poniedziałek, 4 marca 2013

"Linda" Leif GW Persson

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 01:54

tłumaczenie: Dominika Górecka
tytuł oryginału: Linsa-som i Lindamordet
seria/cykl wydawniczy: Czarna Seria
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: październik 2012 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-7554-487-9
liczba stron: 568
kategoria: thriller/sensacja/kryminał 
ocena: 5+/6
Wczoraj wspominałam o Czarnej Serii. Wspominałam również, że bardzo sobie cenie kryminały, które wychodzą nakładem Wydawnictwa Czarna Owca. W zeszłym tygodniu przeczytałam już kolejną powieść autorstwa szwedzkiego mistrza kryminału skandynawskiego- Leifa GW Perssona. Czytałam już "Umierający detektyw" recenzja TU.

Przypomnę Wam pokrótce sylwetkę pisarza.

Leif GW Persson jest profesorem kryminologii. Pracował jako kryminolog, konsultant, doradca naukowy i rzeczoznawca w Ministerstwie Spraw Społecznych, w kancelarii premiera i Ministerstwie Sprawiedliwości. Obecnie pracuje w komendzie głównej policji. Od lat współpracuje z policją przy rozwiązywaniu zbrodni. Jest także prowadzącym programy telewizyjnego "Wanted" . Na swoim koncie ma osiem powieści, setki artykułów oraz felietonów.

"Linda" opowiada historię pewnego zabójstwa. W malutkim szwedzkim miasteczku dochodzi do brutalnego gwałtu i zabójstwa młodej kobiety- tytułowej Lindy. Linda nie jest byle jaką  kobietą. Jest ona adeptką szwedzkiej policji. Na miejscu zabójstwa - w mieszkaniu matki ofiary znaleziono liczne ślady, w tym także elementy odzieży oraz DNA sprawcy. Jednak miejscowa policja czuje się bezradna w tej sytuacji i prosi o pomoc policje ze Sztokholmu. Do śledztwa zostaje wydelegowany Evert Bäckström , który zarządza, by wszelkim mężczyzną z otoczenia Lindy poprać próbki DNA. Ale czy to ma sens? A może zabójca nie wybrał kobiety celowo? Może pomylił ją z kimś innym?

Uznanie należy się pisarzowi , za postać Everta Bäckströma. Jest on dziwnym typem policjanta. Jest kobieciarzem (żadnej nie przepuści, każdą oceni fachowym męskim okiem), flejtuchem ( na koszt policji oddaje swoje "brudy" do pralni), nie szanuje współpracowników (jego przemyślenia na ich temat, są gruntownie zawarte w dialogach. Jest on także postacią komiczną . Najlepiej jadłby, piłby, uwodził kobiety i za wszystkimi mężczyznami biegał z wacikiem, a być może trafi przypadkiem na zabójce. Lubi jak za niego odwala się całą robotę, by on mógł zebrać zaszczyty.

Tekst " wacikiiem go..." to hasło sztandarowe policjanta. Nie lubi on krytyki, kontroli, by w końcu za podrywanie dziennikarki (którą swoją drogą także chciała na tym swoje ugrać) oraz za naciąganie centrali na koszty za pranie bierze go szef na dywanik....

Duńczycy napisali o "Lindzie", że jest to doskonale napisana, uszczypliwa satyra policyjna. I, że Perssson jest w doskonalej formie. Zgadzam się z nimi w 100%. Ta powieść jest o niebo lepsza od "Umierającego detektywa". Niektórzy mogą narzekać, że nie ma pogoni, ucieczki i zawrotnej akcji. Mnie to kompletnie nie przeszkadza. Autor skupił się na dedukcji, strategii działania, grzebania, poszukiwania wątków łączących ofiarę ze sprawcą. Wszystko jest gruntownie przemyślanie, połączone oraz okraszone sarkastycznym poczuciem humoru. 

Powieść liczy sobie prawie 600 stron, ale ja pochłonęłam w dwa dni. Czytałam i czytałam, by wiedzieć kto i dlaczego. Język jest tak plastyczny, dialogi są liczne i dopracowane, że oczy same błądzą pomiędzy linijkami tekstu. Polecam gorąco.

Za książkę dziękuje oraz polecam do zakupu Tu





Zapraszam do wyzwania Z LITERĄ W TLE

7 komentarze:

Melania pisze...

Jestem nią zainteresowana, będę się za nią rozglądać.

Magda K-ska pisze...

Perssona najpierw chcę przeczytać trylogię o zabójstwie Olofa Palmego. Jak mi się spodoba to zwrócę uwagę na inne tytuły autora.

Trinity pisze...

Kryminały i Czarna Seria zawsze! A autora mam w planach :)

Książkowe zauroczenie pisze...

Też muszę przeczytać, bo bardzo pisarza lubię.

AnnRK pisze...

Ciekawa jestem tej książki, podobnie jak wielu innych z Czarnej Serii. Mam nadzieję, że jakiś dobry thriller przytargam dziś z biblioteki. :)

ness pisze...

Chyba się na nią skuszę :)

Aleksandra Świerczek (Lena173) pisze...

Uwielbiam Czarną Serię, więc po "Linde" zapewne również sięgnę. Właśnie na nią oczekuję i już się nie mogę doczekać tego spotkania.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review