środa, 31 lipca 2013

Bestsellery pierwszej połowy wakacji.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:58 9 komentarze Linki do tego posta

Okazuje się, że Polacy czytają dużo i chętnie. Czytają różnorodne gatunki literackie. Czytają polskich i zagranicznych pisarzy. Czytają dzieła tych znanych,  jak i debiutantów.

Okazuje się również, że czytelnik chętnie wraca po klasykę. Czego dowodem może być, to, że w zestawieniu - Książki, magazyn literacki, pierwsze miejsce zajął Witold Gombrowicz.
A, jak ułożyła się lista dalej? Zobaczcie? Coś czytaliście? Na coś polujecie? A , które pozycje w ogóle do was nie przemawiają?

Pierwsze miejsce



2




3




4




5




6




7




8




9




10




11




12




13




14




15




16




17




18




19




20

 
21




22


23




24




25




26



27




28

 
29


 30

 

Mam 11 pozycji z powyżej listy. Czy zaliczam się gustem do większości czytelników?

 
 




wtorek, 30 lipca 2013

"Uśpione sekrety" Julie Highmore

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 09:36 10 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Hanna Siemaszko
tytuł oryginału: The Birthday
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 24 stycznia 2013
ISBN: 978-83-7839-422-8
liczba stron: 384
kategoria: literatura współczesna
ocena: 3/6
 
Em - żona i matka. Zapracowana kobieta, która zawsze i chętnie znajdzie chwilę dla swojego młodego kochanka Hadiego.
Alex - mąż Em, który kocha żonę i żyję z Em z dnia na dzień. Em myśli, że mąż nie ma pojęcia o jej zdradach. Ale czy na pewno?
Ben- brat Em, życiowy nieudacznik, narkoman, któremu trudno jest znaleźć odpowiedzialne, płatne zajęcia oraz swojego miejsca na ziemi.
Fran- matka Em i Bena. Kobieta, która codziennie coraz bardziej czuje się zaniepokojona dziwnymi zanikami pamięci męża, a zarazem ojca swoich dzieci - Duncana.
 
Wszystkie te postaci spotyka się z okazji przyjęcia urodzinowego Fran. Spotkanie, które miało okazać się radosnym i beztroskim, zamienia się w teatr. Aktorów i to dramatycznych grają wszyscy uczestniczy "spektaklu". Każdy skrywa tajemnicę. Każda z nich może zburzyć spokój i wpłynąć na trwałość rodziny...
Czy rodzina to wytrzyma? A może wszystko się zawali jak domek z kart?
 
Wyżej wspomnianych bohaterów wykreowała Julie Highmore.
Julie Highmore jest cenioną, brytyjską pisarką. Ma na swoim koncie dziewięć powieści. Pracowała jako nauczycielka i lektorka dziecięcych poradników do angielskiego. Jej kariera pisarska zaczęła się od nagrodzenia jej opowiadania w radiowym konkursie .  
 
Powieść jest pozycją skierowaną głównie dla kobiet, ze względu na podjętą przez pisarkę problemów. Główną tematyką książki są uczucia wszelkiego rodzaju i pochodzenia. Bolączki, które trapią bohaterów, można by przypisać większej ilości ludzi, żyjących na ziemskim globie. 

Pisarka podzieliła toczącą się fabułę na liczne, krótkie rozdziały. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Poprzez retrospekcję odkrywane są tajemnicę seniorów rodu. 
Czy bohaterów da się lubić. Nie znalazłam takowego. Każdy żyje w zakłamanym świecie, oszukując nie tylko siebie, ale przede wszystkim osoby bliskie i te, które powinno się kochać i wspierać.
Postaci latają w bańce obłudy i tylko czekać kiedy ona pęknie.

Książka trochę chaotyczna , jak dla mnie . Przez co czytało mnie się troszkę opornie. Fabuła także , jak dla mnie taka oczywista i zbyt łatwa do przewidzenia, ale dla wielbicieli lekkiej i typowo kobiecej literatury może być ona zadowalająca.

Książka bierze udział w wyzwaniu Z literą w tle
 
 

poniedziałek, 29 lipca 2013

"To, co powiesz, może zmienić świat" Marshall B. Rosenberg

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:28 2 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Joanna Gładysek
tytuł oryginału: Speak peace in a world of conflict
seria/cykl wydawniczy: Porozumienie bez przemocy
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: 20 czerwca 2013
ISBN: 9788375546583
liczba stron: 204
kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
ocena: 4+/6

Jest takie powiedzenia "Jak cię widzą , tak cię piszą". Bym , troszeczkę zmieniła to przysłowie . A brzmiałoby ono tak "Jak cię słyszą , tak cię piszą".

Słowa mają wielką moc. Zaczyna się w niemowlęctwie , od pierwszego słowa, a później nasze słownictwo zaczyna się ubogacać. Jak zdolność mówienia wykorzystamy zależy tylko od nas.
Słowa mogą ranić lub koić , mogą budować albo rujnować, mogą zagrzewać do walki lub rozgłaszać pokój.

Człowiek nie utkał sieci życia, człowiek jest w niej jedynie nitką. 
Cokolwiek robi w tej sieci, robi to sobie.
Wszystko jest ze sobą powiązane.
Wszystkie rzeczy się łączą. 

"To, co powiesz, może zmienić świat" , to poradnik napisany przez Marshalla B. Rosenberga.
Jest to amerykański psycholog, światowej klasy działacz na rzecz pokoju (twórca metody Porozumienie bez przemocy).

Poradnik Rosenberga to pozycja mająca w sobie dużo z filozoficznych przesłań, ale także tych zwyczajnych, codziennych, prozaicznych.
Autor dużo uwagi poświęca sposobom komunikacji w związkach. I nie mam tu na myśli tych stricto między kobietą a mężczyzną, ale w ogólnym znaczeniu.

