wtorek, 30 kwietnia 2013

Majówkowy stosik.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:26 16 komentarze Linki do tego posta

Niestety u nas w Tucholi pierwsze majowe dni zapowiadają się zimno, wietrznie,a nawet deszczowo. Nici z ciepłych chwil i piknikowych przyjemności. Będzie trzeba sobie majówkę zaangażować w domku, a po moim psikającym nosie , wnioskuję, że chyba nawet pod kołderką. Wprawdzie już jestem na zwolnieniu lekarskim i wypadałoby ten czas wykorzystać na naukę do obrony, ale stosy zalegają i ciągle rosną w siłę.
Jest jedna zaleta z choroby. Jaka? A taka , że znowu człowiek jest smarkaty:)

Przygotowałam sobie książeczki i dumnie Wam je prezentuje poniżej. Dwie z góry to recenzenckie, a pozostałe to kupione i odłożone na półkę. Przyszedł na nie czas. W końcu:)


Ja nie mogę liczyć na ciepełko, ale Wam życzę wiele słonecznych chwil:)

"Plac dla dziewczynek" Lena Oskarsson

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 01:56 7 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: [ Zygfryd Radzki]
tytuł oryginału: [Flickornas Torg]
seria/cykl wydawniczy: Czarna Seria
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: 5 września 2012
ISBN: 978-83-7554-442-8
liczba stron: 388
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 5+/6

"Plac dla dziewczynek" jest kolejną pozycją  z Czarnej Serii wydawaną przez Wydawnictwo Czarna Owca . Mogłoby się wydawać, że skoro czytelnik ma tyle już wielorakich pozycji z tej serii za sobą, to może się nimi już sowicie "objeść". Ale szwedzka literatura jest inna niż z pozostałych krajów. Twórcy tych powieści są gruntownie przygotowani , do kreowania co nowszych, lepszych i nowatorskich fabuł.
Mnie się Czarna Seria nie znudzi raczej nigdy. Zawsze oczekuje , choć dziwnie to zabrzmi - zbrodni, przestępce i tropiciela.   Tym razem postawiłam na pióro kobiece, bo uważam, ze pisarki piszą inaczej, aczkolwiek równie wybitnie.

Lena Oskarsson to artystyczny pseudonim uznanej szwedzkiej psycholożki specjalizującej się w terapii par. Nie jest znana realna tożsamość pisarki. Wiadomo jedynie, że ma około 40 lat oraz, że urodziła się w Sztokholmie. Od kilku lat pracuje jako międzynarodowa konsultantka policyjna przy ściganiu sprawców niewyjaśnionych morderstw.
"Plac dla dziewczynek" odniósł międzynarodowy sukces, a do praw sfilmowania powieści ubiegają się dwie wytwórnie filmowe. Na wydanie czeka już kolejna jej powieść , która nosi tytuł "Czarne tango"

Więc zatem o czym jest fabuła "Placu dziewczynek"?
W szwedzkiej prowincji nad jeziorem Skiresjon, niedaleko Vimmerby, gdzie urodziła się Astrid Lindgren i działa się akcja książki Lindgren o przygodach Pippy wprowadza się sławny fotograf . Jest on dawnym mieszkańcem tego miejsca, ale w młodości z niego wyjechał. Teraz do niego wraca i wszyscy mieszkańcy zastanawiają się co taka wpływowa osoba widzi w takiej mieścince.  Mężczyzną jest zafascynowana Frida - nastolatka, w której rodzi się powoli jej  seksualność. Frida nie wie, że fotograf w młodości był poważnie zadurzony w jej matce. Fotografa obserwuje ktoś jeszcze. Mianowicie Zuza Wolny - pielęgniarka, Polka, która zajmuje się całodobowa opieka nad starszą sąsiadką fotografa. 
Sielankowe życie mieszkańców burzy wiadomość o okrutnej zbrodni dokonanej na młodej bizneswomen- Karin Frostenson , która wracała od chorej matki ze swoim malutkim dzieckiem. Kobieta była znana i lubiana. Więc kto mógł ja tak bestialsko potraktować? I dlaczego? Podejrzenia padają na nowo przybyłego fotografa? Ale dlaczego on miałby być sprawcą? A może to nieszczęśliwy  zbieg okoliczności?
Mieszkańcy zaczynają się bać, a swoje prywatne śledztwo rozpoczyna właśnie Zuza Wolny. Słucha ona plotek, obserwuje, łączy fakty. Nawet w swoim prywatnym celu "wykorzystuje" lokalnego policjanta. Tymczasem zostaje zamordowana kolejna kobieta oraz dziecko....

Thriller jest zupełnie inny i nowatorski. Wcale mnie nie przeszkadzało, że akcja powolutku się początkowo ciągnie. W tym "ślimaczym" tempie pisarki widzę jakiś zamysł. Przedstawia ona sylwetkę Fridy. Dziewczyna jest młoda, dorasta dopiero i fizycznie i mentalnie. Zaczyna ona dostrzegać , jak jej zmieniające się walory ciała działają na mężczyzn i bynajmniej się tego nie wstydzi. Kocha ona styl Lady Gagi i swój rower. Wychowywała ją samotnie matka, bo ojca nie znała, gdyż ich porzucił i umarł przed skończeniem 25 lat. Tak więc rozumiem postępowanie dziewczyny, gdyż sylwetka fotografa stała się dla pociągająca i interesująca.
Natomiast Zuza Wolny jest trochę znudzona już monotonią swojej pracy i perspektywa jakieś "rozrywki". która okazuje się dla niej niebezpieczna staje się szansą na jakiś dreszczy emocji.
Na pierwszych stronach też czytelnik otrzymuje dawkę charakterystyki mordercy. Dowiaduje się o rodzaju jego pobudek i roli jego matki w całym tym planowaniu i realizacji zbrodni. Widać już, że morderca jest poważnie zaburzony i można mu nawet trochę współczuć. Ale kto nim jest? Na to musimy czekać i to dosyć długo.

Fajnie, że tropicielem jest normalna, zwyczajna osoba. Nie ma jakiś zagmatwanych sytuacji przedstawionych w pracy policji. Autorka postawiła na liczne opisy sytuacji i psychologiczne podejście do bohaterów. Lubię dużo dialogów, zmieniające się tempo fabuły. Tu jest zupełnie odwrotna sytuacja i o dziwo powieść wciągnęła mnie od początku , a brak detali, które cenię nie wpłynęły na moje zainteresowanie.

Widać różnice między kobiecym , a męskim piórem i to jest właśnie fantastyczne. Wiem ,że sięgając po Czarna Serię otrzymam lekturę na najwyższym poziomie , ale jednocześnie różnorodną i nieprzewidywalną.

Za książkę dziękuje i możecie nabyć ją w ...
 

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

"[buzz]" Anders de la Motte

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 12:11 4 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Paweł Urbanik
tytuł oryginału: [buzz]
seria/cykl wydawniczy: Henrik Pettersson tom 2
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: 17 kwietnia 2013
ISBN: 9788375544954
liczba stron: 456
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 5+/6

Zapewne , jak pamiętacie niedawno się zachwycałam thrillerem autorstwa szwedzkiego pisarza Andersa de la Motte , która nosiła tytuł "[geim]" i opowiadała o młodym Szwedzie o ksywce HP. HP uwikłał się w niebezpieczną grę, która sama mu zagrała mu na nosie i wkręciła go w niezły życiowy "bajzel". Bohater musi uciekać i się bronić przez mackami, które mogą go dopaść w każdym momencie i sowicie ukarać za brak subordynacji. 

"[buzz]" jest kontynuacją powieści "[geim] " i powiem szczerze, że czekałam na nią bardzo , ale żeby nie było , to nie tak spokojnie , jak mogłoby się wydawać. Zawsze się lękam sięgać po kontynuację książek, które zburzyły cały mój świat. Pewnie domyślacie czego mogę się bać. Boję się zwyczajnie tego, że dalszy ciąg nie dorówna pierwszej części i po kolejną już nie będę miała ochotę sięgnąć. A jak było teraz? Czy równie mocno czekam na trzecią cześć cyklu, jak na drugą?

Jak wspomniałam powyżej HP musi uciekać. Finguje swoją śmierć. Fałszuje i kreuje kilka nowych osobowości, by w razie potrzeby w cielić się w zupełnie kogoś innego. Jego zgromadzone środki finansowe są ulokowane na kilku kontach i jest ich na tyle dużo, że może on wyjechać ze Szwecji i poczuć się w miarę bezpiecznie. Ale czy na pewno?

