cartpwright

3. Powrót do Poziomki Katarzyna Michalak

4. Drzwi do piekła Maria Nurowska

Zbrodnia " Z nienaturalnych przyczyn ".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 14:26 6 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Barbara Kopeć-Umiastowska
tytuł oryginału: Unnatural Causes
seria/cykl wydawniczy: Adam Dalgliesh
wydawnictwo: Buchmann
data wydania: marzec 2012
ISBN: 978-83-7670-417-3
liczba stron: 288
kategoria: thriller/sensacja/kryminał

Ocena 5/6

Drogi czytelniku usiądź wygodnie, zamknij powieki. Wyobraź sobie nadmorskie miasteczko. Wokoło szum fal i strome klify. Czy czujesz powiew wiatru i zapach bryzy?

Właśnie o takim miasteczku piszę okrzyknięta "drugą Agathą Christie" angielska powieściopisarka Phyllis Dorothy James.
Pisarka raczej już w swoim życiu nie zastąpi mistrzyni kryminału Christie, ponieważ James ma już 92 lata.
Pisarka zadebiutowała w 1962 roku kryminałem" Cover her face", rozpoczynającym serię detektywistyczną z błyskotliwym nadinspektorem Adamem Dalglieshem w roli głównej. Jej twórczość jest wielokrotnie nagradzana. Jest uhonorowana Orderem Imperium Brytyjskim oraz jest członkiem Izby Lordów.

Jeśli chodzi o głównego bohatera, to i w tej powieści jest nim Adam Dalgliesh. Przybywa on do swej samotnej ciotki mieszkającej w spokojnej miejscowości w hrabstwie Suffolk. Adam jest nadinspektorem Scotland Yardu. W Suffolk pragnie on spędzić spokojnie urlop, oddać się długim spacerom, a wieczorami odpoczywać przy kominku delektując się szklanką gorącej herbaty.
I być może Adam by swój plan zrealizował, gdyby morze nie "wyrzuciło" łódki ze zwłokami na pokładzie. Owe zwłoki należą do mieszkańca miasteczka. Nieboszczyk za życia był pisarzem kryminałów, a teraz jest trupem z obciętymi dłońmi w nadgarstkach. Wszyscy mieszkańcy są podejrzani...

Mieszkańcy Suffolk jest to mała oraz specyficzna społeczność. Są to głównie pisarze lub ludzie związani ze sztuką. Pod pozorami sympatii i wzajemnego szacunku kryje się zawiść i lęk o własną pozycję.
Adam, który bezpośrednio nie prowadzi sprawy zabójstwa po nitce do kłębka rozwiązuje skomplikowaną kryminalną zagadkę.
Sprawa się komplikuje, gdy policjant prowadzący sprawę odkrywa, że denat zmarł śmiercią naturalną. Czy tak było naprawdę? Jeśli tak, to, kto odrąbał denatowi dłonie? I dlaczego? Tego już Wam, juz nie zdradzę.

Porównanie autorki, do Agathy Christie moim zdaniem jest bardzo trafne. Obie Panie mają podobny styl pisania.
"Z nienaturalnych przyczyn" jest wyśmienitym kryminałem. Jest napisany w typowym anglosaskim stylu. Jest dużo wątków, gdyż każdy z podejrzanych ma alibi i trzeba śledzić i łączyć fakty, by odgadnąć, kto kłamie i dlaczego.

Książka jest napisana dynamicznym językiem, z wieloma opisami nadmorskiego klimatu i krajobrazu. Adam jest bardzo osobliwym człowiekiem, a opisy jego spostrzeżeń są dokładne i niezwykle istotne.
Książka pochłonęła moją uwagę bez reszty. Nie tylko, dlatego, że bardzo lubię kryminały, ale dlatego,że dreszcz emocji i napięcia towarzyszyły mi do końca. Mogę Wam zdradzić, że zagadka kryminalna zostaje rozwiązana około 20 stron przed końcem książki. Dowodzi to tylko tego, że jest to wyśmienity kąsek dla koneserów dobrego kryminału.

