środa, 6 marca 2013

"Wielki północny ocean. Księga I. Morze" Katarzyna Szelenbaum

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:59


seria/cykl wydawniczy: Wielki Północny Ocean tom 1
wydawnictwo: G+J Gruner+Jahr
data wydania: 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788377782880
liczba stron: 464
kategoria: fantasy
ocena: 5/6
Jak doskonale wiecie, po literaturę z gatunku fantastyki czytam od czasu do czasu. Ale skoro nie lubię zamykać się w ramach jednego gatunku, to jeśli czuję, że jakaś fantastyczna pozycja może mnie się spodobać, to czemu by nie?

Tym razem sięgnęłam po pierwszy tom  ( a ma być aż pięć) przygód jedenastoletniego Rina. Rin jest głównym bohaterem książki pt. "Wielki Północny Ocean. Księga I. Morze" autorstwa polskiej pisarki - Katarzyny Szelenbaum. Przyznam szczerze, że kolokwialnie to określę "poleciałam" na okładkę. Ta okładkowa tajemniczość mnie uwiodła, zaciągnęła dziwną, mroczną siłą do Królestwa Eskaflonu. Tam czytelnik poznaje chłopca, którego los doświadczał i doświadcza i zapewne będzie doświadczać. Chłopiec jest synem grabarza, który nie oszczędza synowi złego słowa oraz silnej ręki. Rin nie ma matki, która byłaby dla niego wsparciem i podporą. Rin ze względu na zawód ojca jest traktowany przez innych gorzej niż dzieci pochodzące z wyższego szczebla społeczeństwa. Ojciec pozbywa się niewygodnego balastu- jakim jest syn i zaczyna się długa tułaczka Rina, by trafić pod opiekę Okrutnego , zimnego i niedostępnego żołnierza- Wolnego Kruka....

Choć jest to debiut pisarki to moim zdaniem jest bardzo udany. Styl i elokwentny język Katarzyny Szelenbaum jest zwiastunem równie dobrej kontynuacji pierwszego tomu. W pierwszy tomie autorka skupia się na przeżyciach, chwilach grozy i dorastaniu młodego chłopaka, który pod pływem spotykających go nieszczęść oraz braku opieki, czułości ze strony otaczających go ludzi zamienia się w zimny głaz.
Każde skarcenie przyjmuje z wielka pokorą.Ma bardzo silny, nieugięty charakter. Surowe nauki sprawiają, że jego główną cechą staje się opanowanie oraz dyscyplina.

Czytając tę lekturę targały mną różne sprzeczne emocje. Jako matka smutek, ból chłopca były dla mnie traumatycznym doświadczeniem. Trudno mi się czytało, ale jednocześnie tak mnie los Rina pochłonął, że nie mogłam się oderwać.  Sama sobie się dziwię, że lektura z gatunku fantastyki tak mnie pozytywnie zaskoczyła.

Małym minusem jest bardzo mała ilość dialogów, ale coś za coś. Dialogi zastąpiły nam liczne opisy przeżyć wewnętrznych bohatera. Domyślam się, że kolejne tomy będą równie ciekawe i fabuła nabierze ciut szybszego tempa. Ale o tym się już przekonam jak już sięgnę po "Wielki Północny Ocean. Księga II. Kosmos" Już nie mogę się doczekać, a Wam polecam.

Książkę kupicie w księgarni internetowej


Zapraszam do wyzwania POLACY NIE GĘSI...

6 komentarze:

toska82 pisze...

Lubie sięgać po fantastykę, choć mam wrażenie, że za rzadko to robię, dlatego z chęcią bym przeczytała tą książkę.

Trinity pisze...

Książka wydaje się bardzo interesująca, a fantastykę lubię, więc będę ją mieć na oku :)

Melania pisze...

Rzadko sięgam po fantastykę, ale być może się skuszę.

LENA pisze...

Lubię fantastykę, ale ostatnio mam dosyć serii książkowych. Wolę jednotomowe powieści.

karkam pisze...

Ciekawa książka, chociaż nie jestem przekonana do fantastyki :)

Ola pisze...

Tu się zgadzam, okładka absolutnie przyciąga wzrok:)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review