piątek, 29 listopada 2013

"Kieszeń pełna żyta" Agatha Christie

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:10

tytuł oryginału: A Pocket Full of Rye
seria/cykl wydawniczy: Klasyka kryminału
wydawnictwo: Dolnośląskie
data wydania: 3 kwietnia 2012
liczba stron: 224
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 4/5

Panna Marple ponownie w akcji.
Tym razem przybywa do Domku pod Cisami. Domostwo dotknęła tragiczna śmieć gospodarza - Rex Fortescue, który zostaje otruty w zakładzie pracy (wypija herbatę z trucizną), a  kieszeń ma wypchaną żytem. Czyżby to jakaś wskazówka, kto i dlaczego zabił mężczyznę? Śledztwo prowadzi komisarz Neel, człowiek dociekliwy i sprytny. 

Gdy komisarz Neel przybywa do Domku pod Cisami pierwszą osobą jaka mu się rzuca w oczy jest Mary Dove, rezolutna, młoda "gosposia" , która kieruje pracą całego personelu. Ale Mary Dove nie jest jedyną mieszkanką domu, na która zwraca uwagę komisarz. Motywy , by zabić Rexa Fortescue miała np. młoda żona denata, która zdradzała go. Córka Rexa także miała motyw. Miała do niego żal, że zabronił jej wyjść za mąż za człowieka ubogiego. Synowie też nie są tak kryształowi, jakby się wydawało...
Sprawa się komplikuje, gdy ktoś zabija sekretarkę Rexa i truje jego żonę.
Komisarz Neel przesłuchuje wszystkich domowników skrupulatnie  Na światło dzienne wychodzą ciemne sprawki z przeszłości denata. Domownicy ujawniają nowe fakty, dziwne zdarzenia, charakteryzują Rexa, a komisarz Neel kombinuje i wyklucza kolejnych podejrzanych. 
I tu do akcji wkracza panna Marple, która pojawia się nagle i zna odpowiedź na pytanie "kto"?

Jest to pierwsza powieść autorki, w której wiedziałam niemal od początku, kto zabił i jaki mógł mieć motyw. Książka jest interesująca, choć lekko przewidywalna. Uważam , że wplecenie postaci panny Marple było zabiegiem niepotrzebnym, gdyż komisarz jest na tyle bystrym, profesjonalnym policjantem, że sam by sobie doskonale poradził. 
Za brakło mi trochę dynamizmu akcji, ale pisarka każdą powieść pisała według  innego schematu, więc czepiać nie można się za bardzo. Całość czyta się płynnie i z zaciekawieniem. Nie ma chyba czytelnika, który by narzekał na wyobraźnie Agathy Christie, co dowodzi jej geniuszu.

Czwóreczkę daję właśnie z powodu przewidywalności i braku szerszej charakterystyki bohaterów, by wprowadzić lekki zamęt w głowie czytelnika, by ten zmuszony był do własnych przemyśleń i główkowania nad zagadką morderstwa.
Książka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem.


9 komentarze:

Alice booksloovers pisze...

Czytałam już jedną książkę tej autorki. Była to moja lektura szkolna. Chciałabym pogłębić dalej jej twórczość :)

toska82 pisze...

Uwielbiam książki Agathy Ch., kiedyś się nimi zaczytywałam i to bardzo :)

Ania pisze...

Uwielbiam Agathę Christie i zawsze chętnie sięgam po jej książki. Ostatnio jednak jakoś nie miałam okazji czytać jej powieści, chętnie to niedługo uczynię. Muszę w końcu sięgnąć po powieść, w której będzie występować panna Marple. Jakoś tak się złożyło, że jeszcze nie miałam możliwości czytać książki z jej udziałem. :)

Gabriel Livro pisze...

Aż mi wstyd, ale nie czytałam jeszcze żadnej książki Christie, muszę to wreszcie nadrobić. :)

Diana Górska pisze...

Nigdy nie przepadałam za kryminałami, ale ten wydaje się ciekawy...

awiola pisze...

Rzeczywiście na wyobraźnię autorki nie można narzekać.

Melania K. pisze...

Nie czytałam, ale na pewno po nią sięgnę :)

Paulina Kwiatkowska pisze...

Christie wciąż przede mną:)

Książkowa fantazja pisze...

Tej jeszcze nie czytałam, ale akurat mam inną tej autorki książkę :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review