Jedynie mogłabym się doczepić, to do czcionki. Ale to już moje sugestywne zdanie, gdyż nie lubię, gdy książka jest wciągająca, a oczy się szybko męczą.

Sięgnę na pewno po kolejną książkę z detektywem Adamem, bo pragnę znów poczuć zew przygody i dreszczyk emocji.

Zabójczy stosik.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:54 4 komentarze Linki do tego posta
Ładna pogoda skłania do słodkiego, czytelniczego lenistwa. By owo lenistwo wprowadzić w czyn udałam się do biblioteki, która swoją drogą zaskoczyła mnie nowościami i parę pozycji zgarnęłam do domku.
Chcę Wam przedstawić pierwszy majowy stosik, nazwany przeze mnie "zabójczym" stosikiem:)

Oto on.


1. "Z nienaturalnych przyczy" P.D.James - chciałam ją po wypłacie kupić, ale teraz nie muszę :)

2. "Ośmiornica" Piotr Wolak - tej książki nie znałam, lecz ostatnio przeczytałam recenzję u Darka
( http://ksiazki-recenzja.blogspot.com/ ) i jak spostrzegłam tytuł na półce od razu się na nią rzuciłam:)

3. "Zdrada i śmierć" Nora Robert vel J.D Bobb -uwielbiam pisarkę i bym nie odpuściła:)

4. "Umierający detektyw" Leif GW Persson -nie znam twórczości tego pisarza, a że ostatnio gustuje w skandynawskim kryminale, no cóż muszę przeczytać.

To by było na tyle .Zabieram się do czytania. Miłego i owocnego dzionka.
A za maturzystów trzymam kciukasy . Papatki.

niedziela, 6 maja 2012

Każda bajka ma swój czas:)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 08:14 0 komentarze Linki do tego posta
Gdy byłam dzieckiem to w telewizji, głównie w TVP1 bajka była dostepna jedynie w postaci dobranocki i to zazwyczaj kreskówki produkcji czeskiej itp. Teraz w telewizjach lokalnych, kablowych itp. bajek mamy bez liku.
Obecnie jest trend, by bajkę czy postać z serialu dla dzieci i młodzieży przenieść na kartki papieru.
Do niedawna z każdej witryny sklepowaj czujnym okiem zerkała na mnie Hannah Montana, potem przyszedł czas na Ben 10, Hello Kitty itp. Zapewne nie jeden rodzic uległ swojej pociesze i zagubił mu jakikolwiek gadżet z ukochanym bohaterem. Sama niejednokrotnie uległam:) Najpierw to była FIFI Niezapominajka. Teraz wsród dzieci w rodzince rządzą pomysłowi bracia Fineasz i Ferb oraz ciągle próbująca ich przyłapać siostra Fredka.
Skoro trend obowiązuje to zaopatrzyłam dziecięce ręcę w książeczkio Fineaszu i Ferbie. Jak mus to mus:)

Jeśli ktoś nie widział choć raz tej kreskówki, to słów kilka...
Jest lato. Dwaj bracia wraz z grupką przyjaciół każdego dnia wymyślają i realizują najprzeróżniejsze, dziwaczne projekty m.in. samolot z gazet, hodują krowy w kosmosie, wielkie tory rajdowe itp.
Ich siostra Fredka usilnie próbuje nakryć i zdyskrymoniwać braci przed mamą. Fredka ma dwa podstawowe marzenia. Mianowicie , by mama odkryła wynalazki synów i dała im długi szlaban, drugie marzenie , to nastoletnia sympatia do Jeremiasza.
Wspomnę, że gdy już mama ma ujrzeć dzieła swych synów wszystko znika i jest stan rzeczy wraca do prozaicznej rzeczywistości.
Taja sytuacja zdarza się dzień w dzień.
Rodzina posiada zwierzaka - dziobaka o imieniu Pepe. NIe wiedzą, że jest on zakamuflowanym agentem. Codzienie "walczy" ze "złym" i nieudolnym naukowcem Dundersztycem.
Dundersztyc ma córkę, która podobnie jak jej rówieśniczka Fredka chcę, by jej mama odkryła złe postępki jej ojca.
Wszystko jest zabawne, pełne dobrych i dowcipnych dialogów. Wbrew pozorom nie jest to bajka z przemocą, bo takim mówię stanowczo NIE.

