wtorek, 25 kwietnia 2017

Marek Sierocki przedstawia: I Love 80's

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:54
Oprócz książek mój wolny czas dominuje muzyka. Jestem dzieckiem lat 80-tych, ale dźwięki tamtych lat, poznaje dopiero teraz. Choć słowo poznaje jest tu zdecydowanie nie na miejscu. Przecież znam te utwory. Słucham ich codziennie w sklepach, w samochodzie, w domu. Radiostacje są nimi pełne. Puszczają je na okrągło. Aż do znudzenia.


Ale co irytuje, gdy nam się je wpycha, gdy nastrój nie taki, albo mamy ochotę na coś "smutniejszego", czy współczesnego, to już w domu , czy na domówce w wesołych towarzystwie może bawić i zachęcać do tanecznych pląsów.

I właśnie taką taneczną, dziką, pełną dźwięków lat 80 -tych skompletował dziennikarz, konferansjer, dyrektor artystyczny festiwali w Opolu i Sopocie, prowadzący  dział muzyczny w Teleexpressie- Marek Sierocki.





Marek Sierocki zebrał i złożył w całość składankę, składającą się z czterech płyt CD. Na każdej z nich znajdziemy 18 utworów. I to nie byle jakich. Bo dziennikarz gruntownie przemyślał, jakie emocje chce słuchaczowi przekazać.



Nie mógł pominąć oczywiście największych hitów, w wykonaniu takich m.in. artystów jak: Michael Jackson, Bonnie Tyler, A-Ha, Wham,, Modern Talking, Europe, Milli Vanilli i wielu innych.

Muszę przyznać, że na dźwięk "Girl you know it;s true" zakręciła się łza w oku. Dla niewtajemniczonych napiszę, że utwór wykonywał czarnoskóry duet Milli Vanilli (i choć nie dawno świat obiegła informacja, że zespół tylko uzurpował sobie śpiew tajemniczego wykonawcy, to wspomnienia, to wspomnienia).



Dlaczego ten zespół jest mi tak bliski? Gdy miałam około 8 lat dostałam swój pierwszy przenośny sprzęt grający- walkmana. Pewnie większość teraz się uśmiecha pod nosem, z różnych pobudek. Ale tato, który mi zrobił taki prezent zakupił dwie kasety w  komplecie. Roxette i  Milli Vanilli. Ach ,. jakie to były piękne czasy.


Wierzcie mi, że teraz w muzyce jest więcej komercji. Wtedy liczyła się dobra zabawa. Nikt nie musiał się obnażać, pokazywać języka, wypinać pupy, by muzyka rządziła. Wystarczyło mieć długie puszystą i obszerną fryzurę, i był czad.

Susanne znał każdy.



 A , utwór THE WAY IT IS, w wykonaniu Bruce Honsby został hitem (jeden z moich ulubionych). Wykonywał go także 2 Pac.



72 utwory, za w miarę przyzwoitą cenę przypomni, jak śpiewały gwiazdy,a nie sezonowe gwiazdki. Roztańczy każdą imprezkę, nawet obecnych dwudziestolatków, a starsze pokolenie powróci do wspomnieć. Kto wie, co się przy tych piosenkach działo?

Polecam!!!



1 komentarze:

awiola pisze...

Świetna muzyka dla starszych i młodszych pokoleń.

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review