Autor  analizuje złożoność natury ludzkiej . Udowadnia na licznych przykładach, że na całość naszego emocjonalnego zachowania wpływają takie czynniki jak: uczucia, potrzeby, wyrażanie w sposób werbalny naszych próśb oraz żądań. Jednocześnie piszę prosto i bez górnolotnych , niepotrzebnych i pobocznych tez.

Psycholog w tej nieobszernej pozycji podpowiada jakich używać technik i strategii, by udobruchać nadpobudliwą naturę, by wyciszyć umysł, a jednocześnie nauczyć się wyrażać siebie w sposób budujący relacje międzyludzkie, gdyż mowa odzwierciedla, to kim chcemy być i kim jesteśmy.

Książka swoją prostotą zachęca i jest kierowana do każdego.

Książkę można nabyć TU - Wydawnictwo Czarna Owca



Książka bierze udział w wyzwaniu NIe tylko literatura piękna

sobota, 27 lipca 2013

"Uśpienie" : Marta Zaborowska

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 12:03 12 komentarze Linki do tego posta

seria/cykl wydawniczy: Czarna Seria
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: lipiec 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788375547160
liczba stron: 480
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 5/6

Ostatnio pisałam wam, że moim zdaniem polski kryminał ma się całkiem nieźle i zdania nie zmieniam, choć znalazły, by się także przykłady powieści, które są konstrukcjami nie do końca przemyślanymi . 
Podobnie bywa z debiutami . Pisanie stało się modne. Panuje mniemanie, że pisać każdy może " jeden lepiej, drugi gorzej".
I tak oto skończyłam właśnie czytać debiutancką powieść kryminalną, autorstwa Marty Zaborowskiej. Zachęcona faktem, iż "Uśpienie" należą do Czarnej Serii podchodziłam do tej lektury odważnie i z nadzieją w sercu. Czy słusznie?

Z podwarszawskiego szpitala psychiatrycznego ucieka niebezpieczny , psychopatyczny pacjent - Jan Lasota, a lekarka Anna Dudczak zostaje pobita, a dwa dni później zastrzelona. Lekarz pracujący w szpitali- Artur Maciejewski, był zadurzony w lekarce i bardzo przeżywa jej śmierć.
Sprawą zajmuje się lokalna policja, ale komendant Stefaniak zna policjantkę, która jego zdaniem będzie idealna do rozwiązania zagadki śmierci lekarki i schwytania psychopaty . Policjantką , która od tej pory będzie zajmowała się tą sprawą będzie Julia Krawiec. 
Koledzy z pracy do pomysłu  przełożonego podchodzą z dozą sceptycyzmu i ostrożności. Nie wierzą, że policjanta potrafi podnieść się "z kolan" i zacząć funkcjonować zgodnie z etyką zawodową.
Julia Krawiec jest rozwódką i samotną matką, wychowującą córkę Sylwię. Jest ona kobietą po przejściach, ale nie tylko rodzinnych, ale także emocjonalnych. Zmaga się ona z alkoholizmem, który niejednokrotnie jest ważniejszy od córki.
Kobieta tez nie ma najlepszych stosunków z matką, która nie rozumie wyboru profesji córki....

Muszę przyznać, że jest to bardzo udany debiut. Pomysł na fabułę jest dość ciekawy, a wpasowanie go w polskie, szpitalne realia był intrygującym zabiegiem.
Domyślam się, że autorka czytuje szwedzkie kryminały, gdyż od pierwszej strony czuć charakterystyczny styl zagranicznych pisarzy. Podobieństwo widać w rzeczowym początku akcji i jego stopniowym narastaniu napięcia. Pisarka dozuje informację powoli, ale bardzo płynnie. Do 1/3 książki zbiegły Jan Lasota nie funkcjonuje. Czytelnik wie, że mężczyzna uciekł, ale jego związek z zabójstwem lekarki nie jest centrum wydarzeń. Autora na początku zapoznaje nas z charakterystyką ordynatora i policjantki.
Samych bohaterów jest niewielu, ale każdy jest elementem układanki. Po dociekliwym śledztwie ordynator i policjanta, poznają fakty, które ewidentnie świadczą, iż Anna Dudczak nie miała tak nieskazitelnej przeszłości, jaką próbowała wykreować. W szpitalu także jest ktoś, kto skrywa mroczny sekret....
Czy to na pewno Jan Lasota zabił? A może jego ucieczka stała się tylko pretekstem do wyrównania rachunków?

Kolejnym podobieństwem jest już wcześniej wspomniane kłopoty alkoholowe Julii Krawiec. W szwedzkiej literaturze zazwyczaj policjant jest samotnym rozwodnikiem, mający dziecko oraz problemy z używkami.

Wspomniane podobieństwa wcale mi nie przeszkadzały, gdyż wiadomo, że taki styl uwielbiam i myślę, że "Uśpienie" idealnie się komponuje w Czarną Serię.
Kolejny świetny, polski kryminał, przeczytany w tak krótkim czasie utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto sięgać po polskie debiuty.

Polecam

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca



Książka bierze udział w wyzwaniu Polacy nie gęsie...

"Szpiedzy w Warszawie" Alan Furst

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 02:52 3 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Ewa Penksyk-Kluczkowska
tytuł oryginału: The Spies of Warsaw
wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: 28 lipca 2010
ISBN: 978-83-7508-258-6
liczba stron: 312
kategoria: Literatura piękna
ocena: 3/6

W przebiegu wojny, w przeciąganiu "wojennej" liny znaczną , jak nie najistotniejszą rolę odkrywali szpiedzy obcego wywiadu, działający i rozpracowujący zamiary wroga.

