sobota, 25 maja 2013

"Prowincja pełna smaków" Katarzyna Enerlich

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:35


wydawnictwo: Wydawnictwo MG
data wydania: 6 marca 2013
ISBN: 9788377791233
liczba stron: 300
kategoria: literatura współczesna
ocena: 5+/6
Autorka "Prowincji pełnej smaków" - Katarzyna Enerlich w dzieciństwie zaplanowała, że zostanie dziennikarką, a potem napisze książkę. To pierwsze udało się znacznie wcześniej, bo zadebiutowała w wieku 12 lat artykułem o swoim rodzinnym Mrągowie, opublikowanym na łamach Płomyka. Wtedy również otrzymała pierwsze autorskie honorarium. Drugie marzenie, to o własnej książce, właśnie realizuje.
Pracowała w mediach lokalnych i regionalnych, w szkole, domu kultury, punkcie informacji turystycznej, była opiekunką osób starszych, sprzedawała swoje obrazy w toruńskim antykwariacie, chodziła na warsztaty z akwaforty, kurs informatyczny oraz kosmetyczny. Obecnie pracuje w promocji miasta. 

"Prowincja pełna smaków"  długo leżała na mojej półce. Powodem opóźnienia w zapoznaniu się z tą lekturą jest prozaiczny, czyli za dużo lektur , za mało czasu. Jednak przechodząc tak obok niej nie mogłam już dłużej zwlekać i wyciągnęłam dłoń ku górze i udałam się w okolice Mrągowa.

Pisarkę znałam już wcześniej . Czytałam "Oplątani Mazurami". Już wtedy wiedział, że autorka piszę tak jak lubię, czyli ciepło, ciekawie i niebanalnie. 

"Prowincja smaków" jest kontynuacją losów Ludmiły - kobiety dobiegającej magicznej 40. Jest ona zadowolona z tego faktu, pogodzona z upływającym czasem. Jest ona rozwódką, ale stara się ona utrzymywać coraz cieplejsze relacje z byłym mężem Marinem. Jest ona związana z Wojtkiem. Ma przedszkolaka w domu w postaci swojej córeczki -Zosi. Pomaga ona teściowi, piszę artykuły do gazet, ale przede wszystkim celebruje życie.

Jest to pełna barw postać. Trochę cicha , ale oddana swoje rodzinie, pracy i paski. Tytuł już określa , czego możemy się spodziewać  w czasie lektury. Mianowicie smaków prowincji. A czym pachnie i smakuje prowincja. Ja jako mieszkanka Borów Tucholskich , wiem, że największym skarbem są grzyby. Ale w lekturze znajdziemy nie tylko te leśne smakołyki , ale także ryby, .świeże warzywa itp. Czytelnik pozna wiele przepisów na regionalne smakołyki. 

Ale "Prowincja smaków" to nie tylko smak kuchni, lecz także gorzki posmak historii. Autorka bardzo zgrabnie wtrąciła wątek odnośnie historii Mazowsza , a konkretnie wysiedlenia Niemców z terenów Prus Wschodnich, które odbyło się w 1945 roku. Ten wątek był bardzo ciekawy, a zarazem wstrząsający.

Muszę koniecznie poznać pozostałe części cyklu. I choć się cofam jestem ciekawa bardzo. Nie dziwi mnie fakt, że pisarka jest bardzo popularna. We mnie ma również wiernego fana.

Zapraszam do wyzwania POLACY NIE GĘSI...

8 komentarze:

miqaisonfire pisze...

Chyba już gdzieś o tej książce słyszałam, ale jakoś nie zwróciłam na nią uwagi do tej pory. A szkoda, bo Twoja recenzja bardzo mnie do niej zachęciła :) Pozdrawiam

Trinity pisze...

Koniecznie musisz poznać pozostałe "Prowincje" :-) To jest jedna z moich najulubieńszych serii :)

Aleksnadra pisze...

Książki autorki koniecznie muszę poznać :)

Antyśka pisze...

Kolejna zachęcająca recenzja. Czas zapoznać się z całą serią.

Taki jest świat pisze...

Świetny cykl, a "Prowincja pełna smaków" to wisienka na torcie :)

Alice pisze...

Czytałam wiele dobrego o tej ksiązce, wiec nic dodac nic ujac.

Paula pisze...

Nie czytałam, ale truskawki na okładce powodują, że sama mam na nie ochotę :)

Melania K. pisze...

Nie czytałam nic tej autorki, może kiedyś.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review