piątek, 1 lutego 2013

Poetka pogodnej strony świata- Wisława Szymborska

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:22




Rok temu odeszła nasza niezwykle utalentowana oraz o wielkim duchu noblistka -Wisława Szymborska.

Poetka urodziła się 2 lipca 1923 w Bninie (obecnie Kórnik) koło Poznania. Jej ojciec, Wincent, był zarządcą dóbr zakopiańskich hrabiego Zamoyskiego, jej matką była Anna Maria Szymborska z d. Rottermnund.Jej debiut to wiersz „Szukam słowa” opublikowany w 1945 r. w „Walce”, dodatku literackim do „Dziennika Polskiego”. Jej debiut, „Dlatego żyjemy” (1952) zawierał m.in. wiersze „Młodzieży budującej Nową Hutę”, „Lenin”. Poprzedni tomik, „Wiersze” nie został drukowany, ponieważ „nie spełniał wymagań socjalistycznych”. W 1991 r. otrzymała Nagrodę Goethego, później Nagrodę Herdera. W 1996 r. otrzymała Nagrodę Nobla za “poezję, która z ironiczną precyzją pozwala historycznemu i biologicznemu kontekstowi ukazać się we fragmentach ludzkiej rzeczywistości”. 



Jest autorką wielu tomików wierszy i nie tylko , dlatego posiłkuję się gotowym spisem. Tak więc:

Tomy wierszy

  • Dlatego żyjemy, 1952, 1954 (2. wyd.)
  • Pytania zadawane sobie, 1954.
  • Wołanie do Yeti, 1957.
  • Sól, 1962.
  • Sto pociech, 1967.
  • Wszelki wypadek, 1972.
  • Wielka liczba, 1976.
  • Ludzie na moście, 1986.
  • Koniec i początek, 1993.
  • Chwila, 2002.
  • Dwukropek, 2005 ).
  • Tutaj, 2009.
  • Wystarczy, 2012.

Zbiory poezji

  • 101 wierszy, 1966
  • Wiersze wybrane, 1964
  • Poezje wybrane, 1967
  • Poezje: Poems (edycja dwujęzyczna polsko-angielska), 1989
  • Widok z ziarnkiem piasku, 1996
  • Sto wierszy – sto pociech, 1997
  • Rymowanki dla dużych dzieci, 2003
  • Miłość szczęśliwa i inne wiersze, 2007
  • Wiersze wybrane
  • Milczenie roślin, 2011, 2012 (2. wyd.)

Inne

  • Lektury nieobowiązkowe 1992 i nast. – cykl felietonów.
  • Rymowanki dla dużych dzieci, 2005 – zbiór limeryków, moskalików i innych krótkich form poetyckich
 A jaka była Pani Wisława Szymborska?  Żadna biografia nie odda prawdy o poetce niż ta, którą przekazują najbliższe osoby. Taką najbliższą osobą był niewątpliwie Michał Rusinek -  tłumacz, eseista, autor książek dla dzieci i wieloletni sekretarz noblistki.

Michał Rusinek wspomina poetkę, jako osobę o niebywałym poczuciu humoru. 

"Miała absurdalne poczucie humoru, ratowała się ucieczką w absurd od rzeczywistości Rusinek. Jak dodał, noblistka patrzyła na rzeczywistość "z nieoczywistego kąta". - Interesował ją detal, poboczny wątek - tłumaczył.Według Rusinka, język nie był dla Szymborskiej celem samym w sobie, ale był raczej "na jej usługach". - Jej podstawową figurą była ironia, ale nie rozumiana prześmiewczo, raczej jako autoironia, dystans do siebie - uważa. - Mówiła, że dziwią ją tylko dwie rzeczy: bankomaty oraz faceci, którzy wychodzą ze studzienek. Była typem mędrca, który nie epatuje erudycją - dodaje.

Michał Rusinek zdradza, iż Pani Wisława kupowała tylko zółte długopisy i czarne cienkopisy, gdyż nie znosiła niebieskich oraz to, że miała talent graficzny. zbierała napisy, wycinanki, z których składała wyklejanki Michał Rusinek zapowiedział, że chciałby również opublikować album na podstawie tych wyklejanek.
Była taka sytuacja, gdy noblistka robiła właśnie taką wyklejankę i podszedł do niej Rusinek i usłyszał słowa "niech Pan do mnie się nie zbliża , teraz jestem artystką".

Jak wiadomo była wielką fanką Andrzeja Gołoty.

A teraz piękny wiersz Pani Wisławy. "Kot w pustym mieszkaniu"

 Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.
 

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.
 

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.
 

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.


I żadnych skoków pisków na początek.

 W rocznicę śmierci noblistki, 1 lutego, otwarta z kolei zostanie wystawa  "Szuflada Szymborskiej" w Kamienicy Szołayskich w Krakowie. Będzie można m.in. usiąść w jej fotelu, podnieść słuchawkę telefonu i poczuć się przez chwilę jak słynna poetka.

ŚMIERĆ PANI WISŁAWY JEST BOLESNĄ STRATĄ DLA POLSKIEJ KULTURY . MY POLACY PAMIĘTAMY I PAMIĘTAĆ BĘDZIEMY.



3 komentarze:

Ola pisze...

Bardzo ciekawy post:)

Scarlett pisze...

Lubię wiersze Szymborskiej. Ciekawa osobowość.
Bardzo ładny wystrój blogu!

Taki jest świat pisze...

Z poezją raczej ie było mi po drodze, ale twórczość Pani Szymborskiej cenię :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review