Otóż nie. Bohater przebywając w Arabii Saudyjskiej poznaje piękną , zaradną i niezwykle pociągającą kobietę - biznesmenkę  Annę Argos. Kobieta jest lekkich obyczajów i chłopak to wykorzystuje. Para korzysta w uroku wspólnych chwil. Ale po wszystkim chłopak schodzi na dalszy plan i kobieta ma już nowego adoratora. Nie muszę chyba wspominać, że taki ambitny facet jak HP czuję się upokorzony i pragnie zemsty.  Podczas imprezy na pustyni dochodzi do ostrej wymiany zdań między parą i na nieszczęście mężczyzny okazuje się , że kobieta zostaje zamordowana. Oczywiście HP jest głównym podejrzanym. Chłopak czuje, że za wszystkim stoi GRA, która go dopadła i chce go zniszczyć....
Za to w Szwecji siostrze HP też nie jest łatwo. Podczas akcji, kobieta widzi napastnika, którego dostrzega tylko ona i zostaje ona oskarżona o nieprofesjonalne podejście do ochrony urzędnika najwyższego stopnia. Toczy się wobec niej śledztwo wyjaśniające, a do tego na portalu społecznościowym skierowanym dla służb mundurowych jedna osoba próbuje jej swoimi komentarzami uprzykrzyć życie , a może i nawet zniszczyć karierę. Musi się ona dowiedzieć, kto jest tym internetowym trollem i zrobić z nim porządek, ale także ze swoim pogmatwanym życiem osobistym....

Podobała mnie się ta cześć, oj podobała. Może ciut mniej niż poprzednia. Ale nie oszukujmy się - poprzeczka była naprawdę postawiona wysoko. Pisarz znowu wciągnął mnie  świat intryg, w świat gry. Każdy może być wrogiem. Każdy może posiadać unikatowy srebrny telefon. Każdy może zagrażać bohaterom. Ale czy na pewno. Nic w tej książce nie jest pewne, oczywiste, dzięki krótkim rozdziałom  i wątkom, które kończą się w najciekawszych momentach

Wielki plus za rozbudowanie psychik bohaterów. HP mimo nauczki, która dostał w poprzedniej części wydaje mnie się bardziej arogancji, zadziorny i bardziej zdeterminowany. Za to Rebecca mimo sukcesów jest zastraszona, zestresowana, niepewna siebie oraz niepogodzona z własną przyszłością. Boi się stałego związku , w którym jest i ta cisza i spokój ją zwyczajnie po ludzku wkurzają.

Odkładając powieść na półkę czuje spory niedosyt, Pisarz zostawił otwartą furtę od trzeciej części i to bardzo szeroką. Tylko niestety nie wiem, czego mogę się spodziewać i tak się nie robi. Oj nie.

Za książkę dziękuję i możecie ją nabyć w ...

 

"Niemcy" Michael Ivory

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:33 3 komentarze Linki do tego posta

wydawnictwo: G+J
data wydania: 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788375964479
liczba stron: 400
kategoria: Literatura podróżnicza
ocena: 6/6



Niemcy , a właściwie Republika Federacji Niemiec, jest naszym sąsiadem, który jest nam bardzo bliski , a jednocześnie bardzo daleki.
Niemcy jak widać z zamieszczonej mapki powyżej jest bardzo zróżnicowany i barwny. Liczy ok około 80 milionów obywateli różnego pochodzenia. Kraj ten rozciąga od Renu do Odry i od wybrzeża Morza Północnego oraz Bałtyku po Alpy. 
Najbardziej rozwinięty technologicznie, funkcjonalnie, gospodarczo itp.  jest rozwinięty zachód kraju (wiadomo, że tak się stało z wielu względów, ale szczególnie podziałów politycznych ). Na szczęście Wschód stopniowa dogania Zachód. 


Autor tego przewodnika , którym jest Michaell Ivony. Podróżnik zanim zaczął naukę na wydziale filologii na Uniwersytecie w Oxfordzie, doskonalił znajomość niemieckiego , spędzając większość część roku w szkołach z internatem na terenie Nadrenii. Potem nauczał w Niemczech, a po zdobyciu kwalifikacji architekta krajobrazu i urbanisty podróżował po Niemczech, by chłonąć inspirację z osiągnięć niemieckiego budownictwa.. Ivony to także autor przewodnika turystycznego o Kanadzie.

Autor podróżował po Niemczech i podziwiał zasoby architektoniczne tego kraju, więc nie dziwi fakt, że w tym przewodniku czytelnik znajdzie wszystko, czego potrzebuje turysta (dzieje, tradycje, adresy przydatne w każdej sytuacji , nr. telefonów, informacje kiedy , jak i gdzie warto jechać, cudne zdjęcia , may itp)  , to większą część przewodnika skupił się właśnie na zabytkowych wieżach , pałacach, budowlach, murach, mostach, ale także na nowoczesnych budynkach, centrach , ale także na niesamowitych i przyciągających wzrok każdego kibica i nie tylko stadiony piłkarskie.

Wiadomo Republika Federacji Niemiec to oczywiście jej historia, to intensywnie rozwijający się kraj, piękne krajobrazy (góry, morze, doliny) , festiwale np. Oberfest  czy muzyki poważnej w Meklemburgii, odżywne kurorty (Baden-Baden), doskonałe w smaku piwo, ale obecnie Niemcy mają dwa oblicza.

Pierwsze z nich to oczywiście drużyna piłkarska Borussia Dortmund. Nie od dziś wiadomo, że piłka nożna to sport narodowy. Druga twarz jest bardziej  wpływowa na życie każdego Europejczyka. Niemcy są mocarstwem i nawet jej dzieje polityczne, które toczyły się niczym na kolejce górskiej , mają wpływ na politykę całej Europy. Wiecie, że mówię o  pani Kanclerz Merkel.

Czytając ten przewodnik skupiałam się na tym co mól książkowy lubi najbardziej. Szukałam jakiegoś czytelniczego wątku i go znalazłam. Niemcy , to kraj skąd pochodzą wybitni pisarze, muzycy , artyści, malarze, reformatorzy religijni.

To z tego kraju pochodzi mój ukochany kompozytor muzyki poważnej -Ludwig Van Beethoven, Szubert itp. Pisarza Goethego nie muszę chyba nikomu przedstawiać .  MArtina Lutera chyba też.

Nie ma miesiąca, w którym kultura , by aż nie kipiała od atrakcji. Najbliższym miesiącem jest nam maj. W maju Hamburg ma swoje urodziny i tej okazji władze miasta zapraszają na regaty żeglarskie, wystawy, koncerty.Za to w październiku we Frankfurcie  szykują się wielkie targi książki, a Kessel coś dla wielbicieli muzyki poważniej. Jak widać dla każdego coś miłego.

Wiadomości autor zamieścił ogrom i nie sposób tego opowiedzieć. No cóż kraj różny , wielowątkowy , to i ta pozycja taka być musi.

Za książkę dziękuję i możecie kupić ją tu


niedziela, 28 kwietnia 2013

"Oto życie. Zajmująca biologia" Robert Winston

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:39 3 komentarze Linki do tego posta

wydawnictwo: G+J
data wydania: 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788375964318
liczba stron: 96
kategoria: nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
ocena: 6/6

Jak wiadomo człowiek uczy się najszybciej i najprościej poprzez obserwację, doświadczenie , ale przede wszystkim przez odpowiednie zaciekawienie tematem.
Biologia nie należy do nauk prostych, gdyż jest pełna skomplikowanych , zawiłych i czasami bardzo trudnych do okiełznania relacji, reakcji i procesów zachodzących wśród istot należących do fauny i flory.

Mnie biologia często stawała kołkiem w gardle, już od samego patrzenia na książki w szkole. Teraz , gdy już strach przed licealnymi lekcjami biologii odszedł w nieznane zaczynam dostrzegać wady tego stanu. Teraz, już na spokojnie i bez emocji zaczynam czytać , dowiadywać się i próbuje zainteresować (co muszę przyznać z dobrym skutkiem ) moje dzieciaki.

Ostatnio trafiłam na książki naukowca, dziennikarza, lekarza i prezentera telewizyjnego - Roberta Winstona. Jest on profesorem brytyjskiego uniwersytetu Imperial College London. Jest autorem kilku książek dla dzieci, popularyzujących różne dziedziny nauki. Jedną z nich jest "Co sprawia, że ja to ja? " nagrodzona w 2005r. Junior Aventis Prize for Science Books.