Z biegiem lat o działalności szpiegowskiej jest coraz głośniej. Kraje się prześcigają, by złapać, aresztować i zdemaskować publicznie szpiega, który funkcjonuje pod przykrywką.Taki aresztant jest wartościową kartą przetargową w kontaktach "z wrogiem".

W czasie wojny szpieg także był cenny, ale jego wartość rosła wraz z możliwością zdobycia informacji. Dzięki takim konspirantom można było w umiarkowanym stopniu zapoznać się z działaniami i planami chociażby Adolfa Hitlera. 
Jedyna różnica między poprzednim stuleciem a obecnymi czasami, to ta, że wówczas szpiegów, zdrajców się zabijało. Po cichu i szybko.

Filmów i seriali o szpiegach kręci się sporo. My Polacy lubimy takie kino, oglądać i tworzyć. Na podstawie książki powstał mini serial, pod tym samym tytułem. W jednej z ról można zobaczyć aktora polskiego, idealnego do takich ról - Marcina Dorocińskiego.  
Ale nie jest to recenzja o filmie, a o książce.

Akcja dzieje się głownie w przedwojennej Warszawie. To w tym odradzającym się niczym Feniks z popiołów mieście ścierają się drogi patriotów, zachodnich wojskowych, szpiegów i zdrajców (np. Edvard Uhl).
Głównym bohaterem jest  francuski attache wojskowy- Jean-Francois Mercier. Jest on kierownikiem "siatki" szpiegowskiej. Jego podwładni mają za zadanie gromadzić informacje o poczynaniach i planach Niemców. Nadchodzącą wojnę czuć w powietrzu. Siły szpiegowskie zbierają szyki, gdyż strach przed narastającą popularnością idei Hitlera budzi niepokój. 

Mercier jest postacią ciekawą. Jest o weteranem I wojny światowej. Z klasą i arystokratycznym stylem obraca się on wśród warszawskiej socjety . To właśnie takie spotkanie stwarzają idealne warunki do nawiązywania kontaktów, werbowania współpracowników oraz do przekazywani informacji. 
Mimo swego uroku i dobrodusznego usposobienia, to kiedy idzie o słuszność założonej sprawy potrafi być sprytny, przekonujący i kłamać w żywe oczy (np. okłamuje Urla, który obawiał się, że Niemcy go zdekonspirowali).
Attache zakochuje się w Polsce - Annie Skarbek , która pracuje dla Ligi Narodów. Przyjdzie mu nie tylko dbać o sprawy zawodowe, ale i zawalczyć o miłość....
Wierzcie mi, że wiele oczekiwałam po tej powieści. Intrygują mnie takie klimaty i liczyłam, że przeczytam choćby wycinek szpiegowskiego zaplecza. 
Pozycja zaczęła się zachęcająco, gdy zwerbowany przez Meciera Url dostrzega dziwne zachowanie Niemców swoją osobą i bojąc się o swoje bezpieczeństwo, alarmuje Mercierowi, że atmosfera się zagęszcza. I od tego momentu coraz bardziej się czułam rozczarowanie. Opisy autora, jak Mercier jest gościem licznych spotkań wśród arystokracji wypadły średnio. Nie pomógł nawet wątek podróży do Belgii, gdzie Niemcy prowadzili działania na poligonie i mieli testować nowe czołgi.
Wątek miłosny także nie zachwycił mnie na tyle, by przesłonił zmarnowany potencjał części szpiegowskiej.  

Powieść zdecydowanie jest przez wydawcę przereklamowana. Niestety za mało w niej napięcia, intryg i wciągających momentów, a zdecydowanie za dużo jest zbędnych wątków obyczajowych.
Szkoda, że świetny początek zamienił się w czytelniczą klapę.

A liczyłam , że będzie inaczej....

Książka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem


piątek, 26 lipca 2013

"Zabójstwo Rogera Ackroyda" Agatha Christie

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 06:07 8 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Jan Zakrzewski
tytuł oryginału: The Murder of Roger Ackroyd
wydawnictwo: Dolnośląskie
data wydania: 20 lutego 2012
ISBN: 978-83-245-9230-2
liczba stron: 272
słowa kluczowe: Herkules Poirot, Christie, kryminał
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena:6/6

Akcja dzieje się King's Abbot. To w tym miasteczku samobójstwo popełnia pewna starsza dama. Doktor Sheppard zostaje wezwany, by stwierdzić zgon. Tergo samego dnia udaje się także w odwiedziny do innego swojego pacjenta - Rogera Ackroyda. Ten zwierza się doktorowi, że wie dlaczego owa dama, i zarazem ukochana Ackroyda popełniła samobójstwo. 

Nagle doktor Sheppard otrzymuje tajemniczy telefon i czym prędzej udaje się do rezydencji Rogera Ackroyda, by odkryć, iż ten stał się ofiarą tajemniczego zabójcy.
Tak się złożyło, że King's Abbot zamieszkał pewien niewysoki , starszy mężczyzny, który swój czas na emeryturze chciał poświęcić hodowli dyń. Doktor przybywa do niego z krewną zamordowanego - panną Florą Ackroyd. Dama prosi ów małego człowieczka o pomoc w rozwikłaniu zabójstwa wuja i zdjęciu cienia podejrzenia o dokonanie tej zbrodni z jej narzeczonego, a jednocześnie adoptowanego syna denata.
Herkules Poirot, bo to o nim mowa, od razu zabiera się do gruntowanego śledztwa...
Pomaga mu w tym doktor Sheppard....

Autorka znowu tą powieścią udowodniła swój geniusz. Akcja nie ciągnęła się w nieskończoność. Ilość bohaterów i podejrzanych w żaden sposób nie razi, gdyż każdy "zna swoje miejsce w szeregu". 
Herkules Poirot podchodzi do całej sprawy z wielką dozą spokoju, wyważenia myśli, ale także z przebiegłością , ironią oraz dużym poczuciem humoru.

