wtorek, 31 lipca 2012

Podsumowania nadszedł czas.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:49 15 komentarze Linki do tego posta

Kończy sie kolejny miesiąc, więc przyszedł czas na podsumownie lipca. Lipiec, był raz ciepły, raz gorący. Ale, pod względem czytelniczył, był super czasem.  Nie wiem , co przyniesie sierpień , ale tym zajmowac się będę jutro:) A tymczasem....

Przeczytałam

 1.Pod niemieckimi łóżkami Justyna Polanska str. 208 recenzja
 2.Więzień nieba Carlos Ruiz Zafon  str. 411 recenzja
 3.Czerwony hotel Graham Masterton  str. 304 recenzja
 4.Czarny styczeń Sławek Latkowski str.  240 recenzja
 5.Mistrzostwa Europy 2012  str. 94 recenzja
 6.Myśl zdrowo. Jak umysł i ciało razem mogą zwalczać. Alicja Grzesiak str.216 recenzja
 7.Klątwa kanionu Heather Graham  str. 320 recenzja
 8.Czarownice z Walwyk Peter Curtis str. 320 recenzja
 9.Post Polonia Marcin Wolski  str. 212 recenzja
10.Basia i taniec Zofia Stanecka  str. 32  Dla dzieci opis
11.Maks poznaje świat Katarzyna Zychla str. 32 Dla dzieci opis
12.Brum brum  str. 50 Dla dzieci opis
 13.Stulatek, który wyskoczył z okna i zniknął Jonas Jonasson  str. 415 recenzja
 14.Nic co ludzkie, nie jest ci obce. Cynthia Nicolson str. 40 Dla dzieci recenzja
 15.Pieśń Aborygenki Ros Moriarty str. 304 recenzja
 16.Dom na krawędzi Maria Nurowska str. 270 recenzja
 17.Ego-rcyzm Mateusz Grzesiak str.304 recenzja
 18.W głębi lasu Harlan Coben  str.432 recenzja wkrótce
 19.Osaczona Tess Gerritsen  str.304 recenzja
 20.Mój kochany kotopies Beata ostrowicka  str.24 Dla dzieci
 21.Siedem lat później Emily Giffin  str. 408 recenzja wkrótce
 22.Moja pierwsza encyklopedia str. 193 recenzja
 23.Upalne lato Marianny Katarzyna Zyskowska-Ignaciak str.255 recenzja wkrótce
 24.Balagan.Alfabet izraelski Paweł Smoleński  str. 262 recenzja wkrótce

Liczba przeczytanych stron : 5643
Średnia przeczytanych stron dziennie: 192
Średnio czytana książka była: 1,2 dnia
Wyróżnie.
Za fabułę - "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął"
 Za styl    -"Upalene lato Marianny"
Odkrycie miesiąca- "W głębi lasu" Harlan Coben oraz  "Balan. Alfabet izraelski" Pawła Smoleńskiego
Za połączenie, tego , co lubie najbardziej , czyli literatury, satyry i polityki -"Post Polonia.
 Reszta książek, też była bardzo dobra i dostarczyła mi wielu przyjemnych chwil.
Najgorsza - "Czarownice z Walwyk"

Polska pisarka, polski pisarz? Pewnie ,że tak:)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:32 9 komentarze Linki do tego posta
Ostatnimi czasy na blogach, forach, rozgorzały dyskusje , czemu coraz mnie się czyta książki, które wyszły spod polskiego pióra? Dlatego, moim stosikiem, który przedstawię Wam za chwil kilka, chciałabym zadać kłam tej tezie. Owszem, czytam chętnie zagranicznych twórców, ale rónie chętnie sięgam po rodzimą "produkcję". Jest ona coraz bardziej ciekawa i obszerna. Tak więc....



   Paweł Smoleński    Balagan. Alfabet izraelski
 Dorota Combrzyńska-Nogala  Wytwórnia wód gazowanych
 Magdalena Makarowska     Jedz pysznie...razem z dzieckiem...
 Katarzyna Zyskowska-Ignaciak   Upalne lato Marianny

niedziela, 29 lipca 2012

"Osaczona".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:13 11 komentarze Linki do tego posta


tytuł oryginału: Presumed Guilty
wydawnictwo: Mira
data wydania: marzec 2012
ISBN: 978-83-238-8478-1
liczba stron: 304
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena 5/6


Recenzje „Osaczonej” miałam okazję czytać niejednokrotnie na Waszych blogach. Opinię były różnie, aczkolwiek przeważały pozytywy. Na mnie książka się trochę naczekała na półce, ale nadszedł jej czas.

Miranda, młoda pracownica lokalne gazety, zastaje swego szefa u siebie w domu, martwego. Swojego czasu tych dwoje łączy coś więcej niż typowe stosunki służbowe. Ten krótki, acz intensywny romans się zakończył,a teraz Miranda zostaje oskarżona o zabójstwo, którego nie popełniła. Rodzina zmarłego pragnie najsurowszej kary, dla nich Miranda jest zabójczynią męża i ojca. W tym czasie, do miasteczka przyjeżdża brat denata. Bracia nie żyli ze sobą w dobrych i przykładnych stosunkach. Richard był apodyktycznym właścicielem własnego biznesu, jego brat – awanturniczym i nieposkromionym inżynierem budownictwa. Teraz ten buntownik zauroczony byłą kochanką swego nieżyjącego brata, próbuje udowodnić jej niewinność, zanim ktoś ją zabiję...

Autorką „Osaczonej” jest Tess Gerritsen, amerykańska pisarka. Po studiach praktykowała w Honolulu na Hawajach, wraz z mężem, także lekarzem. W 1987 roku opublikowała pierwszą powieść, romans z wątkiem kryminalnym, a potem kolejno osiem książek o podobnej tematyce. Jej kariera pisarska nabrała rozpędu w 1996 roku, kiedy ukazał się jej pierwszy thriller medyczny "Dawca". Dzięki odniesionemu sukcesowi mogła zrezygnować z praktyki lekarskiej. Stephen King uznał ją za najciekawszą autorkę w swoim gatunku - "lepszą od Cooka, Palmera, a nawet Michaela Crichtona."

Muszę przyznać, że książka mnie przyjemne zaskoczyła. Fabuła bardzo mnie się podobała, ze względu na to, że pisarka dała czytelnikowi pole manewru. Istnieje wiele tropów potencjalnego zabójcy oraz motywów zbrodni. Jako pozytyw postrzegam również to, że mimo napięcia seksualnego między Mirandą , a bratem Richarda , nie jest to sytuacja przedstawiona w sposób przesłodzony. Zamiast romantycznych momentów jest akcja, zagrożenie i niebezpieczeństwo śmierci. Zabójca zostaje nieznany do ostatnich stron. Język jest prosty i przystępny, a i czcionka zastosowana przez wydawce bardzo przypadła mnie do gustu.

Nie jest to kryminał, thriller wybitny, ale na pewno jest fajną lekturą . Być może na wakacyjny czytelniczy czas jest idealny.


Polska pisarka, polski pisarza? Pewnie ,że tak:)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 06:34 0 komentarze Linki do tego posta
Ostanimi czasy na blogach, forach, rozgorzały dyskusje , czemu coraz mnie się czyta książki, które wyszły spod polskiego pióra? Dlatego, moim stosikiem, który przedstawię Wam za chwil kilka, chciałabym udowodnić kłam tej tezie. Owszem czytam chetnie zagranicznych twórców, ale z chęcią sięgam po rodzimą "produkcję". Jest ona coraz bardziej ciekawa i obszerna. Tak więc

piątek, 27 lipca 2012

"Pieśń Aborygenki"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:13 10 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Andrzej Wajs
wydawnictwo: Wydawnictwo Nasza Księgarnia
data wydania: czerwiec 2012 (data przybliżona)
liczba stron: 304
kategoria: Literatura podróżnicza
ocena 5/6

Oburzam się zawsze, gdy słyszę o sytuacji, gdy matce odbiera się dziecko. Dziecko, które jest owocem związku z osobą z innego kraju oraz z innego kręgu kulturowego. Bo jak można próbować rozerwać tę niesamowitą wież, która łączy wyłącznie matkę i jej potomstwo? Jednak tak się działo, dzieje i niestety, dziać będzie.

