czwartek, 17 października 2013

"Był sobie szpieg" Keith Thomson

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:44


tłumaczenie: Danuta Fryzowska
tytuł oryginału: Once A Spy
seria/cykl wydawniczy: Fabryka sensacji
wydawnictwo: Buchmann
data wydania: 24 kwietnia 2013
ISBN: 9788378818342
liczba stron: 384
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 5-/6
 
To co lubię  powieściach kryminalnych za wyjątkiem wciągającej fabuły, to tajemniczość szaty graficznej. Musi ona swoją tematyką nawiązywać do fabuły. Jestem wzrokowcem jeśli chodzi o książki, i okładka "idzie" na pierwszy ogień.

Moje pierwsze skojarzenie było takie , że zauważyłam niezwykłe podobieństwo do okładek wznowień powieści autorstwa Roberta Ludluma . Odwrócony  plecami mężczyzna, widoczna broń , cień i tajemnica. Ale czy debiutujący Keith Thomson zachwycił mnie w podobnym stopniu, co Robert Ludlum? O tym za chwilkę.
 Keith Thomson jest byłym basebalistą, grał w profesjonalnej lidze francuskiej, karykaturzysta , współpracujący z "Newsday", filmowiec, którego krótkometrażowy film zadebiutował na Festiwalu Filmowym w Sundance, i scenarzystą . Obecnie mieszka w Alabamie. Pisze artykuły dla "Huffington Post" na temat wywiadu.
Zanim przejdę do opisywania wam zarysu fabuły. Chciałabym wam zwrócić uwagę na jedną istotną rzecz. Ciekawe czy porównaliście  moją pisownie nazwiska autora, a tą z okładki (źródło lubimyczytac.pl). Otóż ja piszę tak, jak jest napisane na moim egzemplarzu książki. Próbowałam pogrzebać w necie, ale wyniki były mylące.
No dobrze, to teraz opiszę wam o czym jest historia "Był sobie szpieg". Nałogowy hazardzista Charlie wraca do domu ojca Drummonda, który jest mężczyzną chorowitym , już po sześćdziesiątce i prowadzi sklepik z AGD. Na schodach mija gazownika, po czym jego dom wybucha w powietrze.Charlie jest przekonany, że typy spod ciemnej gwiazdy, którym wisi kasę chcieli go "zmotywować" do rychłej spłaty długu Na miejscu zdarzenia pojawiają się dwaj agenci, ale dzieje się rzecz niejasna dla Charliego Drummond szybko wytrąca broń z ręki agenta i nakazuje synowi wskakiwać do pobliskiej taksówki i uciekać. Są ścigani, kule świszczą ponad ich głowami. Charlie zdezorientowany postanawia udać się na posterunek policji i zgłosić, że ktoś próbował ojca i jego zabić. Na posterunku podgląda faks, w którym FBI zawiadamia lokalne władze , jakoby Charlie i Drummond Clarkowie byli sprawcami  śmierci taksówkarza, który ich przed chwilą wiózł. Charlie wylewa kawę (świadomie) na gliniarza i postanawia uciec z komisariatu. Mężczyzna nic nie rozumie, czemu i dlaczego ktoś chciałby ich sprzątnąć. Ojciec w przypływie świadomości wyjaśnia mu, że kiedyś był szpiegiem. 
Charlie próbuje wyciągnąć z ojca więcej informacji, lecz ten ma zaniki pamięci.....Charlie musi sam liczyć na siebie. Gdy dociera do matki, która także była szpiegiem klocki układanki zaczynają łączyć się w spójną całość...
Na okładce można przeczytać cytat z wypowiedzi pisarza (współautora recenzowanej przeze mnie powieści GRANICE SZALEŃSTWA lub BEZ LITOŚCI) Lincolna Childa: "Potrzeba wielkiego talentu pisarskiego, by wykrzesać iskrę ze współczesnego, nieco przykurzonego gatunku thrillera. Keith Thomson ma go w bród"
Trochę mogłabym polemizować z tym twierdzeniem. Raz , uważam, że gatunek thrillera wcale nie jest zakurzony, a jego "gwiazda sławy" błyszczy coraz mocniej. Dwa, pisarz ma może i wielki talent, ale lekko bym się doczepiła pewnego wątku w powieści.
Może najpierw ten mały niuans. Clarkowie po wybuchu uciekają tak , jak zastała ich sytuacja. Drummond ma na sobie piżamę , jest mroźno i w realu, by się starszy pan zaziębił lub szybko zszedł na zapalenie płuc. Szkoda, że były agent za dużo nie pamiętał, a tym samym sprawiał, że jego syn miał utrudnione zadanie odkrycia , kto jest winny zamachom na ich życie. Charlie jak na żółtodzioba, to szybko i sprawnie wsiąka w intrygę. Idzie mu to zdecydowanie za prosto.
Na szczęście plusów jest zdecydowanie więcej. Szybka akcja, dużo pościgów, ucieczek. Przyczajanie się, kombinowanie, strzelaniny i chwile grozy. Plusem jest pojawiająca się postać agentki Alice, która wpada w ręce sprzedawcy broni i bandyty Fieldinga. Postać ta dużo wnosi do przebiegu fabuły i choć jej los dzieje się jakby w oderwaniu od losu Clarków, to jest bezpośrednio z nim związana.
Jest to dobry thriller i nadaje się na ekranizacje. Ciekawe , jak by sobie poradzili spece od efektów specjalnych? Bo wrażeń jest w tej pozycji sporo.

Za książkę dziękuję MERLIN.PL

5 komentarze:

Melania K. pisze...

To coś dla mnie, lubię takie książki :)

Meg Sheti pisze...

Czuję, że mi się spodoba! :D

Alice booksloovers pisze...

Polece mojemu bratu :)

Potravel pisze...

Na moim blogu właśnie zaczął się konkurs, w którym do wygrania 2 egzemplarze najnowszej książki Dana Browna.

Nagroda może być wysłana na terenie Polski oraz Uk. Zapraszam do zabawy

http://potravel.pl/2013/10/18/konkurs-2/

awiola pisze...

Ja też widzę fabułę tej książki zaadoptowaną na film. Ciekawe...

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review