piątek, 1 marca 2013

"Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Denise Mina

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:15


wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: listopad 2012
kategoria:komiksy
autor: Denise Mina
ocena: 5+/6

Stieg Larsson jest autorem kultowej już trylogii kryminałów. Odnoszę wrażenie, że to jego fenomen sprawił, że cały świat dostrzegł wielki potencjał skandynawskich kryminałów. Niestety pisarz zmarł przedwcześnie w wieku 50 lat, ale jego sława trwa nawet po jego odejściu. I dobrze.

Ja osobiście jeszcze nie miałam okazji czytać wyżej wspomnianej trylogii, ale jest ona na mojej tegorocznej liście priorytetów.  Za to moją przygodę z autorem, a raczej "inscenizacji" jego kryminału "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. Księga I" zapoznałam się w ostatnich dniach.

Książka jest przedstawiona w zupełnie innej formie niż tradycyjna proza. Jaka to forma? Mianowicie jest to komiks. Co? Mógłby nie jeden zapytać. Jak tak można? Otóż można i muszę przyznać, że komiks robi piorunujące wrażenie. Autorką scenariusza jest Denise Mina.

Denise jest Szkotką i "odwaliła" kawał dobrej roboty, gdyż streścić tak obszerne dzieło Larssona i przedstawiać całą historię na 156 stronach, to nie lada wyzwanie. Denise Mina się to udało.  Ale właściwie o czym jest fabuła?

Pewnego dnia we wrześniu, roku 1966 16-letnia Harriet Vanger zginie bez śladu.  Czterdzieści lat po tym wydarzeniu znany dziennikarz - Mikael Blomkvist dostaje dziwne zlecenie od Henrika Vangera. Henrik  jest magnatem przemysłowej i chciałby spisać dzieje swojej rodziny, ale jest to tylko pretekst.  Redaktor Millenium zostaje skompromitowany i porzuca swoją dotychczasową pracę i podejmuje się zadania, którym pomaga mu ekstremistyczna hakerka Lisbeth Salander.  Oboje wpadają na mroczną i zadziwiającą rodzinną tajemnicę...

Miło jest wrócić do czytania komiksów. Jako młode dziewczę czytało się zupełnie inną tematykę, a opowieści już tak poważne, to tym bardziej jest ciekawe doświadczenie. Grafika stworzona przez Argentyńczyka Leonardo Manco (autor rysunków do Hellstorm, Blaze of Glory, A pache Skies, Hellblazer) oraz Włocha Adrea Mutti (autor ilustracji do komiksów: The Executor, DMZ, Iron Man Zombie czy X-Men Prelude)wywołuje piorunujące wrażenie. Rysunki są bardzo sugestywne. Idealnie oddają charakter bohaterów, ale też całej toczącej się akcji. (Jak naprawię aparat, to zamieszczę Wam fotki).
Ilustratorzy doskonale uchwycili wszelkie uczucia i emocje, które aż biją z twarzy postaci. Autorzy również nie pożałowali ciemnych barw, pełnych tajemniczych spojrzeń i tajemnicy, która przewija się przez cały komiks, co nadaje tylko jemu tak wyjątkowego charakteru. Dialogi w tzw. chmurkach są bardzo dobrze widoczne i nie ma mowy o niezrozumieniu o co chodzi.

Zwrócić uwagę należy także na wydanie.Papier jest doskonalej jakości, czyli śliski, matowy. Okładka twarda, z piękną zagadkową kobietą na okładce. Można by to określić , jako wielkość i format a'la albumu i na pewno będzie się ślicznie wyróżniać na półce.

Polecam tym, którzy mają już trylogię za sobą i podobnie przed sobą. Będzie to konkretnie uzupełnienie. A za moment zostanie druga księga komiksu. Więc do przeczytania.

Za książkę dziękuję i możecie ją kupić TU

4 komentarze:

Trinity pisze...

Chętnie bym się z nim zapoznała, chociaż komiksów nie czytam, nie licząc komiksów o Kaczorze Donaldzie, które czytałam, gdy miałam zaledwie kilka lat :)
Ale jestem wielką fanką Millenium i Tobie całą trylogię z całego serca polecam :) Film również :)

Melania pisze...

Jestem chyba jedną z niewielu osób którym książki Larssona nie przypadły do gustu, przeczytałam pierwszą część i trochę drugiej, ale o tej pozycji wspomnę mężowi jemu trylogia się podobała.

AnnRK pisze...

To może być ciekawe uzupełnienie trylogii. Swoją drogą koniecznie ją przeczytaj - warto. :)

toska82 pisze...

Komiks? Czemu nie :) Miałam wydanie Zmierzchu w postaci komiksu i bardzo mi się podobała, dlatego i tego z chęcią bym zdobyła :

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review