Detektywowi nikt się nie oprze. Nawet lokalna policja, tak łasa na komplementy ze strony nowo przybyłego i tak rozsławionego detektywa pozwala mu na równoległe działania. Bohater, którego stworzyła Agatha Christie jest kwintesencją jej pomysłowości . Nie dziwi mnie fakt, że większość czytelników, uważa za najlepsze pozycje kryminalne, właśnie z udziałem detektywa.
 
A do tego książkę połyka się jednym tchem. Wczoraj nadałam jej status "teraz czytam" , a już dziś "przeczytane". Więc chyba wszystko jasne.

Ja miałam okazję pierwszy raz Poirota spotkać, i już wiem, że kolejny raz będzie na pewno udany. 
Ocenę daję tak wysoką, ze względu na zakończenie, które wbiło mnie w fotel. Kto by pomyślał ze zabójcą okazał się...

Książka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem

Wyjaśnić umysł. Struktura teorii neurokognitywnych

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 01:25 2 komentarze Linki do tego posta
wydawnictwo: Copernicus Center Press
data wydania: 26 marca 2013
ISBN: 9788378860143
liczba stron: 420
kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
 
Mateusz Hohol jest mężczyzną przed trzydziestką. Z wykształcenia jest kognitywistą oraz filozofem nauki. Jest członkiem Centrum Kopernika Badań   Interdyscyplinarnych i wykładowcom na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Jest również stypendystą Fundacji Johna Templetona oraz współredaktor wielu książek , autor tekstów naukowych i popularnonaukowych.

"Wyjaśnić umysł", jak wskazuje tytuł ma dotyczy badań nad dziedziną jaką jest neuronauka poznawacza. 
Jest to dziedzina bardzo trudna i wymagająca ogromnej wiedzy oraz zaangażowania i jestem pod wielkim wrażeniem, jak człowiek, który ma zaledwie 27 lat mógł napisać tak wciągającą  , unikatową, wybitną i fachową literaturę. 

Autor w swojej popularnonaukowej publikacji próbuje wyjaśnić jaki wpływ na wyjaśnienie zagadek funkcjonowanie ludzkiego mózgu miały liczne badania , teorie i doświadczenia dwóch dekad neuronauki.
Wyjaśnia takie pojęcia jak : neuroobrazowanie, pojęcie dysfunkcji poznawczej , które powstają w wyniku uszkodzenia mózgu.
Wiekszą cześć książki Mateusz Hohol poświęca skomplikowanym doświadczeniom behawioralnych.
Autor zadaje liczne pytania dotyczące jednolitości teorii neurokognitywnej. Ale nei tylko pyta, ale także próbuje sformułować na nie odpowiedzi.

Książka jest podzielona na siedem rozdziałów. Każdy z  nich zaczyna się od założeń danej teorii, by następnie autor rozwijał zagadnienie.

Jakiś czas temu opisywałam wam moje wrażenia po lekturze Michała Hellera "Filozofia przypadku" . Mateusz Hohol odnosi się do osiągnięć tego wybitnego naukowca. . Jednym z rozdziałów Mateusz Hohol pokazuje różnice oraz podobieństwa pomiędzy teorią Michała Hellera oraz tworzącą się koncepcją filozofii w neuronauce. 
Podobieństw autor odkrywa trzy " wpływ idei filozoficznych na powstanie i ewolucję teorii naukowych, teorie empiryczne, oraz niektóre wspólne refleksję na temat nauki empirycznej.

Język , którym pisze Mateusz Hohol jest typowo naukowy, ale trzeba pamiętać, ze nauka , która zajmuje się badaniem natury, konstrukcji oraz funkcjonowania ludzkiego umysłu nie są proste, a wręcz skomplikowane. 
Dlatego uważam , ze jest to pozycja fachowa i jest skierowana dla studentów, zainteresowanych, naukowców.

Za książkę dziękuję Pani Agnieszcze z Merlin.pl

Książka bierze udział w wyzwaniu :Polacy nie gęsi
                                                     Nie tylko literatura piękna

czwartek, 25 lipca 2013

Na koniec lipca.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:07 12 komentarze Linki do tego posta

Lipiec chyli się ku końcowi. Lato, a tym samym słodkie lenistwo niedługo się skończy. Więc trzeba korzystać:)

"Grób w górach" Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 07:27 4 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Alicja Rosenau
tytuł oryginału: Fjällgraven
seria/cykl wydawniczy: Sebastian Bergman tom 3, Czarna Seria
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: 3 lipca 2013
ISBN: 9788375546675
liczba stron: 496
słowa kluczowe: literatura szwedzka, Sebastian Bergman
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 5-/6

"Grób w górach" to już trzecia część z serii o pracy psychologa i specjalisty od seryjnych zabójstw Sebastianem Bergmanem. 
Mam za sobą dwie, czyli drugą cześć "Uczeń" i tę. Przede mną do nadrobienia pierwsza , którą mam nadzieję w najbliższym czasie przeczytać.

"Grób w górach" jest autorstwa duetu : Michaela Hjortha oraz Hansa Rosenfelda.
Michael Hjorth jest scenarzystą i jednym z założycieli firmy produkcyjnej Tre vanner. Był także producentem wielu filmów pełnometrażowych.
Natomiast Hans Rosenfeld zajmował się pisaniem scenariuszy, a także dziennikarstwem telewizyjnym i radiowym. W latach 2003-2005 był szefem działu rozrywki szwedzkiej telewizji SVT.

Tym razem Sebastian Bergman, policyjny profiler i psycholog udaje się do Jamtlandii. Tam podczas incydentu wspinaczkowego dwie młode dziewczyny trafiają ma znalezisko, którego nimi wstrząsnęło. Trafiły one na ludzkie zwłoki. Lecz odkrycie jest jeszcze bardziej makabryczne. Okazuje się, że zwłok jest więcej....

