piątek, 25 stycznia 2013

"A miało być tak spokojnie" Anna Makos

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:59

wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: maj 2012
ISBN: 978-83-7839-156-2
liczba stron: 400
kategoria: Literatura piękna
ocena 5-/6



Styczeń jest miesiącem polskich twórców. Tym razem sięgnęłam po kobieca powieść i pięknej , klimatycznej i zapowiadającej kilka przyjemnej chwil przy czytaniu. Autorką  jest Anna Makos . Pisarka urodziła się w Lublinie w 1974 roku. Po ukończeniu liceum wyjechała studiować do Paryża.  Studiowała nauki o języku na Sorbonne Nouvelle – PARIS III. Po powrocie do Polski pracowała jako nauczycielka i lektor języka angielskiego oraz francuskiego. 

Bohaterką lektury jest Majka, która jest dziennikarką, nauczycielką i początkującą pisarką. Pewnego dnia postanawia rzucić wielkie miasto i cały ten zgiełk i przeprowadza się do Miłkowa. Tam zamieszkuje w starym drewnianym domu, który nadaje spokoju i wiejskie harmonii. Ma ona oddaną przyjaciółkę – Jolę. Jola jest samotną matką dorosłej już córki –Zuzy. Obie przyjaciółki pewnego dnia przy winku postanawiają kupić  i otworzyć  restaurację. Stają przed uzyskaniem kredytu, zakupem odpowiedniej lokalizacji, ale przede wszystkim przed remontem. Cóż mogło by być trudnego w przeprowadzeniu remontu, gdy ma się już lokal oraz środki finansowe na ten cel? Otóż podczas lektury dowiadujemy się, że kłopotem są ludzie czyli pseudo fachowcy, którzy zmieniają się jak w oku mgnieniu.

Majka jest bardzo optymistyczną postacią. Ma swojego kociego samca w domu – uroczego Bolka i dobrze jej z tym. Lecz dnia pewnego przed jej bramką zatrzymuje się samochód i poznaje ona Sebastiana. Sebastian pracuje we Francji. Czy taki związek na odległość ma sens? A co będzie, gdy pojawi się na horyzoncie urokliwy obieżyświat Adam?

Jolka z kolei jest kochliwa kobietą. Nie jest ona obojętna na uroki mężczyzn, ale do czasu. W czasie kolizji drogowej poznaje Tomasza, który niejednokrotnie ratuje kobiety z opresji.

Całą historie poznajemy z punktu widzenia Majki. Jej ustami poznajemy realia i prześmieszne sytuację, które zdarzają się przyjaciółkom (które zamieszkują razem). Wraz z Majką zaczynamy pracować jako nauczycielka (początkowo na zastępstwo) w pobliskiej podstawówce, „użeramy” się z niesforną młodzieżą i walczymy o przetrwanie podczas zamieci śnieżnych, a pisanie książki idzie bardzo opornie z braku inspiracji.

Książka jest odprężającą, kobiecą pozycją. Jej język jest ciepły, pełen dowcipu i plastycznych dialogów. Czyta się bardzo szybko. Jak się zasiądzie to mig-mig i po lekturze. Co mogłabym zarzucić , to zabrakło mi trochę dynamiczności. Zakończenie jest trochę nijakie, ale domyślam się, że ciąg dalczy nastąpi i chętnie po niego sięgnę.

Polecam wyzwanie Polacy nie gęsi...


7 komentarze:

Kruszynka pisze...

Coś dla mnie:)

Antyśka pisze...

W sam raz na te zimne wieczory! :) A naszych rodzimych autorów bardzo lubię :)

Sylwuch pisze...

Lubię sięgać czasami po takie lekkie, niezobowiązujące powieści, przy których mogę bezkarnie odprężyć się. Rozejrzę się za tą pozycją. :)

Drrim pisze...

Bardzo lubię takie powieści, więc ten tytuł sobie również zapiszę i się za nim rozejrzę. :)

Ania K. pisze...

Uwielbiam lekkie książki przy, których można się odprężyć, twoja recenzja jest bardzo zachęcająca, więc sądzę że w najbliższym czasie sięgnę po te lekturę.

Melania pisze...

Widzę że to coś dla mnie, chętnie się za nią rozglądnę.

Tirindeth pisze...

Brzmi przyjemnie, więc może się kuszę - okładka to chyba jednak największy atut - taka miła dla oka :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review