sobota, 9 lutego 2013

"Houston, mamy problem" Katarzyna Grochola

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 08:06

wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: październik 2012
ISBN: 978-83-08-05000-2
liczba stron: 608
słowa kluczowe: powieść polska
kategoria: literatura współczesna
0cena6/6



Kornel Makuszyński napisał kiedyś , że na dziesięć kobiet, które są np. porzucone lub nieszczęśliwe siedem chcę się dostać do filmu, dwie do klasztoru, a jedna popełnić samobójstwo. 

W najnowszych badaniach wynika, że kobiety wśród najbardziej popularnych męskich zawodów pociągają operatorzy filmowi. Czy tak jest? Nie wiem, bo żadnego operatora nie znam. Aczkolwiek tezę tegoż badania znajduje potwierdzenie w najnowszej powieści Katarzyny Grocholi – „Houston mamy problem”

 Katarzyna Grochola po raz szósty zgarnęła prestiżową statuetkę za Bestseller Empiku w kategorii „literatura polska” właśnie za "Houston mamy problem", co czyni ją jedną z najbardziej poczytnych pisarek polskich.

Książka została wydana przez Wydawnictwo Literackie w dniu 17 października ubiegłego roku.  Jest to książka przełomowa, gdyż po raz pierwszy spotykam się  (a trochę pozycji pisarki już za mną), aby Katarzyna Grochola opisywała postrzeganie świata z męskiego punktu widzenia. Ale właściwie kim jest bohater tej powieści?

Bohaterem jest trzydziestodwulatek, który znalazł się na życiowym zakręcie. Z zawody jest operatorem filmowym. Jego zawód jest jego największą miłością i pasją, i do tego ma do tej roboty niezwykłą smykałkę. Niestety jego kariera operatorska stanęła w miejscu, z powodu jego uczciwości i braku zdolności do kompromisu.

Ale życie jest okrutne, kredyt hipoteczny trzeba spłacać(bo przecież ile można mieszkać z matką), więc  bohater- Jeremiasz pała się pracą montera anten satelitarnych, TV, napraw itp. Jeremiasz niejednokrotnie podkreśla, że ma dość tej pracy i obcowania z ludźmi, którzy nie umieją pojąć podstawowych umiejętności obsługi najprostszych urządzeń. Koszmar jakiś.

Mężczyzna wie dużo o kobietach, ba, wie o nich prawie wszystko. Kobiety otaczają go. Ma matkę, która wiecznie go krytykuje i kocha swojego psa chyba bardziej niż syna. Ma również przyjaciółkę-kumpla Alinę, która zawsze mu służy pomocą (ale czy tak zupełnie bezinteresownie?) Jest też sąsiadka z dołu, która potrafi wkurzyć nawet świętego. Jest małoletnia sąsiadka , która jest dociekliwa..Jest lesbijka, z którą matka chcę go wyswatać. Aż wreszcie jest Marta- była dziewczyna Jeremiasza, o której nie może zapomnieć, choć  wmawia sobie, że to zła kobieta była. A jak jest naprawdę? Tyle kobiet i każda od niego coś chcę. Jak temu sprostać?

Operator przedstawia kobiety w sposób ciepły, ale bardzo zabawny. Czego dowodem może być oto taki cytat…
„Kobiety na ogół nie lubią, jak faceci się narażają. Jak wykręcasz żarówkę, to biegnie korki wyłączyć, bo szlag cię trafi. Grama zaufania nie mają. Poparzysz się lutownicą (…). A jak jesteś pilotem, to masz latać nisko i powoli.”

Bohater na otaczającej go rzeczywistości też nie zostawia suchej nitki. ”Otóż świat śmierdzi. Śmierdzą toalety w knajpach, śmierdzą ludzie w autobusach, śmierdzą psy i koty, śmierdzą trawniki przy Górczewskiej, śmierdzą sklepy spożywcze, śmierdzi mięso i śmierdzą perfumerie, śmierdzi durny Herakles. Świat to jedno wielkie źródło smrodu.”

Powieść jest pełna plebejskich, wręcz gazetowych myśli bohatera, np. „przechodzona panna" itp.  Nie oznacza to, że pozycja ta jest jakaś płytka . Wręcz przeciwnie, ma ona „życiowy” sens, gdyż jest to książka o dorastaniu i dojrzewaniu mężczyzn, różnych formach miłości , o zmienności kobiet i skomplikowanej konstrukcji obu płci i ich relacjach. Jest to ciepła, pełna humoru i błyskotliwych dialogów opowieść.  Pisarka ustami mężczyzny przekazuje prawdę o nas wszystkich, czyli to, że facet myśli, a my kobiety czujemy.

Więc jeśli chcecie dowiedzieć się jaki właściwie jest Jeremiasz? Czy jest on maminsynkiem, a może męską szowinistyczną świnią , to koniecznie musicie go poznać.

Książka przeczytana w ramach : 3pik , Polacy nie gęsi..

14 komentarze:

Scarlett pisze...

Proza Pani Grocholi jest nie dla mnie. I nie podobają mi się zwroty "przechodzona panna", nawet jeśli mają jakiś ukryty sens.

Książkowe zauroczenie pisze...

Wiadomo, co mnie się miło czyta, nie każdemu musi się podobać i to jest fajne:)

Kruszynka pisze...

Od dawna mam ochotę na tą pozycję:)

Taki jest świat pisze...

Trzeba będzie więc poznać Jeremiasza ;)

Melania pisze...

Już od jakiegoś czasu rozglądam się za ta książką, Twoja recenzja utwierdziła mnie że warto :)

ederlezi pisze...

Ja tam Grocholi stanowczo mówię nie i nic i nikt mnie do Jej książęk nie przekona...

Książkowe zauroczenie pisze...

Zraziłaś się już jakoś pozycją?

Mała Mi pisze...

Jakoś zupełnie nie ciągnie mnie do tej pozycji..

Leger pisze...

Tak bardzo ją chcę! Ale czekam na jakąś sensowną cenę w supermarketach (każda popularniejsza książka prędzej, czy później trafi do Biedronki, Auchanu, Tesco, Realu, Carrefoura czy gdzieś indziej). To dla mnie za drogo, jak na "pierwszy raz" (?) z Katarzyną Grocholą. Jednak będę szukać :)

Leger pisze...

A może książka pojawi się w "sprzedam, czyli oddam w dobre ręce"? Jeśli tak, chce być poinformowany jako pierwszy :)

Magda K-ska pisze...

Nie miałam w planach, ale może przeczytam. Znam wszystkie części o Judycie, choć tylko dwie pierwsze mi się podobały, ale widać po Twojej recenzji, że warto sięgnąć po tę nowość:)

Książkowe zauroczenie pisze...

Niestety się nie pojawi, gdyż jest to pozycja z biblioteki.

Inna pisze...

Nie czytałam tej książki jeszcze, bo w najbliższym czasie mam zamiar to zmienić:)

Anonimowy pisze...

Polecam. Swietna ksiazka.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review