sobota, 26 października 2013

PRZEDPREMIEROWO Kapitan. Na służbie Stephan Talty, Richard Phillips

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 12:19
PREMIERA JUŻ 6 LISTOPADA

tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski , Marcin Wróbel
tytuł oryginału: A Captain’s Duty: Somali Pirates, Navy SEALs, and Dangerous Days at Sea
wydawnictwo: Otwarte
data wydania: 4 listopada 2013
ISBN: 9788375152777
liczba stron: 312
kategoria: literatura faktu
ocena 6/6

Żyjemy w XXI wieku. Mogło by się wydawać, że piraci, którzy kojarzą się przeciętnemu Kowalskiemu z wielkim statkiem, brakiem w uzębieniu, drewnianą nogą, kapeluszem i powiewającą banderą z wizerunkiem czaszki to wytwór wyobraźni filmowców, pisarzy, ludzi szeroko pojętej kultury. Mogłoby się wydawać, że czasy, gdy na morzach grasowali niebezpieczni , łasi na złoto , towary oraz broń morscy bandyci wraz upływającym czasem, rozwojem gospodarczym, politycznym , przemysłowym wymarli.
Nic bardziej mylnego. Czasy się zmieniły, a wraz z nimi gorsi, cwańszy, wyposażeni w broń palną, łodzie nie napędzane już siłą mięśni, a silników o potężnej sile piraci wciąż sieją postrach na terenach mórz i oceanów. Piraci, tak określa się bandytów, którzy co roku w ilościach hurtowych, terroryzują jednostki pływające obcych państw u Zatoki Adeńskiej. 

Jednym z takich statków, na który napadli somalijscy piraci był kontenerowiec Maersk Alabama, pod amerykańską banderą. Kapitanem statku był bohater dzisiejszej recenzji kpt. Richard Philips . 

Kapitan Richard Philips w pierwszej części książki "Kapitana na służbie" poświęca krótkiej, acz treściwej autobiografii swojej osoby. Czytelnik poznaje kapitana czysto prywatnie. Jego drogę do stanowiska kapitana statku, jego miłość do morza (jak określa sam autor , ma to się w genach), oraz jak wygląda jego sytuacja rodzinna.

Kapitan ma żonę Andrea'e, która poderwał w barze, by później wypływać w świat i pisząc do niej listy z podróży rozkochać ją w sobie i poślubić. Para dochowała się dwójki dzieci :Daniela i Mariah.
Bohater zdradza, jak małżeństwo radzi sobie z półroczną nieobecnością męża. Gdy nadchodzi moment, gdy pora się pakować i wyjeżdżać w kolejną podróż , to Richard i Andrea kłócą się błahostki.
Ciekawy sposób na rozładowanie emocji , prawda?

Kolejne rozdziały dotyczą już pracy kapitana. Richard Phillips opisuje , jakie czynności wykonuje zanim statek wypłynie z portu. Sprawdza stan techniczny statku, jak i oprzyrządowania niezbędnego do kierowania tak skomplikowaną maszynerią.
Kapitan także sprawdza załogę. Zaciąga języka na temat ich życiorysu, umiejętności, zdolności interpersonalnych itp.

Kapitan Richard Phillips dzieli się także z czytelnikami wiedzą dotyczącą zjawiska piractwa w okolicach Zatoki Adeńskiej. Po części rozumie dlaczego tak się dzieje. Wszak Somalia jest jednym z najbiedniejszym krajów świata. Pirackie grupy składają się głównie z byłych rybaków, mężczyzn w wieku 20-35 lat. Po licznych porwaniach kontenerowców odległość przepływu jednostek została zwiększona. Mimo tego 8 kwietnia 2009 roku gruba czteroosobowa wtargnęła siłą na pokład Maersk Alabama.

Dzień wcześniej kapitan przeprowadził symulacje takiego napadu, i niestety nie przebieg on po myśli Phillipsa. 