Ja zaczynam przygodę z nauką od pozycji pod tytułem "Oto życie. Zajmująca biologia" i przyznam , że jestem zachwycona. Nie przypuszczałam, że można tak wieloraką i segmentową naukę skomentować tak życiowo, przyjemnie dla oka, w niewymyślny sposób .

Może bardziej będzie to logiczne , jeśli przedstawię wam przykłady ilustracji, które są cudownie skomponowane.



Jeśli przyjrzycie się zdjęciom zamieszczonym powyżej zrozumiecie mój zachwyt . 
Mimo, że książka nie jest obszerna , bo ma zaledwie 96 stron, to jej przekaż popularnonaukowy jest ogromny.
Cała wiedza w niej zawarta nie jest chaotyczna. Wszystko jest chronologicznie poukładane i przedstawione.
Więc jeśli musi być początek, to na początku zaczynamy od definicji życia. i jego właściwości. Przechodzimy do tego jak powstało życie, budowy organizmów żywych ich podział, strefy, relacje między organizmowi i wiele innych.

Wiadomości nie są suche, bezkształtne, ale zabwnie pokazane, i jak najbardziej aktualne. Ja czytając ten "podręcznik" dowiedziałam się np. , że w 2008 roku odkryto gatunek żaby, która ma szpiczasty dziób niczym u ptaka. Roboczo został nazwany Pinokio. Takich odkrytych nowych zwierzątek oraz roślin jest około 50 rocznie. Geny się mieszają i jedne gatunki umierają, by te z mieszanki genów mogły powstać.

Książka jest idealna dla dziecka tego małego, większego i takiego już dorosłego jak ja. Jest po stokroć lepsza niż nudny , zapełniony fachowymi nazwami leksykon biologii. Do tego jest tak cudnie wydana. Kolorowa, obrazowa ( i tu np. przytoczę przykład przekroju kopca termitów), wiedza jest podana przystępnym , łatwym w odbiorze językiem. A do tego wydawca zastosował różnorodną kolorystykę tekstu oraz czcionkę, by zainteresować najmłodszych.

Jednym słowy polecam i tyle.

Za książkę dziękuję i możecie ją kupić tu

 

"Irlandia" Christopher Somerville

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:21 2 komentarze Linki do tego posta

seria/cykl wydawniczy: wakacje na walizkach
wydawnictwo: G+J
data wydania: 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788375964462
liczba stron: 401
kategoria: Literatura podróżnicza
ocena: 6/6
Zachłysnęłam się Irlandią w momencie , w którym obejrzałam film "Oświadczyny po irlandzku" . Rozmarzyłam się na widok tym pięknych , zielonych pól , by za chwile zaintrygować się niezwykle urozmaiconymi klifami, wzgórzami itp. Przyznaje, że uroda Irlandczyków też na mój stan miała pewien wpływ. Postanowiłam poznać ten cudowny kraj, a że miałam sposobność jechać do Irlandii, to nie wahałam się ani chwili. Bardzo żałuję, że nie miałam ze sobą tego przewodnika, który chcę wam dzisiaj polecić.

Przewodnik napisał Christopher Somerville. W Wielkiej Brytanii Christopher Somerville należy do elity autorów pisujących o podróżach. Ma w dorobku co najmniej 25 książek, w tym Przewodnik National Geographic- Wielka Brytania. Regularnie pisze artykuły do poświęconych turystyce działów tak poważnych gazet, jak "The times", "Sunday Times" i "Daily Telegraph". Prowadzi też audycje radiowe i programy telewizyjne. Namiętnością do Irlandii zapałał podczas swojego pierwszego pobytu na wyspie, kiedy odbył 1280-kilometrową wędrówkę przez jej zachodnie rubieże.
Od tamtej pory poświęcił Irlandii cztery książki i niezliczone komentarze oraz porady turystyczne. 

Historia Irlandii jest bardzo burzliwa , skomplikowana . Jej złoty okres , który jest bezpośrednio związany z rozwojem duchowym i osiągnięciami artystycznymi, wzmacnianymi bogatą mitologią, tradycjami oraz rozwojem chrześcijaństwa osiągnął szczyt ponad 1000 lat temu. 

Irlandczycy przez stulecia byli pozbawieni tożsamości kulturowej przez osiedlających się na wyspie Brytyjczyków, co skutkowało długimi i zaciekłymi walkami o wyzwolenie spod ucisku i walki o niepodległość.
Irlandia i Wielka Brytania - niespokojni sąsiedzi, niestali sprzymierzeńcy są połączenie ze sobą na zawsze.

Flaga Irlandii składa się z trzech pionowych pasków. Zielony kolor symbolizuje katolików , pomarańczowy protestantów, a biały to dążenie do pokoju między obiema religiami.

Gdybym się teraz was zapytała z czym wam się kojarzy Irlandia, to co byście powiedzieli? Zapewne zaczęlibyście od kibiców piłki nożnej, którzy tak radośnie i wspaniale odwiedzili nasz kraj na Euro 2012, powiecie - Polacy wyjeżdżający do Irlandii, święto św. Patryka, zielony kolor, Celtowie, piękne zielone pola, zachwycające w piersiach stare pałace, rugby, tradycyjny irlandzki taniec oraz wspaniali artyści , aktorzy , ale także związki terrorystyczne.

I każde z tych określeń jest adekwatne to tego kraju, gdyż jest to miejsce tak różnorodne, symboliczne pod każdym względem, niosące w sobie wielkie nadzieje, historię , której nie da się opisać w tak krótkim poście.



Przypuszczam ,że sam autor tego przewodnika musiał do maksimum skracać swój tekst, bo nie da się w 400 stronach tekstu , pełnego informacji turystycznych, praktycznych zawrzeć wszystkiego, co ten kraj ma do zaoferowania nam turystom i wszystkim tym, którzy chcieliby poznać tę wyspę, tych radosnych, niezwyczajnie nastawionych do życia i innych ludzi mieszkańców. 

Chciałabym Wam zwrócić szczególną uwagę na rozdział, który jest poświęcony sztuce i kulturze Irlandii. Tylu ilu Irlandia ma sławnych na cały świat pisarzy, dramaturgów, poetów, zespołów muzycznych, skrzypków, diw operowych, pieśniarzy, gwiazd telewizyjnych, aktorów, reżyserów, tancerzy, malarzy , to nie ma żaden inny kraj. Mogę powiedzieć, że jest to najbardziej kulturalne miejsce na świecie
Warto tu na potwierdzenia wymienić chociażby pisarza Oscara Wilde, aktora Collina Farrella czy zespół U2.

Irlandia to kraj wielkich możliwości, pełen potencjału (nawet Donald Tusk, by chciał, by Polska była drugą Irlandią), ale także jest to kraj wyśmienitego piwa i klimatycznych, wiecznie otwartych pubów, gdzie rozmowy wrzą i słychać co rusz "soczyste " dowcipy.

Dlatego , jeśli chcesz dowiedzieć się prawie wszystkiego o wyspie św. Patryka sięgnij koniecznie po tę pozycję.

Za książkę dziękuję . MOżecie kupić ją tu




sobota, 27 kwietnia 2013

"Księga związków, podrywu i seksu dla kobiet."

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 04:53 6 komentarze Linki do tego posta


seria/cykl wydawniczy: Sensus Kobieta
wydawnictwo: HELION
data wydania: 21 stycznia 2013
ISBN: 9788324636389
liczba stron: 280
kategoria: poradniki
ocena: 5/6

My kobiety często powtarzamy " z mężczyzną źle, bez  niego jeszcze gorzej". Więc jak to naprawdę jest?
Jak to się dzieję, że kobieta i mężczyzna, istoty, które różnią się budową ciała, mózgu, zainteresowaniami, cechami charakteru , a tak do siebie ciągną ? I , co należy zrobić, aby kobieta przyciągała, rozumiała i tworzyła udaną relację z mężczyzną? Tego wszystkiego dowiecie się z poradnika , a raczej z opisu charakterystyki, podejścia do życia, związku i relacji damsko- męskich  dwóch panów - Krzysztofa Króla oraz Jana Gajosa.

