środa, 22 maja 2013

Hobbit. Podróż w nieznane.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 12:28


gatunek:
  • Fantasy
  • Przygodowy
produkcja:
  • Nowa Zelandia
  • USA
premiera: 25 grudnia 2012 (Polska) 28 listopada 2012 (świat)
reżyseria:
  • Peter Jackson
scenariusz:
  • Guillermo del Toro
  • Peter Jackson
  • Fran Walsh
  • Philippa Boyens
Dawno zabierałam się do obejrzenia słynnej już w kręgach kinomaniaków ekranizacji powieści "Hobbit tam i z powrotem" autorstwa J.R.R Tolkiena.

Trylogia "Władca pierścienia" została już zekranizowana . Trudnego zadania powziął się Nowozelandczyk- Peter Jackson. Nie da się ukryć, że przeniesienie trylogii na wielki ekran stało się strzałem w dziesiątkę. Mogę chyba śmiało napisać, że większość z was go widziała i pokochała równie mocno ten film jak ja. 
Cieszę się , że reżyserzy "biorą" się za taką robotę. Wiadomo, że film może zostać  spaprany i zupełnie odbiegać od literackiego oryginału. Ale bywają i takie filmy, które są równie dobre, a często nawet lepsze niż powieść. 

Trylogię czytałam lata temu i byłą nią zachwycona. Tym większa była moja uciecha, gdy Peter Jackson zdecydował się na ekranizacje przygód Hobbita od samego momentu, gdy wyrusza on w podróż i  zdobywa pierścień.

"Hobbit. Nieznana podróż" jest pierwszą częścią opowieści o tym , jak  Bilbo Baggins opuszcza Shire  i wraz z grupką krasnoludów oraz Gandalfem wyrusza ku Samotnej Górze. Na początku nie jest świadomy, co w jego domku robi zgraja krasnoludów i czemu wszyscy twierdzą, że będzie on idealny w roli włamywacza. Krasnoludy dawno temu straciły swój dom za sprawą ataku smoka Smauga. Teraz ów smok traktuje Samotną Górę jak swój dom i wyleguje się na kopcach złota...

Jednak smok nie jest jedynym problemem Hobbita, Gandalfa oraz krasnoludów. Spotkają oni na swej drodze trolli, goblinów oraz tajemniczych łowców, którzy pragną ich śmierci. Lecz najważniejszym spotkaniem w czasie tej wyprawy jest poznanie  Golema i zdobycie przez Baginsa pierścienia.

Warto wspomnieć, że reżyser ma nosa do wyboru aktorów.   Martin Freeman w roli Baginsa jest doskonały, lecz uwielbienie większości ( i piszę tu o płci pięknej) ma szansę zdobyć  Richard Armitage, który się wcielił w charyzmatycznego, walecznego przywódcę krasnoludów -  Thorina Dębowa Tarcza.

Choć film trwa blisko 3 godziny, wcale tego nie odczułam. Baśniowy obraz pochłonął moją uwagę w tak wielkim stopniu, że zanim się obejrzałam stwierdziłam, że to już koniec. Ale podróż jeszcze trwa. W tym roku ma się pojawić premiera drugiej części - Hobbit: Pustkowie Smauga. 

Najbardziej zachwyciła mnie charakteryzacja postaci. Krasnoludy byli ucharakteryzowani tak, by ich kreacje oddawały ich charaktery. Każdy z aktorów stosował fantastyczną mimikę twarzy, dla oddania gamy emocji. 

Scenografia i efekty specjalne także były wyśmienite. Nie mam się do czego przyczepić. Film jest rewelacyjny i naprawdę jeśli nie widzieliście , to warto.

5 komentarze:

hadzia pisze...

Widziałam ten film i mnie nie zachwycił tak jak CIebie;)
Moją recenzję możesz przeczytać tutaj:
http://filmowa-przystan.blogspot.com/2013/01/hobbit-niezwyka-podroz-2012.html

Alice pisze...

Byłam na tym w kinie w 3d, wrażenia niesamowite.

toska82 pisze...

Muszę w końcu obejrzeć!

Melania pisze...

Wstyd się przyznać, nie czytałam książki ani nie oglądałam filmu, i książka i film ciągle w planach.

monotema pisze...

Przez Hobbita książkowego nie przebrnęłam nigdy i próbować nie będę. Ale film? Kto wie...

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review