środa, 6 lutego 2013

"Potwór Dyzio i Kraina Zabawy" Elżbieta Pałasz

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:40

wydawnictwo: Bajka
data wydania: 2009 (data przybliżona)
ISBN: 9788361824022
liczba stron: 56
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa
ocena 6/6

My dorośli boimy się wielu rzeczy . Ja np. nie lubię małych pomieszczeń, tylnego siedzenia samochodu czy ciemności. A czego boją się najczęściej dzieci? Otóż jakby je zapytać to powiedziałyby  - potworów. 

Moje dzieciaki boją się wielu rzeczy i sytuacji. Dlatego wybierając literaturę, którą mam im czytać  zwracam uwagę na to ,żeby była jak najbardziej kolorowa, trwała, napisana przystępnym językiem oraz ma wnieść coś dobrego .

Tym razem chciałabym przedstawić Wam Dyzia. Jak widać na wyżej umieszczonej okładce Dyzio to taki zielony stworek o trąbie a'la słoń. Dyzio ma trzy siostry : Kornelie, Prunelie oraz Zezolindę. Wiadomo jedynemu chłopcu nie jest łatwo, a do tego żyje on w przeświadczeniu , że tam gdzieś po za jego domem -skrzynią mieszkają Ludzie, a on się ich bardzo boi. 

Dyzio jest niezwykłym mały potworkiem. Jest on malutki, jest wstydliwy bardzo , a w głowie ma supełki. Jego siostry próbują nauczyć go większej pewności siebie i tak oto trafia do świata ludiów (pisownia właściwa) i poznaje Felka. To z nim Dyzio wkracza do Krainy Zabawy, poznaje innych ludziów: Katarzynę Olinę, Kostka. Zaczyna się zabawa....

Jest to bardzo fajna książka. Na okładce piszę , że jest to książka dla maluchów w wielu 4+ , ale historyjki są bardzo kształcące nawet dla dziecka trzyletniego. Główne przesłanie, które wybija się na pierwszy plan to CHOĆ JESTEŚMY ZUPEŁNIE INNI, TO PRZECIEŻ TACY SAMI. Dzieciaki uczą się tolerancji i tego, że nie wszystko jest takie strasznie jak to inni malują. 

Język jest przystępny, ilustrację bardzo kolorowe , a okładka twarda . Atutem jest wstążkowa zakładka, byśmy my rodzice wiedzieli, gdzie skończyliśmy czytać poprzedniego wieczoru.

Polecam wyzwanie Polacy nie gęsi...



3 komentarze:

Książkozaur pisze...

Synek jeszcze za mały, ale kiedyś się pewnie rozejrzymy i za tą książką :)

magdalenardo pisze...

Dziękuję za przyłączenie się do wyzwania.
Sama jestem ciekawa jakie są perypetie uroczego Dyzia (który wcale nie wygląda jak potworek) :)

jeke pisze...

Tej książeczki nie czytałam synkowi, więc chętnie poznamy perypetie Dyzia:)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review