Każda z książek liczy około 100 stron, składa się z dwóch bajek. Druk jest wyrażni i miły dla oka. Przeważają ilustracje, co uważam za duży plus.

Napisałam, co chciałam więc prezentuję:)

tłumaczenie: Uliszewski Krzysztof
seria/cykl wydawniczy: FINEASZ I FERB
wydawnictwo: EGMONT
data wydania: 2010 (data przybliżona)
ISBN: 9788323748397
liczba stron: 112
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa

Zaczęły się wakacje, więc Fineasz i Ferb mają wiele rzeczy do zrobienia! Najpierw przerabiają samochód mamy i biorą udział w wyścigu samochodowym. Potem budują niesamowitą kolejkę górską, która zaskakuje pasażerów niespodziankami. Są wśród nich Statua Wolności i wieża Eiffla! Przy takiej liczbie pomysłów, któż mógłby się nudzić?

tłumaczenie: Uliszewski Krzysztof
seria/cykl wydawniczy: FINEASZ I FERB
wydawnictwo: EGMONT
data wydania: 2010 (data przybliżona)
ISBN: 9788323748458
liczba stron: 112
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa

Gdy Izabela, przyjaciółka Fineasza i Ferba, Dostaje straszliwej czkawki, bracia budują przerażający nawiedzony dom, żeby ją przestraszyć. Czy mroczne pokoje pełne wampirów, duchów i innych strachów pomogą Izabeli uporać się z czkawką? Kolejne przygody czekają na Fineasza i Ferba podczas poszukiwań sarkofagu z mumią! Czy go znajdą?

tłumaczenie: Uliszewski Krzysztof
seria/cykl wydawniczy: FINEASZ I FERB
wydawnictwo: EGMONT
data wydania: 2010 (data przybliżona)
ISBN: 65106419
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa

Fretka, siostra Fineasza i Ferba, postanawia zostać gwiazdą telewizyjnego programu Amerykańska Supergwiazda Pop Nastolatków. Jej plany krzyżują jednak Fineasz i Ferb, którzy mają w zanadrzu własny przebój i zespół muzyczny. Dziewczyna nie ma szans. Kolejne marzenie Fretki, by zostać gwiazdą kina, także zamienia się w koszmar, gdy Fineasz i Ferb niespodziewanie zostają reżyserami filmu. Czy Fretka da nauczkę niesfornym braciom?

Miłej lektury i pamiętajmy!!!

CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM:)

sobota, 5 maja 2012

W cieniu gwiazdy czyli "Dubler ".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 13:54 9 komentarze
tłumaczeni: Małgorzata Miłosz
tytuł oryginału: The Understudy
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: styczeń 2012
ISBN: 978-83-7799-062-9
liczba stron: 384
kategoria: Literatura piękna

Ocena 4+/6

David Nicholls jest autorem książki "Dubler". Pisarz jest w Polsce bardzo znany. Większość czytelników czytało wcześniejszą jego powieść pt. "Jeden dzień". Powieść ta stała się wielkim bestsellerem, który został przeniesiony na "duży" ekran.
Ja nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Davida Nichollsa. Zarówno "Dubler" oraz "Jeden dzień" goszczą na mojej półce. Postanowiłam moją przygodę z pisarzem rozpocząć od "Dublera". Czy to był trafny wybór? Zaraz się przekonacie.