Panowie swoim poradnikiem pragnęli przybliżyć paniom sylwetki (w każdym wymiarze , nie tylko fizycznym oczywiście) mężczyzn, którzy już z nami są, ale i tych , którzy mogą być potencjalnym kandydatem na naszego partnera, męża, przyjaciela czy ojca naszych dzieci.

Pierwsze rozdziały są standardową wiedzą, którą każda kobieta zna. Czyli, że mężczyźni są wzrokowcami, podziwiają i zwracają szczególną uwagę na kobiecy wygląd, jej krągłości, mowę ciała i pewność siebie. Autorzy dają dobre rady kobietą , co robić, zmienić, by zaczęli nami się interesować panowie. Jako feministce trochę mnie irytowała ta część, bo czyż trzeba "namawiać" kobietę m.in. do operacji plastycznych, by zadowolić oczy typowych samców?

Ale im dalej brnęłam w lekturę tym coraz bardziej mnie się podobała, a nawet śmieszyła. Tak , tak śmieszyła, bo autorzy dalej poruszali tematy bardzo życiowe, ale czynili to zabawnym, prostym i pełnym humoru stylem.
Panie, które będą czytały ten poradnik mogą się dowiedzieć np. czemu mężczyźni chodzą samotnie do toalety, kiedy my kobiety często chodzimy z koleżanką, bądź idziemy same, a wychodzimy z nową znajomą. Dowiemy się również , że gdy kobieta uwielbia robić zakupy i często po zakupowym maratonie nic do domu nie przyniesie, ale czuje się świetnie i zrelaksowana, a mężczyźni są umordowani, poirytowani i mają już wszystkiego dość. Ale czemu tak jest? Bo mózg mężczyzn jest nastawiony na proces tunelowy, czyli mężczyzna nie ogarnia powierzchni sklepu i rozstawienia produktów. Przyznacie, że faceci zazwyczaj wysłani po zakupy biorą  co im się w oczy rzuci i często zapominają o tych sprawunkach, o które ich prosiliśmy. Faceci widzą tylko to, co jest po linii prostej- pkt. A -pkt. B.

A może chcecie może wiedzieć czemu panowie potrafią zapamiętać mnóstwo sprośnych kawałów, a nie potrafią zapamiętać daty naszych urodzin? Albo dlaczego uwielbiają bekać?

Król jak i Gajos moim zdaniem bardzo trafnie opisali facetów, ale w końcu opisywali siebie, bo kto zna lepiej naturę mężczyzny niż on sam. Ile razy słyszałam od męża ile można rozmawiać przez telefon ? I dokładnie tym się również różnimy . Kobiety wg naukowych badań mają w mózgu kilka miejsc odpowiedzialnych za mowę. Mamy lepiej wykształcone połączenia między półkulami, gdzie mężczyźni mają tylko jeden punkt , który odpowiada za ich słownictwo i elokwencje. My kobiety możemy słuchać, pisać, rozmawiać i jeszcze oglądać , a mężczyzna jest jednozadaniowy w jednym momencie, więc drogie panie trochę wyrozumiałości, gdy panowie np. czytają gazetę i na nasze "gadanie" się wyłączają. Taki test zrobiłam na moim synu. Idąc ulicą i pijąc soczek idzie wolniej, trzeba go "poganiać" itp.

Fajnym zagadnieniem jest sposób na rozładowanie stresu przez obie płcie. Zestresowani panowie częściej piją alkohol albo najeżdżają inne kraje. Zestresowane kobiety jedzą czekoladę i najeżdżają centra handlowe. Pod wpływem presji panie gadają o czymkolwiek, a panowie działają , nie myśląc o tym , co robią. Właśnie dlatego ponad 90% więźniów to faceci, a ponad 90% osób korzystających z psychologów to kobiety.

Pozycja to także porady odnośnie naszej fizyczności , metod seksualnych i opisy tego, co mężczyźni lubią w łóżku, ale to już temat na inną historię. Zaciekawieni? Poczytajcie sobie. Pobawcie się, uśmiechnijcie i zrozumcie trochę lepiej ten dziwny, nieznany i nieprzewidywalny męski świat.

Książkę kupicie na stronie SENSUS

Zapraszam do wyzwania POLACY NIE GĘSI oraz Z LITERĄ W TLE

czwartek, 25 kwietnia 2013

"Uratuj mnie" Guillaume Musso

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 06:22 12 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Krystyna Kowalczyk
tytuł oryginału: Sauve-moi
wydawnictwo: Albatros
data wydania: 21 września 2012
ISBN: 978-83-7659-905-2
liczba stron: 368
kategoria: Literatura piękna
ocena:  6/6

Sam - wdowiec, który niedawno pochował swoją żonę , nie może zwyciężyć ogarniającego go smutku i poczucia winy , że nie był w stanie zapobiec jej samobójstwu. Mężczyzna pracuje w szpitalu jako lekarz pediatra i chyba nie jest do końca świadomy jakie piorunujące wrażenie robi na kobietach.

"(...) daj sobie z nim spokój. A co żonaty? Gorzej (...)

Juliette- Francuska przebywająca w Nowym Yorku, kelnerka i niespełniona aktorka. Ukochana córka swojej matki, ale świadoma, że nie jest tak społecznie poukładana jak jest siostra (matka i żona).

Pewnego dnia życie tym dwojga płata figla i krzyżuje ich losy ze sobą. Ona udaje, że jest wpływową adwokatką . On , że jest żonaty, a Federica wyjechała z miasta. Para spędza ze sobą upojny weekend. W domu Sama jest aż duszno od chwil namiętności, oddania i rodzącej się miłości. Jednak żadne z nich nie wyjawia temu drugiemu kim jest naprawdę i co zaczyna czuć.


„-Znam tylko jedną rzecz, która może być jednocześnie bardzo prosta i bardzo skomplikowana. -A co to takiego? -Miłość.”
Kobiecie kończy się wiza i musi wracać do Francji. Niestety jej samolot rozbija się chwilę po starcie. Sam jest załamany, że po raz drugi okazał się tchórzem i nie zawalczył o szczęście. Ale nic nie jest stracone, gdyż lekarz na swojej drodze spotyka Grace -policjantkę, która nie żyje od 10 lat . Ta zdradza mu , że Juliette żyję , ale za parę dni ona musi ją zabrać, gdyż śmierci nie można uciec...

Musso znowu mnie powalił na kolana. Spowodował, że zapomniałam o świecie, odleciałam, zachłysnęłam się miłością oraz spojrzałam na mężczyzn jak na herosów, którzy pokonają wszystkich, samych siebie, by nie pozwolić skrzywdzić tej jedynej, niepowtarzalnej osoby. A  przeszkód jest ogrom, i z każdą stroną jest ich coraz więcej i wszystko toczy nieubłaganie się do tragicznego końca tej historii. 
 „Nie ma nic bardziej złudnego niż zdjęcie: zdaje nam się, że na zawsze utrwalamy jakiś szczęśliwy moment, podczas gdy stwarzamy tylko powód do tęsknoty. Naciskamy migawkę i hop, po sekundzie ta chwila znika.”
Bohater zbrukany przeszłością. Naznaczony bolesnymi doświadczeniami. Mający krew na rękach musi zawalczyć nie tylko o Juliette, ale o siebie, o Grace, o piętnastoletnia narkomankę, o policjanta alkoholika. Musi pokonać własne słabości, by dowiedzieć się, że być może stworzył coś, co właśnie rozwija się pod sercem Juliette, a co ma umrzeć razem z nią w sobotę ...

Pisarz zgrabnie w słowa ubiera ludzkie obawy o śmierci, zatraceniu i samotności. Jak krawiec misternie prowadzi nic, by powstało dzieło na teraz i już, by budziło zachwyt i chwilę zastanowienia nad istotą rzeczy.
Nic w tej powieści nie jest oczywiste, prócz miłości oddania, pożądania, poczucia winy i kłamstw, które muszą przynieść konsekwencje, czy chcemy czy nie.
 "W Nowym Jorku wszyscy czegoś szukają. Mężczyźni szukają kobiet, a kobiety mężczyzn. W Nowym jorku każdy czegoś szuka. I czasami.... ktoś znajduje.”

Powieści pisarza mają zawsze wspólne cechy : miłość, walka ze śmiercią i przeznaczeniem, USA i Francję. Ale na tym polega kunszt Guillaume Musso, że z tych samych składników tworzy coraz to nowy i jeszcze smaczniejszy posiłek literacki. Jego książki są pełne traumatyzmu, ideałów i celów, które są ponadczasowe.
Jako czytelniczka czuje niedosyt i czekam na więcej.
Panie Musso jest pan wielki i przy tym zostańmy.