Taki los spotkał czteroletniego Johna. Chłopiec został porwany- wywieziony z innymi dziećmi z mieszanych związków na przyczepie wojskowej ciężarówki. John urodził się w Borrolooli. Jest synem Aborygenki oraz Irlandczyka. Matka Johna wychowywała go sama wśród swoich aborygeńskich rodzin. Opieka społeczna i Kościół postanowiły zrobić z niego białego chłopca. Dzieci zostały umieszczone w sierocińcach, gdzie były poniżane, krzywdzone i dyskryminowane...

Choć matka Johna, jako Aborygenka miała ograniczone prawa i możliwości odnalazła syna, gdy ten miał 15 lat. Wtedy, jako dorastający młodzieniec poznał historię i tradycje swoich aborygeńskich przodków. Mimo przywiązania do swoich korzeni John zaczął żyć w mieście , kształcił się i poznał Ros. To właśnie Ros jest autorką „Pieśni Aborygenki”. Książki , która otwiera drzwi do bolesnej przeszłości Aborygenów.

czwartek, 26 lipca 2012

Nic, co ludzkie, nie jest ci obce.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:12 8 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Zarawska Patrycja
wydawnictwo: Debit
data wydania: 2011 (data przybliżona)
ISBN: 9788371678035
liczba stron: 40
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżow

Kim jesteś? Skąd ta czkawka? Czemu uwielbiamy bezwartościowe jedzenie? Dlaczego puszczamy bąki? Dlaczego wymiotujemy? Czemu trzęsiemy się ze strachu? Po nam dwoje uszu? Dlaczego wciąż pytamy „dlaczego”?
Dużo pytań? Pytań musi być dużo, bo życie człowieka, jest pełne niewyjaśnionych i bardzo ciekawych zjawisk. A ciało ludzkie dostarcza niezliczoną ilość zapytań i odpowiedzi.

Zadane wyżej pytania wybrałam z zagadnień, które  przedstawione są w książce pt. „Nic, co ludzkie, nie jest ci obce”, autorstwa duetu. Który składa się z Cynthi Pratt Nicolson oraz Dianne Eastman.

Cynthia Pratt Nicolson to nagradzana autorka licznych książek popularnonaukowych dla dzieci. Kiedyś była nauczycielką, a teraz prowadzi zajęcia na uniwersytecie. Mieszka w Kanadzie. W wolnej chwili lubi pływać kajakiem po oceanie w okolicy domu.

Dianne Eastman jest ilustratorką. Zajmuje się wideo grafiką, projektami graficznymi i projektowaniem wnętrz.

Nie łatwo jest stworzyć książkę przez duet. Wiadomo, każda z osób ma swoją wizje. Ale, czytając i przede wszystkim oglądając, to widać,że tu połączenie sił, było idealnym zabiegiem. 

Pomysł na treść lektury był niebanalny. Bo, po co rozprawiać, po raz kolejny o rzeczach, które są często poruszane w książkach dla dzieci i młodzieży. A, właśnie ciekawe jest to, co dziwne i często krępujące. Dzieci są ciekawe odpowiedzi na pytanie , gdzie dorosły nie wie, co odpowiedzieć.

Autorki pisząc tą książkę, wykazały się dużą kreatywnością i wiedzą. Odpowiedzi na pytania są fachowe i fascynujące. Nawiązują one nie tylko do zagadnień medycznych, psychicznych itp. Nawiązują one do życia codziennego, pokazują jak działa nasz organizm. Autorki w przystępny sposób pokazują relacje: skąd-czemu-do czego, to służy. Język jest taki, jaki powinien być zastosowany w książkach dla dzieci. Łatwy, ciekawy i przystępny.

Moim zdaniem wielkim atutem są zabawne i barwne ilustrację , typu kolaż. Bo, gdy podczas czytania moją córkę interesowała treść, to mój trzylatek koncentrował swój wzrok na obrazkach, a tym samym nie wiercił się, a słuchał. Ta książka nie uczy tylko dzieci czy młodzież. Ja sama z niej dowiedziałam się wielu rzeczy, o których nie miałam bladego pojęcia. Wiedzieliście o tym, że gdy grozi nam np. oparzenie, to odsuwanie dłoni jest typowym instynktem mózg nie ma nic wspólnego z tym odruchem? Albo, że za skłonności do zjadania bezwartościowego jedzenia możemy winić naszych przodków? Warto dowiedzieć się czegoś nowego o nas samych. Polecam

Za możliwość poszerzenia wiedzy, dziękuję w imieniu własnym i moich pociech

środa, 25 lipca 2012

Ego-rcyzmy.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:01 9 komentarze Linki do tego posta
 seria/cykl wydawniczy: osobowość/odnowa
wydawnictwo: Helion
data wydania: 2012 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-246-3704-1
liczba stron: 304
kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.

Czym właściwie jest ego? Tak często używany termin, nie tylko w dziedzinie psychologii, ale również w języku potocznym.

Niektórzy z nas, w czasie swojej edukacji, choć przez moment liznęło podstaw psychologii. Z własnego doświadczenia wiem, że ta dziedzina jest nauczana na niemalże każdym kierunku studiów. Ja już po raz trzeci zostałam wtajemniczona, w ten tajemniczy świat naszego umysłu., który fascynuję mnie od zawsze. Może, kiedyś spełnię swoje marzenie, by studiować psychologię.

Na razie skoro, w ramach poszerzania swojego wykształcenia wybrałam inną, zupełnie obcą dziedzinę wiedzy, to muszę się zadowolić literaturą. I tak oto sięgnęłam po najnowsza książkę Mateusza Grzesiaka.

Mateusz Grzesiak- międzynarodowy nauczyciel i trener, psycholog, autor sześciu książek o rozwoju osobistym, emocjonalnym, duchowym.

Autor w książce pt. „Ego-rcyzmy. Poznaj, czym jest i jak działa ego”, pragnie przekazać czytelnikowi podstawowy czynnik naszej osobowości. Czynnik, który ma bezpośredni wpływ na naszą emocjonalną postawę wobec świata oraz nasz sposób wyrażania podstawowych uczuć i cech (akceptacja, wdzięczność, miłość, radość, spokój, pokora, służba itp.) wobec innych i samych siebie.

Książka jest napisana językiem fachowym. Po sposobie pisania widać rękę osoby doświadczonej w tym temacie. Treść jest chronologicznie napisana. Autor zaczyna od podstaw, czyli od genezy ego, by przejść do rodzajów ego (co, pokazuje na konkretnych przykładach osób). Następnie pokazuje mechanizm działania ego oraz jego mechanizmy obronne. Mnie najbardziej podobały się rozdziały dotyczące świadomości. Były tam liczne przykłady rozmów terapeuty z pacjentami i jasne wytłumaczenie danej postawy. Dowiedziałam się , że moje luzackie podejście, do wielu spraw wzięło się stąd, że mama zawsze wymagała, bym była prymusem w szkole, czy na studiach. Zawsze najlepsza. A , teraz , gdy już odpowiadam sama za siebie mogę sobie odpuścić, a poprawka egzaminu nie jest dla mnie niczym wielkim. Ciekawym zabiegiem , było zawarcie w książce licznych ćwiczeń, które pomagają w zrozumieniu danego zagadnienia, a być może zrozumienie lepiej samego siebie.

Nie jest to książka dla każdego, gdyż język jest specyficzny dla kogoś, kto się psychologią zajmuje. Ale ci, którzy chcą pogłębić wiedzę, dowiedzieć się czegoś nowego może być ciekawym kąskiem. Polecam.

