sobota, 29 czerwca 2013

"Czy wiesz co jesz? Poradnik konsumenta, czyli na co zwracać uwagę, robiąc codzienne zakupy"

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:32

wydawnictwo: Publicat Wydawnictwo
data wydania: 20 czerwca 2011
liczba stron: 248
kategoria: zdrowie
ocena:5+/6

O książkach, które propagują zdrowe odżywianie, styl życia i zmianę dotychczasowych niechlubnych przyzwyczajeń na te, które sprzyjają lepszej kondycji fizycznej, jak i emocjonalnej , możecie u mnie przeczytać sporo. Po prostu , to mnie interesuję i wciąż szukam nowych wskazówek osób mądrzejszych ode mnie w tym temacie.

A, że jeśli chodzi o wskazówki żywieniowe najbardziej ufam polskim ekspertom , znawcom tematu i zafiksowanym osobom, podobnych do mnie, i  zawsze chętnie sięgnę po taką pozycję w polskim wydaniu.
Dlatego logiczne wydaje się fakt, że odwiedzając moją ulubioną księgarnię nie mogłam przejść obok pozycji "Czy wiesz co jesz? Poradnik konsumenta, czyli na co zwracać uwagę, robiąc codzienne zakupy" Katarzyny Bosackiej oraz tzw. Profesor Zdrówko, czyli Dr.hab.n.med. Małgorzaty Kozłowskiej-Wojciechowskiej.

Jeśli nie znacie pań, to być może chociaż kojarzycie ich twarze z programu "Czy wiesz co jesz" emitowanego na kanale TVN STYLE. Ja ten program bardzo lubię i cenię profesjonalne i wartościowe informację, jakie przekazuje sama prowadząca- Katarzyna Bosacka. Byłam bardzo ciekawa, czy ciekawy, zabawny, dowcipny styl został przeniesiony na kartki papieru?

Ale zanim zapoznam was z ułamkiem tego czego możecie się spodziewać po tej lekturze wspomnę , na jakiej podstawie tak ufam autorkom.

Katarzyna Bosack-dziennikarka prasowa i telewizyjna. Przez wiele lat kierowała działami zdrowia, urody i kuchni w "Wysokich Obcasach", dodatku do "Gazety Wyborczej", przez trzy lata była korespondentką "Wysokich Obcasów" w Waszyngtonie. Do "Gazety Wyborczej" posze m.in. o zwyczajach żywieniowych Amerykanów, o nowych dietach i trendach kulinarnych itp.

Dr ha. n. med Małgorzata Kozłowska- Wojciechowska jest lekarzem, specjalistą chorób wewnętrznych i chorób przewodu pokarmowego, specjalistką ds. żywienia. Jest wieloletnim pracownikiem naukowym i kierownikiem Zakładu Upowszechnienia Wiedzy o Żywności i Żywieniu w Warszawie.

Jak widać z zamieszczonych powyżej zalążków życiorysów obu pań, to znają się one, na tym , o czym piszą.
A piszą oczywiście o jedzeniu. Ale nie w kontekście diet, odchudzania, a raczej świadomego wyboru składników spożywczych, które samodzielnie lub po obróbce termicznej staną się podstawowym elementem zdrowego i pysznego dania.

Autorki przewertowały sklepowe półki i wybrały najważniejsze i najpopularniej spożywane i kupowane  przed Polaków produkty, by rozłożyć je na czynniki pierwsze, a przeanalizowane wnioski opisać w tej pozycji.
Autorki podzieliły książkę na rozdziały, które odzwierciedlają spożywane posiłki w ciągu dnia. 
I w każdym z tych działów opisują m.in. chleb, mleko, herbatę, kawę, słodycze, napoje, przyprawy itp.

Przy każdym produkcie wskazują jaki jest jego zasób kalorii w 100 gramach, jaka jest norma spożycia na dobę, na co klient musi zwrócić uwagę czytając etykietki, przelicznik cen, wskazują niebezpieczne i bezwartościowe dodatki do żywności, opisują hasła , dzięki którym producenci "nabijają nas w butelki" oraz obalają mity o jedzeniu.

Chcecie wiedzieć jaki był mój pierwszy odruch po przeczytaniu tego poradnika? Chodzę sobie dziś po Biedronce i widzę mleko, różowe z wielkim napisem - Z DODATKIEM WAPNIA. I od razu zapaliła mnie się czerwona lampka w głowie "no przecież każde mleko , niezależnie od procentów ma w sobie tyle samo wapnia!!!!!". Potem idę dalej na dział z jogurtami i biorę do ręki swój ulubiony, czytam skład a tam takie cudo, jak koszenila. I znów alarm w mojej główce. Czemu? A temu....

KOSZENILA-naturalny, zwierzęcy, czerwony barwnik. Pozyskiwany z wysuszonych owadów Dactylopius coccus cacti-  czyli, fotka poniżej.

Obrzydliwy prawda? Nie muszę , już chyba pisać, że obrzydzenie jogurtem osiągnęło maksymalny poziom. 

Więc jeśli chcecie wiedzieć, czym nas futrują producenci żywności , ile E -dodatków jest w tym , co jemy my, nasze dzieci i bliscy, albo zwyczajnie m.in. ile jest wapnia w wapniu, czy nie przepłacamy za kawę, jaka herbata najlepiej jest przyswajalna, to poczytajcie lub pooglądajcie program autorek w tv. POLECAM

Książka bierze udział w wyzwaniu Z LITERĄ W TLE
                                                    POLACY NIE GĘSI
                                                    NIE TYLKO LITERATURA PIĘKNA

9 komentarze:

Ann RK pisze...

Czasami chyba lepiej żyć w nieświadomości. :P

Melania K. pisze...

Oglądam czasami program "Wiem co jem", książkę chętnie przeczytam.

Agnieszka T pisze...

Fakt, Pani Kasia potrafi "otworzyć" oczy

Jenah pisze...

Oglądałam sporo odcinków tego programu. Lubiłam go. I z wielką przyjemnością zajrzałabym do tego poradnika :)

Alice booksloovers pisze...

uwielbiam oglądac ten program, koniecznie musze miec ta ksiazke.

Flora pisze...

Oglądam czasem ten program... ciekawy, tylko czasami irytują mnie przebieranki prowadzącej. I zdarzy się informacja, której wolałabym być nieświadoma - z tą koszenilą włącznie ;-)

awiola pisze...

Wolałabym nie wiedzieć o pewnych sprawach, gdyż po wejściu do sklepu, nie kupiłabym nic. Jednakże moja wrodzona ciekawość, zmusza mnie do sięgnięcia po tę książkę.

Taki jest świat pisze...

Podobno wiedzy nigdy nie za wiele ;)

Magda pisze...

lubię takie tematy więc to coś dla mnie :)o koszenili słyszałam, ale jakoś mnei to nie obrzydza hehe :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review