Zacznijmy od zarysu fabuły...
Głównym bohaterem jest tytułowy dubler, aktor, Stephen. Jest on niespełnionym aktorem. Jego filmowa kariera to wyłącznie epizody. Gra on głównie zwłoki.
Obecnie gra w teatrze. Gra to za dużo powiedziane. Jest on dublerem gwiazdy filmowej młodego pokolenia i bożyszcza kobiet- Josha Harpera.
Josh ma wszystko to, o czym marzy Stephen. Josh ma dobrze płatne i wzięte role w teatrze, jak i w filmie, ma piękny przestronny dom, piękną i mądrą żonę oraz kontakty i szacunek w branży filmowej.
Stephen jest rozwodnikiem, mieszka w kawalerce i wciąż czeka na swój wielki moment.
I już niby się wydaje, że ten moment nadszedł, gdy Josh zaczyna się spóźniać na przedstawienie. Stephen niestety musi "obejść się smakiem", gdy Josh jednak dociera do teatru.
Akcja nabiera w tempa, gdy Josh zaprasza do siebie do domu swojego dublera.
Tam Stephen poznaje Norę, która okazuje się żoną Josha i od razu zakochuje się w niej. Ta skrywana miłość powoduje wiele komplikacji i nie przewidywalnych zdarzeń...

Davis Nicholls jest wziętym scenarzystą w amerykańskiej branży filmowej. Dlatego nie dziwi mnie fakt, iż właśnie wybrał świat teatru i kina na temat swojej książki. Dzięki temu, że ten ów świat jest jego środowiskiem naturalnym zna go od podszewki.
W swej książce ukazuje kontrast między wziętym aktorem, a człowiekiem, który wciąż czeka na swoje 5 minut.
Pokazuje zepsucie i rozwiązłość obyczajową gwiazd i celebrytów.
Robi to za pomocą języka prostego i wciągającym dla czytelnika.
Na okładce widnieją oceny jakoby ta książka była źródłem niezwykłego dowcipu. Ja jakoś tego dowcipu nie dostrzegłam.
Dla mnie to gorzka opowieść o marzeniach i celu oraz o życiowych porażkach. Zakończenie mnie zupełnie nie zaskoczyło, ale cóż...

Czyta się szybko, choć mnie nie poraziło.
Mogę polecić tym, którzy lubią lekkie i nieskomplikowane powieści.

Podsumowania młodej emerytki i "Pułapka Nowego Roku"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 00:50 4 komentarze
wydawnictwo: MG
data wydania: styczeń 2012
ISBN: 978-83-7779-062-5
liczba stron: 320
kategoria: Literatura piękna

Ocena 5/6

Koniec starego roku i wkraczanie w nowy to dla wielu z nas czas refleksji, czas podsumowań tego, co minęło bez powrotnie oraz planowanie tego, co przez nami.
Podobnie jest z Kaśką, bohaterką najnowszej powieści Jolanty Kwiatkowskiej. Książka nosi tytuł "Pułapka Nowego Roku".

Jak już wcześniej wspomniałam główną bohaterką powieści jest Kaśka, kobieta w wieku 50+. Kaśka zaczyna nowy etap w życiu, jakim jest emerytura.
Kaśkę poznajemy w piątek, w Sylwestra. Sylwester i Nowy Rok jest czasem, gdy Kasia postanawia zrobić tzw. rachunek ma, winien, zyski i straty. Kobieta spędza samotnie Sylwestra i wspomina niełatwy okres dzieciństwa, gdy nosiła nazwisko Bubel. Następnie przechodzi do czasów swojego pierwszego małżeństwa (z tego związku ma już dorosłą, wyzwoloną obyczajowo córkę Ewę), gdy nazywała się Katarzyna Tylko, aż przechodzi do wzruszającej historii miłości z Robertem, by stać się Katarzyną Rajską.

Kaśka chce zamknąć przeszłość, żyć teraźniejszością i iść z ufnością w przyszłość.
Kaśka boi się o losy swojej zbyt kochliwej i frywolnej w postępowaniu córki. Obie panie łączy niezwykle emocjonalna więź matka-córka. Obie są pełne energii oraz są posiadaczkami czarnego humoru.

Fabuła książki nie skupia się tylko i wyłącznie na dniach Sylwestra i Nowego Roku, to dopiero początek niezwykle rodzinnej i ciepłej opowieści. Fabuła jak czas zakreśla koło do kolejnego Nowego Roku. Przez ten rok wydarzy się wiele...