Książkę można zakupić w TU ; SENSUS

wtorek, 24 lipca 2012

"Dom na krawędzi" - przedpremiera.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:01 13 komentarze Linki do tego posta
wydawnictwo: Znak
data wydania: 23 sierpień 2012 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-240-2177-2
liczba stron: 270
kategoria: literatura współczesna
ocena 5+/6

W ostatnim czasie coraz częściej zauważam, że na rynku wydawniczym pojawiają się liczne kontynuacje książek, które są bardzo popularne. Zazwyczaj, jeśli powstaje kolejna cześć jakiegoś bestselleru, to sięgam po nią, tylko wtedy, kiedy pierwsza cześć przypadła mi do gustu. Czasami się zdarza, że kontynuacja bywa kompletnym nieporozumieniem. Twórcy, który są niesieni sukcesem swojego dzieła, piszą i piszą, byle pisać. Lecz bywa i tak, że zdarzają się perełki. Następuję coś, co mnie bardzo cieszy i zachwyca, czyli kolejna część bywa jeszcze lepsza niż poprzednia.

Jakiś czas temu, na blogu zamieściłam recenzje ostatniej książki Marii Nurowskiej pt. „Drzwi do piekła”. Nie będę streszczać fabuły owej pozycji. Znajdziecie ją tutaj. Maria Nurowska, także postanowiła napisać książkę, która odwołuje się do poprzedniej. Lektura nosi tytuł „Dom na krawędzi”. Sięgnęłam po nią, ponieważ „Drzwi do piekła” były dobra książką, wprawdzie nie taką, jaką się spodziewałam, ale na tyle dobrą, by się przekonać, czy pisarka ponownie mnie urzeknie.
Czy tak się stało? O tym za chwilkę.

W poprzedniej części poznaliśmy Darie Tarnowską. Kobieta trafiła do więzienia, po tym , jak zabiła swego niewiernego męża. W więzieniu analizowała dogłębnie swoje dotychczasowe życie oraz zmuszona była stawić czoła trudnej i niejednokrotnie przerażającej rzeczywistości za kratami.
Teraz Daria wychodzi na wolność I niby, w tej sytuacji powinna czuć się wyswobodzona i szczęśliwa, że wraca do normalnego życia. Jednak jest zupełnie inaczej. Czuję się zagubiona. Staje przed obliczem nieznanej rzeczywistości. Nie wie, co ze sobą począć. Świat staje się dla niej czymś nowym i równie odległym, jak dawniej.

Kobieta jest właścicielką mieszkania, które odziedziczyła po wuju. Nie wyobraża sobie, by mogła w nim mieszkać. Te cztery ściany przypominają jej, rzeczy złe, ból i osamotnienie, którego doświadczała. Postanawia je sprzedać. Za otrzymane pieniądze, buduje dom w Zakopanem. Dom staje się pensjonatem. Daria, by zamknąć swoje dotychczasowe życie za sobą, zmienia imię na Marta. 

I mogło, by się wydawać, że los Marty zacznie się układać, lecz tak się nie dzieje. Na drodze ku ciszy i zapomnieniu staje Iza. Iza zostawia swoją siedmioletnią córkę w pensjonacie. Nagle świat naszej bohaterki przewraca się do góry nogami. Marta musi wykrzesać z siebie uczucia, które do tej pory były jej kompletne obce. Dodatkowo jej ścieżki przecinają się z towarzyszkami z celi. Przypadek sprawił - a może przeznaczenie? O tym musicie przekonać się sami.

Książkę czytało mnie się o niebo lepiej, niż „Drzwi do piekła”. Akcja jest bogata w wiele wątków. Kobieta jest zagubiona, a sytuacje, niejednokrotnie niełatwe. Zmuszają one Martę do działań zdecydowanych i konsekwentnych. Dzięki temu Marta, kształtuje swoją tożsamość oraz buduje wewnętrzną siłę, by pomimo przeszkód iść do przodu. Pisarka idealnie wykreowała postać kobiety. Tworzyła nieszablonowa postać. Postać, która się zmienia, ewaluuje, nabiera charakteru i dojrzewa. Oczywiście Marta nadal posiada tą swoją swoistą naiwność, duchowe uzależnienie od Izy (która bezsprzecznie była wielkim wsparciem w więzieniu), a teraz jest ona źródłem wielu kłopotów i emocjonalnych rozterek...

Co mi się bardzo podoba, to to, że pisarka zrezygnowała z mieszania współczesności z przeszłością.
Forma tez jest inna, czyli czysta i przejrzysta. Bohaterka (w pewnym momencie nazywa, to listem do Izy) , opowiada wydarzenia, od wyjścia z więzienia , aż do chwili obecnej. Zamykając książka odniosłam wrażenie, że Maria Nurowska nie zakończyła tej historii. Jestem niemalże pewna, że za jakiś czas powstanie trzecia część. Ja po nią z chęcią, sięgnę i będę na nią oczekiwać. Polecam i pozdrawiam.

Książkę miałam możliowść przeczytać dzięki uprzejmości Pani Igi z Wydawnictwa Znak. Dziękuję.

czwartek, 19 lipca 2012

Mam sto lat i wyruszam ponownie w świat.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 08:56 15 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Joanna Myszkowska-Mangold
tytuł oryginału: Hundraåringen som klev ut genom fönstret och försvann
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: styczeń 2012
ISBN: 978-83-7799-061-2
liczba stron: 416
kategoria: Literatura piękna
Ocena nie ma skali , bo jest to książka rewelacyjna:)

Ciekawe, co będę robiła, gdy stuknie mi setka? Hola-hola, o czym ja myślę? Czy to możliwe, że tyle dożyję?

W kwietniu, gdy udawałam się do księgarni, nie przypuszczałam, że wyjdę pod pachą z książką nie tą, którą zamierzałam kupić. Pomiędzy natłoku nowości, bestsellerów, dostrzegłam pozycję, która do mnie przemówiła. Wzięłam ją do ręki i już nie odłożyłam z powrotem. Nie czytałam notki wydawcy, nic nie wiedziałam, jaki to gatunek literatury. Na pewno nie wiedziałam nic o autorze powieści.  
Przyznam się, że zrobiłam tak pierwszy raz. Zazwyczaj sto razy oglądam, to, co zamierzam kupić. Tym razem dałam się ponieść instynktowi i oczom, bo powiedzcie, czyż okładka nie jest cudna?

Więc co się stało, że tak długo zwlekałam, żeby ją przeczytać?  Czy to narastające stosiki nowości? Strach przed przekonaniem się, czy instynkt mnie nie zawiódł? Nie wiem, ale zachodzę w głowę , jak mogłam pozwolić sobie na takie zwlekanie. Bo teraz po zapoznaniu się z treścią , mogłabym określić te książkę jednym słowem. FENOMEN. Ale skoro zdradziłam Wam już moje uczucia zachwytu, należałoby zaagunentować dlaczego.

Bohaterem jest, jak wynika z samego tytułu, stulatek. Allan Karlsson. W dniu swoich setnych urodzin ucieka przez okno domu spokojnej starości, by udać się wprost przed siebie. Trafia na dworzec, gdzie w afekcie kradnie walizkę młodego człowieka i wsiada do autobusu, by wysiąść w nieznanym miejscu, w lesie. Wspomniany młody człowiek, to chłopak z blond, tłustymi włosami, w skórzanej kurtce, z napisem Never Again. Chłopak , a dokładniej Bolec, jest członkiem grupy przestępczej. Zadziwiająca kradzież bagażu, zmusza Bolca do poszukiwań tego starca, który śmiał go okraść. Gdyby wiedział, że niechcący zostanie pozbawiony życia, machnął by ręką i udał się jak najdalej od Allana. To tajemnicza zawartość walizki nakręca całą fabułe. Co w niej jest? Ciekawy?
Allan w czasie swojej nieplanowanej podróży spotka złodzieja, sprzedawce z budki, właścicielkę słonia, członków Never Again (którzy też giną w przezabawny sposób), samego szefa bandy, komisarza, który go usilnie poszukuje i prokuratora, który chce na staruszku  zrobić wielką karierę.

Allan jest niezwykłym człowiekiem. W swoim długim życiu spotkał wielkie osobistości świata polityki. Zwiedził cały świat, uczestniczył w niejednej zwariowanej, groźnej i nierealnej sytuacji. Jako specjalista od produkcji bomb i ich wysadzania (bardziej z pasji, niż z wykształcenia), nieraz ratuje swoje życie, ale i ta zdolność powoduje, że wpada w tarapaty...

