piątek, 20 grudnia 2013

Cicha noc Autor: Mary Higgins Clark

Autor: figlarneczytanie.pl o 08:48
tłumaczenie: Ewa Gorządek
tytuł oryginału: Silent Night
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 18 listopada 1996
ISBN: 83-7180-136-X
liczba stron: 140
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena:4/6

Cicha noc , to słowa jednej z popularnych kolęd. Jednak nie tylko. Jest to także tytuł jednej z wielu powieści poczytnej pisarki , gatunku thriller/kryminał/sensacja- Mary Higgins Clark. 

Jest to pisarka przez jednych nie lubiana, przez innych uwielbiana. Jeśli chodzi o moją osobę, to mam do pisarki dziwny stosunek. Nie zachwyca mnie ona swoją twórczością, ale i nie odpycha na tyle mocno, bym raz na zawsze się z nią pożegnała. Co jakiś czas sięgam po twórczość pisarki, by szukać jednostajnego rozstrzygnięcia tegoż dylematu i możliwość klasyfikacji pisarki po jednej ze stron , za czy przeciw.

W ramach wyzwania POD HASŁEM sięgnęłam po dosyć cieniutką powieść, której fabuła idealnie wpasowuję się w towarzyszący wam i mnie czas, czyli święta Bożego Narodzenia.
 
Catherine Dornan, matka dwójki synów, żona lekarza dowiaduje się o nagłej chorobie męża. Przybywa do Nowego Jorku i zamierza z synami odwiedzić męża, który musi się poddać operacji ratującej mu życie. Zanim jednak dotrze do szpitala , zatrzyma się , by posłuchać kolędników przy słynnej już choince Rockefeller Center. W całym tym chaosie upuści portfel , by  podniosła go nieznajoma kobieta i nie oddawszy zguby udała się do domu, do córki.  W portfelu jest medalik, który ma sprawić , że mąż Catherine powróci do pełni sił. Młodszy syn pod wpływem chwili oddala się od matki i rusza za nieznajomą. Chłopiec nie zdaje sobie sprawę , że oddalając się od matki skazuję się na porwanie i chwilę uwiezienia....

Jak już wspomniałam objętość książki nie jest porażająca. Mimo to uważam , że jest ona lepsza od tych, które czytałam do tej pory. Mamy zrozpaczoną matkę, która boi się o swoje zaginione dziecko , mamy samego chłopca, który staje oko w oko z uciekinierem z więzienia, a ten nie zawaha się przed niczym , by uciec do Kanady. Mamy "złodziejkę" z przeszłością kryminalną., która w obawie, że zostanie ponownie niesłusznie oskarżona ma wahania moralne, by zadzwonić na policję i wyjawić prawdę o zaginięciu chłopca...
 
W tej pozycji kreacje są wiarygodniejsze. Postacie są lepiej nakreśleni i czytelnik może sobie wyobrazić , tego zarośniętego więźnia,   który jedzie autostradą marzy o ucieczce wymiarowi  sprawiedliwości, i jednocześnie obmyśla plan , jak pozbyć się niewygodnego balastu, w postaci dzieciaka. 

Mamy chłopca, który mimo wieku, jest dzielny i bardziej racjonalny w chwili zagrożenia niż w chwili , gdy swoją pogonią za "złodziejką" ukierunkował swój los. 

Muszę przyznać , że Catherine nie odgrywa tak wielkiej roli, jak siostra więźnia. Na tle innych bohaterów , to ona się wyróżnia. To jej postawę, jej leki, przeszłość i marzenia czytelnik poznaje. To do niej nabieramy sympatii , a być może i współczujemy jej. 
 
Tempo akcji  jest szybkie, ale w końcu cała fabuła dzieje się na przełomie zaledwie dwóch dni.  Toczy się niczym pędzące auto po autostradzie. Czytając słychać odgłosy dudnienia kół o asfalt, szybsze bicie serca i modlitwę o ocalenie chłopca.

Mary Higgins Clark napisała powieść, która być może nie jest zbyt oryginalna. Nie poraża, nie wbija za mocno w fotel. Tym razem jest to powieść świąteczna, która niesie pozytywne przesłanie i wiarę w to, że jest taki czas w roku, gdzie cuda się zdarzają.

Książka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem
 

6 komentarze:

malutka_ska pisze...

Nie znam tej autorki, ale pozycja wydaje się być całkiem przyjemną lekturą. ;)

Unknown pisze...

O nowa szata :) - fajna :) co do książki to nie znam autorki, ale może to być przyjemna lektura :)

Unknown pisze...

W tym świątecznym okresie chyba wolę czytać przyjemniejsze książki... :D

Katarzyna K | Pasieka Kulturalna pisze...

Bardzo lubię kryminały Highgins Clarck :) Tego jeszcze nie czytałam, ale postaram się to nadrobić :)

Wioleta Sadowska pisze...

Znam twórczość tej pisarki i do mnie ona przemawia. Piękny masz szablon :)

Sylwia (nieperfekcyjnie.pl) pisze...

Na półce czeka jedna powieść tej autorki, ale reszta również intryguje mnie, dlatego na pewno sięgnę po więcej.

Agnieszko, zapraszam Cię na moje autorskie wyzwanie "Grunt to okładka", o którym napisałam na blogu. Może zechcesz wziąć udział? :)
Pozdrawiam!

Prześlij komentarz

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review