środa, 23 października 2013

"Noe. Za niegodziwość ludzi" Niko Henrichon, Darren Aronofsky, Ari Handel

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:15
tłumaczenie: Marta Duda-Gryc
tytuł oryginału: Noah 01
wydawnictwo: Sine Qua Non
data wydania: 2 października 2013
ISBN: 9788379240807
liczba stron: 72
kategoria: komiksy
ocena: 5/6

Biblijną postać Noego zna każdy. Jego pochodzenie oraz jego misję w budowaniu arki także. Ale ja to widzą twórcy komiksu "Noe. Za niegodziwość ludzi"?

Autorem nowego spojrzenia na los Noego jest  wybitny reżyser i scenarzysta- Darren Aronofsky.
Reżyser jest twórcą takich kultowych filmów jak: 
Pi (1998), Requien dla snu (2000), ale najbardziej znany jest Czarny Łabędź (2010) w , którym grała m.in. Natalia Portman ( za tę rolę otrzymała Oskara)..

Na podstawie komiksu NOE powstał film, którego obsada jest  gwiazdorska. W głównych rolach widz może zobaczyć m.in. Russell Crowe, Emma Watson, Anthony Hopkins oraz Jennifer Connelly.

"Noe. Za niegodziwość ludzi" jest pierwszą z czterech części . 
Sam tytuł nakreśla przebieg fabuły. Ale czy na pewno? Darren Aronofsky pokusił się o kreacje Noego nie do końca zgodnie z prawdą biblijną. Noe jest żołnierzem, magiem oraz uzdrowicielem . Miłuje on spokój i harmonijne życie swojej rodziny. Jego sąsiadami są barbarzyńcy, którzy grabią i mordują. Ze szczególnym okrucieństwem obchodzą się ze zwierzętami. Noego to bardzo boli. Noe doświadcza tajemniczych snów i po głębszym zastanowieniu dochodzi do wniosku, że powtarzające wizje pochodzą od stwórcy. Zbiera dorobek całego życia i wraz z rodziną wyrusza  ku górze Ararat. Na jego drodze staną barbarzyńcy, ale i giganci, którzy podejrzewają go o szpiegostwo....

Scenarzysta połączył historię Noego z elementami fantastyki. Już wyjaśniam jakimi. W Biblii jest napisane o aniołach, którzy opuścili niebo i dopuszczali się kontaktów seksualnych z ziemiankami. Te z kolei wydawały na świat zniekształcone dzieci, które odznaczały się niebywałą siłą i niebezpiecznym usposobieniem.
Natomiast w komiksie  Ogowie przybyli na ziemi, gdyż leżał im na sercu los wygnańców z raju, czyli Adama i Ewy. Nauczyli ludzi wszystkiego, a ci nabyte umiejętności wykorzystali przeciwko swym nauczycielom.....

Lecz fabuła nie jest tak istotna jak formuła opowieści. Wiadomo jest to komiks. "Kreskę" poprowadził rysownik Niko Henrichon. 
To dziwne , ale , gdy "czytałam" Noego , to jakbym słyszała w  męski baryton , a w głowie wizualizowały się wszystkie wydarzenia.

Działo się to dzięki ilustracjom, które zachowane są w mrocznym klimacie. Schematem dominującym jest sepia. Na wszelkich rysunkach widać złość, niebezpieczeństwo, barbarzyństwo i okrucieństwo człowieka. Bohaterowie "operują" taką mimiką, że uczucia są widoczne , jak na dłoni. Dominuje gniew, buntownicze nastawienie Noego, ale i innych bohaterów , z którymi przyjdzie mu się zetknąć. 

Sama oprawa jest idealnie dopracowana . Twarda okładka, intrygująca motyw przewodni. Ale dla czytelników ważna jest także jakość papieru. Jest on gładki, śliski i pachnie typowo, jak przystało na komiks. Jest mi to trudno wytłumaczyć, ale mam inne komiksy i papier pachnie identycznie.

Zdaję sobie sprawę, że komiks ma swoich fanów, ale także antyfanów. Tych, którzy lubią tę formę wyrazu zachęcać nie muszę, a sceptyków tylko i wyłącznie zachęcam. Może wam się spodoba i odkryjecie coś nowego.Polecam.

Za książkę dziękuję wydawnictwu
wydawnictwosn.pl
 

10 komentarze:

Jenah Stempor pisze...

Nie jestem fanką komiksów, ale mężowi to by się spodobało :)
Za to chętnie obejrzałabym film.

kasandra_85 pisze...

Po komiksy sięgam rzadko, ale czasami lubię taką odmianę:)

Nutinka pisze...

Przyznam, że nie czytuję komiksów, no może oprócz czasem Kajka i Kokosza, do których mam sentyment z dzieciństwa. ;) Ale Noego wygrałam w konkursie i, o dziwo, nie mogę się doczekać, aż przybędzie do mnie. Jestem bardzo zaciekawiona, jak odbiorę tę powieść graficzną (swoją drogą śliczne określenie). :)

Agnieszka Hofmann pisze...

Całkiem niedawno zaczęłam odkrywać dla siebie ten gatunek, ze zdumieniem stwierdzając, że powieści graficzne mają niesamowity potencjał, że to odpowiednia platforma dla nieskończonej wyobraźni twórców. Zupełnie się na nim nie znam, ale z otwartą buzią wchłaniam obrazy i słowa... Widziałam ten album w zapowiedziach i mam w schowku. Na pewno kupię:-)

Ola pisze...

Przyszłam tu autentycznie za obrazkiem, więc bardzo chciałabym zobaczyć dzieło w całości:)

awiola pisze...

Może rzeczywiście odkryłabym coś nowego, kto wie.

Alice booksloovers pisze...

Właśnie, własnie. Komiksy nie wszyscy lubią, jestem zdecydowaną fankom, wiec z milą chęcią przeczytam :)

Anonimowy pisze...

W biblii nie ma nic o aniołach o jakich Pani pisze - proszę sobie sprawdzić w rzeczowych komentarzach biblistów (było chyba o tym u rewelacyjnej Świderkówny) i nie powielać takich bzdur u czytelników bloga.

Książkowe zauroczenie pisze...

Coś dla nie dokształconego Anonima. Pismo Święte przeczytałam wielokrotnie. I wersji bez dodanych apokryfów.
A na temat aniołów, którzy się zbuntowali przeciwko Bogu i płodzili "potworów" w Biblii można przeczytać TU

W Rdz 6/1 - 4 w BNŚ czytamy:

„A gdy zaczęło przybywać ludzi na ziemi i rodziły im się córki, synowie prawdziwego Boga zaczęli zwracać uwagę na córki ludzkie jako, że były piękne i pojmowali za żony wszystkie, które sobie wybrali. (…) W owych dniach byli na ziemi nefilimowie, a także potem, gdy synowie prawdziwego Boga dalej współżyli z córkami ludzkimi i one im rodziły synów; byli to mocarze, którzy istnieli od dawna, ludzie sławni.”

I KTO MA RACJA? CHYBA JEDNAK JA!!!!

JAK SIĘ KOGOŚ KRYTYKUJE NALEŻY SIĘ Z GRZECZNOŚCI CHOCIAŻ PODPISAĆ PSEUDONIMEM.

Czarny Kapturek pisze...

Uwielbiam komiksy i jestem szczerze zaintrygowana tym tytułem. :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review