Jonas Jonasson sprawił coś, co od dawna nie udało się uczynić żadnemu innemu pisarzowi. Mianowicie stworzył postać, z którą jest mi żal się rozstawać. Bo jak nie można polubić staruszka, który przeżył tak absurdalne przygody, który spotkał Pinocheta, Stallina, NIxona, Churchila, Mao Zetonga czy Kim Ila. Allan przejawia wszystkie cechy, które cenię u bohatera literackiego. Jest śmiały, zuchwały, ma wielkie serce, prostolinijną duszę, mimo starego ciała ma młodego ducha. Ale jego główna cechą jest (i wcale się tego nie wstydzi) miłość do porządnego trunku, czyli kieliszek wódeczki jest dobry na wszystko i nie jeden konflikt, by nie wybuchł, gdyby zwaśnione strony pozwoliły sobie na chwilę tak przyjemnego relaksu.

Książka jest podzielona na współczesność, gdzie poznajemy perypetie Allana już po ucieczce z domu starców oraz chronologicznie ułożone rozdziały, gdzie poznajemy Allana od dziecka, do wieku stu lat.
Taki podział ubarwia tylko fabułę, bo to przeszłość mężczyzny jest taka wciągająca. Jest pełna niesamowitych przygód, zabawnych dialogów, historycznych postaci. Są również wybuchy, jest ucieczka, wódeczka, plaża, obozy pracy itp.

Śmiałam się od pierwszej strony. Ostatnia kartka spowodowała moją nostalgie, że to już koniec, ale dała również nadzieję. Nadzieję, gdyż nasz bohater podejmuje się kolejnego zadania w imię lepszego jutra (choć polityki nie znosi). 

Ponoć pisarz piszę kolejną powieść. Czekam z niecierpliwością. Teraz już wiem, że skandynawskie książki nie muszą być już tylko kryminałami. Mogą być cudownymi, zabawnymi, frapującymi i wciągającymi pozycjami, od których nie można oderwać wzroku. Bo każde odłożenie książki na bok, jest czasem straconym bezpowrotnie. 

Mogłabym się rozwodzić o języku zastosowanym przez pisarza, ale nie oto mi chodzi  w tej recenzji. Chcę Was przekonać, że w tej pozycji jest ważna fantastyczna opowieść, a kunszt  pisarski jest tłem (choć jest świetny). Polecam wszystkim. Tym , którzy chcą przeczytać, i tym, co są sceptycznie nastawieni. Ja będę odwiedzać Allana jeszcze nie raz. Uwielbiam tą książkę i Wam życzę podobnych wrażeń.




wtorek, 17 lipca 2012

18 książek, które warto przeczytać tego lata.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 13:53 19 komentarze Linki do tego posta


Dziś chciałabym Wam przedstawić książki , które są godne uwagi. Byc może znajdziecie coś dla siebie lub kogoś bliskiego.



Pochodząca z rodziny niepiśmiennych rolników, Shen jako pierwsza z wioski dostaje się do kolegium nauczycielskiego, którego absolwentom rząd zapewnia dożywotnią posadę. Zesłana do wioski niewiele większej niż ta, w której się urodziła, Shen walczy z samotnością, sypiając z przygodnie poznanymi mężczyznami.



"Okrucieństwo dyktatury, nędza wolności, arogancja najeźdźców... Wszystko to i o wiele więcej zobaczymy w dramatycznych opowieściach Irakijczyków, które powierzyli Pawłowi Smoleńskiemu. Nie jest to książka wpisująca się w spór o słuszność lub niesłuszność interwencji wojskowej w Iraku. To rzecz o losie kraju i ludzi, po których przejeżdżały walce Historii.


Ostatni (ponoć) tom "Zwiadowców", bestsellerowego cyklu, który pokochali nie tylko młodzi czytelnicy. "Zaginione historie" rzucają nieco światła na nie opisane dotąd przygody bohaterów. Co wydarzyło się po wydarzeniach opisanych w "Cesarzu Nihon-Ja"? Kim był Halt, zanim został zwiadowcą? W jakich okolicznościach zginął ojciec Willa? Skąd wzięli się dodatkowi gościa na romantycznej kolacji Gilana i Jenny?



Elegancka starsza pani zostaje brutalnie zamordowana w noc poprzedzającą 11 września 2001 roku. Pewien nowojorski bankier otrzymuje z poranną pocztą paczkę, a w niej lewe ucho kobiety. Znakomity prawnik pracuje dla jednego tylko klienta i nie zdarza mu się zabiegać o jakiekolwiek honorarium. Odnosząca sukcesy w pracy kobieta kradnie dzieło Van Gogha, ale nie czyni to z niej złodziejki. Olimpijska gimnastyczka otrzymuje honorarium w wysokości miliona dolarów, a nie ma nawet konta w banku. Dziewczyna, która ukończyła studia z wyróżnieniem, dziedziczy fortunę, a jednak podejmuje dorywczą pracę. Japoński bogacz ofiarowuje 50 milionów dolarów kobiecie, którą spotkał tylko raz. Wysoki rangą oficer FBI próbuje odszukać związek pomiędzy tymi siedmioma pozornie niewinnymi osobami...


Monumentalna, bogato ilustrowana, pasjonująca opowieść o wskrzeszeniu igrzysk olimpijskich przez Pierre'a de Coubertina, o często dramatycznym przebiegu zorganizowanych do tej pory igrzysk, o działalności Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, łącznie ze skandalem wywołanym wyborem Salt Lake City w 1998 roku oraz kontrowersjami związanymi z wyborem Pekinu i Soczi na organizatorów igrzysk, a także o coraz skuteczniejszej walce z dopingiem. Jest to także opowieść o najsławniejszych uczestnikach igrzysk .


My z Jedwabnego to efekt pasji i ogromnej pracy, godzin badań archiwalnych, dziesiątek rozmów ze świadkami, rozplątywania wątków w poszukiwaniu prawdy o tragicznych wydarzeniach z lipca 1941 roku, które rozegrały się w małym miasteczku pod Łomżą. Anna Bikont poświęciła cztery lata na wydobycie z niepamięci faktów, którym dziś, między innymi dzięki tej książce, już nikt nie odważy się zaprzeczyć. My z Jedwabnego, część wielkiej dyskusji o zachowaniu pamięci, została wyróżniona prestiżową nagrodą European Book Prize.


Annę i jej córkę poznajemy podczas wizyty u psychologa. Kobiety próbują rozwikłać problem Ewy - bulimię. Aby jednak dziewczyna mogła w pełni wyzdrowieć, konieczna jest terapia - toksyczna miłość musi przerodzić się w uczucie, którym kobiety nie będą się wzajemnie ranić. Czy możliwe jest, żeby córka powtarzała los matki? Jak bardzo młodzieńcze traumy determinują życie nasze i naszych bliskich? Hiszpańskie oczy to powieść o trudnej miłości, dojrzewaniu, zagubieniu, akceptacji i cierpieniu. Losy bohaterki Nurowskiej wtłoczone są w tryby historii, która odciska na jej psychice i późniejszym życiu ślady nie do zatarcia


Podczas drugiej wojny światowej u wybrzeży Szkocji zaginął John Osvald, szwedzki rybak. 60 lat później jego syn Axel w tym samym miejscu znika bez śladu. Na prośbę jego córki Erik Winter podejmuje się przeprowadzić śledztwo wraz ze szkockim kolegą po fachu Stevem MacDonaldem. Tym razem śledztwo przybiera nieoczekiwany obrót.


Gotham City przyszłości to miasto pełne bezprawia i dekadencji. Dawni bohaterowie strzegący porządku zniknęli. Teraz ulicami rządzą groźne gangi. Podstarzały Bruce Wayne od dziesięciu lat nie wciela się w Batmana. Jednak gdy kontrolę nad miastem zamierza przejąć bezwzględny gang Mutantów, a komisarz Gordon musi odejść na emeryturę, Bruce Wayne wraca do gry i udowadnia, że Batman nie został wezwany na próżno.


Historia burzliwego związku najsłynniejszej pary aktorskiej minionej epoki.

