niedziela, 24 marca 2013

"W dżungli podświadomości" Beata Pawlikowska

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:44

wydawnictwo: G+J Gruner+Jahr
data wydania: marzec 2013
ISBN: 9788377784020
liczba stron: 358
kategoria: poradnik/biografia
ocena: 5-/6

Książki autorstwa Beaty Pawlikowskiej już na stałe wryły się w mój kanon lektur. Tym razem dziennikarka pokazała mi inną swoją stronę. "W dżungli podświadomości" jest odejściem od strony podróżniczej, a przybliżeniem się w stronę bardziej osobistą, z dozą naukowego spojrzenia na  wpływ i oddziaływanie naszej podświadomości na nasze życiowe wybory.

"W dżungli podświadomości" jest nowością, która pojawiła się w marcu tego roku na naszym rodzimym rynku wydawniczym. Lektura ta jest pierwszym tomem i w chodzi w skład serii. Kolejne tytuły, które pojawią się już niedługo to: "Księga kodów" (tom II), "Kurs szczęścia" (tom III), "Trening szczęścia" (tom IV), "Jestem Bogiem" (tom V).

Kłamstwo zawsze chwieje się i upada. Fałsz potrzebuje dodatkowego wsparcia..
Iluzje zawsze istnieją w cieniu niepokoju i niepewności i po tym łatwo je można rozpoznać.

Jak już wyżej wspomniałam nie jest to książka podróżnicza, chyba że podróżą , ale innego rodzaju można uznać fakt, że Beata Pawlikowska zapoznaje czytelnika ze swoją walką o szczęście, dążeniem do samorealizacji i samodoskonalenia.

W tym procesie główną rolę gra podświadomość człowieka, która jak dwa głosy- te dobre i złe kształtują nasze postępowanie. Podświadomość jest przyrównania jak dwie postacie- aniołka i diabełka, który chcę ocalić nas przed błędami, które często okazują się zgubne w skutkach, ale i taki głos, który kusi , namawia i usprawiedliwia nasze  potknięcia.

Spojrzałam w siebie. Nauczyłam się odróżniać co jest prawdą, a co fałszem. Przyznałam się przed samą sobą, że mój wewnętrzny dom jest w stanie ruiny. Zakasałam rękawy i zbudowałam go od nowa.

Mimo, że jest to niby poradnik, to  ja bardziej bym tą pozycje  określiła jako -autobiografie, gdyż autorka swoje tezy, odnośnie zmieniania siebie, doświadczania opisuje na własnych , często bardzo bolesnych wspomnieniach. Moje ukłony za odwagę, za obnażenie swoich słabości, potknięć, błędów życiowych , ale także traumatycznych przeżyć (np. gwałt, który doświadczyła Beata Pawlikowska).

Jeśli czujesz się jak niewolnik w kombinacie życia, to problem nie leży w machinie tylko w Tobie. 
To ty nie dajesz sobie prawa do bycia WOLNYM.
WOLNY w sensie mentalnym. Wolny, żeby coś zmieniać, szukać dobra i dążyć do polepszenia swojego życia.
Wolny też w takim sensie, że uwolniony od strachu, przesądów i przywiązania do tego, co daje złudzenie poczucia bezpieczeństwa. To jest właśnie wolność.



Cechą charakterystyczną podróżniczki są "wrzutki" do treści w postaci  odręcznych zapisków i rysunków. Tym razem dzieje się podobnie. Lubię takie "wrzutki" dzięki, którym czuje się, że dziennikarka chciała, by czytelnik czuł, że nic nie jest na siłę pisane, a wkłada w pisanie cząstkę siebie.

Taka osobista pozycja jest miłą odmianą od podróżniczych relacji i czekam na więcej, gdyż bardzo lubię i cenią panią Beatę.

Książkę kupicie TU


Zapraszam do udziału w wyzwaniach: POLACY NIE GĘSI oraz Z LITERĄ W TLE

14 komentarze:

karkam pisze...

Lubię Pawlikowską, za to, jaką jest osobą, nie patrzę na nią, jak na podróżnika. Myślę, że warto byłoby zapoznać się z jej światopoglądem.

PS. "Trzy oblicza pożądania" to nieudany eksperyment. Nie jestem w stanie określić, jak bardzo zawiodła mnie ta książka - chociaż nie spodziewałam się niczego dobrego ;)

Magda pisze...

uwielbiam taki książki, zawsze po ich przeczytaniu mam ochotę zabrać się porządnie za swoje życie i coś w nim zmienić :)

Magda (mowaliter.blogspot.com) pisze...

