niedziela, 30 kwietnia 2017

"Matka ryżu" Rani Manicka

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:57
tłumaczenie: Andrzej Grabowski
tytuł oryginału: The Rice Mother
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 2003 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-731156-1-3
liczba stron: 478
kategoria: Literatura piękna
ocena: 5+/6

Są takie książki, które zachwycają od pierwszego spojrzenia na okładkę a tytuł brzmi jak melodia.
Zostałam urzeczona, zaczarowana. Uwielbiam sagi rodzinne, Azję, a jak już mam 2 w 1 , to aż pieje z zachwytu.

Rani Manicka napisała piękną, wzruszającą powieść. Opowiada koleje losu Lakszmi oraz jej rodziny. Fabuła zaczyna się w latach 30-tych XX wieku, na Cejlonie. Wtedy to czternastoletnia Lakszmi rozpoczyna swoją opowieść. Dziewczyna pochodzi z biednej rodziny, samotnie wychowuje ją matka, która będąca pod wrażeniem bogatego wdowca postanawia Lakszmi wydać ją za mąż. Niestety po ślubie okazuje się, że Aja jest tylko zwyczajnym, ubogim pracownikiem, a złoty zegarek, którym się tak obnosił należy do jego pracodawcy.  Lakszmi nie kocha dużo starszego męża. Można by nawet powiedzieć , że nim gardzi. Czuje się nieszczęśliwa oraz samotna. Rodzina rozrasta się w zastraszającym tempie. Lakszmi w wieku dziewiętnastu lat posiada już szóstkę dzieci. 

Zbliża się wojna. Japończycy wkraczają na Cejlon się sieją spustoszenie. Dokonują garbieży, gwałtów i mordów na ludności. Lakszmi odtwarza te przerażającą rzeczywistość oraz to, jak wpłynęło ona na życie jej bliskich oraz przyjaciół. Wojna się kończy, córka Lakszmi umiera, mąż ulega wypadkowi, pozostałe dzieci dorastają i zakładają własne rodziny....

Lakszmi mimo trudnych, bolesnych przeżyć okazuje się perfekcyjnym odzwierciedleniem bogini Matki Ryżu. Mimo młodego wieku jest dojrzałą, odpowiedzialną i twardo stąpającą po ziemi kobietą. W czasach wojny, nędzy staje się opoką i podporą rodziny. Jest jej ciężko, ale skutecznie zastępuje niedorajdę, czyli męża. 
Choć Lakszmi stara się  , jak może , to jej dzieci przysparzają jej niejednego zmartwienia. Wplątują się w młodzieńcze kłopoty oraz małżeńskie tarapaty...
Rani Manicka tą powieścią się zrehabilitowała. Wcześniej czytałam inną powieść - "Dotknięcie ziemi", która zanudziła mnie na śmierć. Tym razem poczułam magiczny nastrój. Zostałam opleciona finezją słów. Pięknych metafor i opisów. Bohaterowie są różnorodni i wielowątkowi. Każde z nich snuje opowieść z własnego punktu widzenia. Każde z nich otacza inną aurę wokół Lakszmi, by obnażyć jej różne oblicza.

Zalet  lektura ma mnóstwo. Już poszukuje kolejnej książki autorki pt. "Japońska parasolka". Jak wypadnie? Na pewno zdam relacje. 

Książka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem.

5 komentarze:

Agnieszka T pisze...

Zaciekawiłaś mnie

Paulina Kwiatkowska pisze...

Uwielbiam takie książki, mam na nią wielką ochotę ;)

Alice booksloovers pisze...

Lubie literature piękną, więc chętnie przeczytam i tę ksiażke.

Aleksnadra pisze...

Mam w domu 2 książki tej autorki i żadnej jeszcze nie czytałam. Ale to tylko kwestia czasu :)

jeke pisze...

Mam ją w planie przeczytać:)
Przeglądam sobie blog i bardzo mi się tutaj podoba:)
Zagościłam przez przypadek, ale chętnie zostanę stałym gościem. dodaję do obserwowanych i pozdrawiam:)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review