Elizabeth Taylor i Richard Burton poznali się na planie "Kleopatry". Ją nazywano najpiękniejszą kobietą świata, jego uważano za najbardziej seksownego żyjącego mężczyznę. Elizabeth kolekcjonowała klejnoty, Richard miał ambicję być aktorem wszech czasów. Wytrzymali ze sobą 10 lat, pędząc na karuzeli kariery.


Chris Kyle to najbardziej niebezpieczny snajper w dziejach amerykanskiej armii i Navy SEALs.  Iraccy rebelianci wyznaczyli za jego glowe nagrode.Pentagon potwierdzil, ze Kyle ma na koncie wiecej niz 150 trafien.Zolnierze GROM-u nie tylko byli jego towarzyszami broni, ale nauczyli go tez, czym jest Zubrówka. Chris Kyle byl chlopakiem z Teksasu, gdy dolaczyl do SEALsów. Nie trzeba bylo dlugo czekac, aby okazalo sie, ze na linii frontu mlody kowboj radzi sobie równie dobrze jak na rodeo. W tej pelnej adrenaliny ksiazce, o której mówily media na calym swiecie - od CNN do TVN24 - opowiada o swoim udziale w misji w Iraku i wspólnych akcjach z Polakami z GROM-u. ?Opowiesc z pierwszej reki o tym, jak to jest byc na wojnie. Chirs Kyle - dzielny wojownik i patriota - pisze szczerze o misjach, osobistych wyzwaniach i ciezkich wyborach


Co by było, gdyby Adolf Hitler dostał się na Akademię Sztuk Pięknych? W swojej najnowszej powieści Eric-Emmanuel Schmitt kreśli podwójny portret tytułowego bohatera. Naszym oczom ukazują się na zmianę: Hitler-dyktator i Hitler-artysta, zakompleksiony despota i spełniony, szczęśliwy..


W willi w Podkowie Leśnej od strzału w głowę ginie trzydziestodziewięcioletnia kobieta. Komisarz Jacek Zakrzeński z Komendy Stołecznej Policji podejrzewa, że za zbrodnią stoi ekscentryczny mąż zamordowanej. Jego alibi wydaje się jednak niepodważalne. W miarę trwania śledztwa krąg podejrzanych...


Halloween to nieszkodliwa zabawa, choć - oprócz przebieranek i straszenia się - tkwi w niej złowieszczy potencjał: może zamienić się w coś rzeczywistego i porwać nas w podróż pełną lęków, z którymi musimy się zmierzyć, mino iż nie jesteśmy na nie przygotowani. Takie doświadczenie siedmiolatka...


Po drugiej stronie lustra i inne eseje to zbiór tekstów z okresu 1972-1985, połączonych wspólnym tematem: znak i jego przygody w dziejach cywilizacji. Autor przygląda się różnorodnym fenomenom kulturowym, z taką samą dociekliwością odczytując Listy Pliniusza Młodszego, Opisanie świata i...


Znakomite opowieści o Romach Lidii Ostałowskiej po kilkunastu latach od pierwszego wydania wciąż nie tracą na aktualności. Niestety. Mimo upływu lat, zaangażowania prywatnych organizacji i międzynarodowych agend sytuacja Romów wciąż pozostaje zła, nierzadko zmieniła się na gorsze


Dziewięć osób, dziewięć ścieżek życia. Każda wiodąca przez inne doświadczenia religijne, każda niosąca niezapomnianą opowieść. Od rytualnej śmierci głodowej do tajemniczych praktyk tantrycznych, od boga wcielającego się w tancerza po rzeźbiarza stwarzającego boga z brązu.












Wszystkie książki są dostępne w księgarni internetowej (teraz niższe ceny):)





Gdy za oknem buro i ponuro...

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:24 14 komentarze Linki do tego posta
Mamy połowę lipca, a ja czuję się tak , jakbym tkwiła pod jakoś chmurą burzową. Ta pogoda już nie zna umiaru. Pada i pada. Powiedzcie, ile można? Ponoć ma być niedługo cieplutko i słonecznie. Zapewne też tęsknicie za taką pogodą. Tymczasem, gdy wakacyjna aura jest taka a nie inna, to zaopatrzyłam się w pocieszycielki. Oto one:


 "Ego-rcyzmy. Poznaj, czym jest i jak działa ego" M. Grzesiak
        "Dom na krawędzi"  Maria Nurowska - premiera 23 sierpnia
        "Osaczona" Tess Gerritsen
        "Pieśń Aborygenki" Ros Moriarty
  "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" Jonas Jonasson

poniedziałek, 16 lipca 2012

Zbrodnia niczym u Hitchocka czyli "Klątwa kanionu".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:36 11 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Tyszowiecka Małgorzata
tytuł oryginału: Long, Lean and Lethal
wydawnictwo: G+J Gruner&Jahr
data wydania: czerwiec 2012
ISBN: 978-83-7778-259-0
liczba stron: 320
kategoria: literatura współczesna
ocena 5/6

"Płacą mi za to, co kocham robić"

To motto życiowe Heather Graham, autorki "Klątwa kanionu". Heather dorastała na Florydzie, tam ukończyła studia poświęcone teatrowi. Podczas lat studenckich dużo podróżowała po Europie, Azji i Afryce. Po uzyskaniu dyplomu zaczęła występować w teatrze; dorabiała także jako kelnerka i barmanka. Po urodzeniu trzeciego dziecka zdecydowała, że najwyższy czas spełnić życiowe marzenie i zacząć pisać. W 1982 r. udało się jej opublikować pierwszą książkę. Ma w swoim dorobku ponad 70 powieści, które nie tylko sprzedały się w ponad 20 milionach egzemplarzy w 15 językach, ale także zdobyły liczne wyróżnienia i nagrody. Ta niezwykle płodna pisarka umiejętnie godzi karierę z życiem rodzinnym.

Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z twórczością Heather Graham. Do przeczytania chociażby jednej książki usilnie namawiała mnie przyjaciółka. Więc, gdy nadarzyła się okazja, musiałam przeczytać. Czy ten styl pisania urzekł mnie równie mocno, co przyjaciółkę? O tym za chwilkę, teraz słów kilka o fabulę.

Jennifer Connolly jest cenioną gwiazdą seriali telewizyjnych. Urodę i talent odziedziczyła po matce, która jest legendą filmu. Matka Jennifer, Abby choruje na parkinsona. Obie zamieszkują w Granger House, który należał do słynnego iluzjonisty i cieszy się niesławą. Mówi się jakoby dom był nawiedzony, gdyż niegdyś zdarzyła się tam niewyjaśniona śmierć młodej aktorki. Dom stoi nad kanionem, gdzie  policja odkrywa zwłoki młodej kobiety. Śledztwo trwa, a zabójca staje się nieuchwytny. Zbrodnie są angażowane na styl filmów Hitchcocka. Giną kolejne kobiety. Czy Jennifer też padnie ofiarą zabójcy?

Książka jest połączeniem suspensu i kryminału.  Jest to swoisty misz-masz. Sama autorka potwierdza, iż jej zamiłowanie do pisania wzięło się z licznie czytanych romansów, dlatego i ona łączy dwa gatunki w jednym.
"Klątwa kanionu" jest lekką lekturą. Napisana  plastycznym, obrazowym językiem. Czytelnik znajdzie w tej lekturze i elementy gry miłosnej, jak i elementy kryminału. Książka swoją budową oraz fabułą nawiązują do filmów Hitchocka. Widać, że pisarka z niezwykła dbałością przygotowała się do tegoż tematu. Ofiary giną określonym schematem, a zabójcę poznajemy w ostatnim momencie.  Napięcie rośnie z każdą kartką.
Czytało mi się bardzo fajnie i przyjemnie. Tło kryminalne jest bardzo życiowe. Główna bohaterka boryka się z typowo kobiecymi problemami. Musi wybrać czy kierować się sercem czy rozumem i do tego, musi uciekać przed czyhającym niebezpieczeństwem.

Polecam tym, którzy lubią połączenia gatunków w jednej książce. Tym, którzy szukają czegoś niezobowiązującego.