Bardzo lubię książki pani Beaty. Nie tylko te podróżnicze, ale też te, którym bliżej jest do poradników. Niestety "Teoria bezwzględności", która wydana została kilka miesięcy temu, całkowicie mnie zawiodła. "W dżungli podświadomości" przeglądałam tylko pobieżnie w księgarni. Odnoszę wrażenie, że pani Beata wciąż wraca do tych samych prawideł i nie wiem czy mam ochotę przerabiać to kolejny raz. Mimo to, jeśli trafię na powyższą pozycję w bibliotece, chętnie się z nią zapoznam. Dla czystej ciekawości:) A nóż, będzie lepiej niż w "Teorii bezwzględności":)

Paula pisze...

nigdy nie czytałam Pawlikowskiej. Słyszałam o tej publikacji. Często w gazetach są takie "małe recenzje" tej książki, bo jest nowością, więc reklama ruszyła.

Marta pisze...

nie przepadam za poradnikami, więc raczej odpuszczę :)

wloczykijka6 pisze...

Zdarza mi się słuchać jej relacji o podróżach w radiu, przejrzałam też parę artykułów. Wobec książki mam trochę oporów. Nie każdy umie tak ważną sprawę jak wpływ myślenia na życie przedstawić w formie niesprowadzającej się tylko do teorii, ale również i na praktykę życia czytelników. Jak natrafię w bibliotece i humor najdzie to się zapoznam, bo pani Beata wydaje się być osobą, która ma spokój w sobie.

Scarlett pisze...

Właśnie od książek tej pani mam zamiar zacząć moją przygodę z powieściami podróżniczymi. Jeśli zaś chodzi o tę książkę to widziałam gdzieś, że Pawlikowska wypowiadała się na temat podświadomości i całkiem zgrabnie jej to wychodziło. Jeśli jej styl pisania przypadnie mi do gustu to sięgnę i po tę książkę.

Futbolowa pisze...

Zadziwia mnie odejście od typowej tematyki, jaką serwuje nam Beata Pawlikowska, ale myślę, że może to być ciekawa propozycja dla jej fanów. Ja chyba jednak pozostanę na razie przy propozycjach językowych i podróżniczych :)

Faledor pisze...

Widziałam takie "wrzutki" na facebooku - myślę, że to o to chodzi. Zawierają cenne, choć proste prawdy :) Chętnie przeczytam tę książkę, bo lubię styl pisania Beaty Pawlikowskiej.

Jenah pisze...

Znam tylko dwie książki Pawlikowskiej - książkę podróżniczą i poradnik. Zdecydowanie bardziej mi się podobała wersja podróżnicza, ale mimo wszystko z czystej ciekawości zajrzałabym do książki "W dżungli podświadomości".

AnnRK pisze...

Pawlikowska podchodzi mi wyłącznie w książkach podróżniczych (a i to nie zawsze, jakoś nie przepadam za jej stylem).

Mam jeszcze prośbę odnośnie wyzwania "Polacy nie gęsi". Jeśli zgłaszasz książkę, zaznaczaj ją jako biorącą udział w wyzwaniu. Tutaj jest lista książek, które zgłosiłaś:
http://figlarneczytanie.blogspot.com/2013/03/w-dzungli-podswiadomosci-beata.html
Te, które nie są oznaczone pogrubieniem, nie są oznaczone jako biorące udział w wyzwnaiu i tym samym nie będą zaliczone. Daj znać, jeśli poprawisz linki.

Na liście nie umieściłam książki "Dziennik Helgi", gdyż jest napisany przez Czeszkę.

Anonimowy pisze...

przeczytalam Dzungle podswiadomosci i pomogła mi sie podniesc po depresji dziekuje Pani Beacie za podzielenie sie z nami szczególami z własnego życia i gratuluje odwagi. Pani ksiazka sprawila ze znów mam ochote na życie i kolejnym krokiem bedzie nabycie Treningów szczescia tak trzymac pani Beato uratowala pani jednostke pozdrawiam miło

Patricia pisze...

Ciekawa recenzja... Na moim blogu pojawiła się recenzja do ,,Księgi kodów podświadomości'' - następnej części tejże książki. Zachęcam do przeczytania:

http://recenzje-ksiazek-patricia.bloog.pl/id,337834576,title,Ksiega-kodow-podswiadomosci-recenzja,index.html

ewelka pisze...

uwielbiam Pawlikowską i czekam akurat na tą książkę

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review