środa, 24 kwietnia 2013

"Wśród wrogów": Georg Oswald

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:49 4 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Paweł Masłowski
tytuł oryginału: Unter Feinden
seria/cykl wydawniczy: Czarna Seria
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: 17 kwietnia 2013
ISBN: 9788375545982
liczba stron: 258
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 4/6

Seria Czarna Owca do tej pory kojarzyła mnie się tylko ze skandynawskim piórem. A tu Wydawnictwo Czarna Owca zaskoczyła mnie, że do serii dołączył kolejny kryminał, ale tym razem autorem jest Niemiec - Georg M. Oswald.

Georg M. Oswald urodził się 1963 roku. Jest niemieckim pisarzem oraz dziennikarzem. Ukończył prawo na Uniwersytecie Monachijskim.

Pisarz w swojej powieści " Wśród wrogów" zawarł watki społeczno-obyczajowe, które zachodzą między rodowitymi mieszkańcami a ludnością pochodzenia arabskiego, zwanymi obraźliwie "arabusy".
Głównych bohaterów jest dwóch. Policjanci Kessel oraz Diller podczas nocnej zmiany siedzą w samochodzie i mają za zadanie obserwować mieszkanie podejrzanego typka o przestępstwo. I pomyśleć, że miała to być rutynowa akcja. Nic się nie dzieje. Mieszkanie wygląda na opuszczone. Wymarzona sytuacja przez każdego glinę. Więc jak to się stało, że ta pozornie spokojna noc wniosła tyle rabanu , niepokoju i zmian w życiu obu gliniarza?

Otóż Kessel jest uzależnionym gliną od używek, głównie narkotyków i , gdy Diller opuszcza wóz policyjny na parę minut, to Kessel zaczepia grupkę arabusów, by kupić działkę. Oczywiście, ci mając nosa do glin początkowo się opierają, ale Kessel to stary wyżeracz i zdobywa działkę. Pobudzony , na głodzie wdaje się w awanturę a arabusami i dochodzi do wypadku. Kessel potrąca mężczyznę arabskiego pochodzenia i zaczyna się dramat nie tylko dla Kessela , co dla Dillera. Gdyż on miał pilnować partnera, a prywatnie przyjaciela. To Diller czuje, że przyjdzie mu "beknąć" za porywczą akcję Kesssela. Teraz musi zrobić wszystko, by ta sytuacja nie ujrzała światła dziennego....

Książka jest fajna, ale nie powalająca. Wielkim atutem jest postać Dillera. Jego umizgi, przemyślenia , kombinacje, by ocalić swój i Kessela tyłek. Na początku Arab jest w śpiączce, a glina dostaje awans i musi udaremnić akcję terrorystyczną na konferencji państw G8. Musi on także zachowywać dystans do akcji społecznej, która wyrasta spod ziemie, gdy wychodzi , że Arab został potrącony . Lud czuje, że to było na tle rasowym. Nawet córka Dillera opowiada się po tej stronie barykady. Do tego na jest jeszcze pani prokurator - Didem Osmanoglu (muzułmanka), która czuje pismo nosem i choćby miała sprawdzić każdy samochód w mieście dowie się kto i dlaczego chciał zabić jej brata w wierze...
O Kesselu wiemy to , że jest to zapity i zaćpany gliniarz. Wrzód na tyłku monachijskiej policji. Smród, który się wlecze za Dillerem i może mu tylko spaprać rozpędzoną policyjną karierę.

Tytuł jest wieloznaczny w swym znaczeniu. Można go odczytać, że bohaterowie są wśród wrogów. Tylko, kto nim jest? Arabowie czy koledzy z pracy? Dowiedzcie się sami.
Plus dla pisarza za szybką akcję, za lekki styl oraz pokazanie od środka środowiska imigrantów, ale także za psychologiczne podejście do problemu narkomanii, które nie omija nikogo, kto jest tylko na używki podatny.
Jest to mroczny kryminał, choć muszę przyznać, że wolę te skandynawskie (choć nazwiska są w tym przypadku zdecydowanie łatwiej przyswajalne:)). No , ale może wszystko zależy od ilości przeczytanych lektur.  

Za książkę dziękuję i kupicie ją...



wtorek, 23 kwietnia 2013

Córka doskonała. Jak wychować mądrą i szczęśliwą kobietę

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 06:13 2 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Wojciech Białas
tytuł oryginału: The Everything Parent's Guide to Raising Girls
seria/cykl wydawniczy: Bez kantów
wydawnictwo: Helion S.A.
data wydania: 6 sierpnia 2010
ISBN: 9788324624416
liczba stron: 319
kategoria: poradniki
ocena:6/6

Bycie rodzicem wydaje się proste i nieskomplikowane. Bycie rodzicem córki wydaje się jeszcze prostsze, ale wcale tak nie jest. Córką jestem , córkę mam, więc wiem co mówię.  Wychowywać córkę , to często zmagać się z delikatna i bardziej wrażliwszą materią niż w przypadku chłopca. Dziewczynki z natury często są tą bardziej drobną, niewinną i bezbronną istotą. Dopiero w trakcie procesu wychowawczo-poznawczego dziewczynka staje się dziewczyną, by stać się zaradną, silną i zdecydowaną kobietą. Ale czy tak się stanie zależy w największej mierze od nas opiekunów.

Dlatego , ja czytam i się "dokształcam" w tej dziedzinie, bo uważam, że nie ma doskonałych rodziców i zawsze warto się podeprzeć na wiedzy bardziej doświadczonych w tym temacie.

Dr Erika V. Sherin Karres jest wykładowcą i uznanym fachowcem w dziedzinie wychowania dzieci. Została wyróżniona tytułem Wybitny Nauczyciel.
Rebecca Rutlenge jest psycholożką, specjalizuje się w terapii rodzinnej oraz terapii indywidualnej dla dzieci i nastolatków.

Obie panie postanowiły napisać instruktaż "jak wychować" mądrą i szczęśliwa córka, by ta w przyszłości stała się również taką kobietą.
Zdaję sobie sprawę, że poradników dla rodziców jest od zatrzęsienia dlatego zawsze szukam czegoś nowego, lepszego i bardziej prostego w przekazie.

Ten poradnik jest dostosowany typowo pod płeć żeńską. Można, by powiedzieć "dziecko to dziecko". Ale , jako matka syna i córki , wiem, że płeć płci nie równa. Każde z moich dzieci ma inną budowę mózgu , co za tym idzie inne predyspozycje, inne cechy, zachowania i oczekiwania wobec mnie i męża.

Książka jest podzielona na 19- ście rozdziałów.
 Zaczynamy od momentu poczęcia. Poznajemy tę małą istotkę i jej potrzeby. Gdy trafi nam się grymaśna pociecha szukamy wsparcia w rodzinie.

.Drugi rozdział to czas naszej córki we wczesnym dzieciństwie. Jej okres buntu tzw. dwulatki (oj u nas było wszystko na NIE). Uczymy się jak znieść krzyki i histerię, jak nakłonić ją do chociażby spróbowania korzystania z nocnika. Ale są i tez sukcesy, które w tym wieku należny upamiętniać , gdyż stanowią podstawę wychowawczą na kolejne lata.

W pozostałych rozdziałach lawirujemy miedzy "od przedszkola do Opola" , czyli autorki doradzają jak zmagać m.in. humorami córek, jej kłopotami z rówieśnikami, jej poglądami na wizerunek kobiet, mediów, mody, makijażu , alkogolu, używek, wagarów itp.

Jednak najbardziej moim zdaniem wartościowymi rozdziałami są te, które są poświęcone na temat zdrowia i samopoczucia córek. Czyli : kiedy po raz pierwszy iść z młodą dziewczyną do ginekologa, jakie są objawy depresji, kiedy możemy podejrzewać , że nasza pociecha ma myśli samobójcze, się kaleczy lub zmaga się z problemami odżywiania.

Ważny jest także rozdział o seksualności dorastających panien. Wiadomo nasi rodzice mogli mieć z tym problem i my jako rodzice naszych dzieci również. Na szczęście to wszystko jeszcze przede mną ,ale kto wie ....

