piątek, 19 kwietnia 2013

" B. Opowieści z planety prowincja" Marcin Kołodziejczyk

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 23:23

seria/cykl wydawniczy: Strefa Reportażu
wydawnictwo: Wielka Litera
data wydania: luty 2013
ISBN: 9788363387785
liczba stron: 192
kategoria:literatura faktu
ocena: 4/6

Marcin Kołodziejczyk od 18 roku życia pracuje jako reporter i dziennikarz. Za swoje teksty otrzymał m.in. nagrodę Melchiora, wyróżnienie Pióro Nadziei Amnesty International, I nagrodę polskiej edycji konkursu "Za różnorodność przeciw dyskryminacji". Był siedmiokrotnie nominowany do nagrody Grand Press w kategorii reportaż i publicystyka. Jest także dokumentalistą- zdobył Discovery Encouragement Award i dwukrotnie nagrodę festiwalu Planete Doc Review w kategorii reportaż.

NIe od dziś  wiadomo, że Polska dzieli się na Polskę A i Polskę B. Ta Polska B jest od lat skażona naleciałościami historycznymi. Daleko , tam , gdzieś na krańcach kraju, w zapomnianych głuszach, wsiach i miasteczkach, gdzie słychać już tylko szum dawnej świetności żyją ludzie. Ludzie z prowincji, o których się głośno nie mówi, nie piszę, jakby byli wyrzutem na sumieniu Polski A. 

A jednak oni tam są, żyją ,wegetują , marzą i chcą coś jeszcze wykrzesać ze swojej przyszłości. Dla niektórych nie ma już nic prócz wspomnień.

I o tym jest ta książka. Są to króciutkie opowieści, a'la reportaże o ludziach prawych i mniej, którzy wspominają, to co było  i jak było. NIe zawsze było dobrze, ale teraz nie ma już nic. Pozostał , żal, tęsknota i niezrozumienia. Warstwicowość narasta. Za chwilkę Polska A i B nie będą dwuliterowym wzorem. Do tego stanu dołączy kolejna literka z alfabetu.

Reportaże są króciutkie, nierealne, ale są prawdziwe . W jednym z pierwszym opowiadań pojawia się stacja kolejowa Małkini. Sprawdziłam , już jej nie ma. To wskazuje jak ulotna jest iluzja stałości. NIc nam nie jest dane na zawsze. Zawsze możemy spaść na kolejny stopień drabiny społecznej. 

Autor pisze zwyczajnie, prosto i bardzo oszczędnie, gdyż tak tak trzeba pisać o codziennych problemach mieszkańców z prowincji, ale tej zapomnianej i niedocenionej. A może tam jest nasz narodowy potencjał?

Każdy z bohaterów jest wyjątkowy: kobieta bez zębów, pijak, który zapija przeszłość i inni. Warto się pochylić nad ta książkę i poddać się chwili refleksu.

Za książkę dziękuję i kupicie ją w



Polecam wyzwanie POLACY NIE GĘSI...

5 komentarze:

kasia23112511 pisze...

Wydaje mi się, że po cześci sami utrwalamy takie podziały - Polacy przyzwyczaili się, że zawsze muszą być jacyś "oni" w opozycji do "nas". Ciekawa jestem ja Kołodziejczyk owy podział przedstawia.

Paula pisze...

Bardzo lubię polskie reportaże o Polsce, więc za tą może też się obejrzę.

Taki jest świat pisze...

Wspaniała recenzja :)

awiola pisze...

Nasza rodzima literatura jak najbardziej :)

Alice pisze...

Chetnie przeczytam, widze, ze rodzimy autor :)
Obserwujemy- odp na moim blogu :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review