wtorek, 22 stycznia 2013

Wyróżnienie od Oli :)

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 08:26



Wyróżniła mnie Ola - dzięki Olka:)

Jest wiele informacji, których Wy o mnie nie wiecie, dlatego czasami warto się "odsłonić" byśmy sie lepiej poznali. Tak więc:

1. Oprócz czytania lubię się uczyć ( a raczej chodzić na wykłady itp.). Skończyłam już dwa kierunki : ekonomię oraz rachunkowość , a teraz uczę się prawa i administracji (i to coś dla mnie) Marzyło mnie się kiedyś iść na seksuologię. Czego ja bym nie chciała się jeszcze nauczyć. Jako nastolatka (jak to brzmi... a jeszcze do 30 mi daleko...) zaczytywałam się z filozoficznych, medycznych , prawniczych itp. książkach. Jak widać, sto pomysłów na minutę:)

2.Mam bardzo dobrą pamięć. Pamiętam piny, pesele, nipy, nr. kont moje , męża, dzieci itp. Potrafię powtórzyć dialogi sprzed lat, ale niestety mam słabą pamięć krótkotrwałą (setki razy potrafię się wrócić do domu, czy gaz zakręcony, drzwi zamknięte itp portfela, kluczyków do auta, dowodu rejestracyjnego,komórki i okularów wiecznie szukam)

3.Jestem sową i śpiochem , nicponiem i gniewianką . Funkcjonowanie do około 16 godziny strasznie mnie męczy i chętnie bym między 10-15 walnęła sobie drzemkę. Gdy mieszkałam w bloku, to chyba byłam uciążliwą sąsiadką, bo sprzątałam, prałam, odkurzałam itp. chętnie w późniejszych godzinach (pożytek z tego, że rano miałam te czynności z głowy).Teraz mieszkam w domku, więc wolność Tomku...Choć muszę przyznać, że kocham miejski harmider, spokój na wsi mnie wkurza. Czyli wychodzi ,że jestem mieszczuchem.Tak jestem , choć pochodzę z małego gminnego miasta Gniew (woj. pomorskie, słynny Zamek Krzyżacki jest główną atrakcją i Wisła oczywiście) , a ".dzielnicy" Nicponia.

4. Jestem dawcą szpiku kostnego (to nic nie boli, a warto komuś podarować nowe życie) gdy mieszkałam w Gdańsku , to byłam wolontariuszką w schronisku . Po śmierci ( w razie czego) chcę być dawcą organów. Jestem również trochę feministką, choć uważam, że z facetami lepiej się dogaduję i mnie się spójniej pracuję.

5. Pochodzę z " przeklętej" rodziny. W każdym pokoleniu od strony mamy są dzieci-półsieroty. Moja prababka była dzieckiem, moja babka też, moja mama miała 7 miesięcy , jak zmarła moja babcia, ja będąc dzieckiem straciłam ojca, mojej mamy siostra zmarła przy porodzie , osieracając 4 dzieci. Teraz jest czas mojego pokolenia i nic złego się na razie nie wydarzyło. Oby tak zostało.

6.Jestem okularnicą, ale nienawidzę moich drugich oczu i nagminnie ich unikam.

7.Wyznaję dziwną tezę , że teściowa to nie rodzina ( chyba wiadomo czemu tak uważam). Choć jestem sangwinikiem, nie można się ze wszystkimi dogadać przecież:) Choć jestem jej wdzięczna , za wychowanie mi męża introwertyka, z którymi już się świetnie dogaduję ( a raczej, ja mówię, a on próbuje wysłuchać potoku słów):)

To, by było na tyle. Pozdrowionka:)

10 komentarze:

Anne18 pisze...

nr 1 2 i 6 nam się zgadza.

Skrzat pisze...

Podziwiam te prawo i administrację...Ja mam jutro egzamin na jednym kierunku z elementów prawa i bokiem mi już wychodzi ślęczenie nad tymi notatkami.
Ja się mogę pochwalić bardzo dobrą pamięcią wzrokową.:)

AnnRK pisze...

U mnie zgadza się 3 i 6 (poz gniewianką ;).
A dobrej pamięci długotrwałej zazdroszczę ogromnie.

post meridiem pisze...

Jak do tej pory najciekawszy post tego typu, jaki miałam okazję czytać. ;) W zamku w Gniewie jestem wprost zakochana! <3 Za to nienawidzę dużych miast, nie, nie i jeszcze raz nie! :O

Książkowe zauroczenie pisze...

Ja w lutym mam egzamin z ustawy egzekucyjnej;(
A co do pamięci wzrokowej, to kojarzę imiona do twarzy.

Książkowe zauroczenie pisze...

dZięki, jest mi bardzo miło:)

Miłośniczka Książek pisze...

sporo ciekawych informacji :)
sową to i ja jestem, lepiej czuję się nocą i średnio chodzę spać około 3, albo później...
dla mnie teściowa to też nie rodzina, matka mego męża, żadnych związków genetycznych z nią nie mam, więc za rodzinę jako taką nie uważam

Mała Mi pisze...

Równiez lubię się uczyć, ale podziwiam Cię za tyle kierunków. Ja mam nadzieję od października zacząć swój drugi:)
Punkt drugi równiez nam się zgadza!
Pozdrawiam.

hadzia pisze...

ja jedynie nie lubię okularów po domu nosić;) A że jestem krótkowidzem, wiec w domu nie potrzebuje. Chyba że do ogladania filmu:D

Perry pisze...

Podziwiam Twój zapał do nauki, tyle skończonych kierunków!
Z jednej strony wydajesz się być umysłem ścisłym (ekonomia, rachunki, i te wszystkie piny i pesele :), a z drugiej kochasz czytać- to nie zawsze idzie w parze, więc jesteś szczęściarą, że masz tak wszechstronne uzdolnienia!

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review