                    Książkę można nabyć w sklepie internetowym



niedziela, 15 lipca 2012

Myśleć zdrowiej.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 13:06 7 komentarze Linki do tego posta
wydawnictwo: Helion
data wydania: 2012
ISBN: 978-83-246-4791-0
liczba stron: 216
kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
ocena 6/6

Choroba przewlekła jest to choroba, która długo trwa, a jej objawy ujawniają się wolno. Według danych z WHO choroby przewlekłe przyczyniają się do 63% zgonów wśród osób dotkniętych takimi schorzeniami jak: choroby wieńcowe, cukrzyca, choroby onkologiczne oraz dolegliwości związane z układem oddechowym.

Z uwagi, że sama otrzymałam w genach jedną z tych chorób od zawsze jestem zainteresowana różnorodnymi książkami na temat zdrowia, psychologii itp. Życie z chorobą bywa uciążliwe, narzuca nam wiele ograniczeń. Tymbardziej chwytamy się wszelkich metod, by ten stan zmienić. Tymbardziej , gdy nadarzyła się okazja, by przeczytać "Myśl zdrowo.Jak umysł i ciało razem mogą zwalczać choroby" skorzystałam z chęcią, by dowiedzieć się czegoś nowego. Czy tak się stało?

Książka nie jest obszerna, ale tam ma być. Autorka Alicja Grzesiak nie chce zafundować książki typu kolos. Nie ma to być gruby wywód medyczny, a książka przystępna dla laika. I taka ta pozycja jest. Owszem pojawiają się terminy medyczne i określenia z dziedziny psychologii, ale wszystko jest napisane przystępnym, łatwym i przyswajalnym językiem.  Alicja Grzesiak chciała, co z resztą idealnie jej się udało,by udowodnić, że nie jesteśmy skazani na to, by choroby zatruwały nam życie. Bo czyż nie jest wiadomo, że pozytywne myślenie chorego może osłabić symptomy choroby, a nawet spowodować, by ustąpiła? 

I takie pozytywne powiązania między ciałem i umysłem ukazuje ta pozycja. Znajdziemy w niej rady, ćwiczenia dla ciała i ducha, które mają nam polepszyć komfort życia, nawet życia w chorobie. Dowiemy się wielu ciekawych rzeczy na temat:
*stresu, układu immulogicznego,
*chorób cywilizacyjnych i nowotworów,
*przyczyn chorób przewlekłych,
*pamięci w umyślę i pamięci w ciele.
*hipnozie,
*tajemnicy bólu, myśli i umysłu,
*lęku i depresji
*traumie i sposobami , by sobie z nim radzić.

Fajnie mi się czytało, tym bardziej, że na końcu każdego rozdziału były fajne i zabawne kawały czy anegdoty. 

"Przychodzi facet do doktora. On robi mu badania i w końcu mówi:
-Jeżeli nie przestanie pan pić alkoholu, to pan oślepnie.
Facet myśli chwilkę i po głębszym zastanowieniu mówi:
-Panie doktorze, a mnie się wydaje, że już wszystko w życiu widziałem.

Książka jest idealnym źródłem wiedzy o człowieku. A zarazem jest to lektura lekka i niezobowiązująca do wielkiego wysiłku intelektualnego. Polecam ją każdemu, kto by chciał pogłębić swoją wiedzę lub tym , którzy borykają się z różnorodnymi schorzeniami i być może chcieliby spróbować czegoś nowego niż tylko konwencjonalne metody.

                 Za możliwość przeczytania książki dziękuję. Książkę kupisz tutaj : SENSUS

czwartek, 12 lipca 2012

Marsz, marsz "Post Polonia".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 08:57 11 komentarze Linki do tego posta
wydawnictwo: Wydawnictwo M
data wydania: maj 2012
ISBN: 978-83-7595-456-2
liczba stron: 212
słowa kluczowe: parodia, satyra, PO, PiS, Platforma Obywatelska, alternatywna historia, kabaret
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena 5/6

Wyobaźcie sobie, że mamy 2020 rok. Polska pod rządami Partii Obiecanek, prezydenta Wronisława Gomorrowskiego i marszałka sejmu Moczypsa chyli sie ku upadkowi. Kraj nasz ma zostać kolonią Królestwa Szwecji. Czy byś się nie zbuntowała/ zbuntował? Czy ruch oporu w tej sytuacji miałby stan racji? W takiej sytuacji musi zaistniej ruch odnowy i odbudowy Rzeczypospolitej. Wsród oportunistów są tak barwne postacie jak: Emilia Fajans- "tirówka", potencjalna kandydatka na bohaterkę; Michałko Księdzów- mistrz harcerstwa i syn ludu; Janosik Glizda Kościelski-góral; Kordian Chamiak - porucznik BOR-u i inni.

"Post Polonia" to najnowsza książka Marcina Wolskiego- mistrza satyry i bacznego obserwatoa szarej rzeczywistości.

Książka jest parodią współczesnej sytuacji polityczno-społecznej w Polsce i na świecie. Cała ta sytuacja jest przedstawiona w krzywym zwierciadle. Pozycja jest nacechowana niezwykłym poczuciem humoru, językiem barwnym, bogatym i często ironicznym. Akcja jest wartka, nie ma miejsca na nude i przestoje. Bohaterowie są zabawni, karykaturalnie pokazani.
Moim ulubionym bohaterem stał się Ronald Duck . Kojarzy Wam się? Tak, tak dobrze myślicie. Można się pośmiać.
Mi się bardzo dobrze czytało, nie było za ciężko tematycznie. Było lekko i przyjemnie.

Co mi się w książce podobało, to, to, że satyryk nie oszczędza nikogo. Także nikogo nie faworyzuje. Jego parodia dotyczy każdego. Tych na szczeblu władzy, jak i nasz zwyczajnych obywateli. 

Zdaję sobie sprawę, że nie każdy z Was zapała sympatią do tej lektury. Zapewniam, że nie jest to pozycja typowo polityczna. Polityka jest tutaj podwaliną pod fabułę , nie służy do agitacji, do nakłaniania, by opowiedzeć się za którąkolwiej z frakcji. Czasami warto siegnąć po coś, co jest inne, niby nie w naszym guście. Warto pośmiać się z samego siebie i spojrzeć na nasze życie z innej perspektywy. Polecam.

                    KSIĄŻKĘ ZNAJDZIECIE W KSIĘGARNI INTERNETOWEJ










wtorek, 10 lipca 2012

Nawrócony znaczy martwy.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:12 13 komentarze Linki do tego posta
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: czerwiec 2012
ISBN: 978-83-7799-459-7
liczba stron: 240
kategoria:
thriller/sensacja/kryminał

Handel narkotykami, prostytucja, korupcja, morderstwa i porwania na zlecenie to niektóre z plag, które zakłócają zwyczajne i spokojne życie społeczne. Jednak takie zjawiska były, są i będą. Coraz częściej możemy oglądać reportaże i dochodzenia prowadzone przez dziennikarzy śledczych.

Takim dziennikarzem śledczym jest Sławomir
Latkowski. Sławomir Latkowski-reżyser, scenarzysta, dziennikarz, producent filmów i wydawnictw fonograficznych, autor nagradzanych filmów dokumentalnych i książek. W Świecie Książki ukazały się: "Polska mafia oraz Olewnik","Śmierć za 300 tysięcy", "Agent Tomasz", "Zabić Papałę" Tym razem ten wszechutalentowany autor wydał czarny, polski kryminał pt."Czarny styczeń".

Filip po odsiadce w więzieniu wychodzi na wolność. Postanawia zostawić za sobą ciemne interesy, szemrane towarzystwo i zacząć żyć jak szary obywatel. Nagle w progu mieszkania staje przyjaciel z celi i prosi o przenocowanie. Filip mimo woli zostaje wplątany w niebezpieczną grę. Gdy jego przyjaciel i dawna kochanka giną, on staje się głównym podejrzanym dla policji. Na dodatek znajduje się  na celowniku mafii.
Czy Filip oczyści się z zarzutów zabójstwa i czy umknie mafii?

