sobota, 3 czerwca 2017

"Kim byłbym bez ciebie ?" Guilleume Musso

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:02

tłumaczenie: Joanna Stankiewicz-Prądzyńska
tytuł oryginału: Que serais-je sans toi?
wydawnictwo: Albatros
data wydania: czerwiec 2011
ISBN: 978-83-7659-375-3
liczba stron: 360
kategoria: Literatura piękna
ocena: 5-/6 
Kiedy opisywałam Wam moje wrażenia z przeczytanej książki pod tytułem "Telefon od anioła" napisałam, że nie zdziwi mnie fakt, kiedy Guillaume Musso napiszę świetny kryminał. I doczekałam się. Może nie jest to typowy kryminał z trupami na każdym roku, upiornie ciężkim i zawiłym śledztwem, ale  zawiera w sobie znajomy z pozostałym jego powieści mistycyzm.
Dwudziestoletni Francuz Martin Beaumont, podczas wyjazdu do Stanów Zjednoczonych i tam poznaje rok młodszą Gabrielle. Zakochuje się po uszy i już, gdy okazuje się, że jego uczucie zostało odwzajemnione namiętne chwilę mijają jak mrugnięcie oka. Czas Martina w USA dobiega końca i wraca on do Francji. Chłopak kocha, tęskni, wzdycha, piszę piękne listy miłosne oraz ciężko pracuje na bilet lotniczy, by odwiedzić ukochaną. Gdy już nadarza się okazja, leci z nadzieją i niegasnącym uczuciem, lecz niestety spotyka go zawód. Gabrielle nie zjawia się na umówionym spotkaniu....
Mijają lata. Martin staje się doświadczonym policjantem, specjalizującym się w ściganiu złodziei sztuk pięknych. Od lat z niekończącym zapałem ściga on mistrza wśród złodziei- Archibalda. Archibald jest królem w swojej dziedzinie, ma on już swoje lata i dowiaduje się, że jest śmiertelnie chory. Lecz zanim umrze, ma wobec Martina pewien plan. Wciąga policjanta w grę, intrygę, gdyż Archibald skrywa pewien sekret z przeszłości, który bezpośrednio jest powiązany z samym Martinem....
Są dwa rodzaje ludzi . Jedni żyją , grają, umierają. Drudzy przez całe życie balansują na cienkiej linie. Ci pierwsi to aktorzy. Drudzy to cyrkowcy.

Tylko wrogowie mówią sobie prawdę: przyjaciele i kochankowie kłamią bez przerwy w pułapce pajęczyny obowiązku. S.King
Powieść jest podzielona na trzy części. Każdy rozdział zaczyna się od sentencji, która swoją wymową nawiązuje do następującej po niej treści. 
Pierwsza cześć jest nacechowana miłością i namiętnością Martina i Gabrielle. To wtedy poznajemy charaktery bohaterów oraz ich wady i zalety. Martin jest idealistą, romantykiem , wierzącym w wieczne uczucie i szczęście po grób. Natomiast Gabrielle jest już doświadczona w miłości i ma za sobą nie jeden zawód. Nie ma wątpliwości , że kocha chłopaka a jednak nie przybywa na spotkanie. Czemu?
Druga cześć jest trochę nudniejsza, gdyż ciut przewlekle Musso opowiada o ściganiu Archibalda. Nie jest to zarzut w kierunku pisarza, tylko w pewnym momencie pomyślałam "O co chodzi z tą Gabrielle? Co ma ta cześć do tej poprzedniej?" A jednak ząbki musiały się zazębić.
Pocałunek trwa krócej niż wystrzał armatni, ale jego echo trwa dłużej.
Oliver Wendell Holmes
Kolejna cześć jest pełna magii, emocji, wzruszeń , a nawet łez. Jest tu pokazana miłość wszelaka. Ta cześć jest najlepsza, najpłynniej napisana i powodująca mocniejsze picie serducha. Nie chcę Wam opowiadać szczegółów, bo nie będę Wam psuć przyjemności czytania.
Ale, gdyby Wasze zainteresowanie opadło gdzieś w 1/3 książki , to nie poddawajcie się, gdyż jeśli znacie Musso, to wiecie , że jest on wirtuozem dawkowania napięcia, odczuć i mocy, która jest dziwna, ponadczasowa i nieziemsko nierealistyczna.
Na mojej półce czekają kolejne powieści, więc jak widzicie mussomania trwa w najlepsze.

6 komentarze:

Taki jest świat pisze...

Trzeba będzie rozejrzeć się za tą książką :)

Taki jest świat pisze...

"Pukam" w sprawie Musso ;) Dziękuję bardzo :D

tajus pisze...

Czytałam kiedyś... podobała mi się, ale nie tak bardzo, jak "Ponieważ cię kocham". Kiepsko ją jednak pamiętam, więc chętnie odświeżę sobie pamięć w najbliższym czasie :).

Trinity pisze...

Lubię Musso za sentencje przed rozdziałami, lubię za magię i tajemnicę... I widzę, że Ty również dałaś się uwieść jego urokowi :)

Paula pisze...

Nigdy nie miałam okazji czytać cokolwiek tego autora, ale zaciekawiona może sięgnę po jedną z jego książek :)

kasia23112511 pisze...

Fabuła przypomina mi trochę pewien film, którego tytułu oczywiście nie mogę sobie przypomnieć :)
Kolejny autor na liście tych po któych chciałabym sięgnąć :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review