wtorek, 15 października 2013

"Miodowa pułapka" Unni Lindell

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:46
tłumaczenie: Maria Gołębiewska-Bijak
tytuł oryginału: Honningfellen
seria/cykl wydawniczy: Cato Isaksen tom 7, Czarna Seria
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: wrzesień 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788375546323
liczba stron: 376
słowa kluczowe: literatura norweska, Oslo, morderstwo, komisarz Cato Isaksen
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 5+/6

Ach, nawet nie wiedzieliście, jak czekałam na ten kryminał. Strasznie intrygował mnie tytuł. Zaciekawiona byłam , czy wiąże się on z profesją ofiary, sprawcy, a może miasto, w którym  toczy się akcja. Czy miałam rację, tego wam nie zdradzę.

Fascynowała mnie także autorka, której kompletnie nie znałam. I choć, "Miodowa pułapka" jest siódmym tomem , z serii o śledztwach Cato Isaksena, to Wydawnictwo Czarna Owca nie wydała wcześniejszych części. Lecz coś mi mówi, że zaległości zostaną nadrobione.
 
Unii Lindell urodziła się w 1957 roku. Jest Norweżką. Z zawodu jest dziennikarką. W 1986 roku zadebiutowała powieścią dla młodzieży DEN GRONNE DAGEN. Opublikowała ponad 20 książek dla młodych czytelników i kilka tomów humorystycznych opowiadań. Jej debiutem kryminalnym była wydana w 1996 roku powieść "Slangebaereren" z komisarzem Cato Isaksenem w roli głównej. Za swoje pisarstwo została wielokrotnie nagradzana. A jej książki nie schodzą z czołówki listy bestsellerów.

Jak już wspomniałam główną postacią jest oczywiście policjant. Jest nim Cato Isaksen. Wraca on  do pracy po urlopie. Musiał emocjonalnie wypocząć, gdyż jego partner się utopił. Teraz dowiaduje się , ze jego przełożona znalazła dla niego nowego partnera. Ku zaskoczeniu policjanta jest to kobieta, a do tego niesympatyczna. Marian Dahle, bo niej mowa jest nowa w wydziale. Do tej pory zajmowała się umawianiem świadków na złożenie zeznań. Teraz ma przejść do czynnej służby. Cato ma pretensje do przełożonej o pominięcie jego zdania w momencie kompletowani kadry. Ta jednak twierdzi, że jeśli Cato pozbędzie się uprzedzeń, to zauważy, że nowa partnerka jest uparta, dokładna i bardzo skuteczna.

I można by przypuszczać, że zawirowania w pracy są jedynym problemem policjanta . Nic bardziej mylnego. Z biegu musi się  zająć sprawą chłopca, która parę dni temu zginął. Ostatnią osobą, która go widziała jest staruszka-Vera Mattson. Nie było to miłe spotkanie starszej pani z małym urwisem. Kobieta na niego nakrzyczała, gdyż wraz z kolegami chłopiec skracał sobie drogę do domu, przez jej podwórko. Vera nie lubi dzieci, dziewczynki mieszkające na przeciwko doprowadzają ją do szału..

Jedna zbrodnia już jest, ale żeby nie było tak łatwo, zostanie popełniona kolejna. Jakiś czas po zaginięciu chłopca policja zostaje wezwana do ciała potrąconej przez samochód Łotyszki. Autorka zdradza przebieg wydarzeń z feralnego dnia. Kobieta w pracy znajduje worek z zaskakującą zawartością,a kolega próbują ją zastraszyć. Po pracy zostaje śmiertelnie potrącona....
Czy to przypadek? Nieszczęśliwy zbieg okoliczności? Co było w worku? 
 
Fabuła jest prowadzona chronologicznie. Czytelnik ma podgląd śledztwa i przebiegu wydarzeń z  różnych stron. Charakterystyka bohaterów ( która w literaturze skandynawskiej jest znakiem rozpoznawczym) jest uboga. Mogę się tylko domyślać, że więcej uwagi tej sferze życia pisarka poświęciła we wcześniejszych tomach. Liczę na to, że zostaną wydane poprzednie części, gdyż życie osobiste i zawodowe policjantów składają się na całość postaci w kryminale.

Rozdziały są bardzo krótkie, dzięki czemu czyta się rewelacyjnie. Nie ma rozwleczonych wątków. Wszystko układa się w jedną , zwięzłą całość. Jeśli się czytelnik dobrze wczyta pod koniec powieści może wywnioskować kto jest sprawcą oraz z jakich pobudek wynikało jego postępowanie.
NIe zmienia to jednak faktu, że pisarka zdobyła moje uznanie.Zdobyła moją sympatię za to, że od pierwszej strony rozbudziła mój apetyt czytelniczy i ciekawość.

Polecam oczywiście wszystkim fanom Czarnej Serii, ale i kryminałów w ogóle.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu


9 komentarze:

Ola pisze...

Dobrze wiedzieć, że to dobra książka, zapisuję sobie:)

awiola pisze...

Często właśnie rozwleczenie wątki są irytujące. Cieszy mnie więc fakt, że ten kryminał jest od tego uwolniony.

Mirosław Stosłów pisze...

A ja zazwyczaj nie mam nic przeciwko rozwleczonym wątkom pobocznym (głównemu też). Jeśli pisarz/pisarka ma talent, można się wtedy lepiej wczuć w historię, bohaterów, poczuć klimat miejsca, gdzie toczy się akcja. Książka, tak czy siak, wygląda interesująco.

Magda K-ska pisze...

Jak mnie wkurza jak wydawnictwa zaczynają serie od środka. Mimo, że jestem znana z czytania nie po kolei, to robię to z roztargnienia i niewiedzy. Świadomie nigdy nie zaczynam od środka serii, jak wydadzą wcześniejsze części to przeczytam.

Agata P pisze...

Książka zdecydowanie dla mnie, ale szkoda, że to 7 część cyklu. bo lubię czytać po kolei.

toska82 pisze...

Z chęcią po nią sięgnę, zapowiada się świetnie, a jako fanka kryminałów i skandynawskich klimatów wręcz muszę ją mieć!

Taki jest świat pisze...

Kusząca recenzja :)

Alice booksloovers pisze...

Kryminały uwielbiam, a książki z Czarnej serii strasznie mnie ciekawią :)

Paulina Ch. pisze...

Jestem w trakcie czytania. Za mną niecałe 200 stron i muszę przyznać, że mi się podoba. Rzeczywiście te krótkie rozdziały działają na korzyść książki no i fakt, że fabuła się nie rozwleka. Siadam, żeby przeczytać "ten jeszcze jeden rozdział" a kończę po kolejnych czterech - ciężko się od niej oderwać :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review