Mafia nie zapomina- dla niej "nawrócony" znaczy martwy...

Akcja powieści jest umiejscowiona między innymi w Polsce, Rosji, Niemczech, na Białorusi i na Litwie. Wiele miejsc jest tu zaletą. Tak rozległy obszar poszukiwań prawdziwego zabójcy przez Filipa powoduje, że fabuła staje się bardziej realna. Musimy pamiętać, że mafia, to nie działalność lokalna , a jej macki sięgają bardzo daleko.

Bohaterowie są wyśmienicie nakreśleni, są bardzo charakterystyczni i posiadający skomplikowany obraz psychologiczny. Autor nie oszczędza czytelnikowi brutalności półświatka. Objaśnia mechanizmy funkcjonowania mafijnej maszyny.

Książka wciąga i skupia uwagę. Czytelnik zdaje sobie sprawę, że tam gdzieś obok niego istnieje inny, dziwny oraz niebezpieczny świat.

Polecam tym, którzy szukają czegoś nowego, niebanalnego i napisanego przez kogoś, kto zna świat, który w idealny sposób potrafi przenieść w krainę fikcji.

                                           KSIĄŻKĘ MOŻNA NABYĆ TU ..






poniedziałek, 9 lipca 2012

Z półeczki synka i córeczki:)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:51 4 komentarze Linki do tego posta
 W życiu odgrywamy wiele ról. Moją największą rolą jest bycie mamą. Mam to szczęście, że posiadam córkę i synka. Dzieciaki uwielbiają jak im się czyta, a ja czynię to bardzo chętnie. Dziś chciałabym Wam przedstawić coś dla dziewczynki  i dla chłopca.




Mama postanawia zapisać się na lekcje tańca. Basia też o tym marzy. Pierwszym wyborem jest taniec brzucha. Czy na tym właśnie się skończy?


5 szybkich historyjek.

Czas na wyjątkową przejażdżkę...
Pięć szybkich historyjek czeka już na parkingu!
Będzie tak wesoło i przygodowo, że brum... brum...
Na pewno wszystkie dziecięce buźki, oj! oczywiście... wszystkie zderzaki ;) uśmiechną się z wielkiej radości! Jesteście gotowi? Pasy zapięte? No to ruszamy!!!
Książeczka zawiera zabawne historyjki, urocze ilustracje i miłe postacie-samochodziki. Pokochają je wszystkie dzieci - wymagający mali kierowcy...
Mali pasjonaci motoryzacji, dziewczynki i chłopcy. To oni będą brum... brum... z zapartym tchem przemierzać strony tej książeczki. To znaczy... czytać ją z wielką przyjemnością!


niedziela, 8 lipca 2012

Szał tego lata-Euro 2012.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:30 9 komentarze Linki do tego posta
wydawnictwo: Arystoteles
data wydania: 2012 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-62779-19-2
liczba stron: 94
kategoria: albumy

Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej 2012 to największe wydarzenie piłkarskie w Polsce i na Ukrainie. Wyzwanie dla organizatorów i sportowców. Dla kibiców była to niepowtarzalna okazja obejrzenia na żywo gwiazd futbolu.

W związku z Euro 2012 kibicomania ogarnęła niemal cały świat. Mnie ta "epidemia" również dopadła, choć broniłam się przed nią rękoma i nogami. Jestem laikiem, moja wiedza na temat piłkarzy, klubów, a przede wszystkim zasad tej gry były zerowe. Teraz są jakotakie. Wielokrotnie słyszałam z ust mojego młodszego brata, który notabene gra w młodzeżówce, i cytuje "siostra, jak można być tak niewspółczesnym". W tym celu, dla poduczenia siostry sprezentował mi wyżej prezentowaną książkę.  No i zaraziłam się. Obejrzałam wszystkie mecze (przynajmniej jednym okiem) i postanowiłam przeczytać i obejrzeć ten album.

Książka wprawdzie nieuzmysłowiła mi terminu np. spalony, ale okazała się źródłem o tegorocznych mistrzostwach. W tej publikacji znajdziecie:
* sensacyjne fakty z dziejów piłki nożnej,
* tajemnice miast gospodarzy,
* historię mistrzostw Europy,
* zwycięzców i pokonanych w poprzednich turniejach,
* kulisy przygotowań,
* strefy kibica bez tajemnic,
* sekrety stadionów,
* sylwetki najsłynniejszych piłkarzy Europy,

Publikacja ta jest ładnie wydana. Ma twardą okładkę, śliski, błyszczący papier , ale przede wszystkim wiele cudnych fotografii.  Jest to niezła gratka dla fanów piłki nożnej i dla tych, którzy lubią uzupełniać swoją wiedzę.

sobota, 7 lipca 2012

Wakacyjny # 1

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:17 13 komentarze Linki do tego posta

Wakacje czas zacząć:)  Stosik niezbyt obszerny, ale na drugą połowę lipca idealny. Choć okres egzaminów juz za mną, to piewiem cień nauki pozostał. Stosik składa się głównie z gatunków, jakie ostatnimi czasu chodzą niemalże wyłączniez mi po głowie, czyli kryminału/ sensacji, to teraz zdecydowałam się na jedną pozycje zupełnie inną. A co, czasem trzeba zmienić front:)


 "

Marcin Wroński     "Post Polonia"
Alicja Grzesiak        "Myśl zdrowo"
                      Heather Graham   "Klątwa kanionu

                     Peter Curtis         "Czarowniece z Walwyk"
                  Sylwester Latkowski    "Czarny styczeń"

czwartek, 5 lipca 2012

"Więzień nieba"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:42 9 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodán Casas
tytuł oryginału: El Prisionero del Cielo
seria/cykl wydawniczy: Cmentarz Zapomnianych Książek
wydawnictwo: Muza
data wydania: kwiecień 2012
ISBN: 978-83-7758-187-2
liczba stron: 416
kategoria: literatura współczesna
ocena 5+/6

Czy ktoś z Was zna twórczość Carlosa Ruiza Zafona? Dziwne pytanie, prawda? Należałoby zapytać, kto z Was nie zna twórczości wspomnianego pisarza. Tych nieznających, a raczej jeszcze nie czytających żadnej jego powieści byłaby zdecydowanie krótsza.

"Więzień nieba" jest kolejną cześci serii o Cmentarzu Zapomnianych Książek. Ja wcześniejszych części nie czytałam, ale jak zapewnia sam autor, każda cześć jest odrębną historią i nie trzeba czytać chronologicznie, by poczuć klimat Barcelony.
Pozycja ta miała bardzo rozdmuchany PR, co krok spotykałam się z hasłem "muszę przeczytać", więc nic nie pozostało mi, jak rzucić się na "Więźnia nieba" przy nadarzającej się okazji. Zafon jest mi znany z "Księcia mgły". Teraz spodziewałam się podobnego klimatu, lecz ów klimat okazał się zupełnie inny.

Przenosimy się do Barcelony, do 1957r. Księgarnia Sempere przechodzi kryzys finansowy. Daniel, jego ojciec zamartwiają się o przyszłość rodzinnego interesu, jak również o zdrowie popadającego w przygnębienie swego przyjaciela Fermina. Fermin jest postacią bardzo zagadkową, jego przeszłość jest owiana tajemnicą , aż do momentu, gdy do drzwi księgarni puka starszy, kulawy mężczyzna....

Choć książka była nacechowana innymi walorami niż "Książe mgły", to jednak podobała mi się ta różnica, która świadczy o wszechstronności autora. Ta książka jest skierowana do starszego czytelnika, nie ma w niej elementu magicznego. Jest za to okrutna prawda o wojnie, samotności i o niegodziwych czynach wobec drugiego człowieka. Jest też miłość w każdym wydaniu, są rozsterki uczuć, jest złość, gniew, potępienie, czyli cały wachlarz uczuć. Ale co jest charakterystyczne dla twórczości Zafona jest furtka do kolejnej historii. Czytelnik pozostaje w niespełnieniu, musi czekać na kolejna kawałek układanki, która być może dopełni całośći. 