Był 8 kwietnia 2009 roku godzina 6 rano. Jednostka pod dowództwem kpt. Richarda Phillipsa była 9 dni w drodze i zmierzała do Kenii. Gdy o 6 rano załoga budziła się ze snu i przygotowywała się do rannej zmiany ,do kontenerowca podpłynęła łódź motorowa, a w niej czterech piratów - nazwanych przez kapitana wg. roli, postury, czyli Szef, Collin, Musso i Wysoki.
NIestety węże z wodą pod wysokim ciśnieniem nie pomogły w odstraszeniu napastników.  Taki obrótt sprawy sprawił, że załoga  zastosowała się do wytycznych i zamknęła się w maszynowni, a jeden z marynarzy miał za zadanie sterować jednostką, w sytuacji, gdyby mostek został opanowany przez piratów.

Kapitan został sam z jednym członkiem załogi A.T.M., by później się dowiedzieć, że jeszcze jeden marynarz obserwował ich z dzioba dźwigu, a starszy mechanik spacerował po statku. 
Kapitan świadomy, że nie ma szans na wygraną z piratami, a gdzieś w pobliżu na pewno pływa statek -matka z całych sił udawał "głupka", że dowodzi niesubordynowaną załogą, że statek się popsuł, że nie można zadzwonić z telefonu . Tym sposobem, ale  jednocześnie narażając swoje życie opóźniał poczynania piratów, a tym samym przybliżał szanse na ratunek z zewnątrz. 

W końcu Szef udał się na poszukiwanie załogi i natknął się na starszego mechanika. Ten wraz z A.T.M obezwładnili pirata i zamknęli w maszynowni. Jeszcze jednego pirata udało się unieszkodliwić. 
Kapitan wiedział, ze liczy się czas. Jednakże wiedział,że jego ludzie w maszynowni mają duże szanse na odwodnienie organizmu, hipotermię i wszelkie objawy zmierzające ku śmierci z przegrzania (temp. wynosiła blisko 50 st.).

I mogłoby się wydawać, że szala zwycięstwa przechyliła się na stronę marynarzy.Lecz piraci to cwane bestię i mimo, że ich łódź ruchami kadłuba została zatopiona (świadome działanie marynarzy), to zajęli szalupe ratunkową i wzięli zakładnika , czyli kapitana.......

Nie zdradzę nic więcej, choć może słyszeliście w mediach , jak te dramatyczne chwilę się zakończyły. Kapitan Richard Phillips stał się bohaterem , choć niektórzy jego podwładni ocenili jego działania jako lekkomyślne.
Kapitan został wielokrotnie odznaczony przez prezydenta Obamę. Doceniony przez środowisko marynarzy. Ale czyż można się dziwić. Ta książka udowadnia, jak odważnym , pełnym determinacji, zasobów zimnej krwi i rozsądku jest ta postać.

Czytając tę pozycję bałam się. Mój lęk o życie marynarzy wzrastał z każdą przerzuconą kartką. Emocje buzowały. Opisy godzinę po godzinie tylko potęgowały te odczucia. NIe znałam tej historii. Byłam ciekawa zakończenia. Podziwiałam każdą czynność i moment, gdy ta czwórka marynarzy zmagała się z uzbrojoną, piracką bandą. 
Strach się bać, że to wszystko , co wydarzyło się na kontenerowcu Maersk Alabama nie jest efektem wyobraźni. To się wydarzyło naprawdę. Taki jest XXI wiek , czyli pełen biedy, przemocy i walki ze swoim strachem, słabościami, warunkami pogodowymi. A wszystko to , by żyć i robić to, co się najbardziej kocha.

Kapitan i załoga statku są bohaterami i niewielu , by zrobiło to co oni. Kapitan napisał recenzowaną dziś przeze mnie książkę. Na podstawie tego sprawozdania powstał film, a w roli głównej Tom Hanks. Wróżę , że to będzie kinowy hit.

Cóż rozpisałam się, ale jest o czym pisać . Polecam serdecznie.

Książka bierze udział w wyzwaniach. Pod hasłem, Nie tylko literatura piękna

Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu



0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review