sobota, 28 września 2013

Drugie życie pana Roosa Autor: Håkan Nesser

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:44
tłumaczenie: Patrycja Włóczyk
tytuł oryginału: Berättelse om herr Roos
seria/cykl wydawniczy: Inspektor Barbarotti tom 3, Czarna seria
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: listopad 2011 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-7554-352-0
liczba stron: 432
słowa kluczowe: literatura szwedzka, Gunnar Barbarotti
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 5/6

Wrzesień jest miesiącem  Håkana Nessera. Chyba nigdy mnie się nie zdarzyło, by w odstępy między kolejnymi pozycjami, tego autora były tak krótkie. W niektórych przypadkach czytanie książka po książce sprawia, że pisarz nam brzydnie i na samą myśl o jego nazwisku robi się nam niedobrze. Może moja sympatia do Nessera sprawia, ze mój obiektywizm jest mocno wypaczony. Cóż wybaczcie mi, jeśli tak jest.

Tym razem Hakan Nesser zafundował czytelnikowi kryminał w wersji społeczno- obyczajowej. Powieść nie zaczyna się od tragicznego zejścia ofiary, brutalnego gwałtu, czy zagadki kryminalnej bez punktu zaczepienia.
Od początku czytelnik ma okazje poznać Ante Valdemara Roosa. Znudzonego księgowego, który ze swoją drugą żoną wychowuje jej dwie córki- rozkapryszone nastolatki. Roos ma syna z pierwszego małżeństwa, ale z uwagi, że syn mieszka za granicą ich kontakty są utrudnione. Tak naprawdę Roos nigdy nie nawiązał z synem emocjonalnej więci, co po latach ( a Ross ma blisko 60 lat) zaczyna mu doskwierać. 
Roos jest zawiedziony życiem, a monotonia zdarzeń sprawia, że czuje się bardzo samotnym i wewnętrznie pustym człowiekiem. 

Mężczyzna kontynuuje tradycje ojca. Obstawia te same numery w totolotka, co jego ojciec. Ojciec, zawsze powtarzał, że trzeba być cierpliwym, a wygrana przyjdzie. I jakby na pocieszenie księgowy trafia główną wygraną. I mogłoby się wydawać, że teraz będzie mógł się cieszyć beztroską razem z rodziną. Lecz tak nie jest. Valdemar ukrywa fakt wygranej przed rodziną , kupuje chatę, i tak pod przykrywką pracy poddaje się w niej kontemplacji. Na drodze Roosa stanie Anna. Ma ona 21 lat i uciekła z ośrodka dla uzależnionych. Los tym dwojga sprawi figla i połączy ich życiowe ścieżki na zawsze....
Zaniepokojona żona Roosa zgłasza zaginięcie męża. Odnalezieniem męża kobiety podejmuje się komisarz Gunnar Barbarotti. Barbarottii swoją ospałością, powolnością , wyważeniem umysłu powolutku ( i to dosłownie) odkrywa, że smutnawy, nudny księgowy ma/miał drugą skrywaną naturę.  Czy zaginiony żyje ? Tego komisarz nie wie, ale jego zadaniem jest odpowiedzieć na to pytanie...
 Szwed w powieści zawarł wątek polski. Anna ma polskie korzenie. Coraz więcej szwedzkich pisarzy kreuje bohaterów, którzy mają coś z naszym krajem wspólnego. Ciekawe z czego to wynika? Z tego, że Polaków w Szwecji jest naprawdę dużo, czy dlatego, że nasza narodowa mentalność jest taka ciekawa, a może skomplikowana?  A może Szwedzi pałają do nas wyjątkową sympatią?


U Nessera jest pewna prawidłowość. zauważyłam to jakiś czas temu, a z każdym jego kryminałem utwierdzam się w tym przekonaniu. Mianowicie pozycje z Barbatottim są obszerniejsze niż z Veeterenem . Oscylują one w granicach 400-550 stron. Gdzie  te z "konkurentem" Gunarra mają około 300-400 stron.

Akcja kryminałów z Gunnarem toczą się wolniej. Przebieg zdarzeń toczy się w sposób stonowany, a autor więcej uwagi poświeca aspektom obyczajowym aniżeli kryminalnej intrydze. 
"Drugie życie pana Rossa" porównałabym do "Człowieka bez psa", gdyż książka jest jakby podzielona na dwie części. w pierwsze poznajemy bohaterów od strony psychologicznej. W drugiej zaś towarzyszymy komisarzowi w dochodzeniu do sedna sprawy.

"Drugie życie panna Roosa" jest lekturą  o utraconym nadziejach, zmarnowanych życiowych szansach, samotności , mimo że żyjemy wśród innych. Jest w niej także mały pozytyw- warto być cierpliwym.
Ja nie muszę być cierpliwa czytając Nessera, bo nie maa go dość. Ale dla waszego zdrowia psychicznego wstrzymam się chwilkę z recenzją kolejnej powieści Szweda.

Książka bierze udział w wyzwaniu Z literą w tle

Za książkę dziękuję
 

4 komentarze:

Agnieszka T pisze...

Nie moje klimaty, ale moja kumpela powinna być zachwycona

Alice booksloovers pisze...

Wszystkie ksiązki z Czarnej Seri mnie ciekawią ;)

Książkowa fantazja pisze...

Zdecydowanie moja tematyka :) szkoda, że jednak to cykl, a nie indywidualne książki,ale mimo wszystko przeczytam :)

Trinity pisze...

Ja Barbarottiego uwielbiam :) Z serią o Van Veeterenie niewiele do tej pory miałam styczności, więc nie mogę wiele powiedzieć. Cieszę się jednak, że podoba Ci się Nesser, bo to jeden z moich ulubionych (by nie rzec: ulubiony) autorów :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review