czwartek, 7 marca 2013

"Agent" Manuela Gretkowska

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:38

seria/cykl wydawniczy: Nowa Proza Polska
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: maj 2012
ISBN: 978-83-7799-920-2
liczba stron: 224
kategoria: literatura piękna
ocena : 2/6

Jeśli myślicie, że to autorka "Pięćdziesiąt twarzy Greya"  zapoczątkowała literaturę "niewybrednego języka" to się grubo mylicie. Prekursorką takiej formy wypowiedzi jest w moim odczuciu polska, kontrowersyjna, bezkompromisowa pisarka- Manuela Gretkowska.

To jej książki czytałam jako nastolatka. Z wypiekami na twarzy, pod kołdrą z latarką w ręku. To ona "pokazała" jak można "brzydko i wulgarnie myśleć i opisywać uczucia, miłość, związki i seks.

Zawsze sięgam po jej powieści z chęcią. Rok temu czytałam "Trans" - biograficzną historię związku z reżyserem Żuławskim. I dlatego, jak było już wiadomo, że nakładem Świata Książki ukaże się najnowsza książka pt. "Agent"  serce mnie mocniej zabiło .

Bohaterem lektury jest Szymon, 50-latek mieszkający w Tel-Awiwie. Jest on mężem Hanny, ojcem Miriam oraz Samuela, który zginął podczas odbywania służby wojskowej (przy czyszczeniu broni). Jest on człowiekiem zamożnym. Jego żona Hanna  jest materialistką. Lubi się obracać wśród pięknych i stylowych rzeczy, ale w zamian mężowi nie daje nic z siebie. Więcej sympatii i opieki daje Szymonowi jego rosyjska służąca. Bohatera poznajemy w momencie, gdy ma dojść do ślubu Miriam i jej żydowskiego narzeczonego. Narzeczony pochodzi z najbardziej rygorystycznej kasty Judaizmu. Szymon, który pokładał tyle marzeń w córce nie może się pogodzić, że zięć jest leniem , a jego dziecko ukochane będzie tylko materiałem genetycznym. Mężczyzna nie wytrzymuje i na ślubie córki wyraża swoje oburzenie tym związkiem i wypomina krewnym pana młodego, że nie mają pojęcia o wojnie, o zagładzie Żydów w Polsce. Szymon wie, gdyż był wychowywany przez zakonnice w Polsce i tam często bywa. Mógłby zabierać ze sobą Hannę, jednak z pełną premedytacją wpaja jej, że Polacy to nadal antysemici. Ta z obawy woli zostać w Izraelu.
Takie zabiegi Szymona są celowe, gdyż bohater nie jest tak naprawdę przedsiębiorcą, a agentem Mosady. Żyję on podczas pobytu w Polsce z młodziutką nauczycielką. Ma z nią syna Dawida. Kobieta nic nie wie o Hannie i liczy, że kiedyś założy białą suknie....
Pisarka wybrała ciekawy oraz bardzo kontrowersyjny temat, czyli stosunki polsko-żydowskie. Wiadomo, jak bardzo Polacy by się nie kajali, nie przepraszali za incydenty wydawani, mordowania, grabienia Żydów w czasie  II wojny światowej , to Żydzi będą nas winić za całe zło świata. Wiadomo, że choćby się Żydzi starali, to część Polaków widzieć w nich będzie, tych, którzy chcą nam zabrać ziemię i nieruchomości. Wina zawsze leży po dwóch stronach.
To właśnie to pomieszanie polsko-żydowskie nie daje spokojnie żyć mężczyźnie. Obserwuje on zmieniający się świat i wyciąga wnioski.  Dostrzega, jak bardzo katolicyzm ma wpływ, w takim stereotypowym traktowaniu innych wiar . Oburza się najbardziej, gdy kochanka go naciska do chrztu Dawida. Na rozmowie z księdzem widać, że nieślubne dziecko jest gorsze w oczach kościoła niż dziecko z małżeńskiego łoża. 

Pisarka porusza bolesne prawdy, ale też porusza głęboko zakorzenioną pustkę bohatera. Jego poszukiwanie, niemożność zrezygnowania z jednego z dotychczasowych żyć. Kocha obie kobiety, kocha swoje dzieci, ale ile można tak żyć.....

Więc skoro pomysł na fabułe mi się podobał, to czemu oceniłam pozycje tak nisko? Otóż sam sposób przedstawienia historii był po prostu nudny. Język patetyczny, bez wyrazu, spowalniający odbiór. Odnoszę wrażenie, że Manuela Gretkowska traci pazur. Zabrakło mnie tego pieprzyku, dynamicznej elokwencji, słowa są wprawdzie dobranie, ale nie ma tego czegoś czego oczekiwałam. 

Uważam, że to jest najgorsza książka pisarki i jeśli nie czytaliście nic z jej bibliografii tej wam na poczatek nie polecam.

Zapraszam do wyzwania POLACY NIE GĘSI

8 komentarze:

Sylwuch pisze...

Fabuła niby ciekawa, ale jak widać - wykonanie już nie za bardzo... Lubię kontrowersyjne powieści i nie mam nic przeciwko takim książkom, ale po "Agenta" nie sięgnę. Mam za sobą kilka pozycji Gretkowskiej i żadna nie zachwyciła mnie, dlatego odpuszczę sobie.

Taki jest świat pisze...

Mam ją w planach ...

Melania pisze...

Nie czytałam żadnej książki autorki i powiem szczerze że nie mam w planach.

Magda (mowaliter.blogspot.com) pisze...

Czytałam kilka powieści Manueli Gretkowskiej, ale po "Transie" zraziłam się do tej pisarki. Bardzo przeszkadzał mi jej styl i wulgarny język. Mimo tego, że "Agent" kusił mnie nieco, to jednak nie przeczytam tej książki. Tym bardziej, że wystawiłaś tej tak niską ocenę.

Jola pisze...

Ja nie lubię Gretkowskiej.Dla mnie za wulgarna.

Marta mama Nikusia pisze...

Nie czytałam nic tej autorki, ale teraz wiem, że nawet nie za bardzo warto :)

A zmieniając nieco temat zapraszam na "Książeczki synka i córeczki" oraz na "Babylandię" na dwie zabawy, w obu do wygrania ciekawe książki, ale nie tylko. Nie chce narażać się wklejając bezpośrednio linki, ale jeżeli byłabyś zainteresowana to blogi znajdziesz w moim profilu :) Może miałabyś ochotę wziąć udział? Nie żebym namawiała, po prostu polecam :)

magdalenardo pisze...

Czytałam inną książkę autorki - "Polkę" i bardzo źle mi się ją czytało. Męczył mnie styl i słownictwo, niektóre fragmenty pisane były "od rzeczy", spokojnie można było się bez nich obejść. Nie zamierzam sięgać po inne jej pozycje.

monalisap pisze...

Tak, ta książka również nie za bardzo przypadła mi do gustu. Pomysł nawet ciekawy, ale styl pisania w niektórych momentach nie do "przełknięcia".

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review