Autorka w niezwykły sposób wykreowała bohaterów swej powieści. Są oni nieszablonowi, są zabawni i każdy wyjątkowy w swej inności.
Główna bohaterka zaraża swoją witalnością, siłą i poczuciem humoru. Swoim życiem pokazuje, że życie dopiero zaczyna się po 50-tce i, że emerytura to czas celebracji i odnajdowania swoich pasji i celów, na które wcześniej być może nie było czasu.
Nie jest to tylko opowieść o blaskach i cieniach emerytury. Jest to opowieść przede wszystkim o rodzinie i przyjaźni. Autorka znalazła niebanalny sposób by pokazać cały wachlarz uczuć występujących w różnych relacjach występujących między ludźmi. Odnajdziemy w tej powieści miłość, zdradę, zazdrość, poświęcenie, poczucie winy i emocjonalną karę.
Poprzez usta Kaśki autorka przytacza wiele sentencji oraz mądrości ludowych. W książce znajdziemy elementy mitologiczne. Elementy służą tylko i wyłącznie, by wyszczególnić pewne cechy osobowości poszczególnych bohaterów.

Język jest bardzo plastyczny, choć w pewnych momentach szybki i trzeba wytężyć skupienie.
Akcja jest fascynująca, mnie wciągnęła pewna zależność bohaterów, którą autorka zgrabnie ukryła między wierszami. Zależność ta i tajemnica jest ujawniona w końcowej części książki.

Śmiałam się czytając tą książkę. Niejednokrotnie miałam poczucie podobieństwa stylu pisania Jolanty Kwiatkowskiej do stylu Katarzyny Grocholi. Podobieństwo to widać szczególnie w zabawnych dialogach między Kaśką (matką) a Ewą(córką).

„Pułapka Nowego Roku” to wspaniała lekcja odnajdowania radości wśród trudów dnia codziennego.

Polecić mogę każdemu. Jest to książka lekka i przyjemna. Idealna do podusi.

piątek, 4 maja 2012

O czymś i o niczym:)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:19 3 komentarze

Postanowiłam oddać w dobre ręce kilka moich książkowych skarbów. W tym celu postanowiłam założyć stronkę na pasku na górze. Nie będę się w poście rozpisywać, bo wszystko jest zawarte na stronce:)
Pozdrawiam i zabieram się do czytania. W Tucholi znowu leje deszcz, jest buro i ponuro . W taką pogodę pora dokończyć rozpoczętą książkę:)
Miłego piątku:)

środa, 2 maja 2012

Wędrówka Jedwabnym Szklakiem i "Tysiąc szklanek herbaty"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 01:03 8 komentarze Linki do tego posta
wydawnictwo: Wydawnictwo Bezdroża
data wydania: marzec 2012
ISBN: 9788324636341
liczba stron: 320
kategoria: literatura faktu

Ocena 6/6

"Podróżowanie zwraca nam życie.Zabiera nas do istoty rzeczy, zabiera nas w przeszłość, do czasów, gdy to niewspółzawodnictwo rządziło światem, ale współpraca. Jedność i zaufanie. Bez tego nie można było przezyć zimy, powodzi , zarazy. Podróżowanie zabiera nas w przeszłość, gdy człowiek żył podług prostych zasad i był, o dziwo, bliżej natury i świata".

Jeszcze tak nie dawno nie kojarzyłam nazwiska Maciąg Robert. Teraz już zapamietam je na zawsze.
Robert Robb Maciąg- nauczyciel, podróżnik i fotograf. Uwielbia fotografować ludzi.Jest laureatem konkursu "Podróżnik roku". Autor książek "Rowerem przez Chiny...", "Rowerem w stronę Indii"

Jego najnowsza książka nosi tytuł "Tysiąc szklanek herbaty".
Pomysł na tytuł pochodzi od ilości szklanek herbaty wypitej w czasie podróży. My Polacy częstujemy turystów często alkoholem. Na Jedwabnym Szlaku to nie alkohol, a herbata jest podstawą okazania gościnności.