Autorzy zaczynają książkę od intrygującego momentu, kiedy kobieta- seryjny zabójca skrada się do chatki w górach, by tam wykonać swoją robotę. Gdy ofiara pada martwa, okazuje się, że są w chatce również dzieci...
Następnie czytelnik zostaje "przerzucony" do sypialni, gdzie główny bohater, Sebastian budzi się po upojnej nocy z nowo poznaną kobietą. Następnie poznajemy kolejnych bohaterów i fakty.

Trochę czułam się przytłoczona taką ilością wątków i bohaterów , by około 80- strony "poczuć się jak w domu". Mam poczucie, że ten zabieg - nagromadzenia informacji z początkiem rozwijającej się fabuły może być irytujący , do momentu, gdy elementy układanki zaczną się układać.

Ciekawym punkcikiem w całej tej zagadce jest sytuacja emigrantów z krajów arabskich. Jedną z bohaterek jest Muzułmanka, która wraz z dwójką dzieci otrzymuje pozwolenie na pobyt w Szwecji, ale po tym, jak jej mąż w dziwnych okolicznościach znika. Kobiecie próbuje pomóc dziennikarz. Ale czy mąż kobiety opuścił ją , by ta mogła zostać bezpieczna w Szwecji? A może stało się coś strasznego i on nie żyję?

Wątków jest wiele. To dobrze i źle. Dobrze, bo w ten sposób czytelnik ma szerokie "spojrzenie" na całą sprawę. Źle, gdyż trzeba miejscami wytężyć siły, by zakuwać , zakombinować , połączyć fakty.
Styl pisarzy odbiera od charakterystycznego dla innych mnie znanych szwedzkich twórców literatury kryminalnej.
Myślę, że wynika , to z ich profesji poza pisaniem. Trzeba pamiętać, że są oni bliżej związani ze światem showbiznesu, a niżeli sądów, jednostek policji itp.
To widać,a  miejscami bardzo. Ale to nie umniejsza faktu, że książka wciąga, intryguje i jest inna.

Sebastian Bergman także jest samotnym, lekko zagubionym policjantem. Trudno mu jest się pogodzić, że jego córka wyjeżdża do USA, by tam pracować w FBI. Mężczyzna nie jest twardzielem, a jest bardziej stworzony na faceta, który po pierwszej nocy z ledwo poznaną kobietą czuje się speszony całą sytuacją, albo , gdy w myślach próbuje by zapanować nad swoją nadopiekuńczością względem dorosłej córki.

Przyzwyczajona , do szablonowych ram szwedzkiego kryminału, ta była miłą odmianą. Ciekawe, czy i wam , by przypadła do gustu?

Książkę otrzymałam od CZARNEJ OWCY


Książka bierze udział w wyzwaniu Z literą w tle


wtorek, 23 lipca 2013

"Bezcenny" Zygmunt Miłoszewski

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 03:40 5 komentarze Linki do tego posta

wydawnictwo: W.A.B.
data wydania: 26 czerwca 2013
ISBN: 9788377478882
liczba stron: 496
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 5-/6

"Cudze chwalicie, swego nie znacie"- mówi przysłowie. 

Zygmunta Miłoszewskiego poznałam przy okazji spotkania z czterdziestoletnim, lekko zdezelowanym prokuratorem Szackim, który w Sandomierzu , zmaga się z rozwiązaniem zagadkowej śmierci dokonanym nożem do uboju rytualnego.

Już wtedy , wiedziałam, że Miłoszewski zadziwi czytelnika nie tylko w Polsce , ale i na świecie. "Ziarno prawdy" jest to druga część o prokuratorze Szackim i prawa do książki zostały sprzedane zagranicznemu wydawcy. Wcześniejsza powieść o Szackim to "Uwikłanie"

Ale powracając do powieści "Bezcenny". 

W czasie II wojny światowej zostają skonfiskowane dzieła malarskie. Po wojnie do kraju zaczyna się sprowadzać skradzione dzieła stuki. Jednak nie wszystkie wrócą "do domu". Poza granicami naszego kraju pozostaje jedno z najcenniejszych dzieł - "Portret Młodzieńca" Rafaela Santi

Dr. Zofia Lorentz jest historykiem i pracownikiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. "Porusza" ona niebo i ziemie, by "Portret młodzieńca"  został nam oddany. Jednak wszystkie kroki dyplomatyczne spełzają na niczym. Efektywności w tym temacie od Zofii Lorentz wymaga premier. Dr Lorentz wpada na pomysł , by ukraść  obraz.
Kompletuje ona zespół, który składa się z cynicznego, młodego marszanda (sprzedawca dzieł), byłego komandosa służb RP, oraz na potrzeby sprawy , wyciągnięta z więzienia słynna złodziejka dzieł sztuki....

Powieść przypomina trochę film z Seanem Connerym oraz Katherine Zeta-Jones. Pisarz oprócz wątku kryminalno-sensacyjnego skupia uwagę na temat malarstwa impresjonistycznego. Pokazuje mechanizmy działania, gromadzenia, konfiskaty, kradzieży i przechowywania dzieł sztuki w czasie wojny oraz jej obecne znaczenie dla kultury.
Jak podkreśla sam pisarz, że jeśli zabiera się do pisania, to zawsze przygotowuje się skrupulatnie do powziętego tematu. W tym przypadku widać, że Miłoszewski bardzo dokładnie i rzetelnie analizował gromadzone materiały na temat malarstwa.

Powieść od pierwszych stron zapowiada niesamowity rozmach akcji. Mamy akcję ratowania ludzi w kolejce linowej na Kasprowym Wierchu. A  wspinaczki, wybuchy, pościgi są na porządku dziennym .
Akcja goni akcję. Czytelnikowi została także zafundowana całkiem spora dawka humoru i sarkazmu odzwierciedlająca obecną sytuację polityczną.

