środa, 28 sierpnia 2013

"Kobiety Kaddafiego" Annick Cojean

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:48
tłumaczenie: Paulina Błaszczykiewicz
tytuł oryginału: Les Proies
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 24 stycznia 2013
ISBN: 9788378394204
liczba stron: 320
kategoria: literatura współczesna
ocena: 5+/6
Dwa lata temu cały świat wstrzymał oddech, a oczy zwrócił w kierunku Libii. To właśnie tam , z Egiptu podążyła fala rewolucji, ludności niezadowolonej, zmęczonej i zniechęconej rządami dyktatora  Mu'ammara al Kaddafiego. Bezwzględny przywódca libijskiego narodu rządził 42 lata. Przez ten okres zdążył "wyrobić" sobie opinię dobrotliwego"papy",  obrońcy narodu przed swoim poprzednikiem Mahmudem Sulaymanem al-Maghribim. Kaddafi budził respekt, strach, ale również uwielbienie obywateli. I tu rozpoczyna się tragiczna w skutkach opowieść Sorayi- bohaterki książki "Kobiety Kaddafiego", autorstwa Annick Cojean.
Annick  Cojean jest francuską dziennikarką a Soraya jest Libijką, jedną z kobiet Kaddafiego, która stała u jego boku, ubrana w mundur , na spotkaniach , wiecach itp. Gdy Kaddafi został obalony i zabity, to cały świat zastanawiał się kim są te piękne, charyzmatyczne kobiety? Przez lata uważano, że są one żołnierzami, ochroniarzami dyktatora. Czuło się przed nimi respekt . Miało się je za silne i niezależne jednostki. A w czasie i po rewolucji opozycjoniści ścigali i karali je, często śmiercią. Kobiety- ochroniarze zwane Amazonkami znacząco przyczyniły się do powstania legendy o wodzu Kaddafim. Stały się jego wizytówką. Przysłaniały nawet takie detale jak: dziwaczny mundur Kaddafiego, jego bujna czupryna, okulary w stylu gwiazdy rocka. Nawet Berlusconi był pod nieodpartym urokiem tych piękności w mundurach .

A jak było naprawdę? O tym opowiada jedna z nich -Soraya.

Soraya poznała osobiście dyktatora osobiście w wieku 15 lat, podczas wizyty w wodza w jej szkole. Była bardzo poruszona tym faktem. Rozpierała ją duma. W końcu spotkał ją zaszczyt wręczenia naręczy kwiatów przywódcy kraju. Gdyby wiedziała, że ten dzień będzie ostatnim dniem jej beztroskiego poczucia wolności.
Parę dni po uroczystości do domu Sorayi przybyła wysłanniczka wodza. Matka dziewczynki otumaniona względami, jakie zaszczyciły jej domostwo puściła córkę bez żadnego ale. Tymczasem ta wizyta stała się wieloletnim okresem pobytu Sorayi w domu "grzechu i rozpusty" Kaddafiego. Dziewczynka stała się obiektem seksualnej przemocy, wyrafinowanym , obrzydliwym i hańbiącym niewinną dziewice praktykami. Soraya przestała być postrzegana jako dziecko, Libijka, człowiek, a została zrównana do zwyczajnej prostytutki. Kaddafi okazał się katem, zboczeńcem, zwyrodnialcem i bestią, która tylko czyhała na ciało swej poddanej. Dziewczyna nie mogła liczyć na czyjekolwiek współczucie oraz pomoc. Trwała w takim letargu przez wiele lat, aż w końcu uciekła...
Jednak ucieczka nie zmieniła nic w jej dotychczasowym życiu. Etykietka zdrajczyni, ladacznicy, potępieńca wżarła się w jej świadomość , ciało niczym szkarłatna litera. 
Relacja opowieści Sorayi zburzyła mój świat. Zgromadzone emocje we mnie buzują po dzień dzisiejszy. Zadziwiająca jest sytuacja, w której oprócz Sorayi "uprowadzono" kilkaset dziewcząt, a później zupełnie ginie po nich ślad (gdy Kaddafi się nudził "zabawką" ta po prostu znikała), to nikt nie zadawał pytań. Zmowa milczenia trwała ponad 40 lat. Naród żył w nieświadomości, lub chciał w niej żyć. Muzułmańskie społeczeństwo swoje zainteresowanie płcią piękną ograniczały tylko do roli matki, zony, kochanki. Kobieta to nie człowiek. I nawet, gdy ją spotyka napaść ze strony mężczyzny, na zawsze zostaje uznana za dziwkę, prowokatorkę i godną publicznego potępienia. Dlatego dziewczyny, które podzieliły los Sorayi nie mówią o latach udręki, o gwałtach, biciu i faszerowaniu ich narkotykami przez dyktatora. Muszą skrzętnie ukrywać  swój ból, poniżenie oraz hańbę. I nawet, gdy Wodza już niema, one wciąż żyją w strachu przed każdym kolejnym dniem ich marnego życia.

Annick Cojean przytacza rozmowy nie tylko z Soraya, ale również m.in z jej ojcem. Próbuje zrozumieć, dlaczego matka, bracia dziewczyny ją odtrącili? Dlaczego społeczne normy przysłoniły miłość i współczucie? Czy rodzina nie rozumie, że Soraya nie miała wyboru, nie mogła liczyć na niczyją pomoc? Chciała ich chronić, przed śmiercią, nagłą i tajemniczą śmiercią z rąk wojskowych?
Jakże smutny jest los tej zniszczonej kobiety. Jej duma , cześć i samoocena znajdują się w barłogu. Jest ona samotnym człowiekiem. Dzieląc się swoją historią Soraya jest prawdziwa, nie kłamie. . Relacjonuje dantejskie sceny, które widziała i była uczestnikiem. nie ubarwia niczego i nie wyolbrzymia. Jeśli czegoś nie wie, nie rozumie to przyznaje , że tak jest. 

Czytanie tej książki było dla mnie  bolesnym doświadczeniem. Otworzyły mi się "szeroko zamknięte" oczy. Zawsze myślałam, dziwiłam się, jak kobiety mogą stać dobrowolnie u boku mordercy, hieny, kokainisty. Teraz już wiem. 
Co jest uwłaczające dla mnie, jako Europejki, to fakt, że dyktator gościł wiele znakomitości , głowy państw , ponoć humanitarnych, demokratycznych państw. Pewnie, gdyby nie zginął miałby wiele do opowiedzenia. Na światło dzienne wyszło by kilka niezłych polityczno-obyczajowych smaczków. Poleciało by wiele ważnych głów.

Autorka na stronach swojej książki obnażyła świat muzułmański. Ale także Libię już po przejściu fali rewolucji. . Może i Kaddafi odszedł, ale życie kobiet nic a nic nie uległo zmianie. Jako to smutne i żałosne zarazem.

Książka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem


5 komentarze:

Alice booksloovers pisze...

Pamiętam to wydarzenie, dlatego bardzo chciałabym przeczytać te ksiazke :)

Melania K. pisze...

Niestety książka nie w moim klimacie.
Pozdrawiam.

Mała Mi pisze...

Jestem strasznie ciekawa tej książki, takie tematy chłonę jak gąbka. Już dawno chciałam kupić, ale już chyba znajdę w bibliotece, więc rozejrzę się.

Agnieszka T pisze...

Świetna recenzja , dzięki za polecenie dobrej książki

Milanowa pisze...

Na tę książkę poluję już jakiś czas. Zdecydowanie ją przeczytam, prędzej czy później.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review