Jest to fascynująca relacja podróży Roberta Maciąga, jego żony Anny i przyjaciela -anglika przez kraje znajdujące się na Jedwabnym Szlaku. Podróżują rowerami.
Nie jest to przewodnik turystyczny, który skupia się na wielkich miastach, świątyniach, zabytkach itp.
Jest to książka o ludziach. O ludziach biednych, zaradnych i ciężko pracujących.
Jest to opowieść o bliźnim, który mimo różnic kulturowym, językowym zaprasza podróżnych do swego domu, opowiada mu swoje koleje losu i dzieli się ostatnim kawałkiem chleba.
To opowieść o drugiej stronie medalu, często trudnej, obywatela danego kraju.
Podróż odbywa się poprzez:Syrię, Turcje, Iran, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan, Chiny.

Maciąg we frapujący sposób opowiada o każdym bohaterze swej książki, jak o najbliższym przyjacielu. W każdym kraju pozostawił cześć swojego serca.
My o części z tych krajów słyszeliśmy w telewizji, z okazji konfliktów zbrojnych, zamachów itp. Ta książka nie skupia się (jedynie wspomina i to malutko!) o sytuacji politycznej, bo to nie jest jej celem.
Celem tej książki ma być ukazanie, że człowiek jest człowiekowi bratnią duszą, opoką w potrzebie.
Oczywiście autor zamieszcza fragmenty historii danych krajów, lecz jest to historia, która miała lub ma bezpośredni wpływ na życie ludzi, którzy stanęli na drodze podróżników.

W książce są zamieszczone piękne i ciekawe fotografię. Są to fotografię przede wszystkim ludzi. Zwyczajnych i prostych. Każda fotografia to osobny los, tak niezwykły i unikatowy.

Podróż rowerem musi być fascynująca i dzięki temu ta książka jest niezwykłą, prawdziwą relacją.
Autor piszę prosto z serca, opisuje dobroć innych, lecz i opisuje swoje obawy i momenty strachu.
Jest to "optymistyczna" książka. My Polacy jakbyśmy tak żyli, to narzekaniom pewnie nie byłoby końca. A bohaterowe tej książki są radośni, doceniają każdy dzień, ciężka praca nie jest im obca. Swój optymizm przekazują poprzez historię, anegdoty. Nie raz się uśmiechnęłam sama do siebie i doceniłam to co mam, gdyż zawsze może być gorzej.
Autor w bardzo ciekawy sposób, a jednocześnie zwyczajny opisuje obyczajowość swoich zagranicznych "przyjaciół".

Jestem z natury domatorką i tym bardziej chętnie sięgnęłam po te książkę. Czytałam i nie wychodząc z domu czułam się członkiem podróży. Siedziałam sobie wygodnie w fotelu, piach nie drażnił mi oczu, a jednocześnie dowiedziałam się rzeczy, które nie byłoby mi dane poznać z np. przewodników, które skupiają się na ośrodkach turystycznych.

Dowiedziałam się,że mydło, którego używam jest produkowane z Syrii i używała takiego Kleopatra:)

Warto sięgnąć po te książkę. Polecam tym, którzy lubią poczytać o ludziach zwyczajnych jak my sami, a jednocześnie tak bardzo się od nas różniących.

wtorek, 1 maja 2012

Podsumowanie kwietnia 2012

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 00:56 21 komentarze Linki do tego posta
Ten miesiąc zaliczam do udanych. NIestety maj już tak produktywnie w czytaniu się nie zapowiada. Egzaminy tuż , tuż i coraz ładniejsza pogoda powoduje, że spotkania towarzysko-rodzinne przy wspólnym biesiadowaniu zdecydowanie zakłócają mój harmonogram czytania.

Podsumowując kwiecień było tak:)

Ilość książek przeczytanych: 20
Średnio jedna książka była czytana 1,5 dnia
Najlepsza książka: "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki"
Najgorsza książka "Sekret jej oczu"
Ilość przeczytanych stron 7861
Średnia dzienna ilość stron 262

To by było na tyle. Zamierzam robić takie podsumowanie co miesiąc, by było to dla mnie mobilizacja:)
 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review