Uśmiałam się w momencie, gdy dr Lorentz zostaje wezwana na dywanik do premiera. 

"Proszę się zastanowić, czy nie chciałaby pani pracować w kancelarii. W radzie sekretarza stanu. Limuzyna , służbowy apartament, dodatki, rodzinę tez gdzieś zatrudnimy. Chętnie bym panią poszczuł czasami na opozycje"

Łatwo się domyślić kim jest owy premier.. A już wzmianki, że , gdy ekipa Lorentz zmaga się z zagrożeniem własnego życia, to premier, jak co tydzień, prywatnym samolotem leci do żony do Sopotu, to obnaża już wszystko.

Ten zabieg, wprowadzenia wątku politycznego jest krokiem zamierzonym. I nie tylko ze względu humorystycznego, ale samego stosunku pisarza do obecnych władz, do ich sposobu kształtowania, dbania i rozwijania poczucia kultury wśród obywateli.

Książka ma pewną wadę, która z każdą stroną może stać się walorem tej pozycji. Mam na myśli od samego początku autor wprowadza ogrom bohaterów, które powodują pewien chaos i nieład w fabule.

Jest jedno miejsce, które w tej powieści jest szczególnie, wręcz mistycznie opisane. Jest to schronisko na Kalatówkach.  Czułam, że jest to miejsce szczególnie bliskie autorowi, gdyż opisał je czule i pieczołowicie.

Choć wątek kryminalny wybija się na pierwszy plan, to wiele dzieje się również w sferze psychologiczno-obyczajowej. Bohaterowie czasami zachowują się w sposób młodzieńczy i odbierający od stereotypu dojrzałości. 
Pisarz w książce zamieścił odniesienia do młodzieżowego stylu np. teksty piosenek Eweliny Lisowskiej, oraz wspomniał o jednym z moich ulubionych pisarzy - Lee Childzie. 

Książka jest napisana z rozmachem. Na jej podstawie można by nakręcić niezły film akcji, z rozpiętością akcji w przestrzeni i czasie. Choć przypuszczam, że polska filmografia nie jest gotowa na taką ekranizacje, ze względu na wymagane fundusze , by oddać realizm powieści.  

Widać, że polski kryminał ma się całkiem niezłe i warto go poznać. Nie tylko Skandynawie potrafią pisać. Być może Polacy robią to zdecydowanie lepiej. Czyli w sposób bardzo elokwentny i napisany piękną polszczyzną.

Polecam serdecznie.

Książka bierze udział w wyzwaniu Polacy nie gęsi

Za książkę dziękuję Merlin.pl

niedziela, 21 lipca 2013

"W świecie wiatru i wierzb. Wyznania chińskiej kurtyzany" Miao Sing.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:35 7 komentarze Linki do tego posta
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 20 czerwca 2012
ISBN: 9788377996003
liczba stron: 288
kategoria: Literatura piękna
ocena: 5+/6
Słowo kurtyzana (po włosku cortegiana, z francuskiego courtisane) oznaczało właściwie damę dworu. Jako „kobieta lekkich obyczajów” termin kurtyzana zaczął funkcjonować dopiero w Odrodzeniu. Kurtyzany to prostytutki spędzające życie w wielkim świecie pozostające na utrzymaniu możnych kochanków*
To owa kurtyzana jest narratorką i główną postacią powieści "Wyznania chińskiej kurtyzany". Dong Mei- czyli Zimowa Śliwa , jest już kobietą w podeszłym wieku. Mieszka w Londynie i tu przy filiżance chińskiej herbaty opowiada swojej młodszej koleżance Forsycji, swoje koleje losu.

Dong Mei , jako piąta córka (a byli także synowie) z powodu nędzy, która nagle spadła na dom rodzinny, jako 14-latka zostaje sprzedana do domu publicznego. Jako dziewica jest dla "czcigodnej mateczki" cennym nabytkiem. Pojawia się trzech kandydatów, by "wkraść się do groty". Najwyższą ofertę płaci podstarzały Chińczyk, który w późniejszym okresie przyjmie dziewczynę pod swój dach, gdy ta będzie musiała uciekać, po śmierci swojego młodego kochanka, który zginął z rąk japońskich oficerów. 
Następnie Dong Mei trafia do domu publicznego, gdzie zostaje poddana nauce sztuki miłosnej. Tu także doznaje homoseksualnych rozkoszy , ze swoimi "siostrzyczkami".
Po spotkaniu swojego brata Pieska wdaje się w konspiracyjne działania przeciwko okupantom- Japończykom. 
Gdy czas wojennej pożogi mija musi się ona zmierzyć z nadchodzącą ideą komunizmu. Kurtyzany zostają pozbawione miejsc pracy i masowo zmuszane do nauki zawodów, które ku chwale ojczyzny mają czynić.
Kurtyzana zmuszana jest, by uczyła się szyć, a następnie zostaje nauczycielką...
Ale czy profesja kurtyzany odchodzi w cień? Czy bohaterka za nią nie tęskni?

 Dong Mei jest dziewczyną młodą i choć z pozoru niewinną i nieśmiałą , to począwszy od "nocy poślubnej" , czyli inicjacji seksualnej, budzi się w niej erotyczny ogień.

Bohaterka z każdym kolejnym aktem staje się coraz bardziej rozbudzona seksualne. Praca staje się jej hobby, a nawet nieustającą potrzebą.
Jest na tyle inteligenta, że rozumie pozycje mężczyzny w społeczeństwie, a nawet pochwala, że chiński mąż musi mieć wiele żona. A , żeby swych żon nie obciążać, musi on regenerować siły witalne z kurtyzaną.