Czytało mi się bardzo dobrze, szybko i zwieźle. Choć język jest zastosowany, jak ja to określam "szlachecki", to taki zabieg czyni powieść autentyczną. Rozumiem entuzjazm wszystkich tych, co przeczytali bądź chcą przeczytać tą lekturę, gdyż jest ona godna uwagi.

środa, 4 lipca 2012

Co się kryje "Pod niemieckimi łóżkami"?

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 08:10 12 komentarze Linki do tego posta
tytuł oryginału: Unter deutschen Betten. Eine polnische Putzfrau packt aus
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: maj 2012
ISBN: 978-83-7799-070-4
liczba stron: 208
kategoria: literatura faktu
ocena 5/6

W ostatnich dniach opinią publiczną wstrząsnęła wypowiedź dwójki celebrytów, jakimi są Kuba Wojewódzki oraz Michał Figurski. Obaj panowie podzielili się swoją nienajlepszą opinią na temat ukraińskich sprzątaczek. Mnie te "wypociny inteligencji" nie przypadły do gustu. Skoro można obrażać ukraińskie kobiety, które pracują u nas Polaków „na czarno”, to dlaczego się oburzamy na inne narodowości, że drwią i obrażają nasze rodaczki pracujące za granicą? Czy chodzi o panujące stereotypy czy może o wżarte już w ludzką świadomość opinię na temat obcokrajowców?

Akurat, jakby idealnie w zaistniałej sytuacji wydawnictwo Świat Książki wydało dziennik/wspomnienia Justyny Polanskiej. Autorka ma trzydzieści dwa lata i od dziesięciu lat pracuje w Niemczech, oczywiście "na czarno" jako sprzątaczka. Justyna Polanska przekazuje "z pierwszej ręki" czytelnikowi, jak postrzegana i traktowana jest Polka sprzątająca niemieckie domy. Z jakimi przeciwnościami losu musi się borykać imigrant, który opuszcza swój rodzinny kraj w poszukiwaniu lepszego miejsca na ziemi. Ale co najważniejsze kobieta burzy odwieczne zdanie na temat naszych zachodnich sąsiadów. Zawsze miałam Niemców za naród bardzo uporządkowany, czysty i o nienagannej kulturze, chociażby jazdy.

Justyna zdradza sekrety swoich licznych klientów. Na przykład piszę, kto udaje silnego faceta, a śpi w piżamie z miśki lub kto ma luksusowy samochód, ale pusto w lodówce...

Język jest prosty, zabawny oraz ironiczny. Nic dziwnego, że książka wywołała falę dyskusji i stała się niewątpliwie bestsellerem.

Pozycja należy do gatunku literatury faktu, ale jest ona lekką i miłą lekturą. Fajnie jest czasami spojrzeć z innej perspektywy na świat życia na zachodzie i docenić to, co mamy żyjąc w kraju. Polecam

Książkę możecie nabyć w księgarni internetowej

wtorek, 3 lipca 2012

11 pytań Sylwucha:)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:23 3 komentarze Linki do tego posta
1. Balerinki czy szpilki? Szpilki
2. Kawa czy herbata? Herbata szczególnie zielona bądźze skrzypu
 3. Czekolada czy ciasto?  czekolada i jeszcze raz czekolada:)
 4. Impreza w klubie czy domówka? domówka
 5. Audiobooki czy e-booki?  audiobooki
 6. Morze czy góry?  trudny wybór
 7. Woda gazowana czy niegazowana? gazowana
 8. Wiśnie czy czereśnie? czereśnie, właśnie wcinam:)
 9. Kryminał czy fantasy? kryminał
 10. Czarny czy biały? czarny, w technikum miałam ksywkę Czarna, wiadomo dlaczego:)
 11. Kolczyki czy bransoletka? bransoletka



Ja nie będę wymyślać pytań, ponieważ nie wiem, kto jeszcze w owej zabawie brał udział. Jestem pewna, że ta zabawa każdego trafi, więc czytajmy i poznawajmy się lepiej:)

poniedziałek, 2 lipca 2012

Świat oper mydlanych i "Ciotka Julia i skryba".

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:08 8 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Danuta Rycerz
tytuł oryginału: La tía Julia y el escribidor
wydawnictwo: Znak
data wydania: kwiecień 2008
ISBN: 978-83-240-0952-7
liczba stron: 476
kategoria: Literatura piękna
ocena 5/6

Są momenty w moim czytelniczym życiu kiedy sięgam po autora, którego twórczość miło wspominam. Z każdą kolejną lekturą liczę na fantastyczną powtórkę z rozrywki.
Tym razem sięgnęłam po książkę Maria Vargasa Llosy. "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. A czy "Ciotka Julia i skryba" podzieliła los poprzedniczki?

Fabuła jest konstruowana dosyć zaskakująco...
Młody Marito pracuje w rozgłośni radiowej.Jego marzeniem jest pisać. Pewnego dnia w odwiedziny do jego ciotki przyjeżdzą jej rozwieczona, trzydziestoletnia siosta Julia. Julia jest kobietą niezwyczajną. Jej usta są pełne ciętych ripost, którymi obdarza Marita. Chłopak początkowo żywi urazę do ciotki Julii, że traktuje go jak młokosa, gdzie on już się czuje poważnym mężczyzną. I jak to bywa Julia zaczyna rozkochiwać w sobie Marita. 

Drugim wątkiem fabuły jest struktura oraz funkcjonowanie radiogłośni zajmującej się nadawaniem audycji a'la teatr. W dobie, gdy telewizji nie było, miliony słuchaczek bywały zasłuchane w głęboki i zmysłowy głos skryby, który nie dość,że pisze snenariusze, to jeszcze jest głównym wykonawcą. Skryba staje się idolem Martina...

Książka jest skonstrułowana w dwójnasób. Llosa w swoim wciągającym stylem pisania dzieli się z czytelnikiem miłosną grą między Julią a Maritem (ponoć jest to wątek biograficzny) oraz opowiada frapujące odcinki radiowych telenowel.

Język zastosowany jest charakterystyczny. Llosa stosuje język kwiecisty, bardzo barwny z domieszką piekielnego humoru. Przedstawione owe opery filmowe są tak smieszne, że "banan" sam pokazuje się na ustach.

Mnie bardzo odpowiada ten styl pisania. Uważam, że w tej pozycji każdy może znaleźć coś dla siebie. Wspomnę tylko jeszcze, że na jej podstawie powstał film z Keanu Reevesem w roli głównej.

niedziela, 1 lipca 2012

Podsumowanie czerwca.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 12:26 8 komentarze Linki do tego posta
Ten mięsiąc jest taki sobie. Przeczytałam następujące książki:

1 Przypadki pani Eustaszyny Maria Ulatowska 424

2.Słodkie pieczone kasztany Aleksandra Seghi 240

3.Kobiety dyktatorów Diane Ducret 320

4.Miłość małżeństwo i cała reszta 344

5.Powiedz komuś Elżbieta Zubrzycka 48

6.Magiczna zagadka B.Baccalario 200

7.Historie filmowe Carole Mortimer 400

8.Teraz i na zawsze Nora Roberts 400

9.Pożeracz myśli Steven Hall 520

10.Nadzieja Katarzyna Michalak 272

11.Śmierć w Dallas Nora Roberts 424

12.Pod nocnym niebem Rachel Hore 576

13.Bliżej słońca Richard Paul Evans 320

14.Ciotka Julia i skryba Mario Vargas Llosa 473

Średnio jedna książka była czytana około 2 dni
Najlepsza książka w tym mięsiącu nie jestem w stanie wybrać. Każda, która dostała ode mnie szósteczke jest inna i ma różne atuty.
Najgorsza książka: Miłość, małżeństwo i cała reszta.
Ilość przeczytanych stron 4961
Średnia dzienna ilość przeczytanych stron 165

Mam nadzieję ,że lipiec będzie bardziej owocny. Już zaczynam 2 książkę, więc może...
Lecę oglądać mecz, miłego wieczoru i spokojnej nocy, bo nas nawiedzają wichury i burze. Straż ma co robić.

Przypominam , że wyniki wygrywajki znajdują się w poście konkursowym!!!
 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review