środa, 17 kwietnia 2013

"Szwajcaria " Teresa Fisher

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:22

seria/cykl wydawniczy: National Geographic
wydawnictwo: G+J Gruner&Jahr
data wydania: 20 marca 2013
ISBN: 9788375964363
liczba stron: 320
kategoria: turystyka, mapy, atlasy
ocena: 6/6

I oto kolejny cudowny przewodnik zawitał u mnie  w domu. Zawsze kochałam geografię i poznawać najciekawsze zakątki świata. Gdy nadejdzie ten czas, gdy już nic nie będzie mnie ograniczało, to spakuje plecak i będę podróżować. Niestety na dzień dzisiejszy wakacje , to za krótki czas, by pojechać i sprawdzić na własne oczy, co oferuje nam świat. Dlatego jestem "skazana" na czytanie, pogłębianie wiedzy i podziwianie z daleka, przynajmniej niektórych krajów.

Tym razem sięgnęłam po kolejny przewodnik z serii Nationale Geographic pt. "Szwajcaria". Dlaczego akurat wybrałam ten kraj? Ponieważ chciałam wiedzieć, jak mają się przysłowia " Dziurawy jak ser szwajcarski: czy chociażby" Punktualny , jak szwajcarski zegarek" albo "Bezpieczny , jak w szwajcarskim banku"Szwajcaria to także inne cudowności, ale o tym później. Teraz słów kilka o kobiecie, która kocha ten kraj i postanowiła się swoją wiedzą podzielić z nami - czytelnikami.

Teresa Fisher, dziennikarka i fotoreporterka, członkini brytyjskiego stowarzyszenia dziennikarzy piszących o turystyce, od dawna romansuje ze Szwajcarią. Bardzo dużo piszę o Szwajcarii; dla wielu wydawców, w tym Thomasa Cook i Columbusa. Kocha Alpy, zna się na ważeniu sera i jodłowaniu.



Jak widać z wyżej zamieszczonej mapki, Szwajcaria leży nie tak daleko od Polski, jak może się wydawać. Nic dziwnego, że turyści kochają ten kraj , a raczej , to co on może zaoferować, szczególnie górskie atrakcje.

Jeśli jesteśmy w temacie gór, to wyróżnia się dwa górzyste regiony :Alpy Vaud i Alpy Pennińskie . Oba te regiony są zróżnicowane pod względem struktury budowy krajobrazu - od pagórkowatych, rolniczych przedgórzy AlpVaud po malownicze wysokogórskie widoki Alp Pennińskim. To te rejony są narciarskim rajem dla amatorów narciarstwa czy snowboardu. .

Natomiast fani wycieczek pieszych mają możliwość wędrówek po licznych trasach . Najsłynniejszą trasą jest Przełęcz Świętego Bernarda , z która kojarzy się pewna opowieść.
Mianowicie w maju 1800 r. Napoleon wraz ze swoją armią maszerował do Włoch przez Przełęcz Świętego Bernarda. I przyszło mu zaciągnąć u mieszkańców Szwajcarii. W schronisku zostawił nieuregulowany rachunek na kwotę 40 000 franków. 50 lat później mnisi otrzymali zapłatę - 18 000 franków. W końcu prezydent Francji Francois Mitterand w 1984 r. spłacił dług napoleoński do końca.



Wcześniej wspomniałam, że Szwajcarzy słynną z produkcji wyśmienitych serów i znając ich smak mogę przyznać im pierwszeństwo na rynku serowym. Cud w ustach. Szwajcarskie sery -od kozich po dziurawe ementalskie uchodzą za najdelikatniejsze na świecie i jest ich duma narodową. Kraj ten jest znany z czekolada i czyżbym słyszałam Milka. Tak , tak dobrze kojarzycie.

Naród ten także słynie z produkcji najdroższych i najlepszej jakości zegarów, tych dyżych i na ręke. A ich banki, które stały się tematem wielu gangsterskich filmów , rzeczywiście są najlepiej chronionymi instytucjami. Jest to także raj podatkowy.

Ale, żeby nie było że pisarka w przewodniku pisze tylko o wyżej wspomnianych zagadnieniach, to tak nie jest. W przewodniku znajdziecie wszystko o tym kraju. Przeczytacie o całym ich dorobku historycznym , kulturowym. Dowiecie, gdzie, kiedy i jak dojechać i co zobaczyć po prostu trzeba.
Ja wybrałam tylko  niektóre ciekawe kąski z treści.



Warto te pozycję traktować nie tylko jako przewodnik, ale jako zbiór wiedzy z każdej dziedziny, która może być przydatna podczas procesu edukacji. Choć dorosłym zapewne ten kraj kojarzy się także z czymś bardziej przyziemnym - farnkiem szwajcarskim . Mam rację?

Pozdrawiam Was i polecam gorąco. Wybierzcie się choćby czytelniczo do kraju wspaniałego, prostego i niezwykle gościnnego. 

Książkę kupicie TU







4 komentarze:

Ola pisze...

Ja też mam słabość do przewodników, a jeszcze tak wydanych...

alison2 pisze...

Prawde mowiac Szwajcaria nie jest krajem, ktory jakos szczegolnie by mnie interesowal ale ksiazki ze znaczkiem National Geographic zawsze :-) Jeszcze nigdy sie na nich nie zawiodlam.

ederlezi pisze...

Chciałabym tam kiedyś pojechać...

Anonimowy pisze...

Greetings, I believe your website could possibly be having internet browser compatibility issues.
When I look at your web site in Safari, it looks fine but when opening in I.
E., it has some overlapping issues. I merely wanted to give you a quick heads up!
Apart from that, wonderful blog!

My page ... авиабилеты в москву из симферополя

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review