wtorek, 12 listopada 2013

"Odd Thomas. Diabelski pakt" Dean Koontz, Queenie Chan

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 07:39
tłumaczenie: Bartosz Czartoryski, współpraca - Jarek Baczewski
tytuł oryginału: In Odd We Trust
wydawnictwo: Sine Qua Non
data wydania: 2 października 2013
ISBN: 9788363248406
kategoria: komiksy
ocena5/6

Deana Koontza znam . Może nie za dobrze, gdyż mam za sobą zaledwie dwie jego powieści. MOje emocje względem pisarza są podzielone, bo o ile "Twoje serce należy do mnie" podobało mnie się, to "Przepowiednia" już niekoniecznie.

"Przepowiednia" mnie być może nie urzekła, ze względu na nudny, usypiający i drętwy głos lektora. 
Jak już wspomniałam mam za sobą dwie powieści Deana Koontza. Jedną w wersji papierowej, drugą w postaci audiobooka. By przekonać się czy wyobraźnia pisarza jest zbieżna z moimi oczekiwaniami dałam mu jeszcze jedną szansę. Tym razem za sprawą wydawnictwa SQN wydano książkę w wersji komiks. A, że ja od nich bynajmniej nie stronie , to poczułam się "wywołana do tablicy" i zaryzykowałam. A czemu by nie?

Tytułowy Odd Thomas jest bohaterem niejednej pozycji. Jak podkreśla pisarz zawsze kreując nowe perypetie bohatera trudno mu przypisać konkretną twarz. Dla pisarza liczy się charakter "naleśnikowego "
chłopca bardziej niż jego fizyczność. Ten stan się zmienił, gdy ujrzał szkice autorki ilustracji, która współtworzy wraz z Koontzem ten komiks. Queenie Chan bo o niej mowa wzorowała się na twarzy aktora Tobeya Maguire'a (odtwórca roli Spidermana). 

Ale właściwie o czym jest ten komiks?
Jak mówi sam tytuł bohaterem jest chłopak o imieniu Odd. Pracuje on w knajpie i robi sławne w całym mieście naleśniki. Ale jego zdolności kulinarne to nie wszystko. Chłopak widzi zmarłych.Tak, tak, nie żartuję. Jego ulubionym "trupem" jest Elvis, który sobie upodobał waletowanie w salonie Odda. 
Tym razem chłopakowi ukazuje się niedawno zamordowany mały chłopiec- Joey. Okazuje się, że dziewczyna Odda - Stormy jest przyjaciółką Sherry, opiekunki Joeya, która otrzymuje dziwne listy .

Odd stwierdza, że Joey nie przeszedł na drugą stronę w jakimś celu. Odd pomaga policji , Sherri oraz Stormy ( detektyw z zamiłowania) w pojmaniu sprawcy. Tymczasem zabójca wysyła tajemnicze listy do czworga innych dzieci i Sherri. Więc kto ma  być tym razem ofiarą? Czy uda się zapobiec niepotrzebnemu rozlewowi krwi? Czy Joey zazna spokoju?

Jest to rasowy komiks. Fabuła wyrysowana w czarno-białych barwach . Dużo chmurek z "dialogami". Obrazki ciasne, aczkolwiek bardzo czytelne i zrozumiałe. 

Myślę, że autorka ilustracji , w porozumieniu z pisarzem, specjalnie powzięła zamysł, aby rysunki były czarno-białe. Kolor ten nie rozprasza czytelnika, a pogłębia odczucia dramaturgii zdarzeń.

Bohaterowie są idealnie nakreśleni. Odd chłopak, który nie wyróżnia się ani posturą, ani charakterystyczną urodą. Lecz z jego rysów bije prostolinijność oraz zatroskanie o każdego spotykanego ducha. 
Stormy , dziewczyna o czarnych włosach . Zadziorna, nieustraszona, pełna wigoru i kłębiących się myśli. Dziewczyna, która w sierocińcu,a  następnie w rodzinie zastępczej doświadczyła wiele złego. Wzmocniło ja to i uczyniło z niej strażniczkę praworządności
Jednak najbardziej trafioną "stylizacją" jest opiekunka dzieci Sherii. Blondynka , w okularkach , z opaską na głowię i typem urody typowego kujona. Co jest akurat prawdą, gdyż Stormy potwierdza, że Sherii w sierocińcu czytała wiele, nawet po godzinie"policyjnej" pod kołdrą.
A, gdy przewertujecie i przyjrzycie się bohaterom od razu wypatrzycie morderce. Taki typ jest charakterystyczny. Maniak sam w sobie.
Dochodzę do wniosku, że chyba wolę czarno- białe komiksy. Mają one w sobie jakoś mroczność oraz tajemnicę. Jaką ? Przeczytaj, pooglądaj, zobacz sam.

Za książkę dziękuję wydawnictwu


wydawnictwosqn.pl
 

6 komentarze:

Piotr Wysocki pisze...

Tak, do mnie też jakoś bardziej trafiają czarno białe komiksy, zwłaszcza te mroczne fabularnie. Sam Koontza znam nieco lepiej, stąd też chrapka na ten komiks :)

Paula pisze...

A ja komiksów nie czytuję :( Kiedyś owszem, ale teraz już nie... :)

kasia23112511 pisze...

Kiedyś namiętnie czytywałam komiksy i jestem ciekawa jak bym przyjęła ten o którym piszesz :)

Alice booksloovers pisze...

Mam to szczęście, ze za niedługo będę ją czytać. Jestem ciekawa tej pozycji :)

Książkowa fantazja pisze...

Chętnie bym zajrzała, a autora własnie czytam książkę "Bez tchu" póki co taka sobie, pozdrawiam :)

Aga Bur pisze...

chętnie bym taki komiks kupiła, Koontza kocham od lat podstawówki przeczytałam prawie wszystklie jego ksiązki

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review