Sztuka miłośna staje się jej orężem do "bitew" z zamożnymi klientami. Jej niezwykła uroda i talent uwodzicielki sprawia, że mało który jegomość może nie ulec jej wdziękom.
Kurtyzana uwielbia seks. Nie wstydzi się swej profesji, a nawet ze względu na nią traktuje innych z pogardą.

Książkę czyta się wyśmienicie, głównie dzięki stylowi i językowi wypowiedzi. Kobieta używa wykwintnego, pełnego metafor i upiększeń języka. Zbliżenia są opisane w sposób barwny, fantazyjny np. bitwa, różdżka,  grota, kraina deszczu, wioślarze itp.
Do tego różnorodność kochanków sprawia, że lektura nabiera tempa i nie nudzi.

Mimo tego, że Dong Mei i jej "praca" wiodą prym , to pisarka przedstawia czytelnikowi kawałek chińskiej historii XX wieku. Są tu wzmianki o napaści Japończyków na Chiny, okrutne egzekucje, początki komunizmu i zmiany w obyczajowości, które się z tym wiązały.

Jest to erotyk w najdelikatniejszym wydaniu , z domieszką humoru.
Powieść jest naprawdę dobrze napisana i polecam ją każdemu, gdyż miło się udać w świat chińskiej erotyki i odpocząć od "greyowych pozycji"

Pozdrawiam

Książka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem

*wikipedia.pl

sobota, 20 lipca 2013

Spóźnione podsumowanie czerwca 2013.

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:00 16 komentarze Linki do tego posta






, (str.444)
2.NIeczysta - Megan Hart (str.496)
3.Blondynka w Tanzanii - Beata Pawlikowska (str.93)
4.Ogród cieni - Virginia C. Andrews (str.320)
5.Żona potwora- Jacques Expert (str.286)
6.Chuliganka - Izabela Jung (str.288)
7.Księka związków, podrywu i seksu dla mężczyzn - Krzysztof Król (str.336)
8.Zaklinaczka dzieci - Tracy Hogg (str.408)
9.Dominikana (str.240)
10.Rzeźniczka z Małej Birmy - Hakan Nesser (str.376)
11.Karaibska tajemnica - Agatha Christie (str.224)
12.Stambuł - (str.272)
13.Co się dzieje w mojej głowie - Robert Wilson (str.92)
14.Chemia łęz - Peter Carey (str.352)
15.Miami i Floryda -Mark Miller (str. 272)
16.Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - (str.144)
17. Taniec szczęśliwych cienie-Alice Munro (str.352)
18.Drogie życie - Alice Munro (str.408)
19.Romans z Turcją - Joy Stocke (str.288)
20.Wbrew zasadom- Samantha Young (str.424)
21.Tajlandia (str.400)
22.Kruchość jutra- Ewa Bauer (str.192)
23.Kłamca - Tomasz Białkowski (str.256)
24.Czasami warto umrzeć - Lee Child (str.462)
25.Agnes Grey - Anne Bronte (str.240)
26.Czy wiesz, co jesz?- Kasia Bosacka (str.248)

Przeczytałam 26 książek
Strony przeczytane  8289
Co dziennie daje 276

To by było na tyle.

"Uchodźcy wojenni i polscy żołnierze internowani na Litwie w czasie II wojny światowej" Gintautas Surgailis

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 01:56 2 komentarze Linki do tego posta
tłumaczenie: Bartłomiej Kowal
wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
data wydania: 24 maja 2013
ISBN: 9788362329854
liczba stron: 300
kategoria: historia
ocena: 5+/6
 Płk dr Gintautas Surgailis urodzony 25 marca 1956 we wsi Šeimyniškiai w rejonie uciańskim na Litwie. W 1979 r. ukończył studia na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Wileńskiego. Doktor nauk humanistycznych, głównym obszarem badań naukowych jest historia litewskich sił zbrojnych. Autor 8 monografii, 32 artykułów naukowych oraz ponad 140 popularnonaukowych. Od 1992 r. do dziś redaktor naukowy poświęconego historii litewskiej wojskowości czasopisma naukowego "Karo archyvas". Podpułkownik rezerwy, obecnie dyrektor Instytutu Nauk Wojskowych Litewskiej Akademii Wojskowej im. gen. Jonasa Žemaitisa
Ten wybitny wojskowy postanowił napisać trudną i bolesną , ale i miejscami ciepłą i niosącą optymizm relację Litwin-Polak w latach II wojny światowej. Zebranie materiałów do stworzenia tej publikacji nie było łatwo, gdyż jak wiadomo czas wojny, dla zachowania dobrego stanu różnorodnej dokumentacji był okrutny. Działania wojenne, emigracja ludności, konfiskaty itp. były codzienną rzeczywistością uciekinierów z Polski, jak i Litwinów.

Teraz , gdy Europa cieszy się upragnionym pokojem, to mogłoby się wydawać, że informacje, listy, spisane wspomnienia i wszelkie ocalałe dokumenty, będą łatwo dostępne i przyniosą, tak bardzo oczekiwanych odpowiedzi na narastające pytania. Jednak tak nie jest. Instytucje, które w swoich zasobach mają owe dokumenty, nie są skłonne je tak ujawniać. 
Dlatego każda publikacja, którą uda się opublikować i zawiera prawdę historyczną jest bezcenna.
"Uchodźcy wojenni i polscy żołnierze internowani na Litwie w czasie  II wojny światowej" sa napisane najbardziej rzetelnie , jak tylko można. Widać , że autor musiał "nieźle się nachodzić" , dla zdobycia materiałów.

Z książki dowiemy się, jak zaraz po rozpoczęciu napaści na ziemie polskie przez III Rzesze, tysiące Polaków, ale i Żydów uciekało z kraju , w stronę swojego wschodniego przyjaciela Litwy.  Z początku Litwini starali się pomagać uchodźcom , jak tylko byli w stanie. Jednakże z czasem liczba polskich uciekinierów była tak duża, że Litwińskie władze nie były w stanie nad wszystkim zapanować. 
Odbywały się obowiązkowe rejestracje uchodźców. Żydowskie organizacje próbowały ściągnąć swoich obywateli do Izraela. Do zorganizowania pomocy humanitarnej przyłączyły się rozproszone na całym świecie jednostki Czerwonego Krzyża. Np. z USA napływały tysiące dolarów, lecz potrzeby stale rosły. 

Choć Litwini próbowali pomóc, to garstka Polaków odrzucała te chęć, a nawet podżegała i rozpowszechniała filozofię antylitewską. Polacy wciąż mieli w pamięci, jak oderwano od polskich ziem Wileńszczyznę i nie umieli się z tym pochodzić.
Ale Litwini także mieli "coś za uszami". Zwrócili się oni do władz niemieckich, o zainterweniowanie , by cześć Polaków niemieckiego pochodzenia mogli wrócić do kraju...

Był to trudny czas. Każdy chciał przeżyć, bojąc się, że wojna i jego dopadnie. Książka jest wzbogacona o liczne, stare fotografię przywódców, wojskowych i zwykłej społeczności. Jest tu chronologiczne podejście do tematu z opisami wojennego świata.

Na okładce wydawca napisał "Litwa i Polska. Drogi obu tych państw i narodów krzyżują się od stuleci, dlatego nie ma Litwina, który był by obojętny wobec Polaków, i nie ma Polaka, który był by obojętny wobec Litwinów. Zapewne najgorszym okresem w relacjach pomiędzy oboma narodami było trzecie i czwarte dziesięciolecie XX wieku."
Nie mogę zgodzić się z tym faktem. Gdyż mimo, że czasy wojny minęły, to niestety, ale Polacy i Litwini , na ziemiach litewskich nie są braćmi, nie pamiętają o wspólnych kolejach losu.  
Teraz Litwini tępią polskość w swoim kraju. A my nie potrafimy temu zaradzić.
 Polacy na Litwie od lat borykają się ze skomplikowaną kwestią podwójnego nazewnictwa ulic i miejscowości tam, gdzie zwarcie mieszka mniejszość polska, problemy oświaty polskiej na Litwie i pisowni polskich nazwisk w litewskich dokumentach, zwrotu ziemi na Wileńszczyźnie, której prawowitymi właścicielami byli w większości Polacy.
Tak więc wojny terytorialnej nie ma, ale wojna polityczna trwa. Być może jest to temat na kolejną książkę, o relacjach naszego kraju z sąsiadami, o wiecznych urazach i braku zrozumienia i wybaczenia. 

Książka bierze udział w wyzwaniach Pod hasłem 
                                                        Nie tylko literatura piękna

piątek, 19 lipca 2013

"Nie trać nadziei " Mary Higgins Clark

Autor: AGNIESZKA DORSZ o 11:35 3 komentarze Linki do tego posta

tłumaczenie: Agnieszka Barbara Ciepłowska
tytuł oryginału: The Second Time Around
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 17 lutego 2004
ISBN: 8373376194
liczba stron: 224
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
ocena: 3+/6

Po raz kolejny na moim blogu zawitała powieść amerykańskiej pisarki - Mary Higgins Clark. Tym razem wypadła ciut gorzej niż poprzednia, recenzowana przeze mnie pozycja. Ale o tym za chwilkę.

Właściciel koncernu farmaceutycznego - Nicholas Spencer ulega wypadkowi. Samolot, którym podróżuje rozbija się w okolicach wybrzeży Portoryko. Ciała jednak nie zdołało się odnaleźć. Po wypadku okazuje się, że firma farmaceutyczna stoi nad finansową przepaścią, i grozi jej bankructwo. Ludzie, którzy zakupili akcje spółki tracą wszystko, a warto wspomnieć, że są to ludzie chorzy lub krewni chorych osób. 
Gen- Stone zajmowała się badaniami nad lekiem i szczepionkami na występowanie nowotworom. Wraz ze śmiercią Spencera, wszystko się  wali, a Nicholas zostaje oskarżony o defraudację zasobów pieniężnych firmy.

Wśród osób , które są znały i są w kręgu zainteresowań dalszych losów firmy jest Marcia DeCarlo, zatrudniona w "Wall Street Weekly". Jej znajomość z Nicholasem była sporadyczna, aczkolwiek byli oni spokrewnieni.
Żona Spencera jest pasierbicą matki Marcii. Panie nie pałają do siebie sympatią, ani zaufaniem. Jednak, gdy wdowa ulega wypadkowi prosi Marcie, by ta pomogła jej udowodnić, że Nicholas nie sfabrykował swojego zgonu i nie zniknął z pieniędzmi akcjonariuszy.....

Książka ma ciekawy zalążek fabuły. Lecz takie tematy często są często poruszane w  filmach kryminalnych. Zagubiona żona , która nie może uwierzyć w śmierć i winę męża. I dziennikarka, która drąży temat, by odkryć prawdę, czy "zmarły" żyję i opala się w ciepłych krajach, a może ktoś go wrobił.

Mary Higgins Clark ma coś w sobie, co przyciąga i odpycha jednocześnie. Odpychające są dla mnie rozciągane początki. Zanim wkręcę się w całą historię, to kilkukrotnie mam ochotę odłożyć książkę. Ale wiem, że pisarka twardo trzyma się schematu taki sobie początek- ciekawe zakończenie. 
Nie winie jej za to, choć miło by mi było, gdybym powieść zafascynowała mnie od pierwszej strony i nie dała spać po nocach. 
Ale taki urok pisarki i być może przy kolejnej lekturze pisarka mnie pozytywnie zaskoczy.

Książka bierze udział w wyzwaniu Z literą w tle
 

    Figlarne czytanie Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review