sobota, 4 maja 2013

"Jak zostałem premierem."Mariusz Cieślik, Robert Górski

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:50

data wydania: 5 listopada 2012
ISBN: 978-83-240-2294-6
liczba stron: 200
kategoria: rozrywka
Jak myślicie , kto wymyślił hasło reklamowe jednego z funduszy emerytalnych- BOGDAN MÓWI - BANKOWY?  Albo kto wymyślił słowo LACHONY?
Robert Górski - najśmieszniejszy człowiek  w Polsce, prekursor i lider Kabaretu Moralnego Niepokoju. Postać znana większości Polaków z  występów estradowych , jak i telewizyjnych. Konferansjer, autor itp. Jednym słowem człowiek utalentowany. Taki jest na scenie a w życiu prywatnym?

Tego chciał się dowiedzieć autor książki- wywiadu Mariusz Górski. Dorwał on w swoje "szpony" wyżej wymienionego satyryka i "wycisnął" z niego najlepsze soki.

Robert Górski wyjaśnia jak został premierem . A jest nim i to wielokrotnie w swoich skeczach, gdzie parodiuje Donalda Tuska. To on wielokrotnie powtarza, że ówczesna władza starszy nas Polaków (szczególnie przed wyborami) największą partią opozycyjną. I tak, oto ten tekst stał się hitem kuluarów na ulicy Wiejskiej. Nawet fragmenty owego skeczu stały się tłem w jednym z reklamówek Pis-u. Sam premier wziął sobie do serca jego powiedzonko " haratamy w gałę" i nawet zdarzyło mu się zacytować publicznie satyryka. Dziennikarz Kuba Wojewódzki okrzyknął, iż Górski jest najzabawniejszym Polakiem, ale tak naprawdę w tej książce dowiemy się całej prawdy o satyryku.
Górski opowiada o swoim pochodzeniu, dzieciństwie, ale to lata studenckie wpłynęły najbardziej na jego teraźniejszość i przyszłość. Po skończeniu techniku zdobył zawód technika autotechniki, lecz zapytajcie, co taka osoba robi, to Górski odpowie, że nawet nie pamięta czego go w tej szkole uczyli. Potem poszedł na studia- geologię, ale się przeniósł na polonistykę. Najciekawsze jest to , jak uzasadnił prośbę o przeniesienie na inny kierunek.
Robert Górski tak owy fakt skomentował " geologia jest dla mnie zbyt przyziemna" Co zapamiętał z tych studiów, to to , że  rodzaj dinozaura bada się po jego odchodach. Czy to niekomiczne, że satyryk kojarzy fakty ze swego życie z czymś śmiesznym i charakterystycznym w odbiorze?

Sam mówi o sobie, że jest bardzo spokojny, często wyciszony, a scena to jego druga osobowość. Często podczas wywiadów nie nosi okularów, by patrzący na niego widzowie go nie peszyli.

Robert Górski zaczął pisać (bo chciał być poetą) właśnie na studiach. Tak wraz z przyjaciółmi ( obecny skład kabaretu) zaczęli występować tak w rodzaju studenckiego życia. I zanim się obejrzeli wszystko trwa do dziś. Kabaret jest rozchwytywany . Występował nawet na różnych imprezach zakrapianych i towarzystwa, które później okazywało się nie do końca praworządne. 
"Chciałbym mieć takiego syna, bo jest inteligentny i nieźle zarabia" Artur Andrus

Myślę, że fenomen KMN jest tak duży dlatego, że jako grupa się ze sobą przyjaźni, potrafią iść na kompromis, ale także , ze po prostu są, w tym  co robią świetni, odważni , nie boją się krytyki polityków, ani grup narodowościowych. 

Dla mnie ciekawym wątkiem, z którego próbowałam wyłuskać , jak najwięcej było "wyjaśnienie" czemu kabaret rozstał się z kobietą o najbardziej rozpoznawalnym śmiechu - czyli z Kasią Pakosińską.
"Mimo, że zawsze czułem się dużo przystojniejszy od pana Górskiego, przyłapałem pięć czy sześć moich bliskich przyjaciółek na jawnym lub sekretnym podkochiwaniu się w wyżej wymienionym, co jest oczywistym powodem do usprawiedliwionej nienawiści"  Maciej Stuhr
Lecz w moim odczuciu najbardziej śmiesznymi i najbardziej wartościowymi nie są zdjęcia, opowiadania biograficzne Górskiego, a "stenogramy"  skeczów. Ci, którzy znają je z Tv , czy być może bycia na występie grupy mogą czuć powtórkę z rozrywki. Ja nie jestem bacznym obserwatorem występów kabaretów. NIe dlatego, że lubię, bo bardzo lubię. Lecz jestem , tak roztrzepana, że zapamiętać godzinę emisji, chociażby kabaretonów w tv graniczy z cudem. Dlatego tym chętniej poczytałam i nieraz złapała mnie kolka ze śmiechu.
Teraz wiem, że Robert Górski kocha to, co robi. Jest rozbrajająco uroczy, błyskotliwy i bardzo skromny, ale zna swoją i swoich przyjaciół rolę w sztuce kabaretowej. I to jest fajne- zmienny jak kameleon.

Więc jeśli lubisz się pośmiać i poczytać i poznać zakulisowe życie kabaretu i to jak wyglądają stosunki z estradowymi "konkurentami" to polecam..

Książka przeczytana w ramach wyzwania POLACY NIE GĘSI ... 
                                                               Nie tylko literatura piękna

5 komentarze:

papierowy-ogrod.blogspot.com pisze...

O, rany, rany, rany! Tę książkę MUSZĘ przeczytać! :D

Anytsuj pisze...

Ja jak tylko widzę Górskiego zaczynam się śmiać, a co dopiero, kiedy zaczyna mówić. A tę książkę widziałam kilka razy i teraz pytam siebie dlaczego właściwie jeszcze jej nie przeczytałam?

P.S. w czwartym wersie masz błąd.

Książkowe zauroczenie pisze...

Dziękuję Ci bardzo :)

Marta pisze...

Od dawna mam ochotę na tę książkę :)

Iwona Muszyńska pisze...

Chciałabym przeczytać, ponieważ uważam Górskiego za wielką osobowość polskiego kabaretu, zaraz po Janie Pietrzaku. Obaj potrafią mnie rozśmieszyć do łez:)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review