poniedziałek, 11 listopada 2013

"Kwiaty od Artiego" Bridget Asher

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:37
tłumaczenie: Teresa Tyszowiecka
tytuł oryginału: My Husband's Sweethearts
wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
data wydania: 2009 (data przybliżona)
ISBN: 9788375150582
liczba stron: 272
ocena: 4/6

Co należy zrobić, gdy kobieta dowiaduje się, że mąż, który przed ołtarzem obiecywał jej miłość, uczciwość i wierność małżeńską, zdradza? Czy powinna spakować się i odejść, a może trwać przy mężu i udawać niewiedzę? A , co jeśli żona odchodzi, ale dowiedziawszy się, że mąż umiera , to czy rzuca wszystko, wybacza  i towarzyszy mu w ostatnich chwilach życia?

Nie wiem , co bym zrobiła, gdyby spotkał mnie taki dyshonor. Nie wie tego także Lucy, bohaterka powieści "Kwiaty od Artiego". Lucy jest zdradzaną żoną. Artie jej mąż, starszy od niej o osiemnaście lat w swoim życiu romansował z wieloma kobietami. Ślub ze śliczną, inteligentną Lucy nie zmienił jego  przyzwyczajeń. Gdy Lucy odkrywa, że Artie zdradzał ją w trakcie ich małżeństwa odchodzi i wciąga się w wir pracy. Jednakże kobieta dowiaduje się, że małżonek umiera na serce. Pod naciskiem matki wraca do domu i zmaga się z bolesnym uczuciem samotności, zdrady i niepewności.

Bohaterka pod wpływem alkoholu zaczyna wydzwaniać do kobiet, które współżyły z jej mężem i zaprasza je oto tymi słowami " Artie umiera. Kiedy życzy sobie pani pełnić wartę przy łożu śmierci?”. Ku jej zdziwieniu następnego dnia zjawia się jedna z wielu kochanek, która twierdzi, że Artie uratował jej życie. A to jeszcze nie koniec...

Jak zachowa się Lucy? Czy dzięki opowieściom kochanek dostrzeże coś więcej w mężu niż tylko zdrajce? Czy znajdzie nić porozumienie z kochankami męża? A może kobiety będą darły ze sobą przysłowiowe koty?
A, czy John nieślubny syn Artiego będzie chciał go zobaczyć przed śmiercią? Czy będzie w stanie wybaczyć ojcu lata nieobecności?

Jest to powieść typowo kobieca. Za tym stwierdzeniem przemawia przede wszystkim pomysł na fabułę. Zdrada, ból, rozczarowanie, a w tym kłębku uczuć mamy Lucy. Kobietę , która w miłości pokładała wszelkie nadzieje, by nagle dostać obuchem w "łeb" . Bohaterka na łamach powieści dzieli się z czytelnikiem swoimi uczuciowymi zawirowaniami. Uczucia, które ją trapią są wszelkiego rodzaju. Lawiruje między złością, miłością, gniewem, a współczuciem dla męża.

Sam Artie nie pełni w lekturze jakieś znaczącej roli. To Lucy i jej rywalki wiodą prym. To one ukierunkowują przebieg fabuły. To za ich pośrednictwem poznajemy charakter mężczyzny.

Przyznam, że z początku nudziła mnie ta lektura i dlatego dostała czwórkę. Wahałam się pomiędzy czwórką i trójką. Jednakże postanowiłam dać jeden punkcik więcej z racji pomysłu na fabułę, bohaterkę, która wbrew pierwszemu wrażeniu nie jest taka jednoznaczna i styl, który jest czasami, aż za prosty, ale mimo to czyta się szybko i sprawnie.

Podobało mnie się również to ,że jest to lektura bardzo życiowa i odzwierciadlające wiele aspektów z życia przeciętnego człowieka. Książka o przebaczeniu, miłości, zdradzie, kłamstwie , ale i o więzach między kobietami, które na pozór łączy tylko jeden mężczyzna. Ale czy na pewno?

Książka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem

3 komentarze:

awiola pisze...

Ja lubię takie kobiece lektury, więc w wolnej chwili z chęcią bym zajrzała.

Książkowa fantazja pisze...

Historie z życia wzięta, znam takie przypadki, chętnie zapozna sie z lekturą, pozdrawiam :)

Małgorzata Zaczytana pisze...

Jestem u Ciebie pierwszy raz, to troszkę pogrzebię sobie u Ciebie na blogu. Tym bardziej, że zauważyłam, że czytasz sporo książek, na które również ja mam chrapkę. Jak np ta :)

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review