wtorek, 6 sierpnia 2013

"Mroczny sekret" Marina Anderson

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:11

tłumaczenie: Ewa Kaniowska
seria/cykl wydawniczy: Czerwona seria
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: 19 czerwca 2013
słowa kluczowe: literatura erotyczna
kategoria: literatura współczesna
ocena: 4/6 
Czerwona Seria rozrasta się z dnia na dzień. Literatura erotyczna przeżywa prawdziwy rozkwit. Tworzą się coraz to nosze pozycje, a autorzy prześcigają się w pomysłach na najciekawsze, najbardziej wciągające fabuły.
Z chęcią czytam, porównuje i oceniam ich poczynania.

Po raz kolejny główną bohaterką  jest kobieta, w właściwie młoda dziewczyna- Harriet.
Harriet  ma już dość swojego dotychczasowego życia, tego monotonni , braku dynamiki , ale przede wszystkim braki zainteresowania i pożądania ze strony swojego narzeczonego Jamesa.
Bohaterka zrywa zaręczyny, rzuca pracę i za namową przyjaciółki odpowiada na ogłoszenie w gazecie w sprawie nowej pracy. Mimo,że nie wierzy w siebie udaje się na rozmowę kwalifikacyjną.
Jej potencjalną pracodawczynią ma być Rowena- gwiazda filmowa. Harriet otrzymuje posadę asystentki i zaczyna mieszkać w domu gwiazdy.
Niewinna praca zamienia się w ciąg erotycznych uniesień.....
Skoro jest to pozycja  z serii Czerwonej Serii , to wiadomo , że jest to książka o seksie. Pragnienia i spełnienia seksualne bohaterów są na porządku dziennym. 
Harriet ma dwadzieścia trzy lata i jest jeszcze podlotkiem w tych sprawach. Mimo swojej naiwności i lekkiego zakłopotania jakie czuje bohaterka, obracając się w świecie sławnych i bogatych , rozpoczyna romans z mężem swojej pracodawczyni. Kobieta wierzy w jego dobre intencje. Jednak dla mężczyzny jest ona tylko elementem gry, która nie dąży do niczego dobrego...

Powieść posiada dodatkowy smaczek w postaci kazirodczego związku między Roweną a jej bratem.
Atutem książki jest jej lekki styl i niezwykła płynność w przebiegu akcji. Czytelnik nie może spodziewać się jakiś większych porywów fabuły, gdyż trzeba pamiętać, że to "gry i zabawy " są głównym wątkiem.
Postaci jest  , jak na lekarstwo, co dodatkowo sprawia , że czyta się tempem błyskawicznym.

Jest to literatura skierowana dla kobiet, które się nie są pruderyjne i nie boją się odważniejszych opisów scen łóżkowych. 

Za możliwość przeczytana książki dziękuję Wydawnictwo Czarna Owca




11 komentarze:

Meg Sheti pisze...

Takie książki czytam tylko wtedy, gdy chcę się odmóżdżyć :)

Scarlett pisze...

Nie boję się odważnych scen łóżkowych, ale kazirodztwo to za dużo jak na mnie.

Katie -Niepoprawna Romantyczka pisze...

Za książkę podziękuje - nie przepadam za erotykami :)

Alice booksloovers pisze...

Jak na razie tgo typu ksiazki sobie odpuszczam, a wrecz omijam.

Blanka W. pisze...

Romans z mężem pracodawczyni i wątek kazirodczy... Matko :P
Nie jestem jakąś zakonnicą, ale to już przesada ;P

Nessie pisze...

Hmm, książka raczej nie dla mnie. Nie czytam powieści o takiej tematyce więc i tą sobie odpuszczę :)

Marta Kowalik pisze...

Literatura erotyczna mnie nudzi, więc tym razem odpuszczam :)

Kath Suskay pisze...

Zabawne jest, że coraz więcej ludzi pisze książki erotyczne myśląc, że jest to jedynym co pociąga czytelników. Jak dla mnie już za dużo jest tego typu literatury na rynku. Było kilka pozycji - fajnie, można sobie dla relaksu przeczytać. Jest ich nawał - odechciewa się czytać. Raczej po nią nie sięgnę :) Zbyt wielka komercha i za mało dobrej literatury. pozdrawiam :P

awiola pisze...

Okładk od razu skojarzyła mi się z Greyem. I nie pomyliłam się za dużo jak widzę.

Książkowe zauroczenie pisze...

Awiola masz rację- okładki nie są zbyt wymyślne.

X Rosemarie pisze...

Szczerze mówiąc mam już dość takich książek, więc "Mroczny sekret" sobie daruję:)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review