środa, 7 sierpnia 2013

"Reżyserzy" Janusz Wróblewski

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:49
wydawnictwo: Wielka Litera
data wydania: 15 maja 2013
ISBN: 9788363387983
liczba stron: 544
kategoria: literatura faktu
ocena: poza skalą

Świat filmowy kojarzy się głównie z aktorami i celebrytami. Na okładkach kolorowych pism widnieją często, jak nie wyłącznie twarze tych, którzy wcielają się w daną postać i kreują wybraną osobowość.
Ale w sztuce filmowej to nie oni grają pierwsze skrzypce, mimo że , tak to ma wyglądać.


Głównymi twórcami obrazu, zwanego filmem są: reżyser i scenarzysta. To oni mają decydujący wpływ , jak dzieło ma wyglądać, jakie wartości przekazywać, ale przede wszystkim , jakie twarze mają firmować film.
O reżyserach mówi się najczęściej w kontekście festiwali filmowych, kiedy wraz z odtwórcami głównych ról kroczą wśród fleszy po czerwonym dywanie. Ale na festiwalach są nie tylko ludzie, których praca składa się na jednolity obraz. Są tam także krytycy filmowi.
I oto, jeden z nich- Janusz Wróblewski postanowił napisać książkę- wywiad z reżyserami każdego gatunku, o różnym dorobku zawodowym, o różnej narodowości oraz wizji, którą chcieliby przekazać odbiorcy.

Janusz Wróblewski jest krytykiem filmowym, publicystą tygodnika "Polityki". Przez dwa lata zasiadał w Radzie Artystycznej Studia Filmowego im. Karola Irzykowskiego. Pracował w "Kinie", "Życiu Warszawy oraz prowadził dział filmowy "Machiny" Współpracował także z "Gazetą Wyborczą", "Playboyem","Zwierciadłem", "Dialogiem", Polskim Radiem. Był wieloletnim szefem "Pegaza". Uwielbia festiwale filmowe w Cannes. Wenecji, Toronto, San Sebastian. Współtworzył scenariusz do "Pożegnania jesieni Mariusza Trelińskiego i książki Magia Kina. Został odznaczony przez ministra kultury medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis.

Po powyższej mini biografii autora "Reżyserów" widać, że kino i wszystko, co jest z nim związane, jest pasją, sposobem na życie Wróblewskiego.
"Reżyserzy" są efektem wieloletnich podroży, wywiadów, które krytyk filmowy przeprowadzał z najsłynniejszymi reżyserami naszych czasów. I choć "Reżyserzy liczą sobie niespełna 600 stron, to nazwisk bohaterów tej pozycji jest sporo.

Na potrzebę klasyfikacji i orientacji autor otworzył grupy. Do każdej z grup "przypiął" nazwiska swoich rozmówców. I tak mamy następujące grupy: prowokatorzy, galernicy wyobraźni, ukąszeni prze Hollywood, wędrowcy i tułacze, prześmiewcy, płomień w sercu , po shoah. 

Nie jestem znawcą kina tak wielkim bym znała wszystkich rozmówców Wróblewskiego. Nie odbieram także ich tworów, jak krytyk filmowy.  Odbieram filmy jak zwyczajny widz.
Ale dzięki tej pozycji filmy oglądam z innej strony. Największe zainteresowanie wzbudziła  rozmowa z moimi ulubionymi reżyserami, m.in. z Quentinem Tarantino, który śmiało i bez ogródek oświadcza, że gdyby w młodości nie zainteresował się kinem i nie stał się młodym człowiekiem, który potrafił całymi dniami i nocami oglądać filmy, dziś byłby prawdopodobnie więźniem. Jest on odważny w swojej twórczości (niezapomniany Pulp Fiction, Kill Bill, czy Django). Jego ulubionymi aktorami, których często angażuje są: Uma Thurman, Samuel L. Jackson, czy Jamie Fox (na jednej z premier Django, Tarantino powiedział o Jamiem "to mój kowboj"). Tarantino jest samorodnym diamentem , sam piszę i reżyseruje, tak jak podpowiada mu serce. Nie jest on masowym twórcą, nie boi się używać słowa -czarnuch, gdyż zawsze ono coś znaczy w jego filmach, daję do myślenia i refleksji.

Inne nazwiska , które wzbudziły moje zainteresowanie to Woody Allen , oraz Roberto Benigni, którego możecie kojarzyć z filmu "Życie jest piękne" oraz z zaskakującej reakcji (skakanie po fotelach) na gali rozdania Oskarów.
Czytelnik także w książce wywiadach znajdzie polskie nazwiska. Takie jak: Zanussi, Holland, Żuławski, Polański.

Janusz Wróblewski zachwycił mnie sposobem w jakim przeprowadzał rozmowy z reżyserami. Pytania jakie im zadaje są bogate w treść, ale jednocześnie nieskomplikowane. Są one ciekawe, niebanalne, rzeczowe, nasycone informacjami. Autor w rozmowach nawiązuje do zawodowych, ale także prywatnych sfer rozmówcy (np. rozmowa z Holland o płciowej tożsamości, jej córka jest homoseksualna, czy rozmowa z Żuławskim o "brudnym, wyuzdanym seksie" z jego filmach , a wiadomo, że reżyser także prywatnie prowadzi  luźny styl życia- romans z Rosati, Gretkowską, Braun).

Dzięki tej pozycji czytelnik ma możliwość poznania artystów z innej strony. Ma możliwość "obejrzeć" portrety twórców kina i dowiedzieć się, czy ich dzieła są odzwierciedleniem ich osobności, czy są wytworem wyłączne ich bogatej wyobraźni? Co czują, gdy ich filmy cieszą się popularnością, a co , kiedy film okazuje się kasową klapą? Jakimi wartościami, metodami, inspiracjami się kierują? 

Książkę poleca dziennikarka Grażyna Torbicka, która w Telewizji Polskiej prowadzi cykl "Kocham Kino", więc uważam , ze można polegać na jej zdaniu.

Książkę możecie kupić na stronie Merlin.pl

Książka bierze udział w wyzwaniach Pod hasłem
                                                        Polacy nie gęsi
                                                        Nie tylko literatura piękna
                                                        Z literą w tle

4 komentarze:

Gosiek pisze...

Raczej sobie odpuszczę.

Perry pisze...

Mam na tę książkę ogromną ochotę, szczególnie od kiedy dowiedziałam się, że można w niej co nieco przeczytać o Kusturicy, którego filmy i muzykę uwielbiam :-)

Ann RK pisze...

Wspaniała książka! Trochę się interesuję kinem, więc prawie wszystkich twórców znam z przynajmniej jednego filmu, tym ciekawsza była dla mnie lektura książki. Wynotowałam mnóstwo tytułów do obejrzenia. No i po lekturze jeszcze bardziej pokochałam Allena. :)

PS
Świetny szablon!

Alice booksloovers pisze...

Ksiazka oze okazac sie calkiem ciekawa, bede iala ja na oku :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review