piątek, 1 listopada 2013

"Doktor Proktor i wielki napad na bank" Jo Nesbø

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 13:38
seria/cykl wydawniczy: Jo Nesbo dzieciom
wydawnictwo: Czarna Owieczka
data wydania: 9 października 2013
ISBN: 9788363010379
liczba stron: 244
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa
ocena: 5/6

Takiego Jo Nesbø nie znacie. Ja także do chwili obecnej go takiego nie znałam. Choć na dobrą sprawę przeczytałam tylko jedną powieść autorstwa Norwega , czyli "Czerwone gardło".

Jo Nesbo oprócz poczytnych kryminałów, które znają czytelnicy na całym świecie, napisał serię o przygodach trójki przyjaciół. I to nie byle jakich, gdyż dwójka z nich to dzieci, a trzeci to osoba dorosła, choć z zachowania można by stwierdzić, że także dziecko, no dobrze nastolatek.

Mam na myśli tytułowego doktora Proktora- szalonego, nieokiełzanego w swym geniuszu naukowca. Doktor Proktor jest niebywale wysoki i wychudzony. Jego przyjaciółmi i towarzyszami licznych przygód są bystra , o cieniutkich kiteczkach dziewczynka, Lisa, i także niziutki, o bujnych , rudych włosach Bulek.

Tym razem trójka śpieszy na ratunek królowi NOrwegii. Kilka dni wcześniej bandyci ukradli cały zapas złota Norwegii- aż jedną sztabkę. Pytacie się czemu Norwegowie mieli tylko jedną sztabkę złota? Wina leży po stronie obywateli, którzy opychali się słodyczami i z czasem dziury musiały być zapychane złotem, gdyż już plomb zabrakło.

Król prosi trójkę przyjaciół, by ci odnaleźli sztabkę, gdyż w przeciwnym razie Norwegowie zbankrutują i będą musieli żyć biednie , jak w Górnej Saksonii. Czyli pracować osiem godzin dziennie, norweskie żony będą posiadały tylko jeden samochód, a zamiast na Teneryfę będą jeździć na Hawaje. Biedny los Norwegów...

Doktor Proktor, Lisa i Bulek udają się do Wielkiej Brytanii . Tu przyjmują pseudonimy i inflirtują trójkę złodziei norweskiej sztabki złota od środka.....

Powieść jest skierowana do dzieci i młodzieży. Choć moim zdaniem zdecydowanie jest dla dzieci od lat 9. I to tych, którzy potrafią już samodzielnie czytać. Testowałam ją na mojej siedmioletniej córce. To znaczy czytałam jej przed snem i mało z niej rozumiała. Więc sama ją sobie czytałam i chłonęłam ją. Humor pisarza jest wyróżniający. Najbardziej podoba mi się postać Bulka. To on ma najlepsze pomysły. Wymyśla pseudonimy związane z symbolami detektywistycznymi Wielkiej Brytanii , czyli Sherlocka Holmesa i dr. Watsona, napad na brytyjski bank itp. przygody. 

To postacie są atutem tej książki. Jest to pokaźna pozycja. To kolejny powód, by przeznaczyć ją dla starszych dzieci. Ma 242 książki. Jest wydana w pięknej twardej oprawie, co sprawi, że będzie się ona wyróżniać na półce. Zawiera także ilustracje. W prawdzie czarno białe, ale czupryna Bulka musi być czerwona.

Już dawno nie bawiłam się tak dobrze wracając do literatury dziecięcej. Uśmiałam się, ale i zatrwożyłam. Gdyż pamiętajmy to nie komedia, tu się ważą losy Norwegii....

Polecam serdecznie.

Za książkę dziękuję wydawnictwu 

4 komentarze:

Esa Czyta pisze...

Do tej pory Nesbo kojarzyłam tylko z trylogią z Oslo :) Fajnie, że napisałaś o tej książce :)
Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w moim wyzwaniu - informacje u mnie na blogu :)

Alice booksloovers pisze...

Powiem szczerze, że zostałam zachęcona, czego zupełnie się nie spodziewałam :)

Paulina Kwiatkowska pisze...

Nesbo znam raczej z kryminałów, miła odmiana;)

Książkowa fantazja pisze...

Nie wyobrażam sobie tego autora w literaturze dla dzieci :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review