Warto wspomnieć, że choć książka jest wydana w szaro-białych barwach, to poprzez rami i odnośniki są zwrócone na ważniejsze kwestie.w omawianym tekście. Mnie się bardzo ta pozycja podobała, ponieważ nic nie narzucała. Nie zarzucała rodzica/opiekuna niepotrzebnymi radami, a tylko uzmysławia, że córka tez człowiek i wystarczy trochę wysiłku, zrozumienia, popchnięcia dziecka do przodu i córka poradzi sobie w życiu bez rodzicielskiej podpory.

Książkę kupicie na stronie SENSUS

niedziela, 21 kwietnia 2013

Kwiecień pod znakiem kryminału.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 10:18 16 komentarze Linki do tego posta

Skoro poprzedni stosik już przeczytany, tylko pozostały dwie lektury do recenzji, to przedstawiam Wam to , co czytam i czytać będę:)






Myślę, że tytuły są widocznie i nie ma potrzeby ich opisywać. Miłej jeszcze niedzieli.

"Kamasutra" Deepak Chopra

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 01:15 0 komentarze Linki do tego posta

wydawnictwo: Helion
ISBN: 9788324620791
liczba stron: 160
kategoria: poradniki
ocena: 5/6

Kochać kogoś to tak samo jak kochać Boga. Drugi człowiek to fala; Bóg zaś jest całym oceanem.
Zdaje się, że kochankowie u8latują do nierzeczywistego świata. W istocie tylko oni mogą go urzeczywistnić.
Deepak Chopra to jeden z największych na świecie autorytetów w dziedzinie medycyny psychosomatycznej. Ten niezwykle popularny pisarz jest autorem ponad czterdziestu książek. Magazyn "Time" umieścił go w zestawieniu stu najbardziej wpływowych osób XX wieku (w kategorii "Bohaterowie i ikony"), nadając mu przydomek "poety-proroka medycyny alternatywnej"

Jednym z poradników napisanych przez Deepaka Chopre jest "Kamasutra" - nowa odsłona na temat tej klasycznej, znanej i wzbudzającej tyle sprzecznych emocji oraz poglądów na temat sztuki miłosnej.

Kamasutra ma wiele znaczeń. To podręcznik  o mitycznej sztuce miłosnej, otaczanej czcią tekst starożytnych Indii. Natomiast w oczach świętoszkowatych osób jest to bulwersująca , oburzająca i nie do przyjęcia- jednym słowem skandal.
Założeniem Kamasutry jest miłość, gdzie dusza jest nierozerwalnie związana z naszą cielesnością. Nie należy się tego bynajmniej wstydzić.
Kamasutrę należy odczytywać przede wszystkim jakby było antidotum na poczucie wstydu. To ona wysławia ludzką seksualność jako część naszej egzystencji. 
Wiadomo, że Kamasutra zawiera liczne ilustracje , które przedstawiają akt seksualny   ( u wagi na niepełnoletnie osoby, ja nie  przedstawię przykładu). Lecz nie są to "autentyczne" obrazy, a raczej kobieta i mężczyzna są przedstawieni jako malowidło pełne emocji i wzajemnego uczucia zespolenia. 
Ale oprócz "opisów" poszczególnych pozycji Kamasutra to historia Watsjajana, który , gdy przyjdzie mu na to ochota, może przenieść nas do świata fantazji rodem z "Baśni z tysiąca i jednej nocy" .
Pozycja ta to także liczne myśli , m.in. 

- 10 STOPNI MIŁOŚCI : uradowanie oczu, rozkojarzenie myśli, nieustanne myślenie o ukochanej osobie, zaburzenia snu, wychudzenie ciała, unikanie przedmiotów sprawiających radość, wyzbycie się wstydu, omdlenia, śmierć.

-Triumfatorzy w miłości: mężczyźni, którzy w dzieciństwie otaczały kobiety, którzy wysyłają prezenty, są szczodrzy, znający swoje słabości , tolerancyjni i inni

Nie mogę się zgodzić z niektórymi wymienionymi przykładami łatwych kobiet. Np. takimi kobietami mają być : kobiety, którym zmarło dziecko, chodzące na przyjęcia, wdowy, mająca młodszych braci, żony jubilera, garbate, kalekie, chore i starsze.

Jak widać jest to wielowymiarowa lektura. Jest ona o tyle ciekawa, że odsłania kawałek tradycji Indii i odbiła swoje piętno na życiu Zachodu. 

Nie jest to książka dla pruderyjnych osób, a dla ciekawych, odważnych i bezkompromisowych. Polecam.

Książkę kupicie na stronie SENSUS

piątek, 19 kwietnia 2013

" B. Opowieści z planety prowincja" Marcin Kołodziejczyk

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 23:23 5 komentarze Linki do tego posta

seria/cykl wydawniczy: Strefa Reportażu
wydawnictwo: Wielka Litera
data wydania: luty 2013
ISBN: 9788363387785
liczba stron: 192
kategoria:literatura faktu
ocena: 4/6

Marcin Kołodziejczyk od 18 roku życia pracuje jako reporter i dziennikarz. Za swoje teksty otrzymał m.in. nagrodę Melchiora, wyróżnienie Pióro Nadziei Amnesty International, I nagrodę polskiej edycji konkursu "Za różnorodność przeciw dyskryminacji". Był siedmiokrotnie nominowany do nagrody Grand Press w kategorii reportaż i publicystyka. Jest także dokumentalistą- zdobył Discovery Encouragement Award i dwukrotnie nagrodę festiwalu Planete Doc Review w kategorii reportaż.

NIe od dziś  wiadomo, że Polska dzieli się na Polskę A i Polskę B. Ta Polska B jest od lat skażona naleciałościami historycznymi. Daleko , tam , gdzieś na krańcach kraju, w zapomnianych głuszach, wsiach i miasteczkach, gdzie słychać już tylko szum dawnej świetności żyją ludzie. Ludzie z prowincji, o których się głośno nie mówi, nie piszę, jakby byli wyrzutem na sumieniu Polski A. 

A jednak oni tam są, żyją ,wegetują , marzą i chcą coś jeszcze wykrzesać ze swojej przyszłości. Dla niektórych nie ma już nic prócz wspomnień.

I o tym jest ta książka. Są to króciutkie opowieści, a'la reportaże o ludziach prawych i mniej, którzy wspominają, to co było  i jak było. NIe zawsze było dobrze, ale teraz nie ma już nic. Pozostał , żal, tęsknota i niezrozumienia. Warstwicowość narasta. Za chwilkę Polska A i B nie będą dwuliterowym wzorem. Do tego stanu dołączy kolejna literka z alfabetu.

Reportaże są króciutkie, nierealne, ale są prawdziwe . W jednym z pierwszym opowiadań pojawia się stacja kolejowa Małkini. Sprawdziłam , już jej nie ma. To wskazuje jak ulotna jest iluzja stałości. NIc nam nie jest dane na zawsze. Zawsze możemy spaść na kolejny stopień drabiny społecznej. 

Autor pisze zwyczajnie, prosto i bardzo oszczędnie, gdyż tak tak trzeba pisać o codziennych problemach mieszkańców z prowincji, ale tej zapomnianej i niedocenionej. A może tam jest nasz narodowy potencjał?

Każdy z bohaterów jest wyjątkowy: kobieta bez zębów, pijak, który zapija przeszłość i inni. Warto się pochylić nad ta książkę i poddać się chwili refleksu.

Za książkę dziękuję i kupicie ją w



Polecam wyzwanie POLACY NIE GĘSI...

środa, 17 kwietnia 2013

"Busem przez świat. Wyprawa pierwsza" : Karol Lewandowski

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:50 5 komentarze Linki do tego posta

wydawnictwo: Wydawnictwo Sine Qua Non
data wydania: 9 listopada 2011
liczba stron: 332
kategoria: Literatura podróżnicza
ocena: 5/6
Ostatnio w jednym z programów śniadaniowych oglądałam wywiad z grupką młodych chłopaków, którzy kolorowym , nawet bym określiłabym "hawajskim" busem postanowili spełnić swoje  marzenia o podróżowaniu.

A, że w marzenia trzeba wierzyć i robić wszystko, by je zrealizować, to czemu by nie wyjechać i zostawić za sobą smutki, kłopoty oraz szarą rzeczywistość. I tak oto pięciu młodych Ślązaków: Karol, Wojtek, Michał, Marek i Krzysiek zaczęli planować podróż w nieznane. 

Początki nie były łatwe. Przecież przygotowań był ogrom , a postronne osoby postrzegały ten pomysł jakoś nieprzychylnie. A po co, a kiedy? Ale opinie ludzi zewnątrz to nie wszystko. Pojawiają się przeszkody, ale chłopcy  jednak wyruszają busem w świat. Hej przygodo!!

Książka ta, a raczej sprawozdanie z podróży jest podzielona na dwie zasadnicze części. Pierwsza to etap podstawowy. Etap, bez którego nigdy do wyprawy by nie doszło.Czyli realizacja zakrojona na wielka skalę. Bo co jest niezbędne do wyjazdu w świat? Otóż transport. Chłopacy kupili starego gruchota (wiadomo, by ograniczyć koszty). Ale starym, rozpuchłym busem daleko się nie zajedzie. Trzeba go reanimować i to kosztownie, ale co tam, przecież warto.. Później pora m.in . na paszporty, pozwolenia , ale przede wszystkim prowiant. Z listy, którą chłopacy zamieścili w książce wskazuje , że węglowodanów to sobie nie żałowali.

Jednak najbardziej treściwa jest druga część, gdyż to już jest konkretna podróż, widoki i spotykani niezwykli, ale też ci zwyczajni mieszkańcy odwiedzanych miejsc przez Polaków. Karol Lewandowski całą przygodę opisuje tak ludzkim, prostym, często dowcipnym językiem, że aż żal, że nas tam nie było.
Czytelnik może obejrzeć fotograficzne sprawozdanie . Zdjęcia są osobiste, ludzkie i wpływa z nich wielki optymizm tych pięciu przyjaciół. Bo są oni przyjaciółmi, gdyż nawet kiedy każdego ciągnęło w inne miejsce porozumieli się. Wiem , że chłopaki planują już kolejną wyprawę i życze im z całego serca, by udało im się ją zrealizować i , by powstała o niej książka.
Polecam Wam tę pozycję. Nie jest to typowa książka podróżnicza. Dla mnie jest to ciepła książka o celach i marzeniach, których nie należy lekceważyć , a jedynie dążyć do ich spełnienia
Za książkę dziękuję wydawnictwu

Książkę bierze udział w wyzwaniu POLACY NIE GĘSI

"Szwajcaria " Teresa Fisher

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:22 4 komentarze Linki do tego posta

seria/cykl wydawniczy: National Geographic
wydawnictwo: G+J Gruner&Jahr
data wydania: 20 marca 2013
ISBN: 9788375964363
liczba stron: 320
kategoria: turystyka, mapy, atlasy
ocena: 6/6

I oto kolejny cudowny przewodnik zawitał u mnie  w domu. Zawsze kochałam geografię i poznawać najciekawsze zakątki świata. Gdy nadejdzie ten czas, gdy już nic nie będzie mnie ograniczało, to spakuje plecak i będę podróżować. Niestety na dzień dzisiejszy wakacje , to za krótki czas, by pojechać i sprawdzić na własne oczy, co oferuje nam świat. Dlatego jestem "skazana" na czytanie, pogłębianie wiedzy i podziwianie z daleka, przynajmniej niektórych krajów.

Tym razem sięgnęłam po kolejny przewodnik z serii Nationale Geographic pt. "Szwajcaria". Dlaczego akurat wybrałam ten kraj? Ponieważ chciałam wiedzieć, jak mają się przysłowia " Dziurawy jak ser szwajcarski: czy chociażby" Punktualny , jak szwajcarski zegarek" albo "Bezpieczny , jak w szwajcarskim banku"Szwajcaria to także inne cudowności, ale o tym później. Teraz słów kilka o kobiecie, która kocha ten kraj i postanowiła się swoją wiedzą podzielić z nami - czytelnikami.

Teresa Fisher, dziennikarka i fotoreporterka, członkini brytyjskiego stowarzyszenia dziennikarzy piszących o turystyce, od dawna romansuje ze Szwajcarią. Bardzo dużo piszę o Szwajcarii; dla wielu wydawców, w tym Thomasa Cook i Columbusa. Kocha Alpy, zna się na ważeniu sera i jodłowaniu.



Jak widać z wyżej zamieszczonej mapki, Szwajcaria leży nie tak daleko od Polski, jak może się wydawać. Nic dziwnego, że turyści kochają ten kraj , a raczej , to co on może zaoferować, szczególnie górskie atrakcje.

Jeśli jesteśmy w temacie gór, to wyróżnia się dwa górzyste regiony :Alpy Vaud i Alpy Pennińskie . Oba te regiony są zróżnicowane pod względem struktury budowy krajobrazu - od pagórkowatych, rolniczych przedgórzy AlpVaud po malownicze wysokogórskie widoki Alp Pennińskim. To te rejony są narciarskim rajem dla amatorów narciarstwa czy snowboardu. .

Natomiast fani wycieczek pieszych mają możliwość wędrówek po licznych trasach . Najsłynniejszą trasą jest Przełęcz Świętego Bernarda , z która kojarzy się pewna opowieść.
Mianowicie w maju 1800 r. Napoleon wraz ze swoją armią maszerował do Włoch przez Przełęcz Świętego Bernarda. I przyszło mu zaciągnąć u mieszkańców Szwajcarii. W schronisku zostawił nieuregulowany rachunek na kwotę 40 000 franków. 50 lat później mnisi otrzymali zapłatę - 18 000 franków. W końcu prezydent Francji Francois Mitterand w 1984 r. spłacił dług napoleoński do końca.



Wcześniej wspomniałam, że Szwajcarzy słynną z produkcji wyśmienitych serów i znając ich smak mogę przyznać im pierwszeństwo na rynku serowym. Cud w ustach. Szwajcarskie sery -od kozich po dziurawe ementalskie uchodzą za najdelikatniejsze na świecie i jest ich duma narodową. Kraj ten jest znany z czekolada i czyżbym słyszałam Milka. Tak , tak dobrze kojarzycie.

Naród ten także słynie z produkcji najdroższych i najlepszej jakości zegarów, tych dyżych i na ręke. A ich banki, które stały się tematem wielu gangsterskich filmów , rzeczywiście są najlepiej chronionymi instytucjami. Jest to także raj podatkowy.

Ale, żeby nie było że pisarka w przewodniku pisze tylko o wyżej wspomnianych zagadnieniach, to tak nie jest. W przewodniku znajdziecie wszystko o tym kraju. Przeczytacie o całym ich dorobku historycznym , kulturowym. Dowiecie, gdzie, kiedy i jak dojechać i co zobaczyć po prostu trzeba.
Ja wybrałam tylko  niektóre ciekawe kąski z treści.



Warto te pozycję traktować nie tylko jako przewodnik, ale jako zbiór wiedzy z każdej dziedziny, która może być przydatna podczas procesu edukacji. Choć dorosłym zapewne ten kraj kojarzy się także z czymś bardziej przyziemnym - farnkiem szwajcarskim . Mam rację?

Pozdrawiam Was i polecam gorąco. Wybierzcie się choćby czytelniczo do kraju wspaniałego, prostego i niezwykle gościnnego. 

Książkę kupicie TU







wtorek, 16 kwietnia 2013

"Chiny" Damian Harper

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 12:03 2 komentarze Linki do tego posta

seria/cykl wydawniczy: Wakacje na walizkach
wydawnictwo: G+J Polska
data wydania: 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788375964448
kategoria: turystyka, mapy, atlasy
ocena: 6/6


O Chinach przewodnik napisał absolwent historii, zafascynowany chińskimi sztukami walki - Damian Harper. Czteroletnie studia, a także kilkumiesięczny pobyt w Pekinie zaowocowały oponowanie dwóch dialektów chińskich oraz trwałym zainteresowaniem chińską filozofią i poezją zaowocowały rocznym pobytem w Hongkongu oraz wędrówką po Chinach.
Zgromadzone doświadczenie opisał- jako współautor- w trzech przewodnikach po Chinach i okolicach Hongkongu, wydanych przez słynną australijską oficynę Lonely Planet. Wraz z Dai Min, żoną pochodzącą z prowincji Shandong, często powraca do Chin.


 Chiny są bardzo rozległym krajem o zróżnicowanym klimacie. Lata są gorące , a na południu i w pobliżu rzeki Jangcy są wyjątkowo parne. , a na północnym zachodzie - suche. Intensywne deszcze padają w lipcu i  sierpniu.

 W Chinach często zdarzają się tajfuny. Zima surowa jest szczególnie w Tybecie, w Mongolii i Mandżurii.. Na te tereny turysta ma ograniczony dostęp, ze względu na bardzo napięte stosunki między władzami Chin a zakonami Mnichów Tybetańskich.

Harper obszernie się rozpisuje na ten temat w swoim przewodniku, ale nie mniej uwagi poświęca innym kwestiom. Piszę m.in. o :

-Historii Chin, która jest frapującą podróżą poprzez ginące dzieje, losy kast i dynastii (warto wiedzieć, że tych dynastii było 16, a ostatnia przestała rządzić w 1911 roku). Czytelnik podąża ścieżkami każdej tej dynastii, poznając je początki, ich wpływ na losy chińskich obywateli oraz ich koniec.

-Kulturę Chin. Tu dowiemy się m.in. o powstaniu buddyzmy, komunizmu, obecnej republiki, religii, filozofii, literaturze, muzyce ale także o kaligrafii.

"Podczas bytności w Chinach zdałem sobie sprawę, że Chińczycy uprawiający sztukę zapewne są bardziej kulturalni niż inni ludzie, z którymi miałem do czynienia" pisał w latach 20 XX W. Bertrand Russell.

W przewodniku czytelnik ma gruntownie opisane centralne miejsce kraju, czyli stolicę Chin- Pekin. W tym rozdziale są przedstawione informacje, by jak najłatwiej i najprościej turysta odnalazł ten ogrom atrakcji, które znajdują się na każdym kroku.Pekin jest pełen  pałacy, parków, muzeum i świątyń. Myślę, że wśród turystów największą popularnością cieszą się meczety oraz Wielki Mur Chiński- nadludzki wyczyn, dzieło szaleńca, ale jednak budząca respekt.

Kolejne rozdziały autor poświęca już poszczególnym rejonom i większym miastom (Szanghaj, Hongkong itp). Dowiemy się z nich , co warto zobaczyć, jak się zachować wśród rdzennych mieszkańców. Poznamy ich obyczaje , religie, życiowe filozofię i wszystko, to , co może się nam przydać podczas podróży.

Chiny są także znane z trzech podstawowych rzeczy:
- bezcennej chińskiej porcelany i nie mam na myśli tylko tej o wartości historycznej, ale także o tej współczesnej, tak wyjątkowej samej w sobie,
-szybkiej kolei (której możemy tylko pozazdrościć)
- oraz z licznych festiwali, pochodów ze smokami i latającymi nad miastami lampionami.

Najbardziej wstrząsnęły mną informacje na temat pan i tygrysów. Gatunki te są szczególnie narażone na wyginięcie, choć są one dziedzictwem fauny tego kraju. Niektóre gatunki tym zwierząt niestety wymarły, ale rząd tworzy parki , by wspomóc to, co jeszcze da się ocalić , co mnie bardzo cieszy.

Jednak dla turysty myślę, że najbardziej użyteczne będą dwa ostatnie rozdziały, czyli rady praktyczne (np. co ze sobą zabrać, choroby, cła, bilety, środki komunikacji itp), oraz dane adresowe hoteli, restauracji, sklepów, lotnisk, atrakcji turystycznych itp.

Warto wiedzieć, że do Chin bezpośrednio można się udać pociągiem z Moskwy, czyli pakujemy plecak w drogę:)



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

"Ateny i wyspy greckie" Joanna Kakissis

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 05:50 0 komentarze Linki do tego posta

wydawnictwo: G+J
data wydania: 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788375964431
liczba stron: 272
kategoria: Literatura podróżnicza/ przewodnik turystyczny
ocena: 6/6

Ateny to największe miasto oraz stolica Grecji. Jest to miasto, które powstało ponad 2500 lat temu . Jest to miejsce, bez którego przypuszczam , że nie byłoby współczesnego świata, takim jak jest obecnie. Teraz Grecja i same Ateny nie schodzą ust chyba nikogo. Niestety, ten piękny ktaj, który był, jest i będzie częścią Europy i świata boryka się z finansowym krachem, to nie można mu odmówić dziedzictwa, które ma wpływ na wszystkich. 


Ateny to miasto jedyne, które łączy współczesność ze starożytną historią. Miasto leży pośród czterech wniesień : Egaleo, Parnitha, Imittos, Pentelikon, a mimo to może się pochwalić 120 km pięknych plaży i nabrzeży. Ateńczycy mogą się także pochwalić piękną i słoneczną pogodą. Trzysta dni w roku , to te cieplutkie, więc nic dziwnego, że turyści napływają tłumnie do tego kraju. Ale same Ateny oraz przylegające do Grecji wyspy ( a najważniejsze to Kreta, Dodekanez, Wyspy Egejskie, Koftu , Wyspy Jońskie i inne) są czymś cudnym i niepowtarzalnym. Turysta ma ogromny wybór w atrakcjach turystycznych i bez dobrego drogowskazu w postaci przewodnika ani rusz. 

Dla turystów, którzy pragną odwiedzić Grecję ukazał się przewodnik z cyklu podróży Nationale Geographic "Ateny i wyspy greckie". Autorką jest Joanna Kakissis, która mieszka w Grecji , więc "wie, co w trawie piszczy". Autorka urodziła się i dorastała w USA, w stanie Dakoda. Jej teksty ukazują się m.in. w takich gazetach i tygodnikach, jak: 'New York Times", "Time", "Washington Post" czy " Financial Times". Współpracuje też z internetowym portalem turystycznym World Hum oraz amerykańską rozgłośnią National Public Radio. Wykładała dziennikarstwo i eseistykę. Dużą podróżowała po Grecji, koneksje rodzinne łączą ją z Kyparissą, w zachodniej części Pelopenezu, ską d pochodzi jej ojciec oraz z Kretą skąd pochodzi jej matka.

Na terytorium Grecji składają się:stały ląd oraz ogrom większych i mniejszych wysepek. Taka rozrzucona ludność kraju tworzy różnorodność kultur, obyczajów, tradycji , ale także wielorakość nastojów ludzi, aury pogody itp. I właśnie o tym jest ta książka.

Przewodnik jest podzielony na części . Czytelnik zaczyna od poznania historii Aten. Od starożytności , aż do dnia współczesnego. Autorka opisuje Ateny , jako miastko sprzeczne ze sobą. Z jednej strony bardzo stare, z mnóstwem starożytnego dziedzictwa narodowego, jak chociażby Akropol, Erechtejon czy Panteon. Z drugiej zaś strony jest to miasto wiecznego chaosu i zlepka obywateli przybywający do stolicy zewsząd, z nowoczesnymi stadionami , butikami mody, tawernami itp.

Bardzo dokładnie jest omówiona ateńska sztuka i kultura. W przewodniku czytelnik odnajdzie wiele faktów, nazwis sławnych i niezapomnianych twórców , jak również fotografię najwspanialszych dzieł sztuki. Czytelnik znajdzie także mapki, gdzie szukać ciekawostek, ale gratką są dane kontaktowe (marginesy) ciekawym miejsc , muzeum czy ośrodków.

Kolejne podrozdziały dotyczą już konkretnych wysp, na które nie wypada, a należy się udać . Ciekawą wyspą jest Rodos, które w swej obyczajowości bardziej, by pasowały do Turcji niż do  greckich klimatów. Ale dlaczego, skoro Rodos zawsze było terenem należącym do Grecji. Na ten stan ma wpływ położenia wyspy. Leży ona zaledwie 18 km od Turcji, więc siłą rzeczy wpływ tureckiej społeczności.

Najciekawszym rozdziałem dla turysty będzie ostatni rozdział. Turysta znajdzie tam indeks hoteli, restauracji, muzeum i wszystkiego , co potrzebne  w drodze.  Podział na miejsca jest jasny i czytelny. A każde miejsce jest zaopatrzone w dane adresowe i krótką charakterystykę.

Chciałabym zwrócić na wydanie samej pozycji. Nie jest ona obszerna, ale zawiera tak wilee użytecznych informacji, że nie sposób tego wszystkiego opisać. Lektura ma tak wiele , cudownych i barwnych fotografii, że portfel sam się otwiera, by odkładać na wyjazd do Aten. Więc jeśli chcesz się dowiedzieć co to mesedhes, mniszka śródziemnomorska oraz jaką rolę dla Greków stanowi jarmark , to poczytajcie i jedźcie.Polecam gorąco.

